Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Oszukani przez streaming. Dlaczego znów wracamy do piractwa?

Osobistość

w Hydepark

163piorunów

Mieliśmy płacić jeden abonament i mieć dostęp do kultury całego świata. Tymczasem dekadę po streamingowej rewolucji znów budzimy się w cyfrowym średniowieczu. Płacimy coraz więcej, a dostajemy coraz mniej. Efekt? Powrót cyfrowego piractwa.

Mam pakiety w Disney, Netflix, Amazon i Crunchroll i się w pełni zgadzam z tym artykułem.

Powoli też powiększam sobie kolekcję fizycznych nośników filmów i muzyki.

A Wy co sądzicie?

Komentarze (128)

Gruba ryba0piorunów

Ja nie muszę wracać, nigdy nie odszedłem od piractwa.

Twórca0piorunów

Jak streaming wszystkich platform jest droższy od kablówki z internetem

Gwiazdor0piorunów

Dla mnie największy problem to to gdzie szukać polskich torrentów z bajkami dla dzieci.

Gwiazdor2piorunów

Oprócz pogarszającej się oferty (bo każdy zabiera hity na własny streaming) mamy zwalczanie dzielenia kont oraz coraz większe dymanie klienta cenami abonamentu. Doszliśmy już do sytuacji, że w niektórych miejscach trzeba zapłacić za pakiet z reklamami.

Nadejdą zmiany, bo nawet tacy giganci jak Apple nie będą wiecznie utrzymywać usługi, która pożera ciężarówki pieniędzy i nie daje w zamian oczekiwanych wyników.

Gruba ryba1piorunów

@Romanzholandii ciekawe, że do takiego pofragmentowania oferty dochodzi tylko w produkcjach filmowych i serialach. Takie Spotify czy YT music oferują dostęp do praktycznie całej dostępnej muzyki i podcastów, mało jest materiałów ekskluzywnych dla jednej platformy.

Kosmonauta0piorunów

A ja tam mam jedną albo dwie subskrypcje i rotuję. Kradzież to jednak kradzież. Na te dwie subki mnie jeszcze stać. Plus apple tv od siostry. I hbo też od siostry.

Ale jak czegoś nie ma albo np. nie działa to plex. Tylko na TV nie mogę mieć jellyfin i nie mam takiego pro setupu z nasem, więc jest to dla mnie całkiem mało wygodne.

A i czasem się wkurzę na jakość na Netflix i ściągam na plexa. Gdyby nie żona to Netflix bym nie miał.

Fenomen3piorunów

@Romanzholandii W którymś momencie miałem Netflix, HBO (Max), Amazon Prime, Player, TVP VOD i raz na pół roku Canal+, bo dodawali gratis do czegoś tam i... odkryłem, że i tak oglądam jakieś kanały na YouTube albo czytam książkę. Więc pokasowałem te streamingi w cholerę, bo tylko żarło kasę co miesiąc, a i tak tego nie oglądałem.

Sum2piorunów

@Romanzholandii Mam nadzieję, że nie powiększasz o płyty cd, dvd i blu ray. Za 5 lat zgniją ci ze starości.

Ja już wróciłem do zatoki piratów. Za drogo i rozrywka zbyt wątpliwej jakości. Ostatnio się łapię na tym, że nowe produkcje po 2-3 odcinkach przestaję oglądać. Po prostu mnie brzydzą albo nudzą. Nie widzę też sensu wywalania coraz większej ilości kasy na rosnące ceny subskrypcji, by zobaczyć jak jakaś feministka lub kolorowe coś zarzyna moje ulubione serie z dzieciństwa ponieważ nie są w stanie wymyślić nic nowego.

Lider1piorunów

Podobnie wyplywam na zatoke piratów. Kazda platforma chce miec serial na wykacznosc dystrybucji stąd musiałbym miec z chyba 5 subskrypcji wykupionych aby moc obejrzeć to co chce...

To juz wole pójść za ta cene do kina w miesiacu.

Osobistość2piorunów

Miałem taki okres nawet, że już mi się nie chciało szukać filmów czy seriali, tylko brałem co było na netflixie. I tak była tam większość najpopularniejszych serii i rozsądny wachlarz filmów (wystarczający jak w miesiącu naszła mnie ochota na jakiś film). Poza netflixem obejrzałem w tamtym okresie może ze 3 seriale, które i tak zacząłem oglądać wcześniej, ciągle trwały, a na netflixa ich nie wciągnęli (np got).

Teraz są plexy i jemu podobne, a filmy i seriale są tak porozrzucane, że kupowanie abonamentu jest bez sensu prawie. A jak jeszcze trafisz na coś ciekawego, to okazuje się, że są tam np wszystkie sezony, oprócz pierwszego, albo losowe ze środka.

Gwiazdor0piorunów

Powodem nie jest dostępność różnych platform, ale ich cena w stosunku do jakości. Ot, wolny rynek, klient decyduje portfelem.

Osobistość2piorunów

zapomniałem dodać do tego jeszcze książki. Zbieram tylko wyłącznie wydania papierowe. z tego co pamiętam już jakieś jaja z ebookami na amazonie były. Takie coś też łatwo idzie stracić.

Gruba ryba1piorunów

Iptv i elo.

Wszystkie streamingi

Multum filmów i seriali

Walki sporty etc z ppv też wrzucaja gdy cokolwiek się dzieje

Dodają tematyczne rzeczy jak np gdy idą święta to dorzucają kategorię filmami świątecznymi 24h czy tam kolędami etc by nie trzebabyło szukać.

50 cbln i all inc. :face_with_peeking_eye:

Kompan4piorunów

Wracamy ? Ja nigdzie się nie wybierałem

Pierdyliard platform srimingowych jak checesz cos obejrzeć to najlepiej mieć dostęp do 5 :slightly_smiling_face:

Gry w cenach z kosmosu gdzie nie kupujesz de fakto gry tylko jak oni to twierdzą (kupujesz udział w rozrywce a nie cyfrową kopie gry). Do tego platformy Play Station / X box gdzie najpierw płacisz za konsole, poźniej za grę, poźniej za dostęp do serwera (PlayStation Plus.) I grasz w gry - aha tyko najlepiej dopłać jeszcze do gry bo już większość gier jest typu (pay to win) czyli płacisz na przykład za lepsza postać żeby mieć przewagę nad innymi (COD przykład). Po roku takiej rozrywki ta sama firma wypuszcza następną gre z tej samej seri i jakiś cudem przypadkiem :slightly_smiling_face: zaczynają sie pojawiać hakerzy/oszuści a firma która wypuśćiła twoja ulubiona gre ma to w d⁎⁎ie bo przecież najlepiej jak kupisz następną część - Także polecam protestować portfelem a w świecie gdzie własność cyfrowa za twoje prawdziwe pieniądze nie jest twoja wlasnoscią TO PIRACTWO NIE JEST ZŁODZIEJSTWEM !

Wirtuoz8piorunów

W moim przypadku od początku lat dwutysięcznych i czasów "Chłopaki nie płaczą" ze zmienną intensywnością zasysam różne tytuły i archiwizuję sobie, dawniej na płytach dvd DL obecnie na dyskach talerzowych.
Setki tytułów mam ściśniętych do rmvb, ktoś powie, że to gówno nie jakość i nadaje się co najwyżej na tablet. A ja się z tym nie zgadzam, można sobie bez problemu obejrzeć też na 50", oczywiście kwestia wymagań, jak ktoś poniżej UHD nie otwiera oka to nic nie poradzę.
Mam pewnie kilkaset polskich produkcji, całe kolekcje, Discovery, NG, dziesiątki filmów dokumentalnych BBC itd. Do tego setki zagranicznych produkcji, serię westernów itd.
Tak szczerze mówiąc sam już nie wiem ile tego mam, jest tego 4 pełne dyski po 4 TB, 5 wysokich tub płyt dvd DL, kilka dysków twardych pozostałych po rozbudowach pc, 320, 500, 1000GB.
Mam seriale netflixowe, Watachy, Belfy, itd. jest już i Heweliusz, a co...
Wszystko spisane i oznaczone gdzie co. Ktoś jak kiedyś będzie to likwidował to wolę nie myśleć co sobie pomyśli.
Obejrzane z tego jest może parę procent.
Tkank you kazała, eMule i uTorrent.

Fenomen1piorunów

Ja pi⁎⁎⁎⁎lę ludzie narzekają, że jest konkurencja na streamie, w dupach się już poprzewracało. Nikt nikomu nie każe mieć 10 subskrypcji jednocześnie. Słyszałem już wiele argumentów z d⁎⁎y żeby usprawiedliwić złodziejstwo. Ale ten argument jest w topce.

Fanatyk5piorunów

Mi odechciało się oglądać czy na platformach czy z torrent tv. Większość produkcji współczesnych jest po prostu słaba i nudna. Produkcja papki dla mas. To samo dotyczy muzyki.

Gruba ryba12piorunów

Jakie piractwo, przecież zapłaciliśmy opłatę reprograficzną.

Osobistość5piorunów

fmhy kropka net

Osobistość1piorunów

Korzystajmy z piractwa póki się jeszcze da. Myślę, że za kilka lat może stać się to bardzo ale to bardzo utrudnione. Netflix przeją Warner Bros, filmy będą szybciej pojawiać się na vod. Nie pozwolą na takie straty.

GURU0piorunów

@Romanzholandii ja za 3 dychy miesięcznie nakurwiam ruski streaming ktory piraci wszystko za mnie

Filmy, seriale, anime, nawet muzykę dorzucili ostatnio xD

Gruba ryba1piorunów

Też wróciłem do torrentow, czuję sie jak mój tata w 2005 roku kiedy pobierał avi i wypalał na płyty CD.

Ja polecam Unraid do serwera NAS, do tego na dockerze mam Deluge połączony z VPN Mullvad. Filmy oglądam przez Jellyfin, wszystko mega dobrze działa.

Zaletą unraid jest obsługa Dockera i VM, można wydzielić procesory do innych aplikacji czy systemów operacyjnych, minusem jest jego odpłatna licencja (wieczna).

Osobistość12piorunów

A po co mam płacic korporacjom za coś co mogę mieć za darmo ? Bo uznane będzie to za kradzież, oglądanie czegoś na użytek prywatny ? Multimedia zostały bezpłatnie wykorzystane do nauczania AI i uznano to za w pełni legalne. Masowe wykorzystywanie czyjejś własnosci intelektualnej przez osobe prawą do osiągania zysków przez tą osobę. Ja po takim czymś nie mam żadnych skrupułów by na użytek własny korzystać z czyjejs własnisci intelektualnej.

A jako że gustuje w starym kinie to i tak pewnie mało co bym na tych streamingach znalazł.

Kupić to mogę, ale jakaś małą gre robiona przez kilka osób na steamie który nie jest społka akcyjna, jakąś książkę krajowego autora. Płacac za taki abonament to czułbym się jak jakiś sredniowieczny chłop kupujący alkohol w karczmie swego pana.

Fenomen0piorunów

Zabawne. Myślałem, że jestem dinozaurem bo nigdy nie korzystałem ze strimingu. A to chyba robi się nowy trend XD

Kompan1piorunów

P2Mforum.info całkiem umarło. Gdzie teraz szukać bajek z polskim dubbingiem xd

GURU10piorunów

@Romanzholandii Niestety wszelkie streamingi tworzą swoją patologię i to nie chodzi tylko o tytuły ekskluzywne między platformami ale również krajami. Będąc uczciwym użytkownikiem jest się strasznie pomiatanym. Do tego jak mówili inni to UI jest kompletnie nieużywalny i często nie ma nawet listy dostępnych filmów na danej platformie zanim nie wykupi się dostępu.

Fanatyk12piorunów

Korporacje zrobiły się bardziej pazerne, chciwe i skąpe jednocześnie.
Chcesz obejrzeć w całości swój ulubiony serial składający się z 21 sezonów?
Pierwsze 10 sezonów masz w streamingu X do końca roku. (40 PLN miesięcznie)
Drugą część (11 sezonów) masz w streamingu Y do końca tygodnia. (31 PLN miesięcznie)

Kiedyś miałeś Netflix, HBO MAX, HULU

Teraz masz:
Netflix, HBO MAX,Skyshowtime, Amazon Prime, Paramount+, MGM+, Hulu, Peacock (czy jakoś tak), C+. (Łączny koszt to około 600 PLN miesięcznie)
Z uwagi na licencje część seriali po prostu znika z platform, bezpowrotnie.
Dodatkowo niektóre treści nie są dostępne w Twoim kraju, bo nie (DRM regionalny)

W przypadku streamingu pirackiego masz dostępne wszystko, wszędzie, na zawsze, bez opłat.
Włączasz? Play, Działa.
Streaming spadł z rowerka, szukasz mirrora, działa dalej.
Mógłbym teraz polecić listę sprawdzonych stron, ale nie wiem czy admin/mode się nie pogniewają XD

https://www.youtube.com/watch?v=zWq65etOM-M

You are a Pirate Limewire (RIP) 10 hour versonAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Inspirator10piorunów

Jako że jestem miłośnikiem animacji lat 80' i 90', streaming i tak nigdy nie był dla mnie rozwiązaniem.

Lider4piorunów

Pie*dolę to. Netflix, Skyshow, Amazon, Canal+ i co jeszcze? Żeby chcieć oglądać wszystko co się chce na legalu, leciałoby ze mnie z 500 zł miesięcznie. Nie ma opcji. Ale też trzeba się pogodzić z tym, że nie muszę oglądać wszystkiego.

Gruba ryba5piorunów

@Romanzholandii Disney poszedł u mnie jako pierwszy za treściowy syfilis. Koleny był Netflix za to samo, a teraz HBO, bo przejął go Netflix.

Został mi amazon (czasem wezmę jakąś sub-subskrybcję typu BloodyMovies za 7,9 pln i od razu wycofuję.

Do tego mam CDA i (tfu) TvnPlayer ale żona uwielbia tam to całe Investigation Discovery.

Reszta leci z nopremiuma

GURU28piorunów

@Romanzholandii Mnie to wkurwia że zamiast jakiejś klasyki, żeby sobie obejrzeć filmy sprzed 10, 20, 30, czy nawet jakieś starsze, które kiedyś leciały w kinach ale nie zdążyliśmy obejrzeć - mamy produkowaną przez każdy streaming masę nowych śmieci na ilość. W ramach abonamentu dają nam masę gówna którego i tak nie oglądam, natomiast nie mam obejrzenia możliwości tego, co bym chciała, nawet płacąc jakąś kwotę za odtworzenie.

GURU38piorunów

Jakie "znów wracamy"? xD

Autorytet16piorunów

@Romanzholandii Niestety mam podobnie. Dopóki jeszcze są możliwości "dzielenia rodzinnego" ze znajomymi to opłacam platformy. Jedynie Disney+ poszedł w politykę pojedynczego użytkownika za krocie - już od dawna wszystkie bajki odpalam dzieciakom wszędzie, ale nie na Disney+, nawet te dostępne tylko na tej platformie ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Amazon ma moim zdaniem najlepszą politykę, bo jest 50zł/rok z dodatkowymi bonusami z samego PRIME. Nie rozumiem dlaczego całość nie działa jak Youtube z filmami, gdzie nie płaciło by się za sam dostęp, a za odtworzenia filmów. W takim modelu każda wytwórnia chciałaby być wszędzie. Niestety, słupki w excelu ważniejsze niż zdrowy i dochodowy rynek.

Niech płoną ;D

Autorytet26piorunów

Dla mnie strasznie męczące jest przeglądanie tych serwisów, nieskończony scrolling bez możliwości filtrowania i odhaczania obejrzanych rzeczy. Ja niestety nie potrafię po prostu kliknąć i oglądać

Lider24piorunów

Amazon jest uczciwie wyceniony. Reszta nie ma racji bytu.

Fenomen69piorunów

Też powoli odchodzę z powrotem do piractwa. Ja poszedłem w NAS i pobieranie treści w jakości Bluray (o ile została tak wydana). Piractwo oferuje dowolną porządną przez konsumenta jakość w bardzo niskiej cenie i bez DRM. Reszta powodów to dokładnie to co opisano w artykule - ogromny wzrost cen, rozbicia rynku na dużo podmiotów, kultura wydawania wszystkiego jako treści ekskluzywne.

Jednak wątpię, czy to było do uniknięcia w korporacyjnym porządku branży video. W pewnym momencie streaming przestał być ciekawostką dla nerdów, a stał się powszechnym kanałem konkurencyjnym dla TV i płyt. Korporacje zaczęły więc od niej oczekiwać podobnych przychodów jakie miały z TV. Korporacje - w systemie z prawami autorskimi i 'wolnym' rynkiem mają ze sobą konkurować. Więc to robią bardziej niż piractwa obawiając się zależności od innego podmiotu który np. narzuci im wysokie marże za dostęp do rynku.
Dla konsumenta idealny system to system gdzie dystrybutorzy byliby oddzielni od producentów. Jednak "złota era streamingu" jak ją określono w artykule to okres gdy wyłaniał nam się 1 monopolistyczny dystrybutor co w systemie korporacyjno-rynkowym musiało wzbudzić panikę i opór dostawców treści.

Kompan0piorunów

@matips jak masz skonfigurowane źródła napisów w Bazarr?

Osobistość1piorunów

@matips do sprawdzenia na NASie

GURU2piorunów

@SignumTemporis no tak jest, tylko... tak szczerze? Patrząc na takie pierścienie władzy, czy częściowo wieśka i inne... to jakoś mi ich nie żal. Kiedy netflix się pojawiał na rynku, to się rozgłaszał hasłami, że będzie "lepszą kablówką", że będzie taniej, że będzie bez reklam, że będą jakościowe produkcje, że będą one w wysokiej jakości, a nie jakimś _480p-RIP-TS_, że będzie sobie to można oglądać ile się tylko razy chce, w końcu doszła do tego cała kampania "sharing is caring", gdzie wprost namawiali ludzi do dzielenia się kontami, do mówienia, że nieważne gdzie jesteś, to po prostu jest twoje konto i czy jesteś u siebie w domu, czy na wakacjach na Hawajach, czy w podróży służbowej gdzieś w Tajlandii- logujesz się i oglądasz.

No... tak było. Na początku, jak netflix był niszowy, mały i nie miał przewagi na rynku. A potem wszystko się zjebało, skończyły się jasne zasady, skończyło się prokonsumenckie podejście, skończyło się traktowanie człowieka jak człowieka i teraz musisz odtańczyć jakiś popierdolony taniec deszczu i 20 razy ich zapewnić, że nie jesteś złodziejem mimo że na takiego wyglądasz, żeby łaskawie ci pozwolili obejrzeć to co w ich katalogu jeszcze zostało. A i to tak skonstruowane, że jak chcesz w cywilizowanej jakości obejrzeć, to cię ekstra ojebią na hajs. 2025 rok i podstawowa oferta z 720p, to jest kurwa śmiech w prosto w twarz.

A ludzie? Ludzie imo bardzo szybko się ogarną i jak sobie nie przypomną, to się nauczą czym są torrenty, warezy i jakie są adresy _odpowiednich_ stron. Niby ciągle i ciągle się gada, że ooo teraz to młodzi już są od zera wychowywani przez korporacje na bycie posłusznymi frajerami do golenia, żeby nawet nie myśleli o piraceniu, ale tak szczerze? Jak byłem dzieciakiem, to już też to nie była ta "złota era" piractwa, to nie były lata '80, gdzie piractwo było opcją defaultową, bo nawet prawa autorskie u nas nie istniały, a jak stary szedł "kupować gry" to to oznaczało ni mniej ni więcej, że szedł na pobliski bazar, do z góry znanej wtajemniczonym miejscówki, gdzie się wybierało z katalogu, płaciło i przychodziło za pół godziny po kasetę, czy potem płytę. Ja jak byłem małym dzieciakiem, to to już były czasy mocno minione, wtedy się już gadało wszem i wobec, że piractwo jest be, że to kradzież, argument z chlebem, argument z samochodem i w ogóle moralność. Już wtedy piractwo było bardziej zamiatane, niż rozgłaszane i opcją domyślną było kupowanie oryginałów i na początku tak było. Pamiętam, jak tata mnie co jakiś czas zabierał do pobliskiego Media Marktu, żebym sobie wybrał grę. I to dla mnie też było naturalne- "chcesz grę, idziesz do sklepu i kupujesz, to jest jedyne miejsce, z którego możesz to dostać".

Nie zastanawiałem się nad tym, czy to jest normalne, czy nie, czy skądś indziej można to wziąć, czy nie. Tak po prostu było. No więc jak się w ogóle dowiedziałem o piratach? Ano... na osiedlu, gdzie kolega przyniósł płytę z Raymanem 2. A potem to już był crash course i jazda z tematem :grinning: Czemu ta płyta jest taka jakaś "nieoklejona"? Czemu pudełko jest bez okładki i takie "cienkie"? Co to jest w ogóle pirat? To gry można mieć za darmo? A filmy i muzykę też? Jak się przegrywa płyty? Co to jest nero? Czym się różni cd-r od cd-rw? Czym w ogóle jest daemon tools, jakieś alkohole, jakieś clony xxl? Jak tego używać, jak montować wirtualne napędy? Czym są cracki? Skąd to brać? Jak to się instaluje? I tym sposobem po jakimś roku czasu za gówniaka, gdzie dostęp do komputera był na zasadzie pół godziny do godziny dziennie i "uczenia się" od kumpli na osiedlu i własnych prób w bardzo ograniczonym czasie (jednocześnie modląc się, żeby nie rozjebać systemu, bo ojciec szczęśliwy nie będzie- i tak się 2 razy nie udało xD) już wiedziałem wszystko i miałem co chciałem i to tylko w kosztach kupionego w osiedlowym kiosku cedeka. A to było w czasach, kiedy nowe gry kosztowały po 80-90 zeta, nie 300-350 jak dziś. A przy okazji zaraziłem się pasją do grzebania w sprzęcie, która mi została do dziś.

Więc imo to nie jest tak, że "dzisiejsza młodzież jest już bezradna, stracona i sobie nie poradzi, bo zostali wytresowani", chuja tam. Dzisiejsza młodzież tak samo jak my sobie bardzo szybko poradzi i znajdzie rozwiązanie. Albo jeszcze nawet łatwiej i szybciej, bo kiedyś to trzeba jeszcze było znaleźć kogoś, kto się w ogóle znał i cię wprowadził w ten świat. A dziś? Dziś masz w komórce internet 24/7, a i nawet tego nie musisz wertować, bo masz od cholery darmowych modeli AI, które ci wszystko wyłożą, włącznie z instrukcją zrobienia bomby jak ładnie poprosisz. Dzisiejsze dzieciaki jak już, to mają jeszcze łatwiejszy dostęp do tej wiedzy i wcale nie będą się wstrzymywać przed jej użyciem 😉

Fanatyk1piorunów

@matips a jakie prywatne polecisz? Bo ja trochę jak dziecko we mgle pod tym kątem bo to z czego kiedys ściągałem to w 90% juz nie istnieje.

Fenomen3piorunów

@emdet
1. Apki się tym zajmują, ale konfiguruję im z czego mają korzystać. W skrócie, albo korzystają z publicznych trackerów, albo z twoich kont na prywatnych.
2. Tak, jakość napisów spada. To problem. Najlepiej jeśli są w tym samym kontenerze co film, ale to się różnie trafia. To słaba strona mojego settingu.
3. Ja nie pobieram. Wiem, że są polskie tracker jak torrentleech ale nie mam tam konta.

Fanatyk1piorunów

@matips dopytam sie, bo ostatnio zrobilem wlasnie taki zwrot i odkopalem stary dysk z filmami, postawilem na nasie jellyfina i qbittorrenta i zacząłem pobierac w wyzszej jakosci niz niegdysiejsze DVDRip 😛

1. Masz jakies miejsce jedno z ktorego bierzesz torrenty czy te apki dodatkowe się tym w pelni zajmują?

2. Jak radzisz sobie z napisami, czy przeszedles na angielskie po prostu? Bo mam wrazenie ze 90% jak nie są scalone z plikiem filmu to są z tlumacza ai czy innego automatu

3. Czy jestes w stanie pobierac filmy z polskim lektorem/bajki z dubbingiem (pod kątem dziecka pytam ʕ•ᴥ•ʔ)

Osobistość3piorunów

@KierownikW10 Rozumiem lekko prześmiewczy ton, ale dla pewności odpowiadam: bo jest trochę dobrej polskiej kinematografii ;) z tych co ścigali to oczywiście większość przeokrutnie chlam, ale była też np drogówka

Oszukani przez streaming. Dlaczego znów wracamy do piractwa? - Romanzholandii - Hejto.pl (demo semantyczne)