Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Szuuz_Ekleer w Polityka

Fenomen

w Polityka

26piorunów

Pamiętacie ten wykres kolportowany tuż po ogłoszeniu zwycięstwa Trumpa? Szybko przestali, a chwilę potem zalali internet mapkami z w większości czerwonymi okręgami wyborczymi. Za każdym razem pojawia się wątpliwość - czy wybory zostały sfałszowane? Także na hejto przeczytałem post użytkownika zaniepokojonego, że w poprzednich wyborach oddano kilkanaście milionów głosów więcej, a tym razem liczba głosów spadła ponownie do poziomu z 2016 roku. Napisał to dzień po wyborach.

Frekwencja wyborcza w 2016 roku wyniosła 59,2%, a w 2020 aż 65,8% (polecam spojrzeć jak skonstruowany jest wykres - krytykowane metody telewizyjne). Tym razem frekwencja zdaje się, że będzie mniejsza (około 63%). W 2020 roku oddano ponad 81 milionów głosów na Bidena i ponad 74 miliony na Trumpa (łącznie 155 milionów głosów). Niecałe 3 miliony głosów otrzymali inni startujący kandydaci. Generalnie przypada jeszcze około 1% głosów nieważnych (znalazłem, że konkretnie 1,4 mln w 2020).

Tymczasem po przeliczeniu 97,4% głosów z tegorocznych wyborów wyniki tzw. popular vote przedstawiają się na korzyść Trumpa w liczbie ponad 76 milionów głosów (!), a na Harris ponad 73 milionów głosów, dając łącznie 149 milionów głosów, plus mały skrawek ciasta dla kandydatów niezależnych i brakujących głosów. Czy teraz to brzmi aż tak źle? Myślę, że wcale. Zresztą dzień po wyborach okazało się, że wygłaszane doniesienia o wielkich oszustwach nie przeszkadzają w przyjęciu pozytywnego dla siebie wyniku.

O głosowaniu bez dowodu osobistego też napisano już dużo - przedłużać nie będę.

Dopóki nie istnieją metody na szybką weryfikację informacji (choćby takie community notes z Twittera to ciekawy mechanizm, ale działający z dużym opóźnieniem) to osoby o dużych zasięgach i tysiące oddanych fanów oraz botów mogą bez konsekwencji kłamać. Metoda jest ciągle ta sama - wysnuć szokujący wniosek, wywołać złość lub konsternację, manipulować, deprecjonować jakąkolwiek osobę próbującą poddać ich zdanie w wątpliwość... Czy uznać, że to PRZeCIeż TyLko tAkI żArCIk. Niewinny prawda? Niestety - nie wszystko wiadomo od razu i często więcej informacji ujawnia się na dniach, które omawiane sytuacje rysują w bardziej szarych barwach. Jeśli są one niewygodne, to lepiej nie drążyć tematu i znaleźć następny.

Uważajacie na siebie i miłego dnia życzę.

Komentarze (5)

Gruba ryba1piorunów

@Szuuz_Ekleer dziękuję pan Elon że teraz na pewno zobaczę pana posty pozbawione fejków bo przecież od takiego poważnego człowieka

Autorytet8piorunów

Ale tu wystarczy spojrzeć od jakich wartości zaczynają się dane na osi y. Ktoś się chyba uczył od tvp

Kosmonauta14piorunów

Swego czasu miałem dyskusje o tym z pewnym fanem Trumpa w Polsce, zasugerowałem że Tucker wziął dane tak żeby mu pasowało pod jego teze. Dostałem odpowiedź że się mylę. Więc, zrobiłem wykres z ostatnich 70 lat. Noi nagle okazuje się że ten skok na 15 mln jest niczym co się wydarzyło we wcześniejszych latach i to na korzyść republikanów. Co prawda wynik powinien być w procentach ale widać manipulacje danymi.

Edit:
Wykres robiłem jeszcze na niezaktualizowanych danych z ostatnich wyborów.

Kosmonauta2piorunów

@Szuuz_Ekleer Problem z teoriami spiskowymi jest taki że pozwalają na tworzenie teorii spiskowych od teorii spiskowych (takie zagnieżdzenie, ponieważ skoro tworzysz pierwszą warstwę dlaczego nie można stworzyć kolejnej).
Np: warstwa 1: wybory w 2020 zostały sfałszowane, warstwa 2: wybory zostały sfałszowane po to żeby w kolejnej kadencji Trump miał łatwiej, itd. itd.
Wiadomo niektóre teorie są prawdziwe (np Watergate) ale wszystkiego nie da się sprawdzić.

A ja nie mam czasu na takie rzeczy, wolę pisać śmieszne posty na forum ze śmiesznymi obrazkami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fenomen6piorunów

@m_h Szanuję, że Ci się chciało. Samo napisanie powyższego postu kosztowało mnie trochę czasu, który można było spożytkować inaczej, choć w dobie przebodźcowania jest to może jeszcze bardziej uwydatnione niż kiedyś. Banalnie dziś iść na łatwiznę i zamiast szukać informacji, to znajdować osobę która zwięźle oraz w atrakcyjnej formie mówi ci jak masz myśleć, a potem zająć głowę czymś innym budując w tak okrojony sposób cały swój światopogląd od lewa do prawa.

Dlatego widzę światło w tunelu, gdy organizacje tzw. fact-checkingowe funkcjonują bez większych afer od lat. Szkoda, że nie da się tego zrobić z pieniędzy z niezależnego w żaden sposób źródła (zawsze znajdzie się jakiś powód żeby odrzucić ich działalność). Szkoda, że to wciąż ludzie i nie na wszystko znajdzie się jednoznaczną odpowiedź (ciekaw jestem jak wygląda uśredniony współczynnik postów w jakiś sposób błędnych do całości). Szkoda, że ich posty nie są promowane na social mediach poza algorytmami aby rzeczy jak powyżej prostować. Może to jest jakaś metoda i stąd strach Muska o regulację m.in. jego witryny przez UE?