Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#blackpillKontrowersyjne

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Powiem wam coś brutalnego

Mam 30 lat. AI i apki oceniały mój ryj na 7.5/10 (i obniżały ocenę za "brak uśmiechu", bo mam na fotach ryj jakby mi ktoś nagrobkiem robił zdj, w realu uśmiecham się sporo), sylwetkę/formę bez koszulki na 8.5/10 (ćwiczę regularnie na siłowni od lat i trzymam dietę, jestem dobrze zbudowany i mam dość niski body fat).

Dodatkowo mam social skill 10/10, bo jestem 7 lat w sprzedaży w tym większość w B2B. Nawiązywanie znajomości czy jej rozwijanie przychodzi mi lekko. Ogólnie ludzie mnie na ogół naprawdę lubią, a co bardziej bekowe - szybko mi ufają, c⁎⁎j wie czemu xD No i poza tym za małolata uczęszczałem na terapię (hormony zadziałały na psychę mocno) i trudne rozmowy, rozmowy o problemach, wyjaśnianie czegoś w 4 oczy - easy

Jestem też bardzo pewny siebie jeśli chodzi o "konfrontacje" jakiekolwiek, bo przez lata trenowałem sporty walki.

Poza tym, osoby ekstrawertyczne i wrażliwe emocjonalnie mówiły mi, że "mam to coś", albo "mam coś co przyciąga" (3 os w ostatni rok).

Ogólnie k⁎⁎wa serio mam się za co cenić, bo rzadko to robię, więc wypluję wam to tutaj.

I wiecie co? xD Gówno hehe.
**
Jak randkowałem ostatnie 2 lata, to:**

1. Albo typiara chce się tylko r⁎⁎⁎ać

2. Albo chce situationship żeby podbudować sobie ego i zapełnić sobie czas i nigdy nie wchodzi w poważny związek

Czas na poważne relacje już minął. Kto do 25 roku życia nie znalazł sobie kobiety na całe życie, ten trąba, jest w piździe i elo :D

Dlaczego? Bo jak w miarę ładna i kumata typiara w wieku powiedzmy 23-28 (mój target) jest singielką i to nie "świeżą" (np rozstanie pół roku do max rok temu), to po prostu jest przyjebana i praktykuje hedonizm i konsumpcjonizm, opcjonalnie straumatyzowana po poprzednich związkach. Te normalne już są zajęte.

Aaa, no i zostają jeszcze samotne matki i desperatki +/- 30 lat, które się obudziły z ręką w nocniku, bo na takie coś też się natknąłem.

Na koniec powiem wam, że laski z którymi się spotykałem w ostatnich 2 latach były naprawdę z dobrej półki, ale żadna nie była życiowo ogarnięta, a każda z grupy wiekowej wyżej wymienionej.

Powodzenia tam Panowie i miłego XD

Fenomen0piorunów

@Lopez_ rzadko się wypowiadam w takich tematach ale tu pozwolę sobie na zdanie które możesz uznać za brutalne.
Kto wybrzydza ten nie..ucha.
A tak naprawdę musisz uświadomić sobie że znalezienie ideału w tym wieku jest trudne ponieważ masz już jakieś doświadczenie, wiesz co chces, wiesz czego nie chcesz a jednocześnie brak ci chęci na walkę o związek.
Może to być spowodowane tym że jak byliśmy młodsi to było „łatwej”, szybkie motylki w brzuchu, większa wiara „że będzie dobrze” i brak balastu doświadczenia.
I powinieneś przyjąć że teraz druga strona ma takie samo doświadczenie, te samą wiarę w „miłość od pierwszego spojrzenia”.
Otóż urwa nie! Teraz to walka z dwóch stron o to ile z siebie dać żeby nie wyjść na zero lub nie wyjść na minus. O to że motylki w brzuchu łatwo zaspokoić jedną albo dwiema nocami. Albo FWB dla wygody.
Życzę Ci dużo wytrwałości, będzie potrzebna ale się opłaci przy odrobinie szczęścia.

Fanatyk2piorunów

Sraken pierdaken, w każdym wieku da się znaleźć, choć pewnie z wiekiem co raz trudniej, bo mało co zostaje na rynku (wiadomo co zostaje, unikaty, i to się tyczy obu płci). Ja też myślałem że nie znajdę sobie, ale udało mi się znaleźć miejsce, gdzie będą ludzie z podobnym mindsetem i tam akurat znalazłem se babe i jest fajnie.

Według mnie jeśli twoje życie kręci się wokół szachów, to musisz szukać drugiej połówki w klubie szachowym, jeśli twoje życie kręci się wokół piłki nożnej, szukaj może gdzieś na meczu. Nic tak nie łączy ludzi jak wspólne pasje i zajawki (nie wierz w przeciwieństwa, to działa na chwilę i na zasadzie ciekawości - po czasie te różnice zaczynają męczyć).

Moje życie kręci się wokół muzyki i swoją kobietę znalazłem na Woodstocku. Właściwie podobny gust muzyczny to był najważniejszy mój punkt w szukaniu drugiej połówki, bo jednak raz że nie byłbym w stanie chodzić na koncerty disco polo ani rapowe, a dwa mindset ludzi którzy to lubią są jacyś... Nie dla mnie.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Ogólnie bekowe jest to, że po Litewce ludzie tak płacza i szukają drugiego dna, tylko dlatego, że:

-był dobrze zbudowany, przystojny i jednocześnie miły i kulturalny

-pomagał zwierzętom

K⁎⁎wa serio xD Czasami wystarczy dobrze wyglądac, się uśmiechać, być miłym w kraju, gdzie boomerstwo by się nawzajem utopiło w łyżce wody i obrzuca gównem i to już wystarczy.

Sam wiem po sobie, bo pracuję w handlu i jak mam taką Anetkę 35-40 lat na spotkaniu, to często zapamiętuje nawet nie tyle co mówiłem, ale jak się prezentowałem (jak się uśmiecham jak mówię, to czasem to lepszy argument niż sam produkt) i to jest najłatwiejszy typ klienta. Tak samo jak trafię na typa, co jest ekstrawertykiem, to mnie od razu kocha i by ze mną wódy się napił jakbym zaproponował po krótkim czasie współpracy.

Ale teraz hipotetycznie Litewka byłby chudym szczurem 170 cm wzrostu z krzywym zgryzem i gorszym mówcą, to jakby umarł, to mógłby nawet pomagać za życia 2x tyle zwierzetom i by było takie "meh" xD

GURU11piorunów

OMG jak Ty pierdolisz czasami to szkoda gadać xD

W zły sposób porównujesz się do lepszych od siebie, przemyśl to.

Gwiazdor2piorunów

@Lopez_ o stary ale Ty musisz miec kompleksy wobec siebie xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Bardzo przejmowałem się tym, że mam zakola, bo ogólnie zawsze miałem gęste włosy, z ryja nie jestme najgorszy, ale to odbiera uroku, tym bardziej, że nie mam gęstego zarostu. Zakrywam jeszce jakoś dłuższą górą, rozczesuje, rozczochram i jest ok. Ale zacząłem zwracać uwagę na rówieśników i przyglądać się chłopom i kurła co trzeci to zakolak xD Nie wiem czy to kwestia chemii, żywności? A może kiedyś nie zwracało się tak na to uwagi, a dziś jest chory świat perfekcjonizmu i social mediów?

Ogólnie zacząłem wcierki na brodę, bo dają super efekty, w sensie minoxidyl 5 %. Do tego na głowę też i wleci finjuve (finasteryd, ale w sprayu, więc dużo niweluje efekty uboczne, a fajnie działa, mojej mamy młodszy kolega w pracy sobie wyhodował tak włosy na zakolach).

Trochę mnie to rozpierdala, że jestem singlem, a z łba mi ubywa, chociaż sylwetka z roku na rok coraz lepsza, ale jakoś odbiera mi to pewność siebie.

Fanatyk5piorunów

Jedyni ludzie którzy mają problem z twoimi zakolami to inni faceci. Kobiety zwykle mają to w d⁎⁎ie.

Zapewne słyszałeś kiedyś że kobiety głównie się stroją i malują dla innych kobiet - żeby się porównywać xd. Jak faceci maniakalnie robią coś ze swoimi zakolami to też to robią dla innych facetów xddd

Gruba ryba6piorunów

Jak ci to przeszkadza to jest proste wyjście 😉

Pokaż więcej komentarzy (13)

Sum

w Blackpill

1piorunów

Dosyć zabawne. 😁

Trochę trochę #pieklomezczyzn trochę #blackpill

https://youtu.be/Q9xBUBX26wg

Fenomen0piorunów

a trochę bullshit. Możesz napisać w skrócie o czym to jest jak już wrzucasz? Nie chce mi sie tracić czas na rozgryzanie jakiejś nawiedzonej baby z YT

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Rozkminy

6piorunów

Czy wpisy blackpillowe są akceptowane na hejto?

Nic wulgarnego, bardziej jako ciekawostki.

Mam kolekcje zbieraną latami (z wielu źródeł).

Jakby ktoś był zainteresowany to mógłbym regularnie coś dorzucać.

#blackpill

Gruba ryba8piorunów

@Majestic12 cała „psychologia ewolucyjna” próbuje sprawdzić losowy mechanizm selekcji naturalnej do implikacji logicznej, co z założenia sprawia, ze nie mówi o psychologii, tylko usprawiedliwia swoją teorie historyjkami z d⁎⁎y.

Pisać możesz, ale musisz się liczyć z tym ze to nie Wykop i raczej nikt nie będzie klepał po pleckach.

Osobistość5piorunów

Dołączę do osób, które mówią "nie".
Żaden ewolucjonizm, żadne darwinizmy, tylko sobie banda 4chanowców znalazła narracje, dlaczego im w życiu nie wyszło (spoiler: bo loszki to kuhwy a oni są niewinnymi ofiarami)

Pokaż więcej komentarzy (52)

Autorytet

w Hydepark

3piorunów

Głośne rozstanie

Na twitterze jest dość głośno z powodu rozstania dwójki popularnych, zagranicznych streamerów Kyedae i TenZ. Byli ze sobą od 7 lat, byli zaręczeni i choć miało to być rozstanie za ich wspólną decyzją to według plotek Kyedae miała go zdradzić. Cała sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że Kyedae miała wcześniej białaczkę i TenZ silnie ją w tym czasie wspierał. W praktyce rozeszli się gdy tylko ona poczuła się lepiej oraz zyskała na popularności i to tuż przed walentynkami.

Ogólnie nie chce się tu doszukiwać winy jej czy jego. Raczej widzę w tym dowód, że nie ma czegoś takiego jak gwarantowany, szczęśliwy związek. W filmach tego typu sytuacje jak ta z białaczką zapewniają silną i stabilną relacje, ale rzeczywistość łatwo weryfikuje takie rzeczy. Romantyzm opiera się w dużej mierze na iluzjach wytworzonych przez popkulturę.

#przegryw #twitter #twitch #zwiazki #blackpill

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Moim największym szczęściem i nieszczęściem w życiu jest to, że wychowałem się w katolickiej i konserwatywnej rodzinie. Choć konserwatywnej (czasem nawet bardzo), ale nie politycznie (rodzice zawsze głosowali na liberałów lub liberałów o zabarwieniu konserwatywnym, czyli taka stara Platforma) i katolickiej, to jednak antyrydzykowej i antymoherowej. Takiej wiecie, "Jak Pan Jezus powiedział". Choć łatwo nie było, bo mój ojciec to turbo ciężki typ.

Dali mi naprawdę dobre wzorce we wczesnym dzieciństwie i wczesnym dojrzewaniu (potem zaczeli mieć swoje problemy, ale nie o tym). Z nauk katolickich wyciągnąłem tyko te pozytywne rzeczy. Zawsze jestem pierwszy do pomocy, ciężko mi odmówić jak ktoś prosi mnie o jedzenie. Parafia, przy której dorastałem, cieszyła się niesamowitą renomą na tamten czas, a księdzem w tamtym czasie był gość, który żył tą parafią. Uwielbiał spędzać czas z całymi rodzinami. Może dlatego tak łatwo przychodzi mi bronienie tego środowiska.

Wiecie co mnie wkurwia? Za c⁎⁎ja nie potrafię patrzeć w 100 % na swoje korzyści ani czerpać przyjemność z zachcianek. Nie potrafię robić też rzeczy, które wpojono mi jako niemoralne.


Mam 29 lat i od roku z kija nie spuściłem. W dodatku nieskromnie mówiąc mam powodzenie. Nawet koleżanki mówią mi (mam dwie) jak wyjdę z nimi na piwo, że mnie d⁎⁎y obczajają i sam na to zacząłem zwracać uwagę. W tym roku napisały do mnie już 2 laski, mnie poderwać. Ja do żadnej, bo przecież to spermiarstwo XDDD Jedna, którą pukałem (mój jednorazowy romans w życiu bez związku) i jedna, naprawdę rakieta, która kręciła się wokół mnie, jak byłem zaurozony w innej babie. Fajna d⁎⁎a, ale karyna XD

I ja tak sobie myślę, że mógłbym je puknąc, szczególnie tę drugą. Ale wraca do mnie coś wpojone do łba w dzieciństwie. Że ja to bym chciał teraz poznać przyszłą żonę, zakochać się i coś przeżyć, a poza tym nie chciałbym nikogo skrzywdzić i takie rpzygody są be XD

Nosz k⁎⁎wa ja pi⁎⁎⁎⁎le xD nie dość, że atolickie zasady, to przypadkowo pośrednio wpoiłem se bycie romantykiem, którym finalnie jestem (za bachora z mamą i siostrą obejrzałem chyba ze sporo komedii romantycznych + mój ojciec nigdy nim nie był i z matką często się kłócili i zakodowałem sobie jako gówniarz jak powinna wyglądać relacja damsko-męska na bazie tego XD)

Mam jeszcze poryty łeb po rozstaniu z ex (6 lat razem) i mimo, że: jestem wysoki, dobrze zbudowany, podobno przystojny, mega wygadany i lubię żartować i łatwo przyciągam ludzi (tak mówiło mi kilka osób), mam totalnie zryty łeb, bo:

1.wychowanie
2.romantyzm/idelaizm
3.zostałem zdradzony w poprzedniej relacji i w dodatku jeszcze po jakimś czasie sobie uświadomiłem,. że nie kochałem tej osoby, czyli pewnie żadnej nigdy nie pokocham, bo nie umiem

Tka z d⁎⁎y sie musiałem wyżalić, kto chce mnie kopnąć, to niech nic nie pisze, dzięki

Fanatyk3piorunów

@Lopez_ ja mam ten romantyzm we łbie od zawsze a wychowałem się w mocno liberalnej rodzinie z niewierzącym ojcem i mamą typową katoliczką niepraktykującą. To chyba jednak nie do końca od tego zależy.

Nigdy nie wszedłem w bliższą relację z dziewczyną do której nic nie czułem. O seksie nawet nie wspomnę. Zawsze czułem, ze byłoby to po prostu w jakiś sposób wykorzystywanie drugiego człowieka dla swojej przyjemności. Jednak teraz po prostu mam to w d⁎⁎ie, bo mam żonę a tym samym stałą partnerkę od kilkunastu lat.

Fenomen1piorunów

@WatluszPierwszy no to zazdroszczę. Ja chwilę przed 30tką i jedyne okazje jakie mam, to na pukanie, a ja po prostu wiem jakie to uczucie bez chemii, nijakie. Większość chłopów ma gwóźdź wbity w mózg, że ich jara posuwanie byle kogo.

Fanatyk1piorunów

@Lopez_ myślę, że nie należy tego sprowadzać do "byle kogo" i tylko do facetów. Generalnie większość ludzi nie potrzebuje do seksu uczuć wyższych. Wystarczy im, że jest obopólna chęć i zgoda, czasami wystarczy, że się po prostu lubią. Ja szczerze mówiąc nie widzę w tym żadnego problemu. Jeśli obie strony są dorosłe, dojrzałe emocjonalnie, wszystko jest bezpieczne, za zgodą i nikt np. nie zdradza przy okazji swojego stałego partnera to niech się bawią.

Ja po prostu bym tak ni potrafił i nigdy nie potrafiłem.

Gruba ryba1piorunów

@Lopez_

(Nie)zabawne, ile zależy od przypadku. Po rozstaniu aktywnie szukałem z miesiąc i udało mi się poznać kogoś świetnie dopasowanego do mnie. Jedyny szkopuł w tym, że mieszkała trzysta kilometrów ode mnie, ale co poradzić, jeśli w obrębie stu czterdziestu (chyba taki jest maksymalny zasięg Tindera) nie było nikogo ciekawego? ; )

Ogółem polecam skorzystać z SzukamLudzia (a nuż się uda) albo z redditowego odpowiednika, czyli PLr4r.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Wracając do wyborów prezydenckich i kandydata szeroko pojętej prawicy.

Głosowałem wtedy w I turze na Mentzena i przez chwilę liczyłem na jakiś cud, kiedy Nawrocki wydawał się jeszcze kandydatem, któremu może rozpłynąć się poparcie. Ale....

Tak się teraz zastanawiam, jak wyglądałoby spotkanie Trumpa z Mentzenem. Bo o ile można zarzucić Nawrockiemu, że nie jest politykiem pierwszego rzędu, nie był nim wcale, to jednak przez Trumpa na poziomie samczych instynktów jest odbierany jako silny mężczyzna. A dla osób wręcz toksycznie męskich i kierujących się pewnymi ukierunkowaniami, ma to znaczenie w relacjach osobistych. Więc Trump wcale nie uznaje Nawrockiego za jakiegoś szczególnego partnera, ale pewnie z racji jego historii, osobiście widzi w nim konkretnego mężczyznę, takiego co by sobie prywatnie nie dał w twarz napluć i ma jakąś charyzmę. Pomijając kwestie polityczne. I pewnie stara się go szanować na takim samym poziomie jak prezydentów z krajów sojuszniczych na poziomie Polski. Po prostu to są jakieś uwarunkowania genetyczne, że traktujesz z większym szacunkiem chłopa, który jest bardziej męski.

Natomiast Mentzen...K⁎⁎wa, ja sobie to wyobrażam, że on by wszedł na spotkanie z Trumpem, który by go wyczuł w moment, rzuciłby w jego kierunku jakimś mało smacznym żartem, lub znazaczyłby swoją pozycję siły, a potem by siedzieli tak Rubio-Trump-Mentzen, gdzie dwóch pierwszych by się podśmiechiwało pod nosem, a Sławek by siedział z popalonymi stykami cały spocony i nie wiedziałby co się wokół niego dzieje i co ma mówić xDD

Nie ujmuję nic Mentzenowi, bo zawodowo-życiowo to on osiągnął sporo więcej od Nawrockiego i do tego ma "czyste papiery", ale no jeden ma aspergera, drugi ocieka testosteronem. Po prostu NATURA xD

Fenomen0piorunów

@Lopez_ dlaczego myślisz ze Trump ocenia przez pryzmat fizyczności partnerów w dyplomacji. Przez kogo Trump jest odbierany jako silny mężczyzna? Stary 80 letni dziad, jeszcze z kompletna sieczką w głowie, składający zdania jak 3-latek. A te jego "silne" uściski dłoni to działają chyba tylko na wyborców z IQ w przedziale gdzieś pomiędzy psem a szympansem. Nie liczy się kim on jest indywidualnie tylko co reprezentuje.

Zrób sobie eksperyment myślowy - postaw Trumpa na miejscu Nawrockiego i Mentzena na miejscu Trumpa. Kto przed kim by się kłaniał w takiej sytuacji... wszystko zależy tylko i wyłącznie od punktu siedzenia. To takie trochę zaczepki 1v1 ale Ty masz 20 kolegów za plecami, którzy się przyglądają a ten typ którego zaczepiasz to jest w sumie sam i ma złamaną nogę

Fenomen0piorunów

@iNoodles Nawet nie przeczytałeś ze zrozumieniem. Poza ocenianiem partnerów w dyplomacji, istnieje coś takiego też, jak ocena człowieka. I nie mów, że to nie ma wpływu. Od kilku ładnych lat pracuję w handlu b2b i sam widze na własne oczy, że czasem osoba to ważniejszy czynnik w relacjach, niż faktyczna jakość produktu/usługi. Relacja jest ważna. Ta osobista, nie tylko firmowa.

Ja ci nie mówię, że relacje między krajami byłyby inne, mogłyby być identyczne, mówię ci tylko, ze prywatnie, z męskiego punktu widzenia, Trump nie szanowałby aż tak Mentzena, bo by go zakwalifiował jako słabego. I pewnie by dało się wyczuć, że pokazuje nad nim dominacje. Tak to działa w przyrodzie po prostu. To są tylko ludzie, tacy sami jak my.

Fenomen0piorunów

@Lopez_ tak samo może Mentzen zakwalifikować Trumpa bo Trump to stary dziad, wiec do czego niby to zmierza.

Fenomen0piorunów

@iNoodles do tego to zmierza, że Mentzen jako potencjalny prezydent RP chuja może, a Trump wszystko, więc z pozycji siły będzie rozmawiać ten drugi i oceniać, a ten pierwszy będzie jak uczeń na maturze ustnej i będzie oceniany.

Fenomen0piorunów

@Lopez_ to przecież nie zmienia niczego w osobie reprezentującej. Siła Trumpa nie wynika z jego własnej siły, tylko państwa które reprezentuje więc w tej ocenie nikt nie jest im równy(może poza Chinami). Więc zawsze wszystkich będzie traktował z góry, nawet jakby tam Jezus ze Świebodzina jako prezydent polski stał to Trump mu powie "że nie ma kart" i nie ma to żadnego związku z fizycznością osoby. Z pozycji siły USA rozmawia ze wszystkimi krajami na świecie... tylko z Chinami sobie zęby wybili bo istotą istnienia ChRL jest taka sama dominacja

Fenomen0piorunów

@iNoodles Ok, co nie zmienia faktu, że Trump ma charyzmę, a Mentzen nie. Trump jest pewny siebie w swojej nieprzewidywalności i spontaniczności, Mentzen tylko jak trzyma się planu/schematu i ma wszystko poukładane i pod kontrolą.

Fenomen0piorunów

@Lopez_ a to tego nie neguję, ale dla mnie u nas poza Sikorskim nikt nie ma charyzmy

Fenomen0piorunów

@iNoodles Według mnie Nawrocki ma charyzmę, dlatego wygrał. Sikorski - ok. Ma ją jeszcze Braun, mimo że nie trawię go bardziej niż wielu lewicowych polityków.

No to poza tą trójką to chyba dalej nikt.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Zacząłem trochę czytać te blackpillowe wysrywy i przegrywów o tym jak gardzą nimi kobiety i ja to chłopaki zaczynam coś tam podejrzewać, że jednak kobiety nie są dla wszystkich miłe i to chyba serio są jakieś sygnały zainteresowania.

Dla mnie takie sytuacje jak np podbija laska na silce "pomozesz mi to ustawic/przeniesc" (raz sie jeblem w lokiec cos przenoszac to mnie typiara spytala "ojej nic sie nei stalo?") albo np w parkomacie stojąc z jakas randomwoa laska "jak ci nie działa platnosc NPC to ja ci kupie i podam numer to mi blikniesz" czy dziewczyna w odzieżowym zaczepiająca mnie przy kasie biegnaca z 2 konca sklepu "znalazlam mniej skulowany ten model swetra" (na swieta dla mamy) to jest po prostu ludzka uczynność, no ale wychodzi że nie i teraz c⁎⁎j wie.

Laska w ktorej sie srogo zauroczylem i wywieralem presje jak ze mna luzn ogadala to mowila mi "pasowalbys na fizjoterapeute", "ja bym przyszla do ciebie na masaz, a moge krzyczec?" to ogolnie myslalem ze to tak kolezensko sie wyglupia i w sumie nie pociagnalem watku. Kiedys jeszcze u mnie byla na piwie i pies na nia wskoczyl i jej osunal ramiaczko to powiedziala "ktos chce ci pomoc chyba" i tez to zignorowalem. Ale rozkminiam teakie rzeczy po miesiacach dopiero.

k⁎⁎wa wychodzi na to ze sobie sam z lozka typiary wypycham XD


Największa beka, że jak tak zacząłem gadać z moją przyjaciółką i też opowiadałem o różnych rozmowach czy sytuacjach i sygnałach w rozmowach itd to mi powiedziała, że jestem ogólnie niekumaty.

Ja serio myślałem, że ludzie są mili albo jak są np koleżanki to się wygłupiają pisząc różne rzeczy, a flirt to coś bardziej intensywnego, ale wychodzi na to, że ja sie po prostu c⁎⁎ja znam a wiekszosc typow to serio musi byc pogardzana na co dzien.

Ja po prostu bylem prawie 7 lat w zwiazku i już wypadłem z wprawy z rozumowania takich rzeczy. Mam 29 lat a cale lata 20 spedzilem w zwiazku z introwertyczką, samemu bedac ekstrawertykeim 100 % XD




Sum0piorunów

@Lopez_

Kurde, to faktycznie jesteś niekumaty... 😉Sorki... ¯\\_(ツ)_/¯

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Dlaczego w blackpillowej teorii wszystkim się wydaje, że chodzi babom wyłącznie o wygląd? Przecież to nieprawda xD

Znam typów, którzy w mojej ocenie jako męzczyźni z wyglądu i nawet stylu ubierania są bardziej atrakcyjni ode mnie. Rzecz w tym, że sporo z nich mniej kumatych. I część z nich miało laski, które mi się nie podobały.

Jak miałem doła z jakichś powodów i nie miałem komu się wygadać i nakręcało to dodatkowo poczucie samotności, to patrzyłem na fotki lasek z którymi randkowałem na przestrzeni ostatniego 1,5 roku i już mi trochę się humor poprawiał XD

Mój znajomy ma jakieś 169 i uszy ala kalafiory z powodu trenowania zapasów i jakoś z dupami nigdy nie miał problemu

A ex mojej znajomej, którą uważam wręcz za swój ideał pod wieloma względami, to miał odstające uszy i 65 kg żywej wagi XD

Ja z minusów to mam zakola, które przykrywam dłuższą, rozczochraną górą, ale i tak widać ubytki. Do tego mam delikatnie "bokserski nos" (właśnie od tego sportu). Z minusów. Z plusów 185 cm i dobrą budowę (ćwiczę). Kiedyś myślałem, że tego nie widać, do czasu, aż laski z którymi randkowalem po rozstaniu ex w żartach mi docinały, co nie przeszkadzało im się do mnie zbliżyć albo powiedzieć, że takie cechy są urocze XD


Osobistość0piorunów

Po co blackpill, skoro wcześniej istniał redpill?
Bo redpill wyraźnie sugeruje, że musisz to, tamto, sramto, by mieć konkretne efekty.
Więc wynaleziono niemalże determinizm genetyczny, gdzie albo to masz, albo nic się nie da. A jak się nie da, to po co robić? W ten sposób są sprytni nie próbując.
A podgrupa jednak próbujących twierdzi, że liczy się tylko wygląd, bo dla nich cały rynek matrymonialny==tinder. Wiem, bo się kłóciłem z nimi kilka razy. Tam faktycznie wygląd zdjęć jest absolutnie kluczowy.

Praktykant0piorunów

@Lopez_ blackp to wymówka

> ex mojej znajomej

Kobiety mogą sobie testować ile wejdzie 😉

Mały, duzy, kalafior, koślawy, tatuaż, szrama, bezdomny.... Ważne jak kończą a nie z kim aktualnie są, bądź były

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Patrząc na to jakie produkty literatury erotycznej dla kobiet są teraz wypuszczane na rynek można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. Na przykład obecnie kobiety już nie tylko fantazjują o seksie z szefami gangów, psychopatami, bad boyami, ale i potworami jak wilkołaki, minotaury czy demony. Ostatnio bestsellerem na zachodzie stało się dzieło "Morning Glory Milking Farm" które opowiada o dziewczynie która by spłacić długi zajmuje się "dojeniem" minotaurów na pobliskiej farmie. Jestem bardzo ciekawy jak sytuacja rozwinie się dalej.

Żeby było zabawniej to główna bohaterka ma być feministką.

#przegryw  #logikarozowychpaskow  #blackpill  #redpill  #ksiazki

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk3piorunów

@Al-3_x To o czym piszesz, to już jest chore ektremum, jak dla mnie. Sam mam swoje fetysze, ale coś takiego jak opisałeś jest dla mnie chore. Żeby nie iść w skrajności, to mi się w ogóle wydaje dziwne robienie jakichś super tematów z gangusów, psychopatów i bad boyów. To, że wychodziły książki Masy i reszty tych popaprańców i że te czytadła znajdowały publikę, to jest dla mnie coś, co źle świadczy o społeczeństwie. Zachowania, które powinny być spychane na margines i uznawane za z gruntu karygodne są wystawiane na widok publiczny i stają się popularne.

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk1piorunów

@AndzelaBomba Jednak Robin Hood i Zorro, to postać sprzed setek lat. Natomiast Masa i gangusy, to goście którzy trzęśli biznesami jeszcze kilkanaście lat temu.

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Tytan2piorunów

@WatluszPierwszy Chciałbym żeby to było kilkanaście lat temu xD. Z tego co pamiętam to Masa z kolegami w latach 90. najbardziej hasał czyli tak 30 lat temu.

Fanatyk1piorunów

@Mati800 Chodziło mi raczej o to, że jeszcze kilkanaście lat temu jemu podobni hasali. A hasać oczywiście zaczęli ponad 30 lat temu.

Tytan0piorunów

@WatluszPierwszy Spoko, taka mnie nostalgia naszła z racji wieku xD.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Specjalista

w Przegryw

2piorunów

Zobaczyłem plakat z najnowszego sezonu Rodzinki.pl i widzę, że z Kacperka zrobią nerda, który będzie ciągle moggowany przez swojego starszego brata 0skarka wzrostaka dynamiczniaka. It's over for babyfacecels.

#przegryw #blackpill

Gruba ryba2piorunów

@Przemcel1990 zaraz zaraz, to Kacperek nie jest żeńchłopcem?

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

11piorunów

Jakas rada dla tej pani ?

Zmien prace, wez kredyt to ode mnie

#wygryw #redpill #logikarozowychpaskow #zwiazki #heheszki #relacje #blackpill #tinder

Gruba ryba26piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (12)

Statysta

w Dyskusje

2piorunów

Rynek matrymonialny w Polsce to dno. Znalezienie przeciętnej kobiety dla przeciętnego faceta to dramat.
Dzis miałem spotkanie z jedną laska 5/10 szara myszka okulary zezem.
Pisałem z nią tydzień mówiła ze wydaje się spoko i ze możemy mieć szansę.
> Na spotkaniu mówiła ze jej sie podobam ze dobrze sie gada nawet macałem jej cycki i sutki mówiła ze przyjemnie jej było.po spotkaniu napisała ze nie widzi sensu sie spotykać że to nie moja winna dała mi bloka :man-facepalming:
> #przegryw #redpill #seks

GURU0piorunów

No co porwdzisz to wszystko wina zydow

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Hej, podzielę się wszystkim dzisiaj przemyśleniami z #tinder . Przede wszystkim zacznę od genezy. Zainstalowałem to z czystej ciekawości. 1,5 roku jestem singlem, rok temu spotykałem się kilkoma laskami. Były to naprawdę ładne dziewczyny i choć nie wyszedł z żadną stały związek, męskie ego zostało podbudowane. Do tego były jeszcze takie, od których brałem np insta, ale pisaliśmy chwilę i się nie spotykaliśmy. Ogólnie, w zeszłym i na początku tego roku usłyszałem więcej komplementów niż od byłej przez ostatni rok gasnącego związku.

Co nieco o mnie: według mnie brzydki nie jestem (podobno przystojny, ale ustalmy, że "nawet niezły"). Z budowy: 185 cm wzrostu, 82 kg na wadze, regularnie ćwiczę, jestem w dobrej formie fizycznej. Zdjęcia - miałem takie nawet. Na pewno w oczy rzucała się forma fizyczna. Japa - podobały mi się te foty, a nigdy nie podoba mi się jak wychodzę na zdj i jestem turbo krytyczny, więc to naprawdę było okej :smiley:

Do rzeczy: Zainstalowałem sobie tę apkę 3 dni temu. Zasięg to moje miasto (90k mieszkańców) i promień 60 km (łapie kilka miast o ludności od 20k do nawet 350k mieszkańców)

Po 3 dniach 3 pary i 14 lajków. Napisałem pierwszy do dwóch z nich. Jedna nie odpisała. Druga odpisywała co kilka godzin w formie wywiadu/rekrutacji. Zero small talku, od razu pytania - czego tu szukasz, czym się zajmujesz, co robisz w wolnym czasie. Jak pytałem ją o to samo, odpowiedzi 1 zdaniem. Po jakichś 48h pisania kilku wiadomości na dzień (odstępy co kilka godzin), usunęła parę :smiley:

O kobietach tam: jakieś 60 % to takie zwyczajne laski. Nie chodzi tylko o twarz, ale np sylwetkę. Po prostu zwyczajne. Jakieś 10-15 % to takie hotówy z insta, reszta to grube baby i alternatywki.

Gdyby nie moje doświadczenia z zeszłego roku czy nawet z zeszłego weekendu (bardzo łatwo o interakcje z dziewczynami podczas kawalerskiego), to może bym to wziął do siebie, ale mam pewne przemyślenia. Przede wszystkim z tyłu głowy mam to, że jeden ziomek (wcale nie jakiś piękny) lajki zbierał na zdjęciach z cabrio. Inny na zdjęciach z motorem.

WNIOSKI:

1.Tinder to aplikacja wyłącznie dla niewyżytych koniobijców i ludzi, którzy nie mają żadnych zahamowań i będą dodawać pół nagie ciało, chwalić się swoim samochodem czy kosztownymi zegarkami i łańcuchami. Obrzydliwe.

2.Większość kobiet tam nie jest jakaś szczególnie ponadprzeciętnie piękna, ale to wystarczy do zgromadzenia fanclubu spermiarzy.

3.Tinder bardzo burzy postrzeganie mężczyzn przez kobiety, głównie z powodu punkt 2, ale też wiem z własnych doświadczeń (cytat kumpeli "ty byś wiedział co te typy tam wypisują i ile ich jest...). Często laski usuwają tę apkę nie z powodu braku zainteresowania, a nadmiaru zainteresowania desperatów.

4.Dużo łatwiej poderwać dziewczynę na mieście, aniżeli na tinderze. Serio. To jest wręcz jak porównanie jazdy na rowerze do jazdy na motorze bez wcześniejszych doświadczeń

5.Średnio (prawdopodobnie, dane z d⁎⁎y) na tinderze na 1 w miarę ładną dziewczynę przypada z kilkudziesięciu chętnych

6.Tinder działa na zasadzie algorytmów i możesz być w ogóle nie wyświetlany, jeśli np pierwszego dnia nie złapiesz wystarczająco dużo matchów albo jeszcze z innego błahego powodu

W skrócie: Jak jednego dnia "dla fabuły" polatacie po mieście i pozagadujecie barmanki, dziewczyny w pubach, na imprezie, gdziekolwiek, typowo pod "challenge", to zbierzecie więcej namiarów w jeden wieczór niż par na tinderze w kilka dni. Serio.

#logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

Tytan0piorunów

Zgadzam się w pełni, śr ilość numerów po weekendzie to jakieś 5-10. Szkoda czasu na apki :D

Gruba ryba1piorunów

@Lopez_

Aplikacje randkowe mają zarabiać na premium, a nie łączyć ludzi w pary. : P

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

5piorunów

Kanał redpillowy gada bzdury

Przyznam, że chyba trafiłem na prawdziwą perełkę jeśli chodzi o poziom głupoty prezentowany na youtubie. Koleś z tego co widzę to promuje redpill. Obejrzałem kilka jego filmików i ilość nieprawd oraz wyolbrzymień które tam wygłasza jest ogromna. Nie mam jednak czasu by obalać każdy nonsens które ten pan wypowiada. Zamiast tego chciałbym się jedynie odnieść do często w treściach powtarzającej się tezy na temat kobiet i mężczyzn którą omawia także w tym shorcie.

Po pierwsze idea, że mężczyźni zawsze kierują się logiką jest całkowicie absurdalna i bardzo łatwa do obalenia. Nie znam w sumie racjonalnego powodu dlaczego ktoś miałby w ogóle wygłaszać takie tezy poza próbą łechtania męskiego ego. W praktyce myślę, że każdy normalny mężczyzna ma momenty gdy ulega emocjom takim jak smutek gdy ktoś bliski mu umiera, frustracja gdy w pracy dostaje ostrą reprymendę od szefa, zawód gdy ukochana go nie chce czy wściekłość gdy jego ulubiony zespół przegrywa mecz.

Sam fakt, że samce są bardziej skłonne do agresji, samobójstw czy uzależnień dowodzi, że to właśnie kobiety często dużo lepiej radzą sobie ze stresem. Z drugiej strony gdyby przedstawicielki płci pięknej faktycznie nie umiały używać logiki to nie byłyby wstanie nawet formułować nawet najprostszych wniosków. Na pewno trzeba by było wtedy wykluczyć je z zajmowania się naukami ścisłymi.

Ogólnie zrozumiałbym gdyby mówił on chociaż o jakieś tendencji, ale typ zamiast tego wygłasza mocne stwierdzenie które jest zwyczajnie nieprawdziwe i udowodnienie tego nie wymaga zbyt dużego wysiłku.

https://www.youtube.com/watch?v=1Qzujyxe3DI

#przegryw  #rozowepaski  #psychologia  #redpill  #blackpill

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Pod koniec roku kończę 29 lat i leci mój pierwszy rok w celibacie xD Ostatni raz taki problem miałem na 1 roku studiów. Niecałe 1,5 roku temu rozstanie z ex. W zeszłym roku randkowałem z kilkoma dziewczynami, jedną sobie podupczyłem (myślałem, że coś z tego wyjdzie, ale laska potem dała mi do zrozumienia, że tylko FWB albo nic, więc odpuściłem i już dziś wiem, że im szybciej dojdzie do stosunku, tym gorsze rokowania dla relacji).

Generalnie jakbym chciał, to bym mógł ten problem rozwiązać w jakiś czas, bo nawet na ostatniej imprezie były 2 okazje na taką przygodę. Jedna fajna MILFA 36 lat, druga laska coś w moim wieku, na imprezie z nią gadałem, ale nie siadło mi, nie mój typ, to poszła do ziomka i po 2 godzinach zawinął do niej taksą xD No ale nie o tym.

Odpuszczam sobie jednorazowe przygody i seks bez zobowiązań, bo według mnie to tyra banie. Z 2 powodów

-Jeśli laska mi się spodoba jako dziewczyna (a mam swój sprecyzowany typ kobiety, więc nie jest o to łatwo), to potem ewentualny brak pogłębienia relacji będzie dla mnie bolesny jak rozczarowanie miłosne, właśnie przez to, że chemia jest dla mnie bardziej podniecająca niż sam fizyczny stosunek

-Seks z kobietą, którą z automatu traktuje jako nietrakcyjną pod kątem charakteru/inteligencji nie różni się mocno od zwalenia sobie konia pod laskę w pornolu. Zero emocji, po prostu spuszczasz z kija. Zmuszać się nie mam zamiaru, jest to sztuczne, przy takich sytuacjach potem ciężko dojść, bo nie odczuwam dużego podniecenia (sprawdzone)

Z jednej strony mam swoje potrzeby, a z drugiej - nie chcę robić tego z byle kim, plus brzydzę się kobietami, które łatwo dają d⁎⁎y, bo cholera wie ile "pacjentów" przyjęły w ostatnich miesiącach, poza tym to już wypłukuje czynnik emocjonalny, bo mam świadomość, że robią to tylko dla zaspokojenia fizycznej potrzeby.

Natomiast jeśli chodzi o to, czy łatwo puknąć dla zasady byle puknąć - 100x łatwiej niż poznać kumatą dziewczynę i randkować z nią przez miesiąc XD Tylko po co? Bez emocji to nie frajda. A największa beka, że zanim puknąłem w takiej relacji FWB, to spotykałem się wcześniej z 3 dziewczynami (z tego 1 kumata - stara znajoma, dziś moja kumpela, zero seksu z nią) i wyczaiłem po czasie, że dwie z trójki z nich to chciała tylko się dymać i czekała na mój krok, a ja standardowo podszedłem do tego jako podwaliny pod jakąś relację XDD

Pokaż więcej komentarzy (6)