Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Furto w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

66piorunów

Jeśli myślicie, że skończonym kretynizmem jest stosowanie szantażu, wobec bawiącego sie na placu dziecka, w stylu "przyjdzie Pani i cię zabierze", to lepiej złapcie się poręczy. Dzisiaj na ulicy usłyszałem jak ojciec gadał do dziewczynki "jak będziesz niegrzeczna, to ktoś zgłosi to do sądu i sąd cię zabierze", a mała prawie w płacz.

Jak można być takim zjebem?

Komentarze (10)

Kosmonauta9piorunów

@Furto ja kiedyś stałem w kolejce do kasy, za taką matką z małą dziewczynką, no i ta dziewczynka coś tam jęczała... Nie ważne. Jej matce to bardzo przeszkadzało, co mnie nie dziwi.

No i ta nagle spojrzała na mnie i wypaliła do młodej -"jak się nie uspokoisz, to cię ten pan zabierze". Młoda w strachu, ja bogu ducha winny, ale nie wytrzymałem i odpowiedziałem żeby takich rzeczy młodej nie opowiadała, żeby mną córki nie straszyła. A ona, że tylko żartowała, a jeszcze, że niepotrzebnie się odzywam, bo to nie moja sprawa...

GURU10piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

@Belzebub niestety już za późno, a wiedziałem że zapomniałem o jakimś tagu

Kosmonauta14piorunów

mmm stresowe wychowanie polaka zwyczajnego

Autorytet22piorunów

@Furto To są ludzie, którzy nie nauczyli się na błędach własnych rodziców i kontynuują wpajanie lęków swoim potomkom od małego, gdy są najbardziej podatne na manipulacje, ale przede wszystkim bezbronne. Zamiast utrzymywać bezpieczny typ więzi emocjonalnych, by dziecko czuło, że rodzic zawsze je obroni, wprowadzają "chrzest bojowy", co kształtuje w takim małym stworzeniu emocjonalne więzi lękowo-ambiwalentne*.

*Bezpieczny styl przywiązania: Osoby te czują się dobrze z bliskością i autonomią, ufają partnerowi, potrafią komunikować potrzeby i wspierają się nawzajem.

Lękowo-ambiwalentny styl przywiązania (zaabsorbowany): Charakteryzuje się dużym pragnieniem bliskości połączonym z lękiem przed odrzuceniem. Osoby te często martwią się relacją i potrzebują ciągłego potwierdzania uczuć.

Gruba ryba12piorunów

@Furto ja nie pochwalam, ale rozumiem.

Gruba ryba3piorunów

@Furto każdy różnie przeżywa stres. I nie musi przy tym być jakieś awantury.

Stresem przy moich dzieciakach np. Była nieustanna (NIEUSTANNA) chęć interakcji. Po roku czegoś takiego miałem nerwy w strzępach i potrafiłem się odpalać od byle gówna.

Tego co powyżej lub czegoś podobnego nigdy nie wypowiedziałem, ale uwierz, po głowie chodziły też i takie "środki" by tylko wywalczyć 5 minut ciszy... mi się udało pilnować ozora, nauczony przykładem swoim i moją matką, którą to ja sprowokowałem do Jednorazowego przekroczenia tej cienkiej granicy, a co pamiętam do dziś.

Gruba ryba0piorunów

@Maciek ale czy ja gdzieś napisalem że można tak mówić?

Po prostu jestem w stanie zrozumieć, że komuś się mogło pierdnąć w towarzystwie, wręcz nawet wbrew jego woli.

Nie oceniam, czy gość sra na bezczelu w tłumie bo jest niewychowanym burakiem, czy biologia zrobiła mu niespodziewany psikus.

Każdy z powyższych przypadków rozumiem i w dalszym ciągu nie pochwalam.

Gruba ryba2piorunów

@plemnik_w_piwie do dorosłej osoby tez można tak powiedzieć? Jak cię żona wkurza to mówisz "jak będziesz się tak zachowywać, to skończy się rozwodem i zabiorę cię wszystko"?

Gruba ryba7piorunów

@plemnik_w_piwie a ja nie rozumiem. To nie była żadna stresowa sytuacja, normalnie szli chodnikiem i coś tam gadali. Tylko to zdanie powiedział głośniej.