Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark
Pajonk mnie zmusił. 😉
-cały dzień jaram się swoją zaplanowaną Drabiną Wałbrzyską- bo po prostu perspektywa jednego/dwóch dni dla siebie to coś niesamowicie uskrzydlającego
-dzisiaj szabat- nie ćwiczę ale już leżę w łóżku i przed 20 gaszę światło- czeka mnie wspaniały sen do 5³⁰
-wyszło słońce na 10 minut- jesień na zachodzie Norwegii więc to wydarzenie wyjątkowe xD
Komentarze (8)
Na minus ból głowy, klaty i ogólne rozbicie, z tego wszystkiego leżałam w łóżku cały dzień i nie zrobiłam nic.
Na plus: leżałam w łóżku cały dzień i nie zrobiłam nic. 🙂 Teraz sobie słucham propozycji muzyki filmowej do listy wszechczasów RMF classic. Mąż też nie w formie, więc na obiad była pizza sposobem na cebulę, tj. zamawiamy margaritę i obkładamy dodatkami samodzielnie (bo ceny placków z dodatkami pojebało).
1. W końcu przyjechały maszyny, po dwóch tygodniach przekładania, i zrobiliśmy w ogrodzie prace
2. Dobry obiad dzisiaj zjadłem
3. Poleżałem i odpocząłem popołudniu
4. Udało mi się dokończyć opowiadanie #naopowiesci
Był dzień wolny.
Byłem w górach..
Dawny znajomy z Warszawy odwiedzał brata w Szkocji, jakieś półtorej godziny pogadaliśmy u mnie przy herbacie bo się odezwał. Chyba będę w Warszawie w listopadzie to go odwiedzę.
Bardzo fajny dzień był.
Wróciłem z roboty chory, nie pojechaliśmy do przyjaciół na weekend, ale
* jak jestem chory to żona opiekuje się mną najlepiej jak umie,
* był rosół ugotowany specjalnie dla mnie,
* jest ciasto marchewkowe z kremem tylko dla mnie,
* będą paszteciki z barszczem! Ale nimi podzielę się z żoną 😁
* skakałem 2-3 minuty na skakance, stopa jeszcze nie boli
* poboksowałem
* a teraz gala boksiku
- Przedostatni dzień zagranico, jeszcze jest fajen
- zrobiłam tyle kroków ile przez cały wrzesień
* Nawiedził mnie twarogu diler i wziąłem 3,5 kilo, ale nie będę taki i 1,5kg rozdzielę po rodzinie.
* Dzisiaj w robocie męskie gotowanie i zjadłem wielką bułę z połową panierowanej piersi z kurczaka.
* No i rutynka: ćwiczenia i czytanie.