Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark
Miałem naprawdę ciężki dzień. Od rana taki pierdolnik w głowie, mgła mózgowa a działać trzeba na najwyższych obrotach. I to jeżdżenie samochodem po mieście jak ja tego nie lubię.
Przez to mam wrażenie, że "wszystko jest na mojej głowie" ale prawdopodobnie mózg mnie oszukuje i chce zrobić ze mną co mu się podoba. Nie ze mną te numery. Nie wbije mnie w złe widzenie rzeczywiści. Rozumem overload ale to ja jestem swoim panem a nie mój mózg a to co mogę kontrolować- będę, a czego nie mogę- j⁎⁎ać.
* Zjedzone: 3 700 kcal
* Spalone: 3 700 kcal
* Kroki: 19 300
* Trening: Upper B+ cable crunch + hip thrust
* Bieg: 5 km na bieżni
Coś mi te hip thrusty średnio wyszły ale robiłem je pierwszy raz to normalne w takim przypadku. Dopiero jak trochę już porobie dane ćwiczenie to przychodzi te muscle-mind connection i wtedy "czuję" bodziec. Nie przez pompę czy zmęczenie ale... Ciężko wytłumaczyć to chyba adaptacja układu nerwowego.
Do tego jak nie lubiłem robić bicepsu a próbowałem już prawie wszystkiego- supinated curl, hammer curl, dumbell, barbell, cable, dumbell preacher curl, seated incline dumbell curl (te jeszcze jako tako) tak dzisiaj w końcu się przełamałem i poszedłem na taką mało używaną maszynę do preacher curl i to chyba dla mnie strzał w dziesiątkę- ciągłe napięcie w całym zakresie ruchu bez zbędnego momentu... No po prostu idealnie wyizolowany biceps. Kocham. Aż dam tag #hejtokoksy xd
Komentarze (1)
no kuwa preacher jest najlepsze na te jebae bicki 💪 - ino ja lubie na kablu to robic