
Maturzyści utknęli w korkach, co z egzaminem? "Za dwie minuty matura, a ja stoję"
HastiOsobistość
9piorunówPamiętam jak dla mnie większym stresem od samej matury było to żeby na nią dojechać. Współczuję tym którym dzisiaj się nie udało. Kumulacja: roboty drogowe + wypadki w kluczowych miejscach + awaria tramwajów. Tak to jest jak miasto rozlewa się za bardzo na boki i do najbliższego liceum jest 30 minut autem.
Komentarze (23)
pojechalem motocyklem do pracy bo po pracy mialem egzamin na uczelni i chcialem byc szybciej.
Wyszedlem z pracy godzine wczesniej bo wiedzialem, ze bedzie korek i trzeba sie bedzie przeciskac.
Jechalem prawidlowo, gosc mial mnie w martwej strefie a chcial zmienic pas i zmienil XD
Nawet widzialem, ze zerkal w lusterko i wykonal taki szybki manewr zeby sie zmiescic na pasie...
Coz, dotarlem na egzamin poprawkowy 2 miesiace pozniej...
Licealiści ograniczeni umysłowo? Nie wzięli pod uwagę korków? Ja byłem ponad godzinę wxześniej, żeby się nie spóźnić.
@CHVOS jak napisano w artykule, niektórzy wyruszyli nawet 2h wcześniej z nadzieją, że będą mieli pół godziny zapisu
Co roku przypomina mi się historia o gościu co zapomniał dowodu na maturę i wracam się samochodem po niego do domu. Nie dotarł do domu, nie mówiąc już o maturze, bo miał śmiertelny wypadek
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz well, escalated very quickly
W moim roczniku były powodzie, znajomym z Małopolski rzeka zabrała most xD są rzeczy których się nie przewidzi, ale akurat korki w Trójmieście to element folkloru :smiley:
Ja na wszelki wypadek jechałem na maturę na całą 1 godzinę wcześniej, żeby mieć zapas na każda okoliczność.
@Hasti Gdyby tylko można było wstać wcześniej i poczekać 30 minut zamiast jechać na ostatnią chwilę..
@Aramil No właśnie też myślałem, że to na terenie Gdańska 2h, ale dwie godziny to jechała osoba z Sobieszewa, która normalnie pewnie ponad godzinę jedzie jak Św. Wojciechem i Grunwaldzką na Oliwę musi dojechać..
Ja mieszkając na prowincji wiem, że np. w rozpoczęcie roku szkolnego muszę wyjechać pół godziny wcześniej, mimo, że normalnie podrzucenie dziecka i dojazd do pracy trwa ledwie 15 minut, a w taki dzień spokojnie dwa razy dłużej ¯\\(ツ)/¯
I w artykule masz właśnie opisaną podobną sytuację: wyjazd o 7 z dojazdem na 9. Zakładam, że raczej nie jechali z Bydgoszczy, tylko raczej z jakiejś Osowej czy czegoś i to był co najmniej dwukrotny zapas (i wciąż co najmniej +50% względem normalnie występujących problemów).
A uwaga co do wyboru liceów trafna, ale niestety społeczeństwo wciąż przecenia wybór szkoły jako jakiś wybitnie ważny.
@starszy_mechanik Tylko jeden argument przeczytałeś? Chyba jest różnica dojechać do Wrzeszcza, a na Oliwę? Z tego co pamiętam są tramwaje i SKM - można się przesiąść przy pierwszej okazji
@zuchtomek dojebana mapka, szkoda tylko że wypadek był w tunelu i cała droga 501 od rond przy obwodnicy południowej już stała xD
@starszy_mechanik to, że jechali to też element składowy, w tym roku w Trójmieście jest ich 10 tysięcy..
Poza tym są inne środki transportu
https://www.trojmiasto.pl/raport/Paraliz-Armii-Krajowej-a-tramwaj-pusty-rt471266.html
No i tak, bo w mniejszym promieniu niż 25km jest zero liceów. A nie czekaj..
[Raport czytelnika] Paraliż Armii Krajowej a tramwaj pustyCo lepsze?trojmiasto.pl@zuchtomek ale o czym ty teraz mówisz? Przecież dzisiejszy paraliż nie był spowodowany tym że maturzyści jechali na jedną godzinę xD
Albo jak dojeżdża z Sobieszewa do liceum w Oliwie czyli jakieś 25km.
No tak, można wybrać liceum w sobieszewie. A nie czekaj…
@Aramil Ależ mi się mieści ;)
Mieszkałem i studiowałem w Gdańsku - uczelnie miałem na Oruni (PJWSTK), a pomieszkiwałem w Brzeźnie albo na Oliwie, jak w wakacje znalazłem pracę to mieszkałem na Oruni, a dojeżdżałem za Żukowo ¯\\(ツ)/¯
Jak dla kogoś to, że wszyscy maturzyści będą tego dnia jechali akurat na tą samą godzinę, a nie jak codziennie na różne jest niespodzianką to jest trochę sam sobie winien... Albo jak dojeżdża z Sobieszewa do liceum w Oliwie czyli jakieś 25km..
Ja mieszkając na prowincji wiem, że np. w rozpoczęcie roku szkolnego muszę wyjechać pół godziny wcześniej, mimo, że normalnie podrzucenie dziecka i dojazd do pracy trwa ledwie 15 minut, a w taki dzień spokojnie dwa razy dłużej ¯\\(ツ)/¯
Proporcjonalnie dojazd wydłuża się podobnie, a to już niczyja wina, że ktoś wybrał liceum 30km od domu, gdzie normalnie jedzie godzinę albo lepiej..
@zuchtomek Wiem, że to się w głowie nie mieści, ale niestety tak: Trójmiasto ma perfidną cechę związaną z byciem podłużną aglomeracją z dwoma "przelotówkami" i ledwie kilkoma przebitkami wschód-zachód. Jak coś się stanie na obu, albo są inne bardzo nietypowe warunki to pojawia się transportowa tragedia.
Miałem znajomego który wyjeżdżał "na siódmą" żeby ominąć korki, nie raz przyjeżdżał po dziewiątej. Też jadąc głównie obwodnicą. Wystarczy że zdarzy się wypadek na obwodnicy plus na "linii alej" i czasy szybują w nieskończoność bo objazdy są tylko przez osiedla (i zapychają się w trymiga).
Poniżej masz wykres czasu przejazdu północ-południe po obwodnicy według Waze. Bez wypadku na obwodnicy poszybował do poziomu jaki widać zwykle tylko przy okazji poważniejszych wypadków.
@starszy_mechanik Jaki dystans?
@zuchtomek to co dzisiaj w Gdańsku się odpierdalalo z rana nikt nie był w stanie przewidzieć. Trasę która powinna mi zająć 20 minut jechałem ponad 70 minut, a nawet nie wjeżdżałem do centrum
@Ragnarokk Tak, a o co chodzi? Też mogę powiedzieć, że o piątej rano wyjechałem..
@zuchtomek Przeczytaleś?
@zuchtomek Z jednej strony można się podśmiewać, że to test na zaradność ale z drugiej niektórzy faktycznie wyjechali dwie godziny wcześniej i mogli nie dojechać.
A jakbyś poszedł na tramwaj żeby uniknąć korków to te akurat też się zepsuły :grinning:
Chyba też i o to chodzi w dojrzałości xD
@tomasz-frankowski dokładnie, życie zweryfikowało słabe jednostki