Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Kolejne katastrofy z udziałem Boeinga! I to jedna po drugiej

Osobistość

w Wiadomości Świat

21piorunów

Najnowsze incydenty miały miejsce w Senegalu i Turcji, gdzie samoloty doznały awarii podczas startu i lądowania. Te zdarzenia nasuwają pytania o standardy bezpieczeństwa stosowane przez Boeinga.

Komentarze (12)

Fanatyk9piorunów

Myślałem, że coś poważnego, a tu takie coś...
737-300 to konstrukcja tak stara, że dziw, że ktoś tym jeszcze lata. W Afryce - wcale nie dziw.
Pęknięta opona - opony są zmieniane bardzo często i to nie przez boeinga tylko przez pracowników linii, która użytkuje ten samolot. Wina mechaników, że nie dopilnowali lub pech. Nie wina boeinga.
Oczywiście nie bronię boeinga ogólnie.

Osobistość2piorunów

@RogerThat Teraz każdy incydent w którym był zamieszany samolot Boeinga będzie rozdmuchiwany. Nawet jeśli ten samolot miał 25 lat, cholera wie gdzi i przez kogo był serwisowany i skąd pochodziły części zamienne.

Osobistość4piorunów

Pytanie Boeinga o standardy bezpieczeństwa to pchanie się w multikonto xD

Gruba ryba9piorunów

@ObserwatorGospodarczy Pytanie: czy którykolwiek z tych incydentów był winą Boeinga? Pękła opona dostarczona przez Boeinga, czy przez jakieś „Xing Jong Quality Tires”? Samolot zjechał z pasa, bo się pedał zablokował, czy załoga „pomyliła gaz z hamulcem”?

Osobistość3piorunów

@jenot Niby tak, ale to automatycznie nie oznacza że wypadki nie będą się i tak zdarzały. Pierwsze to, co przychodzi mi do głowy, to akcja kiedy pilota British Airways wyssało z kokpitu tylko dlatego że serwisant dzień wcześniej pomylił śruby. Inna akcja to słynne lądowanie bez otwartego podwozia na lotnisku Chopina w Warszawie. Piloci najpierw zdecydowali się kontynuować lot, pomimo wycieku płynu hydraulicznego, ponieważ myśleli że otworzą podwozie za pomocą systemu elektrycznego. No ale system elektryczny nie zadziałał, ponieważ wybiło bezpiecznik* i nikt tego nie zauważył. Obie akcje zdarzyły się w Europie, a nie w Chinach czy iinym Bangladeszu.

*Boeing wiedział o potencjalnej usterce i wydał biuletyn opisujący, co zrobić, żeby do niej nie doszło. Ale ponieważ usterka nie występowała często i otworzenie podwozia było teoretycznie nadal możliwe, biuletyn nie był oznaczony jako krytyczny. Dlatego LOT go zignorował.
Część bezpieczników była umieszczona w naprawdę ch*jowym miejscu, gdzie pierwszy oficer mógł o nie łatwo zahaczyć. Tak najprawdopodobniej się stało podczas feralnego lotu. Znowy, Boeing był świadomy problemu i wydał odpowiedni biuletyn. Ale ponieważ problem nie był uważany za krytyczny, LOT zignorował ten biuletyn.

Osobistość0piorunów

@sierzant_armii_12_malp to zależy, czy chcesz latać między New Delhi a Astaną; czy jednak czasem polecieć do Europy lub USA. Jeśli to drugie - linie naprawiające samoloty na kawałek drutu są na europejskiej czarnej liście i se u nas nie polatają.

Sum2piorunów

@jenot Ale linie też są winne wielu wypadkom, nie tylko producent. Koszty tnie się na wszystkim i może stwierdzili że opony można wymieniać co ileś tam więcej lądowań niż zaleca producent.

Osobistość4piorunów

@sierzant_armii_12_malp Wszystko musi być wg podręcznika użytkowania, który jest uzgadniany z producentem

Fanatyk0piorunów

Starliner też nie polecial, bo jakiś zaworek regulacyjny się wzbudził i zaczął drgać. Na tyle często że wymagana wymiany.