Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#truestory

Autorytet

w Hydepark

40piorunów

Jezu ale mi głupio. Prywatnie jestem strasznym dzikusem. Jeżeli ktoś obcy do mnie podchodzi na ulicy, na przystanku, w sklepie i zagaduje - co na Podlasiu jest normą - to jeżę się jak kot i zbywam tą osobę, ignoruję albo udaję że nie słyszę. Nie wiem dlaczego tak mam, ale tak mam, że nie potrafię zwyczajnie odpowiedzieć - a już tym bardziej pozytywnie. Dlatego jak ktoś mnie nie zna, to pierwsze co o mnie myśli - ludzie co za gbur.

Dziś pojechałem do zegarmistrza. A tam kartka, że chłop tego dnia akurat będzie o 11.30, a nie o 10.00 jak zwykle. Patrzę na zegarek z oberwanym paskiem, a na nim 10.50. No nic, nie będę stać pod drzwiami 40 minut. Poszedłem do Biedry popatrzeć na bibeloty. A tam nie ma działu z bibelotami, sama spożywka. No trudno. Wchodzę do Black Red White, by popatrzeć na zupełnie mi niepotrzebne meble, a tam nic ciekawego. Zostało jeszcze 20 minut.

O jest lodziarnia! Poszedłem, kupiłem sobie 2 gałeczki, wychodzę zadowolony. Podchodzi do mnie jakiś stary, łysy, gruby facet. Z twarzy podobny zupełnie do nikogo, zwykły, przeciętny, nic specjalnego. Nie menel, nie zajechany życiem bezdomny. Normalnie ubrany.

Od razu wiedziałem, że coś jest nie tak, bo ja szedłem chodnikiem, a on przechodził przez pustą ulicę i wołał do mnie "przepraszam". No to się zatrzymałem, a on zatrzymał się na środku jezdni. Tyle mi wystarczyło, by wiedzieć, że nie będzie pytać o drogę czy godzinę, a zwyczajnie czegoś chce.

I on do mnie mówi - Czy mógłby mi Pan kupić loda, bo nie mam pieniędzy. Widać, że chłop się stresował, bo miał taki tik nerwowy, że jak mówił to szybko kręcił kciukami wokół palców wskazujących, na co od razu zwróciłem uwagę. I ja też się zestresowałem i zamiast nawet kulturalnie odmówić, to tylko nawarczałem na niego, że "są odpowiednie instytucje od pomocy".

I głupio mi się zrobiło. Mogłem mu tego loda kupić. Ale cóż. Jestem dzikusem.

#truestory

GURU7piorunów

@tosiu masz szczęście, że nie zapytał, czy mógłbyś mu zrobić loda :stuck_out_tongue_closed_eyes:

GURU2piorunów

Może miał cukrzycę i nie panował nad łakomstwem, a ty mu właśnie uratowałeś życie?

Kto wie...

Pokaż więcej komentarzy (14)

Autorytet

w Hydepark

11piorunów

Wujek mi kiedyś opowiadał anegdotkę, jak z kumplem rozrabiali za młodu i szczególnie upodobali sobie sąsiada o nazwisku Szczęsny.

No i chłop zawsze miał jebanego farta. Pewnego dnia chłopaki nalali do prezerwatywy w c⁎⁎j wody. Balon był ciężki. Postanowili zrzucić to na Szczęsnego z czwartego piętra. Dopiero w dorosłości wujek uświadomił sobie, że gdyby Szczęsny tym dostał to by go to zabiło.

No i rzucili baniak jak Szczęsny zbliżał się do klatki schodowej. I pierdolnęło mu przed samym nosem. J⁎⁎⁎ny fart.

#truestory

Lider8piorunów

Z 3 pietra zrzucilem 35l worek na smieci pelen wody na typow imprezujacych na lawce pod blokiem. Wszyscy przezyli.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

62piorunów

Parę lat temu byłem z kolegami (pracownikami) u klienta w mieszkaniu. Jeden z nich nie miał humoru i panowała kiepska atmosfera. Schodząc do samochodu zauważyłem że chodzą po blokach dwie młode jechowe, więc wiedziałem że do nas też zadzwonią.  Wróciłem do mieszkania i mówię do niego że zamówiłem panienki bo widzę ze chyba czegoś ci ostatnio brakuje. Dodałem że zamówiłem dwie. Jak nie chcesz dwóch to druga będzie dla drugiego bo ja nie jestem zainteresowany. Zrobiło się lekkie rozluźnienie słabej atmosfery. Oczywiscie potraktował to jako żart. Po ok 15min zadzwonił domofon. Kolega patrzy na mnie zdziwiony i pyta kto to? No jak to kto? Panienki- Otwieraj!!!
Otworzył drzwi do bloku. Chwilę trwalo zanim się wdrapały na ostatnie piętro. Kolega zdezorientowany i cały czerwony. Wie że czasami mam różne głupie pomysły i potrafie robić niespodzianki. Nagle domofon do drzwi. Otwiera i widzi dwie młode dziewczyny. Wreczyły mu ulotkę i zapytały czy mogą porozmawiać, ale zmieszany zamkną im drzwi przed nosem. Przegonił tylko dziewczyny na samą górę 😀
#heheszki #truestory #zalesie

GURU5piorunów

Taka szansa przeszła bokiem, ehhh.

Gruba ryba19piorunów

@K44 dawno się już nie spotkałem żeby chodzili po mieszkaniach, bardziej widzę że stoją na ulicy z wystawionym stojakiem z gazetkami.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mocarz

w Hydepark

6piorunów

Apropos wczorajszej imprezy. Melanzyk byl piekny, az powrot do domu sie opoznil do nastepnego dnia. Podjechalem zobie z dziunia uberem do mety, zegnam sie jak pambuk przykazal a tu 2 rzeczy sie wydarzyly jednoczesnie:
1. Dziunia do mnie powiedziala “papa dzidzius”, gdzie ja juz po 60 jestem
2. Rowerzysta ktory akurat przejezdzal kolo nas najpierw prawie wpadl do rowu tak sie na mnie patrzyl, a potem na wstecznym jechal ze slepej ulicy zaraz obok. Wot tiechnika!

#justhejtothings
#hejtouniverse
#nietruestory
#truestory
#pdk

GURU1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

23piorunów

Skoro Hejto działa, to opowiem Wam dzisiejszy dzień, bo miał dwie ciekawe sytuacje.

Poszedłem na #rower i wybrałem sobie za cel objechanie Białegostoku ale możliwie dokładnie po granicach administracyjnych.

1. Jadę przez nowobogackie osiedle domów, które jest na styku Puszczy Knyszyńskiej, częściowo w lesie. Nagle dostrzegam interesującą tabliczkę ostrzegawczą na jednym z drzew przy drodze "Zakaz wstępu - niebezpieczne miejsce". Znak zwrócił moją uwagę, bo wyglądał jak typowy znak tego typu, ale nigdy takiego nie widziałem, który zakazuje wstępu, ale nie ma wzmianki o tym, ze to miejsce prywatne i ostrzega przed bliżej nieznanym niebezpieczeństwem. I tak zacząłem się zastanawiać o jakie niebezpieczeństwo może chodzić. Sekundę potem, gdy odwróciłem głowę z powrotem na drogę, wyskoczył metr przede mną jeleń, który nad drogą dosłownie przefrunął. Ciekawe czy to o takie niebezpieczeństwo chodziło.

2. Jadę przez kolejne obrzeża, gdzie są same salony samochodowe, fabryki i inne duże firmy. Totalne zadupie (bo droga serwisowa przy wylotówce na Warszawę, więc ruch zerowy). A tu nagle na środku drogi staje Uber. I obserwuje taką oto sytuację. Z jednej z firm wychodzi najprawdopodobniej cieć, bo kto inny w niedzielę miałby być w takim miejscu. I wychodzi pod rękę z totalnie najebaną babką. Gość na oko wyglądał na 65+, a babka max 30. Przytuliła gościa, dała buziaka i mówi "to papa dzidziuś". No i wtoczyła się do tego ubera. Ja w tym czasie zobaczyłem, że pojechałem w ślepą drogę i zawróciłem. W tym czasie na ulicy stał już sam ten cięć z miną dumną i uśmiechniętą. Jutro jak go zapytają - "jak tam dzidziuś, było co w weekend?" To na pewno będzie miał czym się pochwalić :smiley:

#truestory

GURU5piorunów

@tosiu

> "Zakaz wstępu - niebezpieczne miejsce".

Jeleń już miał dość intruzów i się szarpnął na tabliczkę, ale jak widać nawet to nie wystarcza.

Lider2piorunów

Bo moje miasto to Bialystok!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Zdrowie

59piorunów

Dzwonie do przychodni specjalistycznej w Białymstoku.

Dzień dobry, kiedy jest najblizszy termin do lekarza specjalisty?

* A w listopadzie

* Nara

Dzwonie do przychodni specjalistycznej w Hajnówce (60 km od Białegostoku)

Dzień dobry, kiedy jest najblizszy termin do lekarza specjalisty?

* A kiedy Pan chce

* Eee, może byc wtorek?

* Ok

#truestory

Lider17piorunów

@tosiu będziesz w Hajnówce kup sobie Twarogu bo jest genialny. Mój ulubiony.

GURU4piorunów

@tosiu

> A w listopadzie

ta, chyba 2037 roku. A i tak trza będzie walczyć ze starymi babami, które sobie zrobią "swoją własną kolejkę" 😒

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

92piorunów

Przypomniała mi się historia z pociągu , którą się z wami podzielę. Akcja miała miejsce ok 2008r. #lodzkurwa kiedy jeszcze ludzie ze sobą rozmawiali i nie siedzieli wgapieni w telefony. Jadę sam w przedziale i widzę jak kręci się  przy drzwiach chłopak level 27 i zerka. Byłem pewny że jedzie gdzieś dalej i chce znaleźć kompana do pogadania. "Dzień dobry, można" - pewnie.  Po chwili zaczynamy gadać o wszystkim i o niczym. Opowiada o swojej dziewczynie i że pracuje w banku. Nromalna gadka. Po jakiś 40min pada że obchodzi dzisiaj urodziny. To wszystkiego najlepszego! W tym momencie zaczyna się docelowa historia 😀 Nieznajomy pyta czy praktykuje pasowanie. Na początku nie wyłapałem ocb. Mówię za na 18 miałem i tyle na co on że praktykuje. Nastała chwila ciszy. Wstał i zasuną firanki, zdjął  pasek i mówi do mnie 27. Zsunął spodnie i położył się na fotelach. Nie zastanawiając się długo zacząłem lać go tym pasem po d⁎⁎ie :) przy 18 pasie zdjął majtki i mówi "ostatnie 9 na gołą" trochę ręka już zmęczona, ale luz leję  go dalej i kątem oka patrzę na drzwi żeby nie wszedł konduktor z kontrolą biletów bo chyba by nie łykną że to taki prezent urodzinowy. Kilka razy wyłapał klamrą bo mi jakoś zeszło ale tylko jękną "ałłł" i lałem go dalej. Po wszystkim wstał i się ubrał. Po dosłownie 4 min dojechaliśmy do jego stacji docelowej. Jebaniutki miał wszystko wyliczone!
#truestory #pociagi #zalesie #zboczeniec

Osobistość1piorunów

chlop pewnie do tej pory z leza w oku wspomina jak wykorzystal k44 w pociagu do biczowania Xd

Pokaż więcej komentarzy (24)

Autorytet

w Wykop

6piorunów

Ja w odróżnieniu do większości z was nadal siedze na wykopie i widząc co dzieje się z tym portalem od jakiegoś już czasu nachodzi mnie myśl że pewnego dnia po prostu przeszedł do Białka pewien jegomość z walizką i pewną propozycją.
I gdy Białek ujrzał walizkę zapełnioną akcjami Dino, to jako Polak, prawdziwy patriota po prostu musiał przyjąć tą ofertę.
Od tego czasu Białek robi za figuranta a portal zapełnia się kolejnymi userami "z misją" i powoli upada, bo widząc co się dzieje prawdziwe Mirki logują sie tu coraz rzadziej.

https://www.youtube.com/watch?v=PEORpjVNJQk

Trochę heheszki, ale wiecie o co chodzi. I to może być nawet #truestory

#przemyslenia #wykop

Gruba ryba4piorunów

@4pietrowydrapaczchmur hejto to nie grozi. Nasze towarzystwo nie da się przekupić pieniędzmi, bo się na nich nie zna i nie wie co to. Naszych da się podejść suplementami i zapasami leków dla starych ludzi, a wtedy nasi odżyją i zaczną działać przy portalu!

Autorytet0piorunów

Najlepsze jest to (przynajmniej dla was) ze ten portal naprawdę upada. I mam na to dowód.

Ten sam wpis jest na wykopie wstawiony w tym samym czasie. I był też wczoraj. Oba wpisy zdobyły łącznie... no zgadnijcie ile plusów.

Zero. Komentarzy tyle samo. Tag truestory ma 876 obserwujących, przemyślenia 3800, wykop 91.600. Treśc wpisu jest w zasadzie "pod publikę" i wpis powinien stać sie wręcz wiralem z masą komentów dotyczących Białka, moderacji i ostatnich afer.

Tam naprawdę ruch robią przede wszystkim boty i agenci wpływu na potężnej ilości multikont.

Prawdziwych i czynnych userów jest naprawdę mało, a żeby nie byli jeszcze leniwi i zaplusowali coś czasem to juz wogóle ciężko.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

60piorunów

Do naszej stajni przyszła wycieczka przedszkolaków. Dziewczyna z nimi chodzi i tłumaczy:

To jest czaprak, jeździec kładzie go pod siodło. Na siodle jeździec siedzi, a to są strzemiona gdzie jeździec wkłada nogi. Itp itd jeździec to, jeździec tamto.

Mijają dwie godziny wycieczki i laska w końcu pyta dzieci:

Podobało się? Jakieś pytania?

Pse pani a kto to jest jeździec???

#truestory

Kosmonauta20piorunów

germański kurde oprawca

Autorytet

w Hydepark

60piorunów

Kiedyś wyszedłem z koleżanką na jedno piwko góra osiem i jak po spotkaniu wracałem w nocy piechotą (mieszkałem w centrum) to obiecałem jej, że napiszę że wróciłem coby nie martwiła się, że jestem porobiony i śpie gdzieś w krzokach.

Dotrałem do domu. No i zamiast konwersacji sms z koleżanką, wybrałem w telefonie jakąś konwersację masową z życzeniami świątecznymi, gdzie ona była na liście.

I tym sposobem może kilkadziesiąt osób w środku nocy dostało SMS ode mnie:

* Jestem już w domu

#truestory

Fenomen2piorunów

@tosiu Studentem będąc, pewnej piątkowo/sobotniej nocy (trasa bardzo dobrze znana, od jednego baru do baru), nosząc w kieszeni telefon, który się odblokował, nieświadomie zacząłem uciskać jeden przycisk. Jego funkcja zmieniała się zależnie od kontekstu, szło to mniej więcej tak:

menu > sms > nowy > opcje > do > grupa > rodzina > wyślij

Kilkadziesiąt osób w całej polsce zaczęło sie niepokoić, a jedna ciotka nawet zadzwoniła zapytać co się ze mną dzieje :upside_down_face:

Gruba ryba1piorunów

Mogło być gorzej :p

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

2piorunów

1. Bądź mno

2. Szukaj dodatkowej roboty

3. Zmień na fikcyjne dane Facebooka bo stalkujo, a znajomi i tak nigdy do ciebie nie piszą

4. Pracy ni ma

5. Znajomi pytają gdzie się podziałem, bo chcieli napisać i nie mogli znaleźć

6. Brak profitu

#truestory

Gruba ryba

w Hydepark

173piorunów

Dawno dawno temu, jak jeszcze córka była niemowlęciem i mnie nie wkurzala prowadzilem z (obecnie już byłym) przyjacielem firmę pośrednictwa kredytowego. Czasy przed kryzysem 2008. Przyjaciel byl z takich że nigdy nie wiedziałeś jaki nowy problem wygeneruje, każdego dnia nowa niespodzianka, a to rozbił samochód a to r⁎⁎⁎ał nowa pracownice a to ktoś go szukal.

No i pewnego dnia przychodzę na 9 do biura a tam siedzi przerazona sekretarka i policjant ze strażnikiem miejskim (brakło im ludzi a potrzeba dwóch). Kocioł, czyli kto wszedł ten nie wychodzi, a w biurze trzepią dokumenty. Na szczęście z kolegą mieliśmy osobne działalności a trzepali tylko jego a nie moja.

Mieliśmy sale obsługi i taki kantorek prezesów więc poszedłem do siebie, zabronili mi tylko dzwonić i używać internetu. Ale laptopa mogłem używac.

I patrzę a tam na biurku kolegi leży jego przenośny dysk twardy gdzie wiem że trzymał różne rzeczy. No to jak nie patrzyli to hyc i dysk sformatowany. Jak przyszli do kantorka to pokazałem że dysk pusty to nie ma sensu go zabierać i go zostawili. Zabrali dokumenty i po kilku godzinach poszli.

Kilka godzin wczesniej o czym dowiedziałem się dużo później, kolega przed 6 rano miał pobudkę. Wpadli z psem, pies od razu poleciał w miejsce gdzie kolega trzymał zioło, rewizja chaty i zawinęli kolege. Pies miał na imię Krakers, dopiero później skumalismy że to nie od ciasteczek :)))

Ja złożyłem zeznania że nic nie wiem o co chodzi i w ogóle ale po jakichś trzech dniach dzwonią żebym przyjechał na komendę bo kolega napisał do mnie list z pierdla :smiley:

Ciekawość zwyciężyła, pojechalem, dali mi list (otwarty oczywiście) i czytam: "Natenczas, idę na ugodę i współpracę z prokuratura. Daj im ten mój dysk przenośny, tam są dane dzięki którym będę mógł wyjść za kaucja".

Zrobiłem się czerwony, patrzę na list, patrzę na babkę z PG, znowu na list i "eeee yyy no wie pani, ten dysk uległ sformatowaniu... Smutna minka" (hehehe ale wymyśliłem że to nie ja tylko taki los go spotkał :smiley: pech życia dyskow ).

A ona się dziwnie uśmiecha (skubana mogła mnie przejrzeć) i mówi "no to jak nie będzie dysku to kolega nie wyjdzie"

A że ja zawsze byłem bystry i z techniką za pan brat to wymyśliłem: "obok biura mają punkt z komputerami to na pewno te dane odzyskają!". W sumie to policyjni technicy mogli to samo zrobić ale wtedy aż tak bystry nie byłem. W końcu to moj pierwszy przypadek niszczenia dowodów był. A te cwaniaki policyjne na to przystanęli bo na pewno dzięki temu oszczędzili kupę czasu.

Pojechaliśmy do biura po dysk i z ta babka i facetem z PG po cywilnemu oczywiście, do sklepu z komputerami. Tam mówią że pewnie ile tam kasy, plus od nich pendrive i godzina czekania i zrobią.

I tak sobie siedzimy w tym sklepiku a koleś z obsługi patrzy się na tą policjantkę, patrzy, mruży oczy i nagle mówi "ja panią skądś znam...".

My z tym gliniarzem po sobie "oho będzie dobre ".

Chłopak myśli myśli i "już wiem! Pani mnie w banku aresztowała! Jechaliśmy do mnie do domu na rewizję!"

Jak widać przypadki chodzą po ludziach.

Kolega poszedł na sześćdziesione i wyszedł za kaucja a ja stwierdziłem że jak dla mnie to już za dużo i rozpocząłem proces zrywania współpracy i znajomości.

Ze śmiesznych sytuacji z tym związanych to dobre jeszcze było jak składałem zeznania i ta babka pyta się mnie:

* A ten pan Czarek z którym spotykał się kolega, to wie pan jak ma na nazwisko?

* Nie wiem

* Niewiadomski (i patrzy się na mnie wyczekująco)

* Aha no i? (Powinno to na mnie zrobić wrażenie czy co?)

* No z tych Niewiadomskich (debilu)

* Aaa (jakiś aktor? polityk? Powinienem znać? ) Chyba miałem minę debila bo dodała:

* Dziad, cos panu mówi?

* Aaa Dziad coś słyszałem (bijacz nie jestem w twoim lore, nie szpanuj mi swoimi bossami bo sama nie wiesz nawet kto to jest Hideo Kojima)

Druga akcja była jak przyszła do mnie już po aresztowaniu dziewczyna kolegi i pyta się mnie:

* Ej Natenczas a czemu jak policja rano przyszła to powiedzieli "dzień dobry panie Krzysztofie, a może panie Mariuszu??" Przecież on ma Krzysztof na imię?

* Nie mam pojęcia...

Ale kłamałem bo tak naprawdę miałem pojęcie. Kolega mówił że ma na imię Mariusz jak na boku bajerowal jakieś laski, żeby miały trudniej go namierzyć później :smiley:

Kolega trzy miesiące miał podsłuch na telefonie, więc wiedzieli o nim wszystko, łącznie z tą trawa w mieszkaniu :smiley:

Zrobili z tego zorganizowana grupę przestępczą więc wesoło było.

#originalcontent #truestory #policja #heheszki

Imiona zmienione

Twórca11piorunów

@NatenczasWojski

> Ze śmiesznych sytuacji z tym związanych to dobre jeszcze było jak składałem zeznania i ta babka pyta się mnie:
>
> * A ten pan Czarek z którym spotykał się kolega, to wie pan jak ma na nazwisko?
>
> * Nie wiem
>
> * Niewiadomski (i patrzy się na mnie wyczekująco)
>
> * Aha no i? (Powinno to na mnie zrobić wrażenie czy co?)
>

Trzeba było powiedzieć, że z tych Niewiadomskich to kojarzysz Eligiusza i że chyba zginął od kuli. A potem patrzeć jak im styki przepala XD

Tutaj tłumaczenie suchara:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Eligiusz_Niewiadomski

Eligiusz NiewiadomskiEligiusz Józef Niewiadomski (ur. 1 grudnia 1869 w Warszawie, zm. 31 stycznia 1923 tamże) – polski malarz, wykładowca i krytyk sztuki, uczestnik walk o niepodległość Polski, zabójca pierwszego prezydenta RP Gabriela Narutowicza. Życiorys Działalność artystyczna i publicystyczna Ukończył gimnazjum realne w Warszawie (1889). Potem uczył się w warszawskiej szkole rysunkowej, u Wojciecha Gersona (1831–1901). Następnie studiował na wydziale malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu (1890–1894). Uznawany tam z jednego z najbardziej uzdolnionych studentów, m.in. otrzymał 3 srebrne medale oraz w 1892 2-letnie stypendium po 300 rubli rocznie. Studia ukończył otrzymując wielki złoty medal za obraz Centaury w lesie (17 listopada 1894). W okresie…Wikipedia
Fenomen1piorunów

Życie pisze najlepsze scenariusze.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Autorytet

w Hydepark

59piorunów

Nie spodziewałem się, że moja historyjka zdobędzie aż 30 plusów. No to trzeba kuć żelazo póki gorące.

Rok 2017. Zrobiłem 3000 km trasę różnymi pociągami, autobusami i autostopami w 3 dni. Najpierw Bieszczady, a potem Świnoujście.

Był długi weekend na Boże Ciało. Środa po południu, siedzę sam w wynajmowanej kawalerce. Co robić? Alkoholizowanie się do niedzieli? Szkoda zdrowia. Odpalam rozkład PKP. Mieszkałem 300 metrów od dworca. Najbliższy pociąg za godzinę do Krakowa. Spakowałem plecak, zaszedłem do spożywczaka, do kasy po bilet i pojechał!

Białystok - Kraków zrobione. Dojechałem jakoś około północy, może pierwszej. Najbliższy pociąg na tablicy do Przemyśla.

Czekajac na pociąg, przesiedziałem parę godzin w knajpie dworcowej non stop otwartej, przy żarciu i kawie. Naładowałem też telefon.

Wyruszyłem dalej bladym świtem. Na miejscu - w Przemyślu - byłem nad ranem. Może po 6? Przy stacji był bar. Zamówiłem jajecznicę. Potem wyszedłem na trasę w stronę Bieszczad i zacząłem łapać stopa.

Najpierw pare wiosek dalej podrzucił mnie jeden gość, potem parę kolejnych drugi na stację benzynową. Tam zatrzymała się matka, córa i chłopak córki. Zabrali mnie od razu pod Wołosate na wyjście w góry. Kupiłem bilet, pożegnałem się i zrobiłem 20 km petelkę schodząc w Ustrzykach.

Po zejściu było po 14.00. Po zjedzonym obiedzie zaczęło mi się nudzić. Drugi raz w góry nie pojdę, nie przekoczuje też w wynajmowanym pokoju. Strata czasu!

Co tam na przystanku autobusowym? Odjazd do Rzeszowa około 17. Ruszyłem.

Pod wieczór oglądając wielki pomnim pi... eeee no ten pomnik w Rzeszowie szedłem na stację kolejową. Najbliższy pociąg? Kraków.

Tym razem plan był prosty. Wsiadam w jakis nocny pociąg i nie wydaje na hotel. Tak też się stało. Ruszyłem do Gdyni.

Nad ranem uznałem, że skoro byłem na końcu Polski na południu, to logiczne byłoby teraz zaliczyć Świnoujscie. Niestety kolejowo nic nie pasowało. Wsiadłem więc w SKM i ruszyłem do Słupska - bo dalej sie nie dało.

Następnie autostopowałem do wieczora aż do Goleniowa. Najbardziej zapadła mi w pamięć rozmowa z gościem, co miał znajomego. Ten znajomy miał kobietę. Oboje lubili różne motywy i motywiki w te klocki. Pewnego razu wybrali się do klubu swingersów. Wszystko było spoko dopóki kobieta nie zakochała się w jednym ze swingujących. Podobno skończyło się to jakąś tragedią.

Gość mnie wysadził w Goleniowie. I tu zrobiło się ciekawie. Autobus do Świnoujścia miał być za 40 minut. Mapa pokazywała, że nie zdąże do bankomatu, a potem na przystanek. Do biletu brakowało ze 2 złote.

Zrobiło się ciemno, ja stałem w punkcie zaznaczonym w necie, gdzie ma być przystanek. Realnie nic tam nie było. Zaczął padać deszcz. Oprócz mnie nikogo. Dla klimatu - na przeciwko cmentarz. Nagle przyszedł młody gostek. Też nie był pewien o przystanek. W końcu za gałeziami drzew zobaczyliśmy tabliczkę.

Autobus podjechał. Pożyczyłem od gościa brakujące 2 złote. Jechał do znajomych na bailando w Świnoujściu.

Po dojechaniu, wybrałem kasę z bankomatu, a na promie na wyspę zaproponowałem taksówkę wspólną współpasazerowi z busa. Bo z promu do hoteli jest ze 2 km. On pojechał do swego, zaplacił za taxi - mimo że ja chciałem. Dojechałem do swego hotelu o wdzięcznej nazwie Afrodyta, zapłaciłem resztę taksówkarzowi - czyli to co nabiło od rozliczenia z tamtym. Wyszło może ze 3 złote.

Afrodyta to był jedyny nocleg jaki wykupiłem na tym wyjeździe.

Było po 23. Kupiłem oo drodze cziperki i piwko. Zjadłem i wypiłem leżac w łóżku i ogladajac TV. Zawsze w hotelach oglądam TV, bo w domu nie mam :slightly_smiling_face:

Rano poszedłem na spacer promenadą. Było pochmurno. Poszedłem na prom. Po drugiej stronie stały autobusy do Szczecina. Wsiadłem i dojechałem w miarę wcześnie na dworzec.

Co dalej? Moze Szklarska Poręba? Pierwszy pociąg na tablicy wskazywał Białystok. Los zadecydował - czas do domu.

#podroze #truestory

Osobistość5piorunów

@tosiu Wspaniałe to były kiedyś czasy gdy człowiek miał czas żeby tak po prostu się szlajać bez zbędnego celu. Pamiętam jak na studiach pojechaliśmy z dwoma kumplami do Świnoujścia i przeszliśmy potem z buta prawie całe Polskie wybrzeże. Świetna przygoda i świetne wspomnienia :smiley:

Fenomen1piorunów

@tosiu też katuję się telewizją w hotelach bo w domu nie mam. Przeżywam zawsze szok: "ja pierdziele, ktoś to cały czas potrafi oglądać?"

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

80piorunów

Przypomniała mi się zabawna historia. Kiedyś kolega zorganizował gryll w ogrodzie. Nas było trzech, zaprosiliśmy dwie ładne koleżanki celem bliższego zapoznania z opcją cimicirimci jak już wszyscy sie porobimy browarami, kiełbasą i karkówką.

Koleżanki przyszły z kolegą. Jedna z nich leciała na niego i okazywała to na wszelkie możliwe sposoby.

Tymczasem on okazał się tak fajnym gościem, że zebrał całą naszą atencję. A koleżanki ostatecznie zostały całkowicie przez nas i jego olane.

A my w czterech świetnie się bawiliśmy rozmowami i żartami.

Koniec.

#truestory #anegdota

Zawodowiec0piorunów

Lubię historie z happy ended :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Autorytet

w Ciekawostki

88piorunów

Pamiętajcie że czasem zdarzają sie rzeczy przewrotne.

> W 1999 roku australijski kierowca ciężarówki Bill Morgan uległ poważnemu wypadkowi. Doznał zawału serca i przez 14 minut był klinicznie martwy. Ratownikom udało się go uratować, ale wkrótce zapadł w głęboką śpiączkę. Po 12 dniach lekarze powiedzieli rodzinie, że jego mózg mógł zostać trwale uszkodzony i zasugerowali odłączenie aparatury. Ku zaskoczeniu wszystkich Bill nagle się obudził, całkowicie przytomny i bez żadnych uszkodzeń mózgu.
>
> Uznając to za drugą szansę w życiu, rzucił niebezpieczną pracę, oświadczył się swojej dziewczynie i dla uczczenia tego kupił zdrapkę. Okazało się, że wygrał nowy samochód o wartości około 17 tysięcy dolarów. Historia szybko zainteresowała lokalne media, które poprosiły go, aby odtworzył moment zdrapywania losu przed kamerą.
>
> Bill kupił więc kolejny los i zaczął go zdrapywać na wizji. Po chwili zamarł, spojrzał na reportera i powiedział, że właśnie wygrał 250 tysięcy dolarów.
>
> Stało się to naprawdę, a ogromna wygrana padła dokładnie w chwili, gdy próbował jedynie odegrać przed kamerą poprzednie zwycięstwo.

https://www.reddit.com/r/BeAmazed/comments/1mw7tcj/in_1998_bill_morgan_was_dead_for_14_minutes/

#truestory #coolstory #wygryw #hazard #lotto #australia

Gruba ryba30piorunów

U nas by gówno wygrał, nawet jakby wwzystkie zdrapki zdrapał.

Fanatyk4piorunów

Gość tym postępkiem wyczerpał limit farta na okres 1999 - 2052. Dzięki Bill.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

199piorunów

Z takich po⁎⁎⁎⁎nych historii: W robocie mialem zespol pracownikow w postaci 2 gosci, ktorzy kazda minute pracy spedzaja ze soba razem czy to w samochodzie czy tez na pracy u klienta/w terenie. Jeden r⁎⁎⁎al zone drugiego, a po rozwodzie wprowadzil sie do niego. Mieszkali w jedntm mieszkaniu - rozwodnik w jednym pokoju, a ruchacz - kolega z pracy i rozwodniczka w drugim. Razem jezdzili do roboty zeby bylo taniej i razem jedli obiad w domu. Jedna wesola rodzina. Nawet sie o te ruchanie zony nie poklocili xD
#pracbaza #truestory

Gruba ryba3piorunów

@100mph jak im tak dobrze to co innym do tego?

Tytan3piorunów

@100mph wyruchał mu żonę, żeby określić hierarchię w stadzie

Pokaż więcej komentarzy (17)

Autorytet

w Hydepark

76piorunów

17-letni ja w Warszawie (2003). Włosy pofarbowane na czerwono wypłowiały na pomarańczowo. Przyciągałem tym laseczki i dresiarzy chcących mi wpierdolić. Piękne czasy :smiley:

Popatrzcie na samochody za mną. To Polska jeszcze bez UE :slightly_smiling_face:

#truestory

Gruba ryba2piorunów

@tosiu

> Popatrzcie na samochody za mną. To Polska jeszcze bez UE :slightly_smiling_face:

Widać, że stolica, toż to czyste bogactwo, w moim mieście na tyle aut na pewno znalazły by się co najmniej 2/3 maluchy i polonezy.

Autorytet1piorunów

@Furto gdzie tam, matka mojej dziewczyny ówczesnej miała już wtedy Yarisa. W Białymstoku.

Osobistość2piorunów

@Furto no właśnie, te fury w tle może nie jakieś premium, ale całkiem nówki jak na 2003. Widać bogactwo, na tym parkingu dzisiaj pewnie można spotkać kilka dokładnie takich samych aut.

Gruba ryba0piorunów

@tosiu mnie wożono Corollą, co nie zmienia faktu, że taki poldek był równie unikalny co prius na taksie. :smiley:

Edit. 2/3 w tym kontekście oznacza dwa/trzy, a nie dwie trzecie :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@nyszom dokładnie, wydaje mi się że większość aut w tle ma ok 5 lat. Clio po liftingu, chyba 206, Panda, czy Astra. A teraz przypomnijmy sobie, jaki jest aktualnie przeciętny wiek auta w Polsce, 15 lat?

Gruba ryba0piorunów

@Furto właśnie, same zagraniczne fury, a ja turlałem się jeszcze wtedy polonezem...

Gruba ryba1piorunów

@tosiu tez mialem rude wlosy w tym.wieku ale u mnie to bylo nieudane rozjasnianie do blondu xD

Pokaż więcej komentarzy (15)

Autorytet

w Hydepark

10piorunów

Początek tego roku był dla mnie ultra ch⁎⁎⁎wy. W skali chujowości od 1 do 100 było 100/100. Wszystko się jebało doslownie. Aż nie wiedziałem co robić.

I nagle pyk myk, mamy 9 lutego, a ostatnie dni to pasmo małych sukcesów, wszystko zaczyna się układać, a ja jak Midas, czego nie dotknę, zamieniam w złoto. I nie wiadomo jak to się dzieje.

Aż człowiek zaczyna się cykać, że zara coś pierdolnie. Też tak macie? :smiley:

#truestory #niewiemjaktootagowac

Gruba ryba1piorunów

to ja jestem na razie na etapie że się wszystko j⁎⁎ie.

Gruba ryba0piorunów

@tosiu nie, nie oceniam swojego życia ani wydarzeń jako porażki lub sukcesy. Po co ktoś miałby to sobie robić?

Autorytet0piorunów

@dzangyl na przykład po to, by wyciągać wnioski, uczyć się na błędach, próbować inaczej? Dzień Swistaka sobie obejrzyj :slightly_smiling_face:

Gruba ryba1piorunów

@tosiu wyciągać wnioski, uczyć się na błędach i próbować inaczej można bez oceniania swojego życia w kategorii porażki lub sukcesu.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

W moim poprzednim wątku @BajerOp narzekał na nadużywanie różnych słów, w szczególności "Witam" i mi sie przypomniała sytuacja śmieszna jak kolega na studiach napisał do profesora maila, właśnie typu

"""

Witam!

[Treść]

"""

No i mu prowadzący mówi że wcale nie wita. Kumpel pyta "to jak ja mam mu napisać?" "No zacznij od Szanowny Panie Profesorze" "a ok ok"

Nowy mail:

Szanowny Panie Profesorze,

Witam!

#heheszki #gownowpis #truestory