
Wpis użytkownika Furto w Rower
FurtoGruba ryba
53piorunówJakiś czas temu wrzucałem wpis o tym, ile można przejechać rowerem w rok, a dzisiaj będzie o tym, ile można przejechać w tydzień.
No więc tak, tldr: na pewno 3826,47 km.
Brytyjski kolarz #ultra Alex McCormack przez 7 dni jeździł przez ok. 18,5h/dobę, po okolicach Koblenz w Niemczech. Co istotne, rekord jest świeży, więc przyszło mu jeździć deszczu, śniegu i ogólnym zimnie.
Najwięcej przejechał ostatniego dnia, a konkretnie aż 727,75 km xD Średnie spożycie kalorii miał na poziomie 14000 kcal dziennie.
Oczywiście miał swoją ekipę na miejscu, a śmigał na customowym rowerze Canyon Speedmax TT.
Źródełko: fanpej The cycling week na FB.
Komentarze (19)
Czytam takie rzeczy, a zwłaszcza #mrdp , i cieszę się, że od lat jeźdzę komfortowymi krowami ~20kg, i dzięki temu ani mi w głowie zwracanie uwagi na średnią. Rocznie ~6kkm, ale za to wygodnie :kissing:
Ponad 14 tysięcy kilokalorii!!!! Co on jadł, że potrafił je uzupełnić?
@KierownikW10 Masakra!
@Jendrek no dużo, to po prostu trzeba wielokrotnie pomnożyć to, co się zjada podczas intensywnej, ale znacznie krótszej jazdy.
0.5 l izotoniku 120 kcal
Żel energetyczny 100 kcal
Banan 120 kcal
Pomnożyć razy 18 xD
Dołożyć to co się lubi, orzechy, kanapki, batony, żelki itp.
Plus powinno gdzieś wskoczyć trochę normalnego jedzenia i jakoś uda się to spiąć.
Ale ja to gówno wiem, jestem amatorem, który maks co robi to 200 km i to w grupie a nie solo.
@KierownikW10 Nie mogę sobie wyobrazić co i ile tego było.
@Jendrek w pytę dużo węgli na pewno wciągał na bieżąco, jak każdy jeżdżący na rowerze.
Komentarz usunięty
@Furto typowi wyszła średnia 30 kmph z codziennego kręcenia po 18 godzin xD Cyborg
Mam słabą pamięć i może coś przekrecę ale jakiś czas temu widziałem, że laska podbijała rekord w jeździe "rocznej" na rowerze. Codziennie robiła chyba okolice 300 km w Central Parku w Nowym Jorku. Codziennie, przez rok. Jak kojarzę to ona się gdzies wokół średniej 35-40 kmph kręciła, co było nadzwyczajnym wynikiem i pozwalało to jej kręcić przez 7-8h na dobę. I tak przez cały rok. Ludzie są niesamowici.
@KierownikW10 tam był mix, zwykła szosa, TT i poziomy.
@Furto aaa widzisz, nie wiedziałem że to było na rowerze poziomym. Myślałem, że klasyczny rower TT.
Dzięki.
@Furto No tak do 250 km :smiley: Cukierski na Watasze ostatnio właśnie 30.8 na trasie 230km
@Ragnarokk tak, ale chyba jeszcze nie na takich dystansach.
@Furto 30+ to i na zawodach gravelowych potrafią robić :)
@KierownikW10 dla topowych polskich ultrasów 30+ to nie problem. Ultradietetyk kończył Lubuską Szosę 500 km rok temu w 14,5h. Rekord Polski Bałtyk Bieszczady Tour 1000 km to jakieś 32 godziny, innego konia - Mariusza Cukierskiego.
@KierownikW10 to o tamtej lasce pisałem w kontekście jazdy przez rok, przy czym z zastrzeżeniem, że ona jeździła też na rowerze poziomym, a na takim można kręcić dużo szybciej. Nie central park, a chyba Floryda.
Szczerze to jeszcze bardziej pokazuje co robią ci nasi wariaci na #mrdp - tam obecnie rekord to niecałe 4h więcej, a trasa "tylko" 600km mniej. Bez ekipy, z górami na trasie, z rowerem wartości mniejszej niż zapewne jedno koło w tym rowerku.
@Ragnarokk jednak uczciwie trzeba przyznać, że takie rekordy są o wiele bardziej niszowe i gdyby było parcie, to szybko znaleźli by się tacy kręcący po 20h+ na dobę, jak na mrdp. Trochę jak z rekordami Karasia.
Ja pi⁎⁎⁎⁎lę. Pomijając aspekt czysto sportowy, niesamowitą wydolność i kondycję, to pytam się: jak można robić tą samą czynność przez 18h dziennie? Do tego przez 7 dni? Nawet jakby to było cokolwiek co lubię, oszalałbym z monotonii.
@Millionth_Visitor dlatego trwało to 7 dni.