Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Koniec z „cyfrową smyczą”? Mamy opinie nauczycieli i rodziców o nowych blokadach w e-dzienniku

Lider

w Rodzicielstwo

35piorunów

Cyfryzacja szkoły zatarła granicę między pracą a życiem prywatnym nauczycieli. Wiadomości od rodziców i dyrekcji wieczorami, w weekendy i dni wolne, presja szybkiej odpowiedzi, uzupełnianie e-dziennika po godzinach - wszystko to tworzy „cyfrową smycz”, która utrudnia nauczycielom odłączenie się od pracy i regenerację.

Od 1 września w dziennikach elektronicznych Librus i VULCAN pojawią się specjalne blokady, które ograniczą kontakt z nauczycielami poza godzinami pracy.

Rodzic będzie mógł wysłać wiadomość, ale otrzyma informację, że zostanie ona dostarczona nauczycielowi w godzinach jego pracy.

Komentarze (14)

Gruba ryba8piorunów

@aerthevist dobre rozwiązanie. Tu niestety patologię często wprowadzają rodzice. Jak w ubiegłym roku u mojego bombla w przedszkolu zmieniła się opiekunka i ona powiedziała wprost: nie podam numeru prywatnego, do kontaktu tylko aplikacja przedszkolna, wiadomości w godzinach pracy, spotkania bezpośrednie w czasie dużyurów, to wiele mamusiek było oburzonych, że jak to tak

Ja nie wiem co ci rodzice potrzebują wiedzieć i z jaką intensywnością, że potrzebują mieć zapewniony kontakt z opiekunką 24h/d

Osobistość2piorunów

A jaki rodzic odmawiam odbierania wiadomości przez edziennik. Do kontaktów innych niż ICE jest wywiadówka

Tytan10piorunów

@aerthevist jestem przeciwnikiem dziennika elektronicznego głównie przez to jakim narzędziem śledzenia dziecka się czasem staje. Jak słyszę że rodzic potrafi już pod koniec lekcji być w szkole żeby wyjaśnić dlaczego dziecko dostało złą ocenę. Kurna, wychowanie w takim przeświadczeniu że ktoś ci cały czas patrzy na ręce i jak tylko coś cię wyjdzie od razu ktoś to zauważy będzie przecież tragiczne dla psychiki.

A rodzice często nadużywają tęgo niestety chyba nie zdając sobie sprawy jaką krzywde im robią.

@ruhypnol @aerthevist klasyka, przez tyle lat działało to tak że dzieci mówiły czego potrzebują, teraz nawet mają telefony żeby między sobą to komunikować na upartego a i tak się ich w tym wyręcza. Wiek że dzieci się różne ale jednak powinny się uczyć o jakichś swoich obowiązkach a to jest dobry sposób ale fakt nauczyciele muszę też o to dbać a nie "poszło przez dziennik i yolo"

Lider2piorunów

@ruhypnol da sie jesli dziecko i nauczyviele sa ogarnieci - nauczyciele mowia o wszystkim w szkole (i np.nie przypomina im sie o 22 zeby cos przyniesc na nastepny dzien) i dzieciaki pamietaja zeby te informacje powtorzyc.

Gruba ryba16piorunów

Smutne ze muszą to systemowo rozwiązac. Kult zapierdolu widze silnu w narodzie.

A wystarczyloby, zeby nie odpisywali poza godzinami swojej pracy

Lider1piorunów

@FriendGatherArena no i tu jest problem, widoczny dosłownie wszędzie- nawet gdyby takiego kultu zapierdolu nie było, to i tak znalazł by się jakiś pożyteczny, który i tak będzie siedział po godzinach, nawet i za darmo, byleby się tylko przypodobać swojemu przełożonemu i "pokazać".

GURU9piorunów

Zasadniczo zgadzam się, ale mówimy o tych kilkunastu godzinach "przy tablicy" czy tych pozostałych w których powinien pracować?

Fanatyk21piorunów

Miałem o tym ostatnio na radzie pedagogicznej.