
Wpis użytkownika splash545 w Stoicyzm
splash545Lider
31piorunówLudzie reagują na komplikacje życiowe na różne sposoby. Niektórzy przeżywają je wyjątkowo mocno – nawet drobna trudność wywiera istotny wpływ na ich stan emocjonalny i długo dochodzą do siebie. Część z nich nie potrafi znaleźć żadnego rozwiązania, inni wchodzą w rolę ofiary i skarżą się wszystkim wokół, jakie to niesprawiedliwe, że muszą zmagać się z takim problemem. Mogą nawet przekonywać, że jako ofiary nie powinni sami szukać wyjścia z trudnej sytuacji – ktoś powinien zrobić to za nich.
Większość z nas jest jednak bardziej odporna. Na komplikacje, których doświadczamy, reagujemy nie bezradnością i przygnębieniem, lecz poczuciem frustracji. W wielu przypadkach jest to reakcja mimowolna: nie decydujemy o tym, czy ogarnie nas frustracja, tak jak alergik nie decyduje o tym, czy kichnie, kiedy w powietrzu unosi się pyłek kwiatowy. Dzieje się to niezależnie od nas.
Istnieje jednak ważna różnica między kichnięciem a frustracją. Kichając, pozbywamy się tego, co drażni nasze zatoki, więc po chwili odczuwamy ulgę. Natomiast frustracja często przeradza się w złość. To niedobrze, ponieważ złości nie da się pogodzić z uczuciem szczęścia; można ją wręcz uznać za przeciwieństwo radości. Zatem reagując frustracją na problem, tylko pogarszamy sprawę.
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
Komentarze (6)
Ja to zmęczeniem reaguję.
Ostatnio oglądałam wywiad z babeczką neuronaukowczynią czy jakoś tak, która powiedziała, że nie ma tak że nie mamy kontroli nad naszymi zachowaniami i emocjami. Pierwszy odruch, jest wyuczony, automatyczny, właśnie np. złość,. Potem zaczynamy mieć przestrzeń, aby wpłynąć na to co czujemy już bardziej świadomie i dzięki nauroplastyczności i treningowi mózgu, mozemy zmienić te nasze automatyzmy.
https://youtu.be/DUz_6o92f1I?si=IqTDRfFA4_YcAYEg
Jesteśmy u progu wielkich odkryć w leczeniu depresji, autyzmu i Alzheimera - didaskalia#51Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@splash545 kiedy greccy filozofowie rozkminili podstawy neuroplastycznosci zanim ktokolwiek zaczął grzebać w neuropsychologii. 😉
@Fafalala
Nie są więc namiętnością wzruszenia powstałe pod wpływem żywych wyobrażeń przedmiotów, jeżeli tylko ich doznajemy, ale stają się nią dopiero wtedy, kiedy im ulegamy i pozwalamy się takiemu bezwolnemu poruszeniu porwać za sobą. Jeśli bowiem ktoś bladość na twarzy, łzy tryskające, wzburzenie wstydliwych soków, głębokie westchnienia, spojrzenia, które nagle stają się bardziej ogniste, albo coś podobnego uważa za objaw namiętności i za oznakę świadczącą o stanie wewnętrznym, jest w błędzie i nie rozumie tego, że są to wzruszenia ciała. Tym się tłumaczy, że bardzo często żołnierz, nawet najwaleczniejszy, kiedy wkłada na siebie zbroję, blednieje, i że najodważniejszemu wojownikowi, gdy dadzą hasło do boju, cośkolwiek zadrżą kolana, i że wielkiemu wodzowi, zanim hufce zderzą się z sobą, serce kołacze się w piersi, i że znakomitemu krasomówcy, gdy się przygotowuje do wygłoszenia mowy, sztywnieje język.
Poznaj, w jaki sposób namiętności po- wstają, wzrastają i przybierają nadmierne rozmiary. Oto pierwsze ich poruszenie nie jest dobrowolne, jest jak gdyby wylęgiwaniem się namiętności i pewnego rodzaju groźbą. Drugie następuje za zgodą woli, jeszcze nie zaciętej w uporze: trzeba by, żebym się zemścił, skoro doznałem obrazy; trzeba by temu a temu wymierzyć karę, skoro popełnił występek. Trzecie poruszenie już nie daje się pohamować, już nie tylko pragnie się zemścić, gdy trzeba, lecz przede wszystkim oponowuje rozum. Pierwszego odruchu nie jesteśmy w stanie uniknąć za pomocą rozumu, podobnie jak objawów występujących w ciałach, o czym mówiliśmy wyżej, jak na przykład, by cudze ziewanie nie pobudzało i nas do ziewania, by automatycznie nie zamykały się oczy, gdy nagle zagrożą im palce. Takim odruchom rozum nie może zapobiec, a przyzwyczajenie i pilna uwaga osłabiają poniekąd wrażliwość. To drugie jednak poruszenie, które z rozmysłu się rodzi, rozmysłem bywa tłumione.
Seneka, O gniewie
@Fafalala dokładnie o tym jest stoicyzm, fajnie, że jest potwierdzenie w neurobiologii. Wywiad zapisuje i jakoś w weekend sobie obejrzę. 😉
@splash545 O, to trochę o mnie, z tym że pic rel
