
Wpis użytkownika kitty95 w Ciekawostki
kitty95Gruba ryba
31piorunówNaukowcy i studenci z Wydziału Dronów Syddansk Universitet (Uniwersytet Południowoduński) zrobili prototypowego drona ładującego się z napowietrznych linii energetycznych.
Dron został z sukcesem przetestowany na linii 150kV. Dron samodzielnie rozpoznaje linie energetyczne i automatycznie się do nich "podłącza". Proces ładowania baterii oparty jest na indukcji elektromagnetycznej (tak jak ładowarki bezprzewodowe).
Drony nawigują używając europejskiej "nakładki" na GPS/Galileo - systemu EGNOS (European Geostationary Navigation Overlay Service), dzięki któremu mogą określać swoją pozycję z dokładnoscią do 60cm (mniej niż średnica drona).
Potencjalne zasosowania to długookresowe misje kontroli linii wysokiego napięcia, ale technologia ma też implikacje wojskowe, gdyż umożliwia praktycznie bezterminowe przebywanie drona w powietrzu, o ile w pobliżu są działające napowietrzne linie energetyczne.
Komentarze (10)
Patrz mame,
Jestę tramwaję
@kitty95 a jak to będą fakturować?)
@lat666 jak masz źródło energii za darmo, to why not?
@kitty95 To jest tak głupie że ma szansę zadziałać!
@MostlyRenegade możesz zrobić stado dronów i podpierdalać prąd. 50% zrzuca do banku na ziemi i leci dalej żerować.
@markxvyarov tak jak teraz - na fakturze za prąd dostaniesz dwie nowe pozycje: opłata dronowa stała i zmienna.
Ile amper się ładuje?
@Thomash80 ile chcesz. Dron robi taki tymczasowy transformator na linii, a że jest 150kV, to w sumie może sobie pewnie każdą ilość amperów wygenerować w potrzebnym do szybkiego ładowania zakresie.