Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Rimfire w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Jak zapewne wielu z Was wie, czasem się w czymś mylę konkretnie a wtedy po zapoznaniu z dowodami na mój błąd przepraszam i koryguję swoje błędne twierdzenie. Zdarzało się, że miałem na jakiś temat bardzo mocno wyrobioną opinię negatywną ale nagle pojawiały się wcześniej nieznane mi fakty bądź doświadczenie co to zmieniły moje zdanie na ten temat o 360 stopni (edit: się okazuje, że się zagalopowałem i tylko 180). Na przykład kiedyś się naśmiewałem ze zniewieściałych mężczyzn noszących rurki ale potem sam przymierzyłem i nawet fajnie cisną w kutasika. Niedawno znowu nastąpiła podobna sytuacja i czuję, że muszę się zreflektować.

Otóż chodzi o hujajnogi elektroniczne. Przyznaję, że na początku irytowały mnie głównie z powodu zastawiania chodnika przez popularną firmę udostępniającą publiczne hujnanogi na jakąś tam aplikancję przez co być może miałem taki negatywny odbiór osób, które z tego korzystały. Potem wyrobił mi się też stereotyp osoby korzystającej z hunajnogi elektronicznej jako głównie zniewieściałych mężczyzn, no takich sojarzy używając nieprzyjemnego epitetu popularnego w Internetach.

No ale tak jak mówiłem, jestem otwarty na argumenty, że się w czymś mylę bo wtedy spoko dyskusja jest jeśli jednak się nie mylę ale też jak się myliłem to warto to wiedzieć, no nie? Okazało się, że hujnoga elektroniczna jest mega męska i przyjemnie się nią jeździ. Już po jednej przejażdżce zdałem sobie sprawę, że nie trzeba być homo sapiens by z takiej hulajogi korzystać jak wiele osób błędnie zakłada. Podstawowy argument jest prosty i bezsprzeczny bo taka hunajnoga waży około 20 kilogramów więc konkret nawet dla chłopa przenosić bo waży tyle co moja ulubiona hantelka prawie.

Teraz sprawa kasku. Kupiłem sobie taki za⁎⁎⁎⁎sty z pinglami na magnesy. Więc nie ma obawy, że śmiech na dzielni jak spotkasz ziomeczka. Mordeczki, pamiętajcie zakładać kask. Mózg macie jeden. Bardzo ważne.

Nie mam zamiaru jakoś teraz przekonywać ludków, co nadal są anty i wymieniać wiele zalet huljanogi elektronicznej ale skupię się na jednym. W porównaniu z jazdą na rowerze dużo bardziej przyjemnie się jedzie bo nie ma siodełka, które podczas jazdy rowerem gniecie tam w małe conieco. Fajne jest też, że sobie machamy nawzajem mijając z innymi użytkownikami hulianogowcami i zdajemy sprawę jak dużo nas jest na dzielni. Okazuje się, że jeżdżą na nich tylko szczupłe dziewczyny (bo gruba nie może utrzymać równowagi) i przystojni mężczyźni (ja i tam inni chłopi).

Polecam taką ekologiczność i zachwalam wszelkie ścieżki rowerowe jakie zostały zbudowane dla rowerzystów wcześniej. Się pasożyty przydały do czegoś wreszcie. Udanego, mordy!

Komentarze (24)

Autorytet1piorunów

Hulajnogi elektryczne są za⁎⁎⁎⁎stym uzupełnieniem krótkodystansowego transportu osobistego.
Mają tylko jedną wadę. Użytkownik musi posiadać choćby szczątkowy mózg. W przeciwnym wypadku wkurwia wszystkich dookoła.

Osobistość1piorunów

No z tym komfortem jazdy to bym nie przesadzał, zbyt małe koła i zbyt słaba amortyzacja jeżeli mówimy o takich zwykłych, strach przejezdzac przez krawężnik, strach jechać ulicą przez studzienki, no i środek ciężkości nisko zawieszony. Ale tak, to dobry sposób transportu po mieście na małe dystanse i dobry sposób na transport połaczony w stylu dojazd metrem/koleją i hulajnoga.

Fanatyk1piorunów

@Rimfire jak mam się przemieścić bez wysiłku to biorę samochód a jak chcę na świeżym powietrzu i dla zdrowia to biorę rower. Nie widzę u siebie zastosowania dla hulajnogi.

No i stoisz na tym z nogami skrzyżowanymi, jaja się gniotą. Hulajnogi = homoseksualizm 😛

Gruba ryba4piorunów

To teraz tylko niech hulajnogowi usługodawcy zaczną płać za zajmowanie chodnika, albo niech sobie wykupią miejsca i stojaki, jak rowerki miejskie.

W hulajnogi mam wyjebane, wypadki to wypadki, ale wkurwia mnie klasyczny motyw uspołeczniania kosztów i prywatyzacji zysków.

GURU2piorunów

@lechaim polecam rzucać nimi na bok, jak są to w krzaki.
Fajne alarmy mają.

Gruba ryba2piorunów

@lechaim srać na zastawiaczy chodników. Patologia

Osobistość2piorunów

@Rimfire niezły śmieszek z ciebie, taki na 360 stopni

Gruba ryba1piorunów

Dojeżdżam codziennie 5km hulajnogą do pracy i też doceniam zalety tego rozwiązania. Samochodziarze też powinni mi podziękować, że w korku mają o jeden samochód mniej.
Natomiast zauważyłem jedną prawidłowość. Ci co jeżdżą w motocyklowych kaskach na hulanogach to zjeby które przesiadły się zapewne z czarnych BMW i Audic. Nie rozumiem po kiego wuja tak gnają. W razie wypadku kask im zapewne pomoże ale ci z którymi zrobią dzwona mogą skończyć na wózku albo w kostnicy. 30 km/h to u mnie max jak droga prosta i nikogo nie ma.

Gruba ryba1piorunów

@tmg kaski też mogą spoko wyglądać

Gruba ryba1piorunów

Kurcze ciocia @moll zapiorunowała to pewnie też jeździ na hulanodzie. Może się mijamy i machamy sobie a ja nawet nie wiem.

Lider1piorunów

@Rimfire pewnie tak, ale niesmak pozostał

Gruba ryba1piorunów

@moll to nie byli prawdziwi przedstawiciele społeczności hulianogowców tylko jakieś robactwo wypożyczacze zapewne

Lider3piorunów

@Rimfire bo jeden debil na hulajnodze jeździł po drodze powiatowej, a wielu innych po chodnikach zapiernicza z dużą prędkością. Plus zostawione byle gdzie na środku hulajnogi, które tarasują chodniki, a raz najechałam na jedną cofając na parkingu, bo nie zauważyłam jak cofałam, że ktoś centralnie na środku placu, gdzie był przejazd pieprznął jedną, mimo że obok chodnik i miejsce na rowery, gdzie mógłby spokojnie ją odstawić

Gruba ryba1piorunów

@moll a dlaczego uprzedzona? Bo ja byłem i się okazało błędnie

Lider1piorunów

@Rimfire nie jeżdżę, jestem do hulajnóg uprzedzona, ale doceniam, że ktoś inny zmienił swoje stanowisko w takiej kwestii xD

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba1piorunów

@Rimfire każdy dzień jest lekcją;)

Gruba ryba1piorunów

@Rimfire ale obrót o 360 stopni nie zmienia nic, gdy zmieniasz zdanie mówi się o obrocie o 180 stopni xD

Autorytet2piorunów

@Rimfire 180 stopni. 360 to powrót do początku.

Gruba ryba0piorunów

@lechaim w sensie, że na odwrót zacząłem uważać, jak koło ma 360 stopni. Takie tam powiedzonko

Gruba ryba1piorunów

@Rimfire obsmialem zmianę o 360 stopni (bo to żadna zmiana), ale potem stwierdziłem, że być może smieszkujesz(patrząc na wydźwięk posta)

Gruba ryba0piorunów

@lechaim coś tam naskrobał? Nie zdążyłem przeczytać zanim usunąłeś.