
Wpis użytkownika dziki w Muzyka
dzikiGruba ryba
45piorunówNormalnie o tej porze - wożę się jak wożę Normalnie o tej porze - raz lepiej, raz gorzej Jakoś niechcący - złapałem za cybuch gorący Wykonałem wdech tępy, żar mi wpadła do gęby Wyplułem od razu nie fartownie Bo spadł mi na spodnie i na szybkości Miałem dziurę o wielkości dwuzłotówki Nie palę dziś już z lufki, nie palę dziś już wcale
Komentarze (3)
@dziki Ej, a nie wydaje ci się że "wożę się jak wożę" to trochę słaby rym?
Dziś w tych radiowych gównorapsach w sumie by mnie nie zdziwiło, ale ten kawałek jest z czasów gdy jakiś poziom był.
Tam jest "bożek".
Komentarz usunięty
Wieczór długi jak korale a ja wciąż zmieniam lokale