Wpis użytkownika tosiu w Hydepark
tosiuAutorytet
60piorunówKiedyś wyszedłem z koleżanką na jedno piwko góra osiem i jak po spotkaniu wracałem w nocy piechotą (mieszkałem w centrum) to obiecałem jej, że napiszę że wróciłem coby nie martwiła się, że jestem porobiony i śpie gdzieś w krzokach.
Dotrałem do domu. No i zamiast konwersacji sms z koleżanką, wybrałem w telefonie jakąś konwersację masową z życzeniami świątecznymi, gdzie ona była na liście.
I tym sposobem może kilkadziesiąt osób w środku nocy dostało SMS ode mnie:
* Jestem już w domu
Komentarze (8)
Ja tak kiedyś życzenia wysłałem w sylwestra to zrobił się smsowy czat grupowy ( nie wiem jak to możliwe, nie sprawdzałem) i wszyscy sobie wysyłali życzenia i zdjęcia jak się bawią - często ludzie którzy się nie znali ani nie widzieli bo ja byłem wspólnym znajomym. Śmieszna akcja
Mogło być gorzej :p
@tosiu Studentem będąc, pewnej piątkowo/sobotniej nocy (trasa bardzo dobrze znana, od jednego baru do baru), nosząc w kieszeni telefon, który się odblokował, nieświadomie zacząłem uciskać jeden przycisk. Jego funkcja zmieniała się zależnie od kontekstu, szło to mniej więcej tak:
menu > sms > nowy > opcje > do > grupa > rodzina > wyślij
Kilkadziesiąt osób w całej polsce zaczęło sie niepokoić, a jedna ciotka nawet zadzwoniła zapytać co się ze mną dzieje :upside_down_face:
Mogło być gorzej, mogłeś wszystkim z grupy nudesa wysłać, albo jakieś inne bezeceństwo :)
@tosiu więcej świadków- większa pewność :grinning: