
Wpis użytkownika GazelkaFarelka w Zdrowie
GazelkaFarelkaGURU
68piorunówKolejny wpis odnośnie "chorób cywilizacyjnych" i "ludzie chorują przez spisek koncernów spożywczych i farmaceutycznych".
W poprzednim wpisie przestawiłam wam mumię lady Dai, która zmarła na zawał serca. Pani, choć niewątpliwie nie miała okazji być karmiona przez koncerny spożywcze i w swoim życiu nie zjadła ani grama rafinowanego cukru, miała cukrzycę, miażdżycę i zmarła na zawał serca. Miała też nadwagę, co wskazuje na nadmiar jedzenia i brak ruchu. Niestety nie wiemy, co jadła pani Dai, poza jej ostatnim posiłkiem - melonem.
Kolejna mumia, ponad 3 tys. lat starsza, znaleziona w lodowcu w Alpach - Otzi. Jego ciało również zostało gruntownie przebadane przez naukowców. Otzi zdecydowanie nie miał nadwagi - ważył ok. 50 kg przy 160 cm wzrostu, był prawdopodobnie pasterzem/myśliwym i miał w swoim życiu wiele ruchu.
A jednak, co ciekawe, tętnice Otziego również nosiły ślady zaawansowanej miażdżycy, która - gdyby nie śmierć w wyniku morderstwa - w ciągu paru lat doprowadziłaby do zawału serca i prawdopodobnie zgonu. Badania genetyczne pokazały, że był nosicielem genów, które zidentyfikowano również u współczesnych ludzi, jako związane z ryzykiem miażdżycy.
Otzi miał również próchnicę i zęby w fatalnym stanie, choć podobnie jak lady Dai, nie miał przez całe swoje życie okazji skosztować grama cukru rafinowanego. Zawartość jego żołądka i jelit wskazuje na "zbilansowaną dietę", składającą się ze zbóż, warzyw oraz mięsa, bez cukrów, konserwantów, sztucznych dodatków, pozyskiwaną organicznie, bez chemii, GMO i nawozów sztucznych.
https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C401426%2Cczlowiek-lodu-mial-genetyczne-predyspozycje-do-miazdzycy.html
Chociaż otyłość i brak ruchu jest poważnym czynnikiem wielu chorób (mówiąc krótko - lepiej jej nie mieć, niż mieć, bo to pogarsza wszelkie stany chorobowe, nawet te nie wynikające bezpośrednio z otyłości), to jednak coraz częściej mówi się o tym, że to nie wyłącznie dieta, waga, ruch ale toczący się w organizmie przewlekły stan zapalny jest czynnikiem, który - w połączeniu z predyspozycjami genetycznymi - uruchamia zmiany miażdżycowe w tętnicach. Jednym z badań oceny ryzyka sercowo-naczyniowego jest hsCRP - czyli czuły test, wykrywający lekki stan zapalny organizmu.
O samym stanie zapalnym wrzucałam już tekst pani profesor Agnieszki Szuster-Ciesielskiej. We wpisie tym pani profesor wspomniała o czynnikach, które indukują stan zapalny, czyli reakcję obronną organizmu. Poza oczywistymi, jak infekcje wirusowe i bakteryjne czy pasożytnicze, przewlekłe stany zapalne mogą powstać przez długotrwałe narażenie na alergeny (grzyby, składniki pożywienia na które mamy alergię), substancje chemiczne (palenie papierosów, smog), a także rozszczelnienie bariery jelitowej spowodowane ubogą w błonnik dietą i alkoholem, czy chociażby wszelkie nieleczone infekcje jak zepsute zęby.
Zarówno wasze stany zdrowotne mogą zostać "olane" jak jesteście grubi (zamiast diagnostyki dostaniecie zalecenie, żeby schudnąć), a także jak jesteście szczupli (wszak jak człowiek szczupły to wszystko w porządku, nie załapie się na badania profilaktyczne bo nie jest "w grupie ryzyka").
Komentarze (21)
No dobra, ale o co chodzi z tym "paleniem papierosów"? Czy to dotyka substancji jakie aplikujemy sobie przy kurzeniu klasycznego szlugersa czy chodzi o wpływ nikotyny, ktora sama w sobie ma wady i zalety?
@AndrzejZupa Substancje z papierosa podrażniają i osłabiają śluzówkę płuc.
Błona śluzowa w płucach czy w jelitach jest taką samą zewnętrzną barierą ochronną organizmu jak skóra, jest to miejsce kontaktu "tego co na zewnątrz" organizmu z wnętrzem organizmu. Powinna wpuszczać tylko pożądane składniki do środka, a niepożądanym nie pozwalać. Jak bariera na granicy z Białorusią.
W momencie kiedy podrażniasz z jakiegoś powodu tą błonę, na przykład z powodu infekcji, ale także substancji które jej szkodzą, czyli zanieczyszczenia w powietrzu (dym tytoniowy czy smog, czy dym w ogóle, czy jakieś inne szkodliwe opary), alkohol, różne inne szkodliwe substancje, to podobnie jakbyś - nie wiem - alkoholem mył kilka razy dziennie ręce (pamiętasz pandemię i jakie wszyscy mieliśmy podrażnione i wysuszone ręce?). To samo dzieje się w jelitach czy w płucach. Niszczona, narażona na szkodliwe czynniki bariera przestaje spełniać swoją funkcję. I zaczyna wpuszczać do środka organizmu różne patogeny, które normalnie by tam nie miały prawa wjazdu.
Organizm w odpowiedzi na patogeny zaczyna wytwarzać stan zapalny (czyli taki stan wojenny). Krótkotrwały stan zapalny jest dobry, bo pozwala sprzątnąć z organizmu nielegalnych imigrantów. Ale jak będzie to trwało długo, latami, bo cały czas niszczysz barierę, ciągle wnikają jakieś patogeny i organizm jest w stanie przewlekłej wojny, to kończy się to olbrzymim wachlarzem możliwych chorób.
Stan zapalny w organizmie dodatkowo rozszczelnia też przestrzenie międzykomórkowe w organizmie, m.in. barierę krew-mózg (kolejna bariera między organizmem a "kwaterą główną"), żeby służby walczące z patogenami mogły łatwiej się wszędzie wcisnąć i je zlikwidować. Niestety, ułatwia to również przeciskanie się patogenom. A czasami także same służby, zamiast walczyć z patogenem, nagle mogą zacząć pałować komórki własnego organizmu - czyli rozwijają się choroby autoimmunologiczne, niszczące swoje własne narządy.
Lubię twoje wpisy, dziękuję
@GazelkaFarelka Więc po raz kolejny zarzucę luźną myślą:
"Jeśli coś ma się spierdzielić, nie ważne co robisz, i tak się spierdzieli" ¯\\(ツ)/¯
To być może nieco większe puzzle, a dieta, ruch, masa ciała to tylko kilka kawałków tej układanki.
Może za jakiś (dłuższy) czas będzie można na podstawie kropli krwii/kupy wykonać badanie które powie "predyspozycja do miażdżycy/raka/cukrzycy". Zalecenie: terapia genowa za jedyne 20k usd, wszystkie choroby opóźnimy o 10 lat, lub opcja premium za 50k usd, opóźnienie o 20 lat.
@Marchew Czy ja wiem? Bardziej sobie myślę, że nadmiernie skupiamy się na masie ciała, jako czynniku chorobotwórczym. Zarówno w przypadku lekceważenia dolegliwości osób z nadwagą (sugerując że schudnięcie rozwiąże wszystkie problemy), jak i usypiając czujność ludzi ze szczupłą sylwetką. Może ci się wydawać, że nie jesteś w grupie ryzyka, skoro udało ci się przez całe życie nie utyć, a w rzeczywistości możesz już mieć zmiany miażdżycowe.
Otzi miał również próchnicę i zęby w fatalnym stanie, choć podobnie jak lady Dai, nie miał przez całe swoje życie okazji skosztować grama cukru rafinowanego
ale zboża jadł a to od uprawy zbóż się zaczęło
Istnieje korelacja między higieną jamy ustnej i chorobami serca i układu krążenia:
"people with untreated tooth infections are 2.7 times more likely to have cardiovascular problems like coronary artery disease than people with healthy mouths, according to a 2016 study in the Journal of Dental Research"
https://pennstatehealthnews.org/2024/02/the-medical-minute-tooth-trouble-linked-to-heart-trouble/
The Medical Minute: Tooth trouble linked to heart troubleMedical science says a lot about how cardiovascular health is influenced by what you put in your mouth. But what about the mouth itself? A Penn State Health heart surgeon offers his views on dental…Penn State Health News@paramyksowiroza thx
@paramyksowiroza @Opornik a to coś kojarzę faktycznie
taka ciekawostka, bakterie tworzące płytkę nazębną znajdowane są też w płytce miażdżycowej, w obu miejscach tworzona płytka wapnieje (tworząc na zębach "kamień nazębny" a w tętnicach "zwapnienia"), z tą różnicą że z wnętrza tętnicy nikt ich usuwa (bo to zbyt niebezpieczne), tylko wstawiane są stenty
@paramyksowiroza nie mogę zobaczyć bo +18 ale to chyba jest właśnie ta historia
@Opornik Tej historii akurat nie pamiętam, ale kojarzę inną (akurat z konkurencyjnego portalu).
Bakterie od zęba zeżarły facetowi zastawki serca 😒
https://wykop.pl/wpis/74836457/mirkoanonim-wczoraj-pochowalam-meza-po-20-latach-b
#mirkoanonim Wczoraj pochowałam męża. Po 20 latach bycia razem. Razem ... (@Rycynina)Wykop@GazelkaFarelka warto nadmienić że spora część kobiet przed zajściem w ciążę nie ma świadomości że próchnica może powodować wady płodu lub poronienia.
@macgajster heh, tak to ta. Śmieszna była.
@Opornik Ale ona na tej randce nie była jeżeli dobrze pamiętam? Czy mi się z Paszką pomyliło?
@GazelkaFarelka latka lecą.... znana tu była, dużo pisała. Nie pamiętasz laski co poszła na randkę kiedy moll je organizowała? Potem oboje napisali jak było. oczywiście nic z tego nie wyszło. 😛
a potem strzeliła focha i usunęła konto.
@Opornik nie kojarzę tematu ani nicka
@GazelkaFarelka taka laska co tu była i usunęła konto, ta co była na randce i zaginęła, właśnie coś podobnego pisała: jakiś mąż znajomej czy coś, zachorował, lekarze długo nie mogli znaleźć przyczyny, a gdy już znaleźli było za późno - okazało się że zakażenie poszło od niedoczonego zęba i coś tam mu w tętnicach sercowych namieszało, z tego co pamiętam
@GazelkaFarelka "miażdżace informacje"!
a tak serio to Bob Marley umarł od rany palucha, bo grał w piłkę, zamiast na gitarze.
https://www.skincancer.org/blog/bob-marley-should-not-have-died-from-melanoma/
Bob Marley Should Not Have Died from MelanomaBob Marley died in 1981 from acral lentiginous melanoma (ALM). While rare, ALM is the most common melanoma found in people of color.The Skin Cancer Foundation