Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika l__p w Kawiarnia "Za Firewallem"

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

32piorunów

Moi drodzy!
Serdecznie zapraszam na pierwsze spotkanie Kawiarenkowego Dyskusyjnego Klubu Czytelniczego ( )! 🎉

Dziś w centrum naszej uwagi znajdzie się:
Franz Kafka – "Przemiana"

Widziałem, że wielu z was na już ją przeczytało – jesteście niesamowici! :raised_hands:

Zapraszam was serdecznie do rozmowy w komentarzach! Podzielcie się swoimi przemyśleniami, emocjami, ulubionymi fragmentami lub tym, co was najbardziej zaskoczyło w tej książce. Nie mogę się doczekać waszych opinii i ciekawych dyskusji. :books::sparkles:

P.S. Aby ułatwić nam pierwsze spotkanie, w komentarzach znajdziecie kilka pytań zachęcających do dyskusji :smiley:

Wołam @splash545 @Wrzoo @cyberpunkowy_neuromantyk @adamec @Yes_Man :smiley:

Komentarze (67)

GURU2piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba6piorunów

Czytałem to ze dwadzieścia lat temu w ramach ówczesnej krótkotrwałej fascynacji Kafką. Pamiętam, że gość się zamienił w robaka. Podobnej acz odwrotnej przemiany dokonała jedna z postaci Pana Tadeusza.

GURU7piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba6piorunów

Ja co prawda nie przeczytałem, ale przez sytuację trochę kafkowską. Zamówiłem książkę przed świętami, potem dostałem info, że jest opóźniona, ostatecznie, że zaginęła xD Także chęci miałem, ale los chciał inaczej ¯\\(ツ)

Inspirator5piorunów

Zmęczyła mnie ta książka. Czułam się jak w szkole kiedy trzeba przeczytać lekturę, bo autor jest jednym z ważnych pisarzy epoki. Jedyne co ze mną zostanie to krótkie wspomnienie głównego bohatera o jego planach na przyszłość związanych ze zmianą pracy, które odkładał ze względu na zobowiązania wobec rodziny i inne okoliczności. Skojarzyło mi się z tym jak ludzie zwykle czekają na Nowy Rok lub inne magiczne daty zamiast zmieniać swoje życie w momencie, w którym tej zmiany potrzebują.

Gruba ryba4piorunów

Jakie emocje wzbudza w Tobie rodzina Samsów? Czy potrafisz usprawiedliwić ich działania? Jak interpretujesz ich decyzje z perspektywy różnych członków rodziny?

Lider1piorunów

@l__p Z jednej strony negatywne, z drugiej mogę się domyślać, ze wiele osób w tym kraju żyje (pasożytuje) z dochodu jednego członka rodziny i nie ma z tym żadnego problemu, a tym bardziej nie okazuje wdzięczności, więc nie wiem, czy można ich tak bardzo negatywnie odbierać, jak mi się wydawało z pierwszej strony.

Gruba ryba5piorunów

@l__p @cosbymzjadla

Ja rozumiem obie strony. Sam nie chciałbym nigdy być na czyjejś (nie)łasce - źle bym się z tym czuł, gdybym w żaden sposób nie mógł pomóc, a sam tej pomocy bym potrzebował.

W opowiadaniu właśnie najbardziej boli mnie hipokryzja - jak Gregor musiał wszystkich utrzymywać z różnych względów, to było dobrze. Jak role się odwróciły, to momentalnie stał się obciążeniem dla rodziny.

Gruba ryba4piorunów

Jak interpretujesz zakończenie "Przemiany"? Czy uważasz, że rodzina Samsów rzeczywiście zyskała nowe życie, czy też pozostali w pewnym sensie "uwięzieni"?

Lider2piorunów

@l__p Moim zdaniem powielali utarte schematy, tylko zmienili osobę, na której pasożytowali.

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba4piorunów

W jaki sposób "Przemiana" porusza temat tożsamości? Czy Gregor przestał być sobą, gdy stracił ludzką formę?

Lider3piorunów

@l__p a moim na koniec był już bardzo mocno zagubiony i zrezygnowany. Szczególnie że utylitaryzm wobec rodziny był jednym z "filarów" jego osobowości. Człowiek, który był potrzebny/użyteczny/przydatny, gdy taki przestaje być, bardzo mocno to odczuwa, jakby utracił cząstkę siebie. To taki rodzaj inwalidztwa

Gruba ryba3piorunów

@moll @AndzelaBomba im dłużej był robakiem, tym gorzej go traktowali. Ale moim zdaniem do końca Gregor pozostał sobą.

Lider3piorunów

@AndzelaBomba odrealniać zaczął się tak konkretnie dopiero pod wpływem alienacji

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba3piorunów

Jakie znaczenie ma tytuł "Przemiana"? Czy odnosi się tylko do Gregora, czy może do całej rodziny?

Lider2piorunów

@l__p Dla mnie przemiana dotyczyła rodziny i jej roli w nowej rzeczywistości, w które to oni musieli się troszczyć o jego życie i przetrwanie

Lider3piorunów

@l__p raczej ona była na innym poziomie. Greta przestała być dzieckiem chowanym pod kloszem rodziców/brata. Za to rodzice nie mogli dorosnąć, ale musieli wyjść z marazmu wynikającego bardziej z plajty rodzinnej firmy, ale usprawiedliwionego wiekiem

Gruba ryba3piorunów

@moll też się zgodzę, że przemiana dotyczyła całej rodziny. Moim zdaniem największa dotyczyła Grety.

Lider3piorunów

@l__p ja przemianę odniosłam do rodziny, bo to oni musieli się zmienić pod wpływem sytuacji, Gregor był przemieniony, oni musieli się zmienić

Gruba ryba4piorunów

Jak interpretujesz przemianę Gregora w robaka? Czy jest to metafora jakiegoś aspektu ludzkiego życia, np. alienacji, poczucia winy lub bezsilności?

Lider2piorunów

@l__p Moim zdaniem to był przejaw buntu jego umysłu nad utrzymywaniem rodziny, która na nim pasożytowała, żeby sprawdzić, jak oni się odnajdą w sytuacji z pasożytem pod dachem i czy tak samo będą skłonni się nim "opiekować" jak on nimi.

Mistrz4piorunów

@l__p ja w sumie swoje przemyślenia już spisałam w bookmeterze, żeby nie zapomnieć, ale dalej myślę, że to był jego wyraz buntu. Dość nieudany, ale trochę przypomina taką chorobę somatyczną wywołaną stresem z bycia jedynym zarabiającym na chleb w rodzinie.

Gruba ryba3piorunów

@moll @cyberpunkowy_neuromantyk oj tak, "kiedyś to było". A jak człowiek bardziej zagłębiał się w historie rodzinne i sąsiadów ze wsi, to aż włos stawał na głowie.

Lider3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk dzieci prostowało się pasem na dupie albo linijką po palcach, na starych stawiało się krzyżyk, a o problematycznych się nie rozmawiało (wstydliwa tajemnica rodziny przed obcymi, jak Gregor permanentnie zamknięty w swoim pokoju)

Gruba ryba3piorunów

@l__p @moll

Może tak być - wśród starszego pokolenia czasem słychać opinie, że kiedyś nie było żadnych depresji, autyzmu i innych „wymysłów współczesnych czasów”. A że (pra)dziadek jadł obiad tylko jedną, ulubioną łyżką i żadnej innej nie wziął nawet do ręki, natomiast sąsiad powiesił się w stodole, gdy nagromadziło mu się problemów prywatnych, to już inna sprawa. : /

Lider3piorunów

@l__p może w czasach powstawania utworu tak, było to "uniwersalne", bo wszystko było pakowane do jednego worka, ale patrząc z perspektywy naszych czasów i inne świadomości jednak nie do końca.

Ale może to dlatego że patrzę przez pryzmat własnego życia, które kręci się wokół pytania "dlaczego"

Lider2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk ja bardziej idę w kierunku PTSD, ale może za mocno trzymam się kariery frontowej

Gruba ryba3piorunów

@l__p @AndzelaBomba @moll

Interpretuję jako chorobę. Zgadzam się z interpretacją Wrzo i Andzeli, że to depresja i załamanie nerwowe, chociaż sam wcześniej skłaniałem się ku nagłej niepełnosprawności w stopniu uniemożliwiającym samodzielne funkcjonowanie.

Lider2piorunów

@AndzelaBomba a to też możliwe. Tym bardziej że dziewczyna była ładna, więc to się akurat mogłoby udać

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider2piorunów

@AndzelaBomba tylko jego rodzina wyszła na tym dobrze, bo coś w końcu ich zmusiło do wzięcia się za siebie

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba4piorunów

Jakie było Twoje pierwsze wrażenie po przeczytaniu "Przemiany"?

Mistrz4piorunów

@moll o! Dobre skojarzenie!

Lider4piorunów

@Wrzoo podobny mechanizm miałamś opisany w "Chłopkach" - ciężko tyrający o przetrwanie w swojej biedzie ludzie pewnego dnia kładli się do łóżka i więcej nie wstawali

Mistrz5piorunów

@UmytaPacha @moll ja się z kolei zdziwiłam, że tak szybko podjął tę decyzję. Jakby jego robaczy umysł przejął kontrolę, nie próbował tego jak człowiek przeanalizować albo racjonalizować. Ot, wziął i się obrócił brzuchem do góry.

Lider2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk i chyba dlatego żadna ze stron "nie zasłużyła" tak do końca na współczucie, utożsamianie się w 100%

Gruba ryba5piorunów

@moll @l__p

Podobnie - zastanawiałem się, o co w ogóle chodzi w tym opowiadaniu, co ma symbolizować tytułowa przemiana w robaka. Nie ukrywam, że w zrozumieniu i wyciągnięciu własnych wniosków bardzo pomogła mi interpretacja @Wrzoo.

Lider3piorunów

@UmytaPacha ja nie. Mimo wszystko Gregor mnie irytował. Irytowało mnie jego mentale leżenie na grzbiecie i machanie nóżkami w powietrzu.
Miałam flaszbaki z pierwszych tygodni po amputacji palca i obrzydzenia jakie do siebie czułam, bo w pewnych kwestiach byłam zdana na innych.

GURU3piorunów

Komentarz usunięty

Lider3piorunów

@l__p masz inny punkt ciężkości 😉 według mnie jest to ważne, ponieważ jeśli przemiana była objawem krańcowego załamania psychiki kogoś, kto przeżył wojnę, może to oznaczać, że wcześniej już zdradzał jakieś objawy - to by tłumaczyło, dlaczego siostra go pielęgnowała, wcześniej jej dziecięca obecność mogła być wystarczająca, by wychodził z dołków. Dla rodziców sytuacja kolejna z wielu, na początku, więc nie bardzo ich to ruszyło (poza wstydem przed przedstawicielem pracodawcy syna), ale potem sytuacja zrobiła się poważna, a oni nie wiedzieli jak z niej wybrnąć wobec syna - postawili na nim krzyżyk. Za to skupili się na przetrwaniu i zapewnieniu mu chociaż stabilności - nie zmienili mieszkania, nie oddali go do psychiatryka, chociaż wszelkie zachowania Gregora odbierali jako agresję/przykrość, więc tu nadal brak próby zrozumienia jego położenia, za to trzymanie się kurczowo swojej linii "obrony" - czyli albo jego stan lekceważyli, trochę wypierali, albo było im to obojętne i syn był dla nich głównie portfelem na spokojną starość, póki był zdrów. Potem to już tylko obciążenie

Gruba ryba3piorunów

@moll tak, kontekst jest ważny. Ale wydaje mi się, że w opowiadaniu jest on zawarty. Mamy jak wyglądały stosunki rodzinne przed "przemianą" i widzimy jak wyglądają po niej. Sama zamiana w robaka jest tutaj najmniej ważna moim zdaniem :smiley:

Lider3piorunów

@l__p prawdopodobnie tak.

Jeśli masz sytuację typu: starsza pani stoi w oknie i krzyczy, że córka ją głodzi

Inaczej podchodzisz do sytuacji, gdy wiesz, że mieszka tam patologia, co zabiera babci rentę i prawdopodobnie staruszka faktycznie mogła nie jeść

A inaczej, jeśli wiesz, że starsza pani ma demencję i codziennie tak drze japę, a córka zastanawia się nad siatką w oknie, żeby seniorka nie wypadła przez nie

Gruba ryba4piorunów

@moll a zmieniło by to coś w twoim odbiorze? Osobiście nie potrzebowałem tego w tym opowiadaniu.

Lider5piorunów

@l__p dla mnie całość to bełkot. Zostajemy wrzuceni w sytuację bez odpowiedzi na pytanie "dlaczego". Dalej też obserwujemy sytuację z perspektywy skołowanego robala.

Jedyne co miałam wspólnego z rodziną Gregora to poczucie ulgi, gdy odszedł

Gruba ryba3piorunów

@moll miałem dość podobne odczucie na początku. "Ale jak to w robaka się ot tak zamienił", ale im dalej czytałem tym było lepiej i jakoś to przyjąłem do wiadomości :smiley:

Lider3piorunów

@l__p co za bełkot xD