Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Taxidriver w Hydepark

GURU

w Hydepark

36piorunów

Niedziela, poranny chill.
Kanapa, kawka, podbiega młody i sru, rzucił się na mnie żeby się przytulić.(on lubi wskakiwać na mnie, skakać, rzucać się itp), akurat na rękę w której trzymałem kawę.
Młodego udało mi się odepchnąć, ale bebzon poparzony. Całe szczęście, że mam bebzon, bo w przeciwnym wypadku kawa poszła by niżej.
No nic, czas do pracy.

Komentarze (10)

Autorytet2piorunów

U nas też mamy takie miejsca, tylko jest ich coraz mniej bo te małe brzdące muszą rosnąć 🙄

Mamy w domu zrobiony troche kult kawy na zasadzie "five o'clock". Jak dzieci słyszą hasło "kawa" to wiedzą że przez 10 minut sa zdane same na siebie 😆. Polecam rozwiązanie!

Autorytet0piorunów

@Taxidriver to prawda, ale ja juz mam dwa stany bycia "cicho". Jak są same w pokoju (siostry 2lv i 4lv) i są "dzwieki" to jest ok, a jak jest głucha cisza, to cos sie dzieje.
Dzisiaj jestem sam z dzieciakami chwile i teraz 30 minut sie same bawiły. Były krzyki i jęki, wiec wszystko gra, ja wypiłem kawę 😆.
Jakoś trzeba sobie radzić!

GURU4piorunów

@Fen wiesz kiedy ja się zaczynam niepokoić? Kiedy przez 5 minut dzieci są cicho.

Autorytet9piorunów

Ja raz miałem taką akcję, od tego czasu jak trzymam kawę to krzyczę do całej rodziny "mam kawę, nie skakać na mnie" i działa 😅

GURU9piorunów

@skorpion @Fen mamy taką belkę nad kominkiem, tam młodzi jeszcze nie sięgają. Jest to miejsce “rzeczy do których dzieci nie mają dostępu” i tam zazwyczaj są kubki z kawą.
Tutaj chciałem się napić kawy jak biały człowiek we własnym domu, na własnej kanapie, a tu tak mnie młody urządził.
Wypadki się zdarzają, najważniejsze, że on jest cały.

GURU8piorunów

@bori tak też zrobilem, no i wpierdol ale co z poparzonym brzuchem? 😉

GURU3piorunów

@Taxidriver Byś posłuchał mojej rady o klęczeniu na grochu to miałbyś spokój a tak to se zakładaj niebieską kartę 😛

Lider1piorunów

@Taxidriver Od razu pod zimną wodę

GURU4piorunów

Do momentu skończenia przez mojego bratanka odpowiedniego wieku, brejdak zawsze dolewał do kawy trochę zimnej wody. Zawsze. I raz było tak, że młody sięgnął po taki kubek...