
Marcin Romanowski dostał list żelazny. Może wrócić do kraju. Orzeczenie jeszcze nie jest prawomocne
bojowonastawionaowcaMistrz
12piorunówSąd Okręgowy w Warszawie wydał list żelazny Marcinowi Romanowskiemu - poinformował mecenas Bartosz Lewandowski. Były wiceminister sprawiedliwości złożył wniosek o umożliwienie mu w Polsce zeznawania w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Polityk PiS będzie mógł teraz wrócić do kraju bez obaw o zatrzymanie. - Nie mam wątpliwości, że Marcin Romanowski przyjedzie do Polski - powiedział Lewandowski.
Mecenasz Bartosz Lewandowski poinformował, że Sąd Okręgowy Warszawie wydał Marcinowi Romanowskiemu list żelazny. Mecenas podkreślił, że orzeczenie sądu nie jest prawomocne. Prokuratura ma prawo złożyć odwołanie, wówczas sprawę rozpatrzy sąd II instancji.
- Moim zdaniem jest to bardzo mądra decyzja, zważywszy na fakt, że to postanowienie (...) jest w interesie także samej prokuratury, która może kontynuować śledztwo, jak pan Marcin Romanowski się stawi i będzie miał gwarancję, że nie będzie tymczasowo aresztowany - powiedział Lewandowski.
Marcin Romanowski otrzymał list żelazny. Lewandowski: Bardzo mądra decyzja
Mecenas stwierdził, że termin przyjazdu do Polski Marcina Romanowskego zależy od tego, czy prokuratura będzie odwoływać się od decyzji sądu. Prokurator zapowiedział, że zaskarży decyzję sądu.
- W momencie uprawomocnienia się tego orzeczenia upada, mówiąc kolokwialnie, zarówno tymczasowe aresztowanie, Europejski Nakaz Aresztowania, list gończy i Marcin Romanowski będzie mógł bezpiecznie przyjechać do Polski - powiedział adwokat.
Romanowski może odpowiadać z wolnej stopy, nie otrzyma dozoru policji
Pełnomocnik Romanowskiego został zapytany o to, jakie gwarancje ma prokuratura, że były wiceminister nie będzie po otrzymaniu listu żelaznego kontynuować ukrywania się przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
- Jeżeli to postanowienie się uprawomocni, to ja nie mam wątpliwości, że Marcin Romanowski do Polski przyjedzie. To jest też i w jego interesie - odpowiedział Lewandowski.
Warunkiem utrzymania listu żelaznego jest to, że Romanowski będzie informował prokuraturę o miejscu, w który przebywa. Polityk nie może także dopuścić się mataczenia. Mecenas podkreślił, że wiceminister będzie odpowiadał z wolnej stopy i nie będzie znajdował się pod dozorem policji.
List żelazny dla Romanowskiego. Polityk wyjechał z Polski w grudniu 2024 r.
Prokuratura postawiła Romanowskiemu 11 zarzutów w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Wiceminister podejrzewany jest o brania udziału w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko mieniu, przekroczenie uprawnień i przywłaszczenie mienia.
Pod koniec 2024 r. Romanowski zniknął z Polski. Odnalazł się na Węgrzech, gdzie Viktor Orban udzielił mu azylu politycznego. Sytuacja zmieniła się, gdy Orban przegrał w kwietniowych wyborach parlamentarnych. Wówczas Romanowski opuścił Węgry i ukrywał się nieznanym miejscu. List z wnioskiem o wydanie listu żelaznego nadany został w mołdawskim Naddniestrzu.
Komentarze (7)
Pojebało?
@bojowonastawionaowca żelazem to go powinni oznaczyć...
To państwo to żart
@bojowonastawionaowca to są jakieś żarty? Gość uciekł z kraju przed aresztem (obiecywał, że zostanie i będzie współpracował), uciekł z kolejnego kraju przed ekstradycją, a teraz ma chodzić sobie po ulicy i śmiać się z polskiego wymiaru sprawiedliwości? To że może wrócić do kraju nie znaczy, że musi się gdziekolwiek stawiać, więc pewnie będzie tak samo jak każdy z tej paczki - ignorowanie sądu, prokuratury i wszystkiego co się da, a jednocześnie mówienie, że państwo polskie jest słabe, zemsta tuska, nie udało mu się szczucie na opozycję XDDDDDD
Cudowny kraj, wspaniałe miejsce.
Może zabukowali mu bilety w Flydubai XDDD
@maximilianan rzygac się chce
Będzie sypał?