
Wpis użytkownika HmmJakiWybracNick w Dyskusje
HmmJakiWybracNickOsobistość
97piorunówMieliście kiedykolwiek kontrolę spalin na przeglądzie? Bo ja nigdy i uważam, że to bardzo źle.
Jedziesz za takim, to aż szczypie w oczy i drapie po gardle. A po oddaleniu się od takiego delikwenta, trzeba wietrzyć przez 2 minuty, bo nie da się jechać komfortowo (tak wymieniam raz w roku filtr kabinowy).
A do tego warto wziąć pod uwagę, że taka osoba może być całkowicie nieświadoma tego problemu.
Nowe auta mają coraz to surowsze normy, a to stare gówno porusza się po drodze i nikt tego nie kontroluje. Nie twierdze, że każde stare auto to gówno, ale albo dbamy o samochody i są sprawne, albo nie powinny być dopuszczone do ruchu.
A do tych idiotów ze strzelającym wydechem, to powinno się móc legalnie strzelać.
Mieliście kiedykolwiek kontrolę spalin na przeglądzie?
- Tak, miałem.39%
- Nie, nie miałem.50%
- Nie dotyczy mnie to, ale chcę poznać wyniki.11%
528 głosów
Komentarze (70)
Niewątpliwie jest to bolączka polskich dróg i ulic i przydałoby się takie auta eliminować z ruchu. Ale poszukajcie sobie jakiegoś nagrania z lat 90 na YT. Każda ciężarówka i autobus zostawiały za sobą ogromne chmury dymu :smiley:
Co do smrodu w aucie - jeśli macie taką możliwość, zamontujcie filtr kabinowy z węglem aktywnym. Jaki to jest game changer...
Raz jechałem sobie bezpośrednio za ciężarówką do przewozu żywca, a w środku auta zero zapachu. Zapomniałem się po paru kilometrach i otworzyłem sobie szyberdach. No i zrozumiałem, że ta ciężarówka była jednak załadowana. Smród chlewu "wyganiałem" przez kolejne dzieściX kilometrów 🙂
Ostatnim razem miałem sprawdzane spaliny (samochód rok 2017 więc nie taki bardzo stary), gaśnicę, trójkąt itp. Jeszcze usłyszałem szukając gaśnicy że policjant by mi szybciej mandat wpisał niż ją znalazłem xD
@HmmJakiWybracNick miewalem i miewam kontrole spalin nawet zdarzylo sie kiedys w starym motocyklu gaznikowym
Nigdy nie miałem, ani prywatnie ani w autach flotowych.
Raz jak szukałem auta dla siebie to pojechałem na stację z jednym citroenem co chciałem kupić i mówię, że chciałem spaliny sprawdzić. Diagnosta kazał zakręcić obrotami na maksa (zrobiła się zasłona dymna) po czym stwierdził, że szkoda czasu i pieniędzy na podłączanie analizatora 😁
Nie wiem czy to sie liczy ale raz gość mi powąchał wydech i stwierdził ze jest ok 😆
Miałem w tym tygodniu i miałem w zeszłym roku na dwóch samochodach.
Przy Fordzie zostałem poinformowany, że świece są do wymiany.
Mnie boli fakt, że jeżdżę zadbanym gruzem który nie kopci/nie dymi, a wg rocznika jest zabójcą istnień.
W tym czasie mijamy współczesne samochody z katem, które walą na niebiesko lub czarno aż gryzie i one są git
Wg mnie powinno się wykluczać te auta które puszczają dym
@HmmJakiWybracNick w Szwecji jak auto ma złącze obd to obligatoryjnie podłączają kompa i zczytują blędy, a w kraju mlekiem i miodem płynącym nie potrafią nawet świateł wyregulować - a wy się kurna o skład spalin dopytujecie xd
Jak dla mnie to przegląd w obecnym stanie powinien kosztować 30zł i być nieobowiązkowy, albo powinni j⁎⁎ać prawdziwą ścieżkę zdrowia za 300zł. I wtedy połowa syfu z dróg zniknęła by na dobre... Ale na to nikt przyzwolenia nie da.
@HmmJakiWybracNick za każdym razem jest kontrola spalin. A nawet nie jeżdżę dieslem.
Jeżdżąc po zadupiach mam wrażenie albo jeżdżą bez przeglądów albo są robione po znajomościach. Ilość gruzów na gówno ledach jest ogromna, takich dymiących to prawie co drugi. Lejący się olej to właściwie każdy.
Ok 15 robienia przeglądów diesel i benzyna - nigdy nie sprawdzali spalin. Imo powinno być sprawdzane obligatoryjnie. Przekracza normy - negatyw i nara.
Trafia mi się raz na dłuższy czas jakiś truciciel, ale wciskam magiczny przycisk obiegu wewnętrznego i mam go w doopie.
@HmmJakiWybracNick ponad 10 lat z dieslem, wiele różnych stacji diagnostycznych, nikt nigdy nie mierzył.
@HmmJakiWybracNick wystarczy, że mi się wycieków i dziur w podłodze czepia.. daj żyć człowieku, zaraz będzie trzeba 300 za ten przegląd płacić
Na stacji, na której robię przeglądy sprawdzają za każdym razem i z tego co widziałem to wszystkim po kolei. Ale wiesz jak to jest w mniejszych miejscowościach. Wszyscy się znają a jak się nie znają to parę zł w dowodzie potrafi zdziałać cuda i niejednego grata przywraca do sprawności.
@HmmJakiWybracNick miałem jak jeździłem dieslem. I to raz patologiczną - gość zapiął ten czujnik zadymił go i wzbudzał we mnie poczucie winy. Potem doczytałem że powinien dwa razy bodajże przegazować a dopiero za trzecim razem robić pomiar. Później przed przeglądem przeganiałem auto na 3 biegu żeby czarne pająki z wydechu wygonić i problemi nie było - a dbałem o silnik, był w bardzo dobrym stanie.
Miałem, jak mój 1.9tdi '03 puścił czarnego bączka, to dowiedziałem się żeby za rok przyjechać na rozgrzanym silniku xd
We Francji obowiązkowa na każdym, przeglądzie co 2 lata
@HmmJakiWybracNick W Krakowie często sprawdzają I chyba nawet rzetelnie, ale wystarczy pojechać kilometr za miasto I już po problemie
Problem jest taki, że większość stacji kontroli pojazdu ma sprzęt który nie wykryje żadnych nieprawidłowości nawet jak auto widocznie będzie dymiło. Jak silnik będzie rozgrzany to nawet zalany diesel bez katalizatora przejdzie pomyślnie.
Miałem, i to ze 25 lat temu. W Escorcie z 89'. Sonda w rure i sprawdzanie jakości spalin. Potem pan wyregulował gaźnik i podbił dowód :smiley:
@HmmJakiWybracNick kontrolę spalin mialem dopiero w Norwegii. W Polsce nigdy. Absolutne gówno z tymi zajechanymi dieslami z lejącymi się turbinami /po cheaptuningach (nie mylić z chiptuningiem) i powycinanymi katalizatorami. Udusić się można a nie daj bożu stać za takim c⁎⁎⁎em w korku. Co gorsza to chyba nie ma gdzie takich zgłaszać. A powinna być możliwość.
@HmmJakiWybracNick polecam wybrać obieg zamknięty jeżdżąc w korku po mieście.problem rozwiazany
Mialem, diagnosta zatykal palcem sonde zeby dobrze wyszlo xD
miałem raz w 2.5tdi `98
przeszedł wzorowo
😉
Ewidentnie nie jest to problem numer jeden Polaków, skoro tematem numer jeden jest to by węgiel pozostał głównym źródłem energii i ciepła w Polsce
Jak jeździłam to za każdym razem. A przy dieslu zawsze słyszałam komplement, że bardzo ładne spaliny i że trzyma normy, mimo że starsze auto
Własne auta mam od 17 lat, badanie spalin miałem dosłownie ze 3 razy robione
@HmmJakiWybracNick W DE to obowiązkowe, czasami można się też załapać na drodze na tzw mausefalle, rozklada się z 10 radiowozów przy drodze i kompleksowo sprawdzają wszystko. Alko, prochy, stan pojazdu, spaliny, głośność itp.
@Fishery bardziej mnie męczą ścigacze po nocach niż gruzy. Tak 9/10 to debile na ścigałkach
@Fishery to niech kontrolują o 1 w nocy, a nie jak ludzie do/z pracy jadą.
@Fishery nie wiem jak Ty ja nie lubię jak ktoś mnie bez powodu zatrzymuje, marnuje mój czas i robi przepyrkę samochodu. Mam w nim prywatne rzeczy i nie chcę żeby ktoś tam grzebał bez konkretnego podejrzenia.
A głośny samochód czy śmierdzący wydech może wyłapać dowolny patrol drogówki. Wystarczy żeby częściej pojawiali się na ulicach.
@Stashqo Tak, złe Niemce, 44 pamietamy i w ogóle!
Na szczęście polacy nie dają sobie odebrać wolności i dzieki temu możemy na przykład posłuchać o 1.00 w nocy świetnie brzmiącego gruza bez tłumika!
@Fishery widzę u Niemców łapanki popularne jak w Warszawie 39-44' ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Norwedzy też się chyba nimi zainspirowali, raz na jakiś czas zamykają jakąś drogę i trzepią wszystkich. Dmuchanko, ćpanko, stan techniczny i przepyrka samochodu obowiązkowo.
@Fishery w elektrykach nie jest obowiązkowe. Dzięki temu HU jest tańsze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
(mam diesla jakby co).
Kiedyś byłem świadkiem ciekawej rozmowy na stacji diagnostycznej :man-gesturing-ok:.
Diagnosta: pana auto nie spełnia żadnych norm
Właściciel szrota: panie ja się do Berlina na rynek nie wybieram.
@FoxtrotLima A skąd ja mam wiedzieć najgorsze, że pewnie przegląd przeszedł :man-shrugging:.
@Z_buta_za_horyzont Gdzie W Berlinie jest rynek? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Mam dwa samochody. Jeden z silnikiem benzynowym, a drugi z silnikiem na olej napędowy. Zawsze jeżdżę na tą samą stację diagnostyczną i w samochodzie z silnikiem benzynowym sprawdzają spaliny za każdym razem. Ale w drugim samochodzie nie bo kiedyś powiedzieli że nie mają możliwości. W dodatku w silnikach na olej napędowych - zwłaszcza tych starszych - wystarczy byle głupia usterka żeby samochód zaczął kopcić, ale jak ktoś patrzy w lusterka to powinien zauważyć.
@brain bo w dieslu nie sprawdzasz składu tylko stopień zadymienia właśnie panie kolego
@HmmJakiWybracNick a bo ja wiem, ja se w biurze siedze jak mi przegląd robią 😛
Łot polska kraina gdzie disel musi dymić ha tfu
@MostlyRenegade w nowym silniku który ma 800km przebiegu niedopalona benzyna? No coś nie tak, może niesprawny silnik ;). Naprawiam nałogowo usterki oczyszczania spalin w dieslach euro 6, adblue i te sprawy, jestem ekspertem, możesz zadawać pytania
@Hejto_nie_dziala no z silnika, a skąd niby?
@MostlyRenegade to skąd tam niedopalona benzyna?
@Hejto_nie_dziala taka czarna chmura to ewidentna niesprawność układu wtryskowego. I dotyczy, jak sam widzisz, starych diesli bez filtrów DPF. A ja mówię o teoretycznie sprawnych, nowych (!) silnikach benzynowych, spełniających najnowsze normy i mających 800 km (!!) przebiegu.
@MostlyRenegade diesel w wersji euro 4 wg mnie śmierdzi jednak bardziej niż benzyniak. No i ta czarna chmura
@MostlyRenegade okiem regularnego uczestnika ruchu drogowego nie posiadającego filtra kabinowego (czyli rowerzysty), to 9/10 aut za którymi nie da się jechać, stanowią te napędzane olejem napędowym.
@MostlyRenegade pije do hasła, każdy taki gruz powinien byc albo naprawiony albo spasowany na kostke no ale u nas gruzoland
@ostrynacienkim wszyscy czepiają się diesli, ale niedopalona benzyna śmierdzi jeszcze gorzej i najnowsze samochody wcale nie są wolne od tego problemu.