Wpis użytkownika winiucho w Życie jest dobre.
winiuchoGURU
39piorunówNo to jedziemy:
* dzisiaj mam wolne od pracy więc wyspałem się i poranek był calkiem przyjemny
* zrobiłem zakupy przeróżnych pierdół, jedza, toaleta no i kupiłem sobie klucz damanometryczny pod zbliżające się naprawy w autku
* spacer z psem, niecała godzinka
* starsze małżeństwo poprosiło mnie o pomoc przy procedurze zwiększenia mocy przyłączeniowej w ich mieszkaniu, dzisiaj wypełniliśmy wniosek i jutro wysyłam tam gdzie trzeba. Będzie fuszka we wichurze, wyniesienie układu pomiarowego na zewnątrz budynku.
* wszamaliśmy zapieksy na kolację
Dosyć o mnie, teraz Wy opowiadajcie swoje dobre doświadczenia z dzisiejszego dnia:grinning:
Edit
Zasady:
Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.
Komentarze (16)
@winiucho w ramach #jesiennewyzwania wracam do Was kumple na tagu #zyciejestdobre, mam nadzieję że na więcej niż 3 dni 😉
* zjadłem śniadanie razem z żoną i synem, młody się sprawnie wybrał do przedszkola, żona go wsparła w szykowaniu więc ja mogłem znieść graty do auta i spakować rower
* jak odwiozłem młodego do przedszkola to pojechałem na godzinę z psami na rower do lasu i podziwiałem różnorodną paletę barw złotej polskiej jesieni, była super pogoda a jutro na być jeszcze lepsza
* poruszałem się trochę po działce żeby przygotować słupki do ogrodzenia budowlanego bo jutro przyjeżdża koparka wiercić pod nie otwory
* w pracy całkiem produktywnie i coraz bardziej rozumiem to jak ma działać coś czego nikt nie opisał jak ma działać
* byliśmy u znajomych, rodziców przyjaciółki młodego z przedszkola. Zjedliśmy bardzo dobre indyjskie żarcie, którego byłem pełen obaw - nienawidzę kuminu XD na szczęście okazało się że znajoma mama która to przygotowywała też! Pogadaliśmy i pośmialismy się.
* odpoczywając na kanapie z żoną zjadłem opakowanie czipsów solonych bo bardzo je lubię i mi bardzo smakowały, a w tym czasie żona pokazywała mi memy jakie wysyłała sobie z inną "mamuśką"
* przeżyłem dzień spotkań które mogłyby być mailem
* dostałem wsparcie od kilku osób, którego się nie spodziewałem
* chciało mi się zrobić placki ziemniaczane na obiad
* zaraz będę grał w grę
@winiucho Nie wiem, czy jestem taki cierpliwy, czy po prostu już tak znieczulony 😆 Ale czasem mam wrażenie że jestem Zdzichu z tego mema, tylko niech dadzą mi kopać tą dziurę w spokoju, a nie każą się spowiadać co chwila 🤷
@BiggusDickus No te dziwne spotkania, które nic nie wnoszą do jakości i efektywności pracy, do tego trzeba cierpliwości, ktorej Tobie gratuluję. Po wsparciu dzień jest lepszy, nie ma to tamto. Jedza odkreskowana i czas na relaks, super🙂
@winiucho siedzę sobie na werandzie, odpoczywam po maratonie zapierdolu, czekałem na to, ostatnio byłem na początku września.
Jest cieplutko, siedzę pod kocykiem i oglądam sobie filmy.
Palę w kominku, jak przyjechałem to na zewnątrz było plus 16 a w domu 10 stopni, lol. Ale to dobrze, znaczy że izolacja działa (w obie strony).
Słyszę że deszczyk lekko pada, jutro z rana Idę na grzyby, bo jak to ktoś tu napisał może lubię chodzić z nożem do lasu. Pogoda idealna Mam nadzieję że coś znajdę i was zawstydzę (#pdk @winiucho )
Pan Bóg jest dobry, Pan Bóg jest bardzo dobry.
https://m.youtube.com/watch?v=bqmEBL0FyR0
Ziemia obiecana - Pan Bóg jest dobryAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@winiucho Załatwiłem blacharza z dala od miasta wojewódzkiego, żeby były normalne ceny. Być może też przemaluję samochód. Posprzątałem mieszkanie. Wybrałem się z kolegami do nowego kebsa i zjadłem pyszne gemuse z wołowiną. A teraz siedzę na discordzie i pykam z kolegą w Age of Empires II. Pojutrze koniec urlopu. 😒
Zrobiłam w pracy milion rzeczy. Kolejny milion czeka mnie jutro, ale czuję, że to był produktywny dzień.
Wyszłam z pracy wcześniej niż zwykle (to znaczy tylko 15 minut po czasie) i zdążyłam w domu umyć kuwetę, pozmywać naczynia, odkurzyć i puścić dwa prania. Zaraz zjem zapiekankę, która chodzi za mną od tygodnia i usiądę do zrobienia planu na targi książki :grinning:
* Dzień aktywnej regeneracji- spacer, chociaż chciałbym trochę dłuższy.
* Spakowałem plecak na wyjazd w góry i wyszło rozsądnie (8kg sprzętu)
* Kupiłem czipsy z suszonych jabłek i mi bardzo smakowały.
@Opornik W piątek 1:17 z Bydgoszczy o 5:39 planowo w Wałbrzychu i od razu ruszam na szlak.
@AdelbertVonBimberstein kiedy konkretnie jedziesz?
@winiucho Do tego woda i jedzenie i wyjdzie pewnie 12. 😉
@AdelbertVonBimberstein suszone jablka, gruszki, to są mega przekąski, kiedy tylko wpadną mi w oczy to zjadam całą pakę. 8kg to o 10 za mało jak na Ciebie😉