Hejto.plDodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika GazelkaFarelka w Odchudzanie

GURU

w Odchudzanie

215piorunów

Ostatnio kolega dodał odkrywczy wpis, że spalony tłuszcz z tkanek usuwany jest z organizmu w postaci wydychanego CO2. Dorzucę swoje kilka groszy, z których wiele osób też nie zdaje sobie sprawę.

TLDR: Nie musisz biegać, żeby schudnąć.

Dużo ludzi ma mylne wyobrażenie na temat tego, kiedy i jak spalany jest tłuszcz. Wiele osób, w tym i ja do pewnego wieku, byłam przekonana, że im więcej będziesz biegać, skakać, pocić się, słowem popierniczać jak chomik na amfetaminie, tym więcej spalisz tłuszczu i szybciej schudniesz. No wiecie, im piec bardziej rozgrzany, tym lepiej się pali. Więc im bardziej aktywności na granicy udaru i zawału serca, tym więcej tłuszczu spalasz. Nic bardziej mylnego.

W twoim organizmie są dwa piece - jeden na olej opałowy (tłuszcze), a drugi na nitrometan (glukoza).

Zapasy tłuszczu są olbrzymie i praktycznie nieograniczone - 1 kg tkanki tłuszczowej to 7 000 kcal, natomiast zapasy glukozy (przechowywane są w wątrobie i mięśniach) są stosunkowo małe, w zależności od organizmu oraz ilości tkanki mięśniowej i wyszukiwarka podaje, że jest to przeciętnie około 1 600 - 2 000 kcal. Mając 20 kg tkanki tłuszczowej, masz przechowane 140 000 kcal paliwa (ok. 160 kWh), natomiast energii zgromadzonej w postaci glukozy jest kilkadziesiąt razy mniej (ok. 2 kWh).

Twój organizm - tak jak piec, ma dolot powietrza, z którego uzyskiwany jest tlen do reakcji spalania. Dolot ten, tak samo jak w piecach czy silnikach samochodowych, jest jednym z elementów, który ogranicza moc. Każdy z nas ma ograniczoną, maksymalną ilość tlenu, jaką zdołają przyswoić płuca i przetransportować krew. Ta maksymalna ilość jest ograniczona twoim stanem zdrowia, kondycją fizyczną (ilość i parametry czerwonych krwinek), możliwością przepływu krwi (tętno, przekroje żył) czy również genetyką. Ta zdolność transportu tlenu przez krew nazywa się VO2max. Można ją poprawiać regularnymi treningami i odpowiednią dietą (bogatą w przyswajalne żelazo). Każdy z nas w sumie zdaje sobie sprawę, że wąskim gardłem naszej wydolności jest właśnie to VO2max. Każdy z nas np. biegając jak najszybciej da radę, dochodzi do miejsca, gdzie już tętno jest maksymalne i sapie, walcząc o każdy oddech.

Kiedy spalany jest tłuszcz, a kiedy glukoza?

Tłuszcz jest spalany cały czas*), w mniej więcej cały czas równomiernej ilości. Jego proces uwalniania z tkanki tłuszczowej do mięśni jest dosyć długi, w porównaniu do glukozy, więc organizm używa go jako głównego paliwa podczas zajęć o niskiej aktywności. Glukoza z mięśni jest spalana przy aktywności fizycznej przy "bardziej otwartej przepustnicy" czyli w wysiłku fizycznym o wyższym tętnie i transporcie tlenu, czyli np. bieganie czy cardio. Im bardziej intensywny wysiłek, tym udział energii pochodzącej ze spalania glukozy jest wiekszy. Jest lepszym paliwem, bo po pierwsze - jest już na miejscu w mięśniach a nie trzeba ją dopiero transportować, po drugie - do uzyskania z niej takiej samej ilości energii jak z tłuszczów, potrzeba o 30% mniej tlenu. Jest jej jednak w organizmie - w porównaniu do tłuszczu - bardzo malutko, więc organizm oszczędza ją "na specjalne okazje", kiedy twój organizm będzie potrzebował "turbodoładowania". Porównanie z nitrometanem jest tutaj nieprzypadkowe, bo glukoza w podobny sposób jak nitrometan "zwiększa moc silnika" - przy takiej samej ilości powietrza w dolocie, jest w stanie oddać więcej energii.

Czyli co, glukoza lepsza, więc trzeba jeść węgle?

No nie. Jak wyżej zostało wspomniane, zdolność przechowywania glukozy przez wątrobę i mięśnie jest ograniczona. Jeżeli tej glukozy, którą masz już w mięśniach, nie wykorzystasz, to mięśnie mówią "sorry Gienia, miejsca nie ma". Cała nadmiarowa glukoza z posiłku, która nie zmieści się już w wątrobie i mięśniach, zostaje przekierowana do tkanki tłuszczowej, gdzie zostanie skonwertowana na tłuszcz i zmagazynowana do późniejszego użycia.

Co się stanie, jeżeli nie uprawiasz sportu, magazyny glukozy masz już wypchane w opór, codziennie na śniadanie zjesz bułeczki z dżemem, a następnie usiądziesz na 8 godzin pracy przy kompie?

No właśnie, co.

No dobra, ale jak sobie pójdę pobiegać, będę biec odpowiednio długo i spalę już zapas glukozy, to wtedy mój organizm już będzie w dużej ilości spalał tłuszcz?

Też nie. Proces spalania tłuszczu jest dużo wolniejszy niż glukozy i wymaga większej ilości tlenu, stąd nie ma fizycznej możliwości, żeby na samym tłuszczu wykręcać takie osiągi, jak na glukozie. Jak skończy się glikogen, to twój organizm zaciągnie hamulec ręczny, odetnie mięśnie od zasilania, żeby zapobiec zbyt niskiemu poziomowi glukozy we krwi, zostawić rezerwę dla mózgu i zapobiec utracie przytomności. Dlatego sportowcy przed i w trakcie intensywnych treningów i zawodów spożywają żele zawierające węglowodany w regularnych odstępach czasu.

#dieta #odchudzanie

*) oprócz czasu, kiedy jest podniesiony poziom glukozy i insuliny we krwi, wtedy spalanie tłuszczu jest hamowane

Komentarze (81)

Gwiazdor0piorunów

Tak czy inaczej, ruszać się warto. Obiawam się, że grubasy zinterpretują Twój wpis pod siebie i będą mieć kolejny argument, żeby się nie ruszać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mocarz0piorunów

@GazelkaFarelka ogolnie ciekawy post, choc bledny lub wprowadzajacy w blad.

Co jest faktem:

* Tluszcz jest wydychany jako CO2 i H2O
* Tluszcz i glukoza to dwa rozne systemy energetyczne
* Zasoby tluszczu sa ogromne, glukozy ograniczone
* Potrzeba tlenu do spalania tluszczu jest wieksza

Co jest zbyt uproszczone i wprowadza w blad:

* Nie musisz biegac zeby schudnac - prawda, ale aktywnosc fizcyzna przyspiesza spalanie kalorii, poprawia metabolizm i poprawia ogolnie... zdrowie. Sedno odchudzania to ujemny bilans kaloryczny.
* Tluszcz spala sie caly czas w tej samej ilosci - to oczywiscie bzdura. Tluszcz spalany jest caly czas ale jego udzial w produkcji energii zalezy od intensywnosci wysilku, stanu odzywienia, poziomu insuliny i adaptacji metabolicznej.
* Nie da sie dlugo biec na tluszczu - mozna, mozna. Wolniej, ale mozna. Treningi wytrzymalosciowe moga byc wykonywane glownie na tluszczu, mowimy wtedy o fat-adapted competitors. Tacy ludzie potrafia spalac tluszcz efektywniej przy niskiej intensywnosci.
* Po wyczerpaniu glukozy organizm hamuje - zeby bola od tego uproszczenia. Organizm nie odcina miesni od zasilania z nia na dzien - przelacza sie stopniowo na tluszcz ale tempo i wydolnosc spadaja.

Ladne, popularnonaukowe ujecie, ktore moze pomoc zrozumiec ogolne zasady spalania tluszczu, ale nie opieralbym na tym ksiazki i nie wciskal jako obowiazkowej lektury :smiley:

Sum0piorunów

Swoją drogą, to że ludzie myślą, że jak się pocą to spalają tłuszcz to dla mnie wielkie XD Przecież to poziom wiedzy z 1 klasy gimnazjum, czy też teraz 7 klasy podstawówki. I potem biegają tacy w 30 stopniach ubrani na cebulkę, a jak wypocą 2 litry wody, to się cieszą, że schudli :rolling_on_the_floor_laughing:

Z drugiej strony, jak się objedzą przez 2 dni świąt, to mówią, że przytyli 3 kg xD a nie pomyślą, że to jedzenie jeszcze nie przeszło przez całe jelita.

Autorytet5piorunów

@GazelkaFarelka Ciekawe czy jak kondycja/wytrzymałość nam rośnie to przesuwa się moment startowy spalania glukozy przez nasz organizm?

Osobistość15piorunów

No ok, czyli podsumowując właściwie co

Fanatyk1piorunów

Dieta MŻ.

Inspirator1piorunów

@GazelkaFarelka jestem bardzo zmęczony i może nie zrozumiałem ale chyba to oznacza, że nie schudnę.... 😒 Obym się mylił...

Kosmonauta18piorunów

@GazelkaFarelka podoba mi się. Jak masz więcej takich nieoczywistych ciekawostek, to chętnie poczytam.

Swoją drogą ostatnio robiłem pomiary trzymając jako tako dietę. Pojedynczy trening na 2500 kcal (według garmina) zafundował następnego dnia spadek masy ciała o kilogram. Kilogram ten został odzyskany na wadze w 100% w ciągu następnych dwóch dni.

Kosmonauta1piorunów

@fsd dlatego zawsze ważę się po przebudzeniu, po wstaniu z toalety. Nigdy nie zapisuje pomiarów z innej pory dnia, a dodatkowo ważę się co 2-3 dni.

Twórca5piorunów

@Amhon takie pomiary na drugi dzień nie są wiarygodne, bo ilość wody w organiźmie różni się w zależności od pory dnia. I to spokojnie może przekłamać wynik o kilogram czy nawet dwa.

GURU19piorunów

@Amhon Właśnie glikogen w mięśniach + woda. 1 gram glikogenu magazynuje dodatkowo 3 g wody.

Przez dwa dni z powrotem uzupełniłeś.

Fenomen13piorunów

Ej, k⁎⁎wa gdzie ten złoty środek na spalenie oponki?!

GURU1piorunów

@L4RU55O Odłoży się, ale w odróżnieniu od nadwyżki glukozy z posiłków podnoszących poziom insuliny we krwi - nadwyżka kcal pochodząca z tłuszczów nie hamuje spalania tłuszczu w ciagu 2-3 godzin po posiłku - tak jak robi to nadwyżka kcal z węglowodanów.

Smażonych kotletów skąpanych we smalcu nie polecam, ale jakieś inne rodzaje żywności zawierające tluszcze - owszem. Jak pełnotłusty nabiał, pieczone czy duszone mieso, orzechy i pestki, tłuste ryby, oleje tłoczone na zimno.

Autorytet0piorunów

@GazelkaFarelka No ale jak się napcham kotletami ze smalcem to nadwyżka kaloryczna z tłuszczy też się odłoży?

Osobistość1piorunów

@3cik u mnie spacerki i rowerek, cuda też zdziałały sztangi do kompletu. Bieganko to teraz bardziej hobby.

GURU2piorunów

@k0201pl Im mniej masz mięśni tym gorzej tolerujesz glukozę, a że kobiety mają ich mniej tym mają większą tendencję do odkładania nadmiaru w tkance tłuszczowej i mają ogolnie niższą tolerancję glukozy w testach OGTT.

Co do rozdzielania makroskładników, to generalnie chodzi o to, że glukoza i tłuszcze we krwi jednocześnie się jakoś blokują nawzajem. Zjedzenie czegoś jednocześnie tłustego i z dużą zawartością węgli powoduje dłużej utrzymujące się we krwi wysokie poziomy glukozy, bo hamowane jest jej wnikanie do tkanek. To akurat się sprawdza przy pomiarach na moim glukometrze. Schabowy to jak na razie najgorsze żarcie pod tym względem.

GURU3piorunów

@GazelkaFarelka
> Redukcja węgli mordo
czyli dokładnie tak jak ja zrobiłem. Myślałem że to powszechna wiedza, że bieganie nie jest dla odchudzających. Nie mówiąc co dodatkowe kilogramy robią kolanom.

Osobistość4piorunów

@GazelkaFarelka aż muszę poszukać książki, fizjologia sportu - bo zapamiętałem z niej że dopóki jemy do 50%( chyba) więcej kalorii ale, albo w tłuszczu albo w cukrach to organizm sobie poradzi, ale jak pomieszamy cukry z tłuszczem to już nawet 10% nadmiaru się odkłada w tkance tłuszczowej

GURU9piorunów

@k0201pl Zbilansowana odpowiednio dieta to podstawa, nic ci nie da ruch jak nadrobisz jedzeniem.

Osobistość1piorunów

@3cik nie siedzieć 😛

GURU28piorunów

@3cik Redukcja węgli mordo.
Opona to tłuszcz z glukozy, której żadne inne tkanki nie chciały.

GURU42piorunów

@GazelkaFarelka No i to jest quality kontent.
O ile wiedziałem jak to mniej więcej działa to nie wiedziałem ze w organiźmie jest 160kwh energii w tłuszczu xD
160kwh to jest dużo więcej niż bym się spodziewał.
Wystarczy na zagotowanie ~1,5 tony wody xD

GURU8piorunów

@entropy_ to zależy ile masz tłuszczu, jak jesteś babą co waży 100 kg to jeszcze więcej 😁

Gruba ryba8piorunów

@GazelkaFarelka z bieganiem to pomijasz jeszcze aspekt dostosowywania się ciała pod bieganie co ma wpływ. Tacy rasowi biegacze co są uzależnieni od kilometrów robienia to są sucharki o dosyć nietypowym umięśnieniu bo giry mają jak ze stali ale górę ciała chudą aż patykowatą a klatę skompresowaną.

GURU1piorunów

@Pigachu To bardzo ciekawe, nigdy o tym nie słyszałam, ale dobrze wiedzieć.

Koneser1piorunów

@Rimfire przecie to nie jest poradnik co zrobić, żeby schudnąć tylko ciekawostka o tym skąd organizm zużywa w pierwszej kolejności energię przy wysiłku fizycznym. Jeśli ktoś planuje swoje CHUDNIĘCIE tylko w oparciu o taką ciekawostkę z internetu, to ma poważniejsze problemy niż niezrozumienie definicji powyższego słowa. Ponadto napisałeś że intensywne bieganie nic nie przyspiesza - uogólniasz wyrwane z kontekstu kilka słów jej posta. Przeczytaj jeszcze raz całość ze zrozumieniem i może zrozumiesz o czym ten post był.

Tytan2piorunów

@Rimfire akurat jeśli chodzi o to, że długodystansowcy są wychudzeni, to głównie wynika z konwersji włókien szybkokurczliwych w wolnokurczliwe, które mają dużo mniejszą objętość.

_|dlatego zapaleńcy są często aż komicznie szczupli z mocno zbitymi mięśniami_
https://www.nasm.org/resource-center/blog/understanding-fast-twitch-vs-slow-twitch-muscle-fibers#muscle-fibers-change

Access denied | www.nasm.org used Cloudflare to restrict accessNasm
GURU3piorunów

@Rimfire Jak ktoś sobie wybrał bieganie jako sposób na schudnięcie to Bóg z nim. Jak ktoś biega bo to lubi, bo chce rywalizować, wygrywać, sprawdzać się, poprawiać kondycję - super.

Cała reszta która chce tylko zrzucić trochę sadła na szczęście nie musi tego robić i może z powodzeniem schudnąć i bez tego. Faktów naukowych nie zmienisz.

GURU7piorunów

@Rimfire Uczepileś się jednego słówka i wkładasz mi w usta słowa, których nigdy nie powiedziałam. W którym momencie piszę o konieczności głodzenia?

Spalanie tkanki tłuszczowej to nie głodzenie. To normalny proces fizjologiczny, czasem odkładasz tłuszcz a czasem go spalasz. Głodzenie organizmu to nie dostarczanie mu potrzebnych składników odżywczych i można go głodzić nawet przyjmując więcej kcal niż to jest potrzebne a nie dostarczając białka, zdrowych tłuszczy, witamin i mikroelementów.

Gruba ryba0piorunów

@sadamasin ale ja się doczepiłem jej błędnego założenia, że od intensywniejszego biegania się rzekomo szybciej nie chudnie. Zamiast odpowiedzieć "no faktycznie" to uparcie walczy o definicję chudnięcia jako spalania tłuszczu. Ktoś kto chce schudnąć szybko i sprawnie powinien podejść do tego kompleksowo, czyli zmiana nawyków żywieniowych oraz aktywność fizyczna a nie skupiać się na "wygłodzeniu" organizmu z kalorii. Pisanie, że intensywne bieganie nic przyśpiesza chudnięcia nie tylko jest błędne ale też szkodliwe pod względem motywancji dla osób, które sobie taką formę aktywności fizycznej wybrały do diety.

GURU15piorunów

@Rimfire Poza tym zrobiłam research w Google i ona też nie uzyskała tej sylwetki popierdalając do odcięcia jak obłąkany chomik, tylko ćwicząc na siłowni, tak więc nawet jeżeli uznamy to foto jako argument to też tylko na moją stronę. Nakurwianie aktywności z tętnem 180 żeby mieć ładną sylwetkę nie ma najmniejszego sensu.

Koneser15piorunów

@Rimfire przecież to Ty wjechałeś z szerszą definicją słowa chudnięcie, dodając coś spoza kontekstu. Dużo słów ma więcej niż jedno znaczenie, akurat koleżanka była wystarczająco precyzyjna, bo jakoś każdy inny załapał co miała na myśli xD

GURU12piorunów

@Rimfire Ale to ty się kłócisz nie ja, piszę tutaj o aspektach tempa spalania tłuszczu i tkanki tłuszczowej a ty mi tu wrzucasz komentarze i zdjęcia że ładniej się wygląda z wysportowaną sylwetką.

Gruba ryba3piorunów

@GazelkaFarelka Ty wyraźnie jesteś jedną z tych osób, które usilnie muszą mieć rację. Zwłaszcza kiedy jej nie mają. Zaprzeczasz sama sobie. Skoro ma większą masę i jest szczuplejsza niż kiedy ważyła mniej to znaczy, że chudnięcie polega na czymś więcej niż tylko spalaniu tłuszczu, no nie?

GURU15piorunów

@Rimfire Schudnięcie to spalenie tkanki tłuszczowej. I tak, dziewczyna na twoim zdjęciu też widać, że spaliła tkankę tłuszczową. To, że potem nabrała więcej mięśni i w rezultacie podniosła masę ciała, to zupełnie inna kwestia.

Gruba ryba2piorunów

@GazelkaFarelka piszesz o chudnięciu, mylnie sprowadzając je do spalania tłuszczu. Do tego się odnoszę.

> tym więcej spalisz tłuszczu i szybciej schudniesz.

Tak jak wcześniej się dowiedziałaś o tym rozróżnieniu na spalanie tłuszczu i glukozy tak dzisiaj dowiedziałaś się, że chudnięcie to proces składający się z więcej niż tylko spalania tłuszczu.

GURU13piorunów

@Rimfire ale w tym wpisie rozmawiamy o spalaniu tłuszczu i glukozy a nie budowaniu sylwetki, kondycji czy zdrowej diecie 😆

Gruba ryba0piorunów

@GazelkaFarelka Coleżanko, Ty w ogóle czytasz te moje komentarze? To Ci próbuję wyperswadować. Chudnięcie to nie samo spalanie tłuszczu a bardziej złożony proces.

GURU6piorunów

@Rimfire mówimy o chudnięciu (utracie tkanki tłuszczowej) czy utracie wagi?

Gruba ryba2piorunów

@GazelkaFarelka mordeczko, popatrz na obrazek poniżej, po czym przeczytaj ponownie swój komentarz a potem jeszcze raz mój.

GURU12piorunów

@Rimfire Chudnięcie to dosłownie spalanie tkanki tłuszczowej. A bardziej intensywna aktywność fizyczna sprawia, że zjedzone węgle zostaną wykorzystane a nie odłożone jako tłuszcz. Więc w ten sposób ma wpływ - intensywne bieganie nie tyle spala bardziej tłuszcz co po prostu zapobiega jego odkładaniu.

Gruba ryba4piorunów

@GazelkaFarelka próbujesz wmawiać, że większa intensywność biegania nie ma wpływu na chudnięcie bo błędnie zakładasz równoznaczność spalania tłuszczu i chudnięcia. Spalanie tłuszczu jest jedynie elementem chudnięcia, nie całym jego procesem. Na ten składa się zmiana nawyków żywieniowych i aktywność fizyczna.

GURU6piorunów

@Rimfire No ale nadal to nie ma się nijak do kwestii kiedy spalany jest tłuszcz a kiedy glukoza 😉

Gruba ryba5piorunów

@GazelkaFarelka ale ja nie mówię tu o spalaniu a o chudnięciu. Ciało się dostosowuje do aktywności jaką wykonujesz, przez co zamiast się np. jedynie wygłodzić deficytem kalorycznym i potem przytyć znowu w przypadku zakończenia diety to masz organizm przyzwyczajony do aktywności fizycznej i ukształtowany pod nią (w przypadku biegaczy jest to im lżej tym łatwiej się biega, dlatego zapaleńcy są często aż komicznie szczupli z mocno zbitymi mięśniami).

Osobistość1piorunów

@Rimfire Paweł, pożyczysz rower? Mama cię szukała.

GURU13piorunów

@Rimfire To jest mylne. O ile więcej tłuszczu spalisz biegając na niskiej intensywności (czyli będąc wytrenowanym biegaczem możesz na luzie być w stanie biegać na max 70% tętna), to nie spalisz wcale więcej biegając bardziej intensywnie.

Gruba ryba2piorunów

@GazelkaFarelka no napisałaś
> Wiele osób, w tym i ja do pewnego wieku, byłam przekonana, że im więcej będziesz biegać, skakać, pocić się, słowem popierniczać jak chomik na amfetaminie, tym więcej spalisz tłuszczu i szybciej schudniesz.

> Nic bardziej mylnego.

To nie jest mylne twierdzenie.

GURU16piorunów

@Rimfire W sumie nie wiem jak to się ma do opisanych przeze mnie kwestii 😉