Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika maximilianan w Hydepark

Mistrz

w Hydepark

17piorunów

Marcin dopski to idiota, wiadomo od dawna. Niestety teraz przekroczył wszelkie granice głupoty...

Komentarze (99)

Gruba ryba0piorunów

@maximilianan Może sie wypowiesz kolego pod gorącymi :smiley:

Gwiazdor2piorunów

@maximilianan zdrowa psychicznie jednostka nigdy nie pomyśli o samobójstwie

Gruba ryba0piorunów

https://www.medexpress.pl/pacjent/prof-heitzman-depresja-jest-choroba-wyleczalna-66168/
Ten wpis może powodować zwątpienie u osób walczących z depresją. Proszę o dodanie noty moderatora lub usunięcie wpisu. @Oczk @spawaczatomowy

Prof. Heitzman: Depresja jest chorobą wyleczalnąW Polsce z depresją zmaga się od 1,5 – 2,6 miliona osób. Jak wygląda walka z chorobą? O tym z prof. Januszem Heitzmanem dyrektorem Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie rozmawia Iwona Schymalla.Medexpress
Fanatyk8piorunów

Chce umrzeć to niech umiera, lepiej tak niż żeby się rzuciła pod pociąg i zjebała psychikę maszyniście i pasażerom.

Autorytet7piorunów

@maximilianan abstrahując od tego, jaki masz stosunek do typa z komentarza, to co ona wygaduje też jest najprawdopodobniej dalekie od prawdy. Nie spotkałem się jeszcze z tym, żeby jakikolwiek profesjonalista powiedział pacjentowi z Depresją i BPL (osobowość borderline), że nie może jej pomóc. To jest zwyczajnie cholernie nieprofesjonalne. Możesz odesłać do innego specjalisty, jak sam nie ogarniasz, ale nigdy, przenigdy nie mówisz takich rzeczy.

Pacjenci z BPL często dorabiają sobie własne wersje historii, pod tezę negatywnej projekcji i nie bez powodu widzę, że jedyne portale, jakie o tym piszą, są o dość małej reputacji.

Innymi słowy te teksty o nieuleczalnej chorobie są średnie, bo o ile faktycznie jest nieuleczalna, bo wryta w osobowość, jako jej część (BPL), to nadal możliwa do ogarnięcia. To że ktoś z depresją chce się zabić dzisiaj, nie oznacza, że podjąłby taką samą decyzję po otrzymaniu odpowiedniej pomocy. Wiesz ile razy przy depresji się słyszy "nikt nie może mi pomóc"? I co teraz mamy wyśmiewać tych, co mówią, że można?

Mistrz0piorunów

@DziwnaSowa BPD to też bipolar disorder ziom, nie zrozumieliśmy się 😉 tak czy inaczej nie znam przypadku ubezwłasnowolnienia z powodu borderline lub depresji

Autorytet2piorunów

@maximilianan 
>Nigdy nie słyszałem o jakimkolwiek ubezwłasnowolnieniu w przypadku depresji...
przecież rozmawiamy o osobowości borderline, z której wywodzi się depresja tej kobiety. Ty czytasz w ogóle artykuły jakieś na temat tego, co wrzucasz, czy wyrabiasz sobie zdanie na podstawie linijki tekstu?

Mistrz0piorunów

@DziwnaSowa zdaje sobie sprawę doskonale. Nigdy nie słyszałem o jakimkolwiek ubezwłasnowolnieniu w przypadku depresji...

Autorytet2piorunów

@maximilianan ty zdajesz sobie sprawę o jakim rodzaju zaburzeniach i chorobie mówimy? Nie bez powodu jedną z praktyk w przypadku BPD jest ubezwłasnowolnienie, bo dana osoba nie jest w stanie podejmować racjonalnych decyzji nawet w dłuższym okresie.

Mistrz0piorunów

@DziwnaSowa Przepisy określają, że przypadek musi być beznadziejny, potrzeba opinii lekarza, a sama decyzja musi być stała w dłuższym czasie. Kontrowersje kontrowersjami, ale to nie jest decyzja osób postronnych tylko samego chorego.

Autorytet1piorunów

@maximilianan no to poczytaj o kontrowersjach z tym związanych w Holandii, bo o niej rozmawiamy. Udzielenie pozwolenia na eutanazję w tym przypadku będzie polegało na terapii, gdzie ktoś ją kilka razy zapyta, czy na 100% tego chce i tyle.

Theo Boer, a healthcare ethics professor at Protestant Theological University in Groningen, served for a decade on a euthanasia review board in the Netherlands. “I entered the review committee in 2005, and I was there until 2014,” Boer told me. “In those years, I saw the Dutch euthanasia practice evolve from death being a last resort to death being a default option.” He ultimately resigned.

Boer had in mind people like Zoraya ter Beek—who, critics argue, have been tacitly encouraged to kill themselves by laws that destigmatize suicide, a social media culture that glamorizes it, and radical right-to-die activists who insist we should be free to kill ourselves whenever our lives are “complete.”

W przypadku tej kobiety jest opcja, żeby jej pomóc, ale system zmienił się na przestrzeni lat na tyle, by mieć to w dupie.

Mistrz1piorunów

@DziwnaSowa eutanazja to nie jest takie hop siup. Jest szereg warunków, które muszą zostać spełnione, żeby się jej podjąć. To nie jest tak, że dziewczyna jest smutna i stwierdziła, że popełni samobójstwo ręką lekarza

Lider8piorunów

Z rozpędu zaplusowałem, ale ej no on ma rację, depresję da się leczyć, też uważam, że to nie jest powód do eutanazji

Gruba ryba2piorunów

@maximilianan to ty tam przekierowujesz tą dyskusję.

W takim wypadku ponownie, dlaczego jego argument jest idiotyczny, bo nie chcesz powiedzieć dlaczego jego prostolinijny argument określasz w taki toksyczny sposób? Nie rozumiem co jest idiotycznego w założeniu, że depresję da się wziąć w karby.

Generalnie rzecz biorąc nazywasz kolesia który dzieli się swoim optymizmem jako idiotę nie dając ku temu żadnych argumentów stary.

Mistrz0piorunów

@DiscoKhan ale w ogóle nie o tym jest dyskusja. Argument dopskiego jest idiotyczny bo jest fałszywą generalizacją, w dodatku bezpodstawną bo nikt z nas nie zna historii choroby tej kobiety.

Gruba ryba2piorunów

@maximilianan ale też skoro mój wujek miał grypę i od niej umarł nie znaczy, że ty umrzesz od swojej grypy.

Zdanie: "to jest fałszywy argument przez generalizację" jest ogólnie potworkiem jezykowym, nie ma ono żadnego sensu natury logicznej, nic z nieco nie wynika. Chyba, że wierzysz w dogmat, że generakizacje nie moga być używane do wyciagnia wniosków - czyli jesteś na przykład przeciwny korzystaniu ze statystyki do formułowania opinii na tematy w których nie da się mieć pełnej bazy informacyjnej.

Twoje argumenty nie różnią się w żaden sposób od natury argumentów osoby którą krytykujesz po prostu.

Mistrz1piorunów

@DiscoKhan idiotycznym jest jego założenie "jak ja mogłem to ona też". Jak ja miałem grypę i wyzdrowiałem nie znaczy, że ktoś od niej nie umrze. Jak ktoś pokonał raka nie znaczy, że wszyscy muszą. Jeśli ktoś schudł 50 kg nie znaczy, że każdy może tyle schudnąć.

To jest fałszywy argument przez generalizację.

Gruba ryba2piorunów

@maximilianan nie, nie znam jej historii ale znam swoją i wiem że ja bym teraz z tobą nje pisał jakby ktoś mnje pytał o zdanie. Gdybym miał okazję żeby tak lajtowo uzyskać śmierć to bym ją dostał. Dziwnie mi się to czyta, bo tak naprawdę - wyobraźnię mam, z mojej perspektywy to trochę wygląda jakbyś mi śmierci życzył.

Czemu jego argument jest idiotyczny?

Jak ktoś chce siebie zabić to jest chwila, wino, nóż i ciepła woda w wannie. Zaś lekarze mają przestrzegać przysięgi Hipokratesa a nie spełniać życzenia pacjentów, słucham argumentów jak uśmiercanie osób które mają depresję jej nie łamie nawet jeżeli opcje nie zostały wyczerpane.

Mistrz0piorunów

@DiscoKhan ale to jest decyzja tej kobiety z jej depresją, nie twoja z twoją. Nikt nie mówi, że ktokolwiek ma się poddać eutanazji bo jest chory, tylko że ma wybór. Nie znasz jej historii.

A argument dopskiego jest idiotyczny: mi się udało to jej też musi.

Gruba ryba5piorunów

@maximilianan no? Facet, ja sam miałem depresję lekooporną? Co z tego? Inaczej się wtedy ją ogarnia i tyle.

Nie każdą depresję leczy się lekami!

W ogóle co to za podejście, że jak komuś nogę utnie i ta noga nie odrośnie po wzięciu leków to też od razu osobnik na odstrzał? Jasne, życie wtedy jest ciut bardziej problematyczne ale do jasnek cholery, przecież żeby eutanazję zaklepać przy depresji to już jest ostra patologia.

Po 2 WŚ to chyba 95% populacji w Europie była do wybicia...

Mistrz1piorunów

@DziwnaSowa nie bardzo wiem jak ci odpowiedzieć. Masz swoje zdanie i starasz się je dowieść. Ja mam swoje i przedstawiam swoje argumenty. Depresja ma różne postaci i to nie jest po prostu bycie smutnym. Ta choroba cie unieruchamia, sprawia że nienawidzisz sam siebie, a terapia nie pomoże w regulacji wychwytu neuroprzekaźników w mózgu.

Jeśli wiesz lepiej ode mnie to nie będę próbował tego zmienić.

Autorytet5piorunów

@maximilianan nie oznacza też, że te 10-20% nie może być leczona, a jedynie, że niektóre leki na nią nie działają tak skutecznie, jak powinny. Leki to zawsze pomoc, czasem konieczna, ale leczenie depresji to proces składający się z masy puzli i to, że jeden nie działa, jak powinien, nie oznacza, że możemy sobie zakładać, że niektóre przypadki będą kompletnie bez nadziei na jakąkolwiek pomoc. Zresztą masz to nawet napisane w podlinkowanym artykule. Leczenie to nie tylko farmakologia.

Mistrz1piorunów

@DziwnaSowa proszę.

>According to the American Psychiatric Association, between 80% and 90% of people with depression will eventually respond well to treatment
Istnieje depresja lekoodporna, a same leki mogą z czasem przestać działać i trzeba sięgnąć po inne. Tych leków jest ograniczona liczba, nie da się ich zmieniać w nieskończoność (coś o tym wiem).

I uprzedzając - to nie oznacza, że 10-20% osób z depresją musi lub chce poddawać się eutanazji.

https://psychcentral.com/depression/reasons-why-your-depression-may-not-be-getting-better

'Why Won't My Depression Go Away?': 4 Possible ReasonsYou feel you've tried it all but depression symptoms don't seem to improve. Here are some possible reasons and what to do.Psych Central
Gruba ryba4piorunów

@maximilianan jakie te środki wyczerpała? Sporty ekstremalne żeby sobie adreninę zapewnić regularnie uprawia, skakała ze spadochronu wielokrotnie?

Czy tyllo jakieś gówniane terapie o farmakologia? Sorry ale jeżeli komuś W OGÓLE nie zależy na jego własnym życiu, instynkt samozachowawczy jest tak słaby to po cholerę eutanazja?

Tak do ogolenj wiadomości to przez parę miesięcy w szpitalu nawet byłem na depresję, w moim przypadku o dziwo farmakologia praktycznie nie była do niczego potrzebna, problem był znaczenie bardziej złożony i żadne słabsze bądź mocniejsze pigułki go nie poprawiały.

Autorytet0piorunów

@maximilianan daj jakieś źródło do tego ostatniego zdania, że nie zawsze da się leczyć.

Mistrz2piorunów

@smierdakow tak jak wspomniałem w poprzednim komentarzu - dziewczyna wyczerpała wszelkie dostępne środki. Depresję nie zawsze da się leczyć niestety.

GURU9piorunów

Typ pewnie miał zejście po paleniu i doła a porównuje to depresji. A na migrenę wg niego najlepszy jest pewnie Apap.

GURU3piorunów

@maximilianan Nie mam takiego zamiaru, nawet jakbym był napruty.

Mistrz1piorunów

@vredo No to nie szukaj smsow pana dopskiego xd

GURU4piorunów

@maximilianan Fuj, ja nie chcę. Uważaj, bo zawołam moderato...
Aha, no tak xd

Mistrz1piorunów

@vredo tak to jest jak chcesz lizać odbyt prostytutce

GURU4piorunów

@maximilianan A na depresję wystarczy pobiegać, skąd się takie typy jak ten Marcinek biorą? Głąby z kapusty 😉

Mistrz3piorunów

@vredo na migrenę to wystarczy się wody napić, a jak rzygasz to pewnie źle jadłeś

Mistrz6piorunów

@cebulaZrosolu @Alky bo ten tekst jest tak głupi jak tylko może być. Równie dobrze mógłby iść do hospicjum i powiedzieć, że miał raka ale już nie ma, więc oni też mogą się wyleczyć.

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty

Autorytet1piorunów

@maximilianan bez sensu jest ta dyskusja, kończę.

Mistrz4piorunów

@Alky w tym wypadku depresji. Uprzedzając argument, że depresję się leczy - ona została poddana wszelkim dostępnym terapiom i nie pomogło.

Mistrz0piorunów

@Alky jak chcesz kogoś dopingować w leczeniu nieuleczalnej choroby

Autorytet5piorunów

@maximilianan nie można motywować innych własnym sukcesem?

Mistrz3piorunów

No właśnie czemu?

Autorytet2piorunów

Czemu przekroczył?

Gruba ryba0piorunów

@Alky Bo jest jebanym skurwysynem.

Autorytet2piorunów

@tomilidzons dobra, skoro dalej nie rozumiem, co to ma do komentarza, to już nie zrozumiem, EOT.

GURU7piorunów

@Alky 
1. Został skazany za posiadanie narkotyków na prace społeczne, całe 20 godzin miesięcznie przez 6 miesięcy. A że to idiota to tego nie zrobił, więc sąd skazał go na 3 miesiące aresztu
2. Po wyjściu z aresztu pisał jakieś pojebane sms do prostytutki