Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika redve w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

69piorunów

Moja samodyscyplina leży. Doskonale wiem jak chujowo żyję przez własne wybory, ale nie robię nic żeby to zmienić.

Ciągłe żarcie z dostawy które jest obrzydliwe i drogie? Cóż, waga jest w normie i nie chce gotować (nie wiem co robić z pozostałymi składnikami po gotowaniu).

Łazienka w obrzydliwym stanie? Cóż, tylko ja to widzę i jakoś to toleruje.

Syf w mieszkaniu? Zbiore śmieci z podłogi i na tym sprzątanie sie kończy.

Jestem sam na siebie wkurwiony, ale nie robie nic żeby to zmienić

Komentarze (37)

Specjalista0piorunów

@redve Brzmi jak zle dzialajacy gen MAOA.

Zanim powiem "idz pobiegaj czy cos", to polecam zadbac o dobry poziom tryptofanu i witaminy B2. Jezeli Twoj dostawca jedzenia oferuje np watrobke albo indyka to polecam sobie zamowic. Do tego szpinak/pieczarki/pestki dyni + duzo parmezanu.

Masz moze problemy ze spaniem albo laknieniem weglowodanow?

Osobistość0piorunów

@redve To brzmi trochę jak objawy adhd. Wtedy jest to w pewnym sensie normalne. Jakaś deprecha też może być, cholera wie. Ale najlepiej byłoby w tej sytuacji spróbować znaleźć jakąś przyczynę, źródło, zamiast słuchać porad ludzi, którzy takich problemów nie mają. A już na pewno nie rad typu "terapia srerapia".

Fanatyk1piorunów

@MJB adhd mam stwierdzone

Fenomen0piorunów

jarasz zielsko dużych ilościach? tak to brzmi

Fanatyk0piorunów

@Hjuman niecałe 3 lata po 0.5-1g

Fenomen0piorunów

@redve a przed dwoma miechami? no wiesz, jakieś 10, 15 lat? ciągiem?

Fanatyk0piorunów

@Hjuman od 2 miechów tylko raz na wyjezdzie

GURU16piorunów

jakbyś miał żonę, to by Ci gadała, aż sam byś robił, żeby w końcu przestała gadać :smiley:

kilkanaście lat zmiękczania twardego zawodnika i już sam wiem kiedy umyć kibel :smiley:

Fenomen16piorunów

Poza tym co napisali wyżej, to dodam od siebie 2 rzeczy:

1. Odpierdol się od siebie. Jak wokół jest bajzel, ale żyjesz, to nie tak źle. Najwyraźniej to jest Twój aktualny maks możliwości.

2. Rzeczy które warto zrobić, warto zrobić też chujowo. Nie chcę Ci się sprzątać ubrań? Nawet jak je zbierzesz w jedno miejsce to już coś.
Nie chce Ci się myć? Nawet jak umyjesz zęby i twarz to już coś.

Tytan3piorunów

@redve Długo juz pracujesz ?

> Ciągłe żarcie z dostawy które jest obrzydliwe i drogie?

Nie wpadaj w tę samą pułapkę co ja. Narzady wewnętrzne nie mają unerwienie i jak juz bedzie zle, to dostaniesz krost na twarzy albo co gorsza żółtej hehe mordy.

I to nie tej z obrazka. Ta z obrazka kiedys powiedziała:

> Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali

Wszyscy tylko cos tam pedofil hehe tańczy. Meme 2016, siatka pedofilii jakos okazuje sie ze jest stworzona gdzies u Epsteina.

Fanatyk0piorunów

@dziad_saksonski nie rozumiem pytania. Obecnie jestem programistą w korpo, ale nie mam wrażenia żeby praca wpływała na moje życie

Tytan0piorunów

@redve hmm, mozesz miec zastoj projektowy? Jakis chandryczny powiew "to stoi w miejscu" ?

Fanatyk1piorunów

@dziad_saksonski aaa, 3 lata

Fanatyk1piorunów

@dziad_saksonski o jakiej pracy mowa?

Ogólnie diete mam chujową ale dużo ruchu

GURU0piorunów

@redve rel 😒 podobno biegać trzeba 😒

Lider1piorunów

@sireplama nie trzeba, trzeba więcej się ruszać a przede wszystkim obserwować żabcie (czyli spędzać więcej czasu w naturze).

GURU2piorunów

żadna terapia

psychiatra i pigsy

szkoda czasu marnować

do tego dużo ruchu w naturze

Gruba ryba1piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing psychiatra i pigsy - to też terapia XD

a psychoterapia może pomóc ogarnąć przyczynę deprechy

Osobistość11piorunów

@redve Prosty trik psychologiczny: staraj się myśleć o tym, co chcesz zrobić i jakim człowiekiem chcesz być, zamiast skupiać się na tym, czego nie chcesz robić i kim nie chcesz być.

Tytan1piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing unless you fake it and still don't make it cause its not about the make it anymore and it is about gossips and power ties and family relations

Lider11piorunów

@Prytozord to jest bardzo ważne. Zbudować własną legendę, własne kłamstwo o sobie samym, które potem staje się rzeczywistością.

I ty wiesz, że to kłamstwo ale jednocześnie widzisz jak ono się staje.

Gruba ryba19piorunów

Znam to nad wyraz dobrze. Wkurw na siebie, chęć zmiany, działanie, stopniowa rezygnacja, odpuszczenie, wkurw, chęć zmiany etc. tylko z każdą kolejną porażka wkurw się wydłuża, a chęć działania zmniejsza.

Ja do wszystkiego zbieram się zdecydowanie zbyt dużo czasu, łącznie np. ze zrobieniem kanapki, ale zauważyłam że im częściej coś robiłam przez jakiś czas i pomimo tego, że to oczywiście porzucałam, to cośtam z tego zostało w mojej codzienności. Nie tyle ile powinno po wdrożonym wysiłku, ale zawsze coś.

I czasami pomaga i staram się jak najbardziej słuchać tej mojej wewnętrznej maksymy "Oddziel swoją wolę od działania". I wtedy wstaję już nie myśląc tak dużo, czy mi się chce. XD

Powodzonka, bo znam ból.

Lider10piorunów

@redve co ci mam powiedzieć? Podstawa to uświadomić sobie, że gratyfikacja za te małe rzeczy jest odsunięta w czasie. Nagroda będzie później.

Druga rzecz: jak już zwróciłeś uwagę teraz- to teraz idź i wyrzuć te śmieci.

GURU22piorunów

Wyznacz sobie cel wystarczająco mały abyś mógł go zrealizować i potem kolejny i kolejny. Zacznij może od wniesienia jednego śmiecia dziennie?

Wirtuoz0piorunów

@redve wg mnie najlepiej działają małe kroczki, małe cele i to że nie ważne ile razy cel sobie postawisz, ważne ile razy do niego powrócisz. Za każdym podejściem coś w charakterze/nawyku zostaje

GURU1piorunów

@redve może jakieś proste zasady? Po zrobieniu jedzenia sprzątam a nie zostawiam bałagan za sobą. Jem w kuchni zamiast na kanapie? Sprzątam we wtorki i czwartki?

GURU11piorunów

@redve jest bardzo duża szansa na to że jeżeli codziennie będziesz robił jeden mikro kroczek to już się nie zatrzymasz. Spróbuj, co Ci szkodzi, efekty mogą być wspaniałe.

Fanatyk6piorunów

@Lubiepatrzec moge to zrealizować, tylko za tydzień mi sie odechce i wróce do punktu wyjścia

Gruba ryba2piorunów

może terapia? może pod tym nieogarnianiem jest coś? może deprecha puka?

Fanatyk11piorunów

@peposlav mam podobne skojarzenia. U mnie pierwsze oznaki deprechy, jeszcze w czasach gdy byłem 20+, to była właśnie taka bylejakość i podejście na zasadzie, jak się przewróciło, niech leży. Zawsze miałem wokół siebie ogarnięte a tu nagle ubrania kłębiły się na krześle, na biurku stos talerzy. To jest jakiś trop moim zdaniem.

Fanatyk7piorunów

@peposlav trudno określić. Jak miałem epizody depresyjne to czułem że mentalnie nie mam siły nawet brać prysznica a teraz nie tyle nie ma siły co nie ma woli