Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika KattaK w Hydepark

Gwiazdor

w Hydepark

58piorunów

Ostatnio wracając z urlopu znowu sobie uświadomiłem jaka zmianę w zachowaniu potrafi przynieść przekroczenie granicy.

Po tygodniu jeżdżenia po Austrii i Szwajcarii przekroczyłem granicę i wjechałem do Czech i szybko sobie przypomniałem dlaczego tak nie lubię tego stylu jazdy bo nawet chyba 2 km nie zdążyłem przejechać już mi ktoś "siedział na d⁎⁎ie" przy wyprzedzaniu bo nie robiłem tego wystarczająco szybko w jego mniemaniu. Najlepsze że ci wszyscy ludzie potrafią idealnie trzymać się ograniczeń prędkości, dystansów czy używać lewego pasa tylko do wyprzedzania kawałek wcześniej...

Komentarze (21)

Osobistość0piorunów

Nie wiem gdzie w Austri jezdziles. Bo może i w zabudowanych trzyma sie te 59. Ale start na swiatlach w Wiedniu to rakieta w porownaniu do polski. A i jazda poza zabudowanym w Austri to raczej takie 100+

Kosmonauta2piorunów

W tamtym roku zrobiłem trasę do Tallina. I wspominacie to o płynnej jeździe w krajach bałtyckich i trochę jest w tym racji. Ale myślę, że decydują o tym drogi.

Jadąc przed Litwę, czy Łotwę prawie wszystkie drogi, krajówki, są jednojezdniowe, jest sporo fotoradarów. Ale jest też bardzo mało obszarów zabudowanych (są kawałek od głównej drogi), drogi nie są kręte, normalnie, jedziesz za tirem, 90 na tempomacie i odpoczywasz. Czasem jakiś baran wielkim suvem wyprzedza i tyle.

Jak tylko wjechałem do kraju to od razu, 1,5 miliona znaków, ograniczeń, drogi krajowe prowadzą przez wsie i miasta, co chwila "zwolnij", "zginiesz", "ostry zakręt"... No i więcej baranów i to nawet nie w wielkich suvach.

Nie ma co wybielać kierowców za granicą, a że u nas jak w lesie. Po prostu wszędzie dostosowują się do lokalnych warunków, kar i ich nieuchronności. W Polsce można naprawdę dużo odpier.olić na drogach i nie ponieść żadnej konsekwencji.

Gwiazdor1piorunów

@zuchtomek no i to jest raczej źródło problemu. W Polsce możesz grzać i długo nie dostać żadnego mandatu. Choćby z tego powodu że wszystkie fotoradary są oznakowane i pomalowane tak żeby je było widać z kilometra. Brakuje żeby jeszcze świeciły podczas gdy za granicą są mobilne i bardziej ukryte. Ale to tylko jeden problemów

GURU1piorunów

@DziadBorowy tu się oczywiście zgadzam, nieuchronność kary tworzy profil kierowcy. Ale to, że jazda jest płynna i w okolicy dopuszczalnej prędkości, wymaga też tego żeby nie było zamulaczy. A to u nas druga plaga bo jak jadę wyremontowaną powiatówką, a koleś toczy się 60km/h to też prowadzi do niepotrzebnego ryzyka ;p

Oczywiście to też kwestia perspektywy, u siebie znam każdą dziurę i zakręty na pamięć, na obcym terenie jednak jedzie się też „ostrożniej”

GURU7piorunów

@KattaK W sensie, że już pepiki tak jeżdżą?
Byłem u nich rok temu na urlopie i podobnie jak Litwinów - oceniam ich jazdę jako bardzo płynną - nawet jak jedziesz za takim to wydaje się skupiony, trzyma tempo i tak się toczymy.

Rok temu pisałem, że łażenie tydzień po górach mnie tak nie zmęczyło jak przejazd 600km przez Polskę - wariaty na zderzaku, na lewym pasie, zero wpuszczania, skakanie po pasach, rozpędzanie do 150, żeby za chwile zamulać prawy pas z nosem w telefonie.
Na krajówkach 150 na prostej żeby zwolnić do 70 w zakręcie.
Szkoda strzępić :stuck_out_tongue_winking_eye:

GURU1piorunów

@SzubiDubiDU No takie mam odczucia po dwóch tygodniach urlopu - jeżdżą wolniej, ale płynnie. Nie ma bezsensownych wyprzedzań, jak w jednym mieście ruszasz za jakimś to do drugiego w sumie tak samo się dojeżdża bo wszyscy równo z limitem jadą.

Autorytet0piorunów

@zuchtomek

Litwinów

litwini i płynna jazda? COOO? XD

GURU1piorunów

@KattaK No ja na północy to tylko Litwa, większe ograniczenia, dość częste kontrole (ale wtedy był jakiś szczyt w Wilnie 3 lata temu) - no ale jak jedziesz za takim te 80km/h to jak na tempomacie - nie ważne czy zakręt czy prosta - jadą równo i to mi się podoba, a u nas nigdy nie wiadomo kiedy ktoś depnie hamulec jak jedzie 110 na 90 to potrafią wyhamować do 80 bo coś z naprzeciwka jedzie xD Zużywają więcej paliwa, hamulców i moich nerwów ;P

Oczywiście nie ma co uogólniać bo na normalnych się nie zwraca uwagi, tylko takie elementy się zapamiętuje.

Gruba ryba3piorunów

@zuchtomek też uważam, że Czesi jeżdżą lepiej od Polaków, ale to skrajnie nisko powieszona poprzeczka xD trochę pojeździłem w okolicach Ostravy i Bruntala i ogólnie było spoko. dużo mniej osób tam zapierdalało w porównaniu do Polski.

Gwiazdor1piorunów

@zuchtomek ale jestem ciekaw bardzo krajów bałtyckich, byłem ale nie samochodem. Jak będę miał okazję to chętnie zwiedze. Ale ten też jest duża różnica np. z Estończykami którzy poczuwają się bardziej do nordów niż Bałtów

Gwiazdor5piorunów

@zuchtomek powiem tam, z mojej opinii Czesi są bardziej podobni do nas w stylu jazdy niż do Austriaków. Ale nie będę ukrywał że nasi rodacy też się odpalają już w Czechach i tu mówimy o ekspresówkach i autostradach bo zazwyczaj po Czechach jeżdżę tranzytem więc jak jest na zwykłych aż tak nie wiem.

Autorytet4piorunów

Chciałbyś, żebym uwierzył, że kierowcy jeżdżą inaczej tylko dlatego że są w innym kraju? Ile ty masz lat? 10?

Co masz na myśli pisząc "siedział na d⁎⁎ie"? Ja na autostradach podróżuję zawsze maksymalną dopuszczoną prędkością z aktywnym tempomatem i zajmuję lewy pas tylko do wyprzedzania, a samo wyprzedzanie odbywa się z utrzymaniem odległości tempomatu aktywnego i już bardzo, bardzo dawno się nie spotkałem żeby jakiś matoł przy prędkości 130km/h siedział mi na zderzaku. A nawet jeśli to odpuszczam gaz, chowam sie na 10 sekund na prawym pasie, przepuszczam ferrari i wracam do wyprzedzania swoim tempem.

Gdybyście wszyscy, którzy krzyczycie o huliganch na autostradzie wydatkowali tyle energii na spokojne zachowanie na drodze i respektowanie tego, że ktoś chce jechać szybciej, co na krzyczenie w internetach, to świat byłby pięknym miejscem.

Twórca3piorunów

@cweliat Zaobserwowałam to jeżdżąc przez Słowację. U nas ludzie jeżdżą jak jeżdżą, po przekroczeniu granicy - spokojniutko, bez pośpiechu, przepisowo. Kwestia chyba ewentualnego mandatu w euro.

Osobistość12piorunów

@Fen wyprzedzałem na a4 kolumnę tirów, tempo 140 km/h, chłopaczki w busie wracające z roboty chciały mnie zabłyskać światłami i praktycznie zaraz by mi w dupe wjechali, jak zaraz po minięciu ostatniego tira wróciłem na prawy pas jeszcze machali przez okno,
czy uważasz to za normalne zachowanie?

respektowanie tego, że ktoś chce jechać szybciej,

XD mam respektować to, że ktoś nie respektuje prawa jeszcze dopuszczając się agresji wobec mnie


podróżując po krajach wspomnianych przez Opa nigdy nie miałem takiej sytuacji a za mną miałem niejednokrotnie auta niczym z Ultrace

Gruba ryba12piorunów

@Fen ale przeciez tak jest xD tzn jak ktos jezdzi kulturalnie i rozwaznie to nie zmienia stylu jazdy za granica, ale bydlo chyba ma jakies podskorne uczucie, ze wjezdza do cywilizacji i wypadaloby sie dostosowac (bo u siebie to przeciez mozna srac na przepisy i dobre praktyki)

Gwiazdor9piorunów

@Fen nie będę cię przekonywał, przekazuje swoje uwagi które zauważyłem w jeżdżeniu po różnych krajach i wielu ma podobnie odczucia. To z czego wychodzi ta różnica to inna sprawa do dyskusji, czy na tym że jeden kraj radzi sobie sprawie z egzekwowaniem wykroczeniem a inny nie - nie wiem

Nie narzucam innym ile mają jechać tak długo jak robią to legalnie i bezpiecznie -tylko w jaki sposób się zachowują na drogach i wskazuje że jest zauważalna różnica. Nie blokowałem nikomu pasa po prostu spokojnie sobie wyprzedzałem a ktoś mi dojechał niekomfortowo blisko bo nie mógł poczekać tych 10 sekund aż skończę. Coś co w jednym kraju nie zdarzało się tak naprawdę wgl w drugim zdarza mi się relatywnie często.

No ale wiadomo problemem są ci którzy wskazują na problem a co gorsza, chcieliby żeby go jakoś naprawić.

Inspirator12piorunów

@Fen wstawaj zesłałeś się!

Osobistość20piorunów

@KattaK mam to samo, ostatnio jak gadałem z znajomymi o tym samym, że wystarczy granice przekroczyć i już dzbany na d⁎⁎ie siedzą to słyszałem ze nie jest tak źle, wymyślam :smiley:

Gwiazdor3piorunów

@SaucissonBorderline tak to jest też dobre pojęcie: bo gdzieś jest gorzej to nie możesz się czepiać no świetnie jakbyśmy mieli taki podejście do wszystkiego to powinniśmy się cieszyć tylko że gdzieś jest bieda a nie starać się poprawić swoją sytuację xD

Osobistość5piorunów

@KattaK No ale widzisz, ty będziesz starał się przenieść takie dobre wzorce na nasze drogi to debile będą ci światłami mrugać na zderzaku bo on jedzie szybko ale bezpiecznie :)

a no to tak zawsze najłatwiej jest zbyć albo wskazać kogoś gorszego, raz usłyszałem: jakbyś po Bałkanach pojeździł to byś zobaczył, nie wiem co to ma udowodnić ale najłatwiej waląc takim z dupy tekstem :)

Gwiazdor9piorunów

@SaucissonBorderline Jest źle, zauważalnie źle. To samo jak wjeżdżasz do Niemiec tak naprawdę.

A tłumaczenie to trochę narodowy cope żeby zbywać takie problemy. Ja piętnuje bo wymagam więcej od nas, mamy być lepsi a nie wmawiać sobie że nie jest tak źle.