Wpis użytkownika Barcol w Perfumy
BarcolGruba ryba
23piorunówNo dobra, a czy mamy coś co wszyscy oficjalnie uznajemy za smrut? [Pomijając zapachy celowo zjebane, jak Eau de Space (wyśle ktoś sampelek?)]
No bo tak:
T-Rex - ma fanów
Kouros - wiadomo
Transilwania - ma swoich amatorów
Hyde - mamy właściciela całej flaszki na tagu
Figment Man - tak samo
50yrs Golden Oudh - aż chyba zarzucę dzisiaj
Czy jest coś co o czym nikt z nas nie powie "przyjemniaczek"? Coś co bez wewnętrznych wojenek wszyscy uznamy za perfuma non grata? Jak nie ma zgody na brak niezgody, to zgłaszajcie swoje typy, zrobię unreal turnament.
Komentarze (68)
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
@Barcol 50yrs Golden Oudh - dobre to?
@Barcol Myślałem, że nic takiego nie wymyślę, ale przypomniał mi się Toskovat' Inexcusable Evil, którego próbkę dostałem tu w gratisie. Na początku wydawał mi się fajny, dopóki nie zobaczyłem krwi w nutach i przeczytałem, że pachnie jak rana postrzałowa.
@Barcol od siebie napiszę: Eau de Space, Secretions Magnifiques i Redwood Alchemy Blood
@Barcol Jeszcze kilka miesięcy temu wymieniłbym parę. Dziś nie wiem, może właśnie Dylana czy jakiejś Nautiki nie chciałbym mieć na sobie. No ale nie śmierdzą mi jakoś bardzo. To tak, jak nie puściłbym sobie Justina Biebera - jednak c⁎⁎j tam z nim, niech se śpiewa.
Pracując od czasu do czasu wśród większej ilości ludzi... kilka dni temu, piękna pani bawi się przy stoliku ze znajomymi. Jakiś taki kokos podany na kwiatach, może trochę ciężki. No ale spoko. Z każdym moim przejściem obok niej zapachu jest coraz mniej. No ale poleciała z pięć razy do kibla na dopsik przez ten cały pobyt. Zebrała się na niej jakaś koszmarna baza, złożona z taniego piżma, stęchłego pudru, brudnej wanilii... nie wiem, taki nudny, zalegający, może lekko mleczny syf. I to się często dzieje na kobietach dopsikujących nietrwałe lub zatykające im nos perfumy. Przez ten syf stają się dla mnie brzydkie.
Dobra, żeby nie było: Knize Ten, Dom Rosa, tanie klony Baccarata. Ostatnio LV Imagination leci mi syntolem do tego stopnia, że no, ni mogę. Ale to tylko tezy.
@Barcol dla mnie najgorszym smrodem był Afnan Tobacco Rush - no nie mogłem go znieść, przeokrutnie walił dziadem
Oddałem ojcu, na starszym człowieku już znośniej leżał XD
@Barcol jak dla mnie 1805 Tonnere, no nie da się tego nosić, zmiotło mnie na teście nadgarstkowym
@Barcol Pewnie częściowo podpsasowalby Furyo i Dali Homme.
Z tym, że ja oba lubię a za Furyo wleciał nawet komplement (nie od mamy) xd
@Barcol U mnie prym wiedzie Sikeia - Atma. Zapach zgniłej ziemi z popiołem, smrut nad smrody taki nadsmród ostateczny. Mógłyś go używać na zmianę z Eau de Space do trucia szczurów i ślimaków.
Jesli chodzi o poczatkowe fazy zapachow to homa, varuek, nocturnal poetry i varuek od prina sa najmniej przjemniaczkowate z tych co poznlem. A jesli chodzi o wiekszosc czasu trwania to tak jak wspomnial @Mywave oudh infini - nigdzie chyba nikt nigdy nie najebal tyle syntetycznego cywetu, kouros przy tym wydaje sie nie miec wogole tego skladnika.
@Barcol Secretions Magnifiques Etat Libre d'Orange
@testowy_test Niesamowity smrut
@Barcol Akurat czuję że kolega z biura zarzucił YSL Y i już mi się przypomniało jak bardzo mnie ten zapach drażni XD
@Barcol wszystkie chemiczne Ambroxanowe potworki i klony Bacarat Rouge już mnie dynka od nich boli
Z By the Fireplace pewnie wielu się nie zgodzi, ale on a w szczególności jego klony jak Lattafa Ameer al Oudth czy Zara Bohemian Oud które idą w ordynarny cukier z jakąś k⁎⁎wa śliną, aż mnie telepie na samo wspomnienie.
@Barcol JPG - Fleur du Male. J#bie rumiankiem niczym starsza pani w koronkach o krok przed śmiercią.
@fryco no ja to akurat lubię ten zapach
Dla mnie największym smrodem, którego mój nos nie toleruje to Carolina Herera - Good Girl, ale ja się na codzien psikam rzeczami które są czasem wręcz społecznie niekoniecznie akceptowalne. A Hyde to potwór ale łatwy do okiełznania ;) No i jeszcze cudowne Varanasi od Meo Fusciuni ❤
@saradonin_redux to jest cudowny zapach, a potworem jest jeśli chodzi o trwałość i projekcję
@dziki właśnie mnie zdziwiły te wszystkie opisy Hyde, jak to przecież słodki nektarowy przyjemniaczek z dziegciem.
Stronger With You i jego flankery. Słodkość do porzygu. Jakby na siebie wylać syrop cukrowy i dodać przypadkowe olejki do ciast. Nie wiem, jak ktoś chce tak pachnieć.
@d.m. taką samą analogie można zastosować, gdyby pytanie było o gatunek muzyczny a padłaby odpowiedź: "Disco-Polo". I ktoś mógłby wtedy powiedzieć: "ale jak to, przecież 70% społeczeństwa tego słucha i się dobrze przy tym bawi.
SWY to właśnie takie disco polo wśród perfum.
@PanNadine Też bym głosował na ten typ, ale przecież jest masa ludzi, którym się podobają te zapachy
Lattafa Oud For Glory to największy smród jaki miałem okazję wąchać 😄
@cro95 coś mi to mówiło i aż sprawdziłem na fragrze - nie myliłem się, to jest zapach zbieżny o ile nie identyczny z Supremacy in Oud Armafa, który gdzieś tam sobie opisałem jako kaszka wielkoowocowa dla dzieci. Fajny zapach, mam go ja liście do kupienia (lattafe czy armafa).
Komentarz usunięty
@Barcol dusita oudh infini
@Mywave dusita mje tym smrodem!
@Mywave o tak, trudno mi wyobrazić sobie fana oudu tak podanego
@Barcol pierwsze która przychodzą mi do głowy:
olympic orchids nightflyer
Grey flannel
no i ananas z cygaretem w gębie #pdk
@Tagujto Może jakiś vintydz. Ale obecne wersję to są właściwie przyjemniaczki.
@Pan_Beniowski ლ(ಠ_ಠ ლ)
W sumie to też go nawet lubię, ale otoczenie reaguje alergią. Nie mam jak wykończyć dekantu.
@Tagujto nighflyer najlepszy letniak. Szukam trzeciego flakonu.
>no i ananas z cygaretem w gębie
@Tagujto no i kurwa teraz muszę łapiducha kupić
@fryco "Test Starej"
XDDDD
@saradonin_redux @Barcol @Tagujto Kawał zacnego pachnidła. Niestety nie przeszedł testu Starej i wyleciał z kolekcji.
@Tagujto o, do szarej flaneli muszę kiedyś zrobić drugie podejście, bo gdy zetknąłem się z nim na początku swojej perfumowej przygody to faktycznie odrzucił - zapach starego, niepranego wojskowego koca, który przeleżał lata w zakurzonym magazynie
@Tagujto Zapach osranej przez nietoperza jaskinii też ma fana na tagu co najmniej jednego 😛 Ale on sam przyznaje że nie jest to obiektywny przyjemniaczek
Dylan Blue, to jest taki smrut, że ja pier... na rzyga zbiera
Beaufort Rake & Ruin - naprawdę pachnie jak pogorzelisko lasu i to takiego polskiego, czyli wraz z palonymi śmieciami, ale słyszałem o jednej osobie co lubi
@saradonin_redux Proszę nie obrażać mojego pierwszego flakonu!
ps. sprzedam ( ͡° ͜ʖ ͡°) (nie dlatego, że słaby, tylko inne flakony nie są za darmo:slightly_frowning_face:)
@Oczk dziękuję za ratowanie honoru Dylanika 😉
@saradonin_redux no imo nie, golden loch to typowo niska półka, dylan blue to bardziej jak jakiś Proper Twelve - smakosze dalej gardzą, ale jednak popularny i ma swoich amatorów, nie możesz powiedzieć że to oficjany smrut XD
@Oczk "golden loch to całkiem fajna typowa whisky,
to że smakosze mają powykręcane kubki nie znaczy że normalni ludzie też XD" XD
@saradonin_redux ej dylan całkiem fajne "typowe" pachnidło
To że perfumiarze mają powykręcane nosy nie znaczy że normalni ludzie też XD
@saradonin_redux właśnie się zastanawiam czy drugi flakon dokupić póki u lucjana jest za 420 a nie kurwa 600
@saradonin_redux Dylan blue? Smrut?
Sad przegryw noises ...
@saradonin_redux Na mnie z mainstreamu najgorzej działa Le Male, też robi mi się nieprzyjemnie od niego. No ale jednak nie można o nim powiedzieć że ma przyzwolenie na bycie tagowym smrodem, bo więcej znam fanów niż hejterów xD
@Barcol taktyczna . bo mnie ciekawi wątek 😉