Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika WonszZagladyPsa w Hydepark

Tytan

w Hydepark

4piorunów

Pod moim postem odnośnie łapki na myszy wyniknęła dyskusja odnośnie życia. Nie hejtuje żadnego punktu widzenia.

https://www.hejto.pl/wpis/mala-rzecz-a-cieszy-wdarl-mi-sie-nieproszony-gosc-do-budynku-myszozaur-agresywno

Natomiast ciekawi mnie to, co sam napisałem - od jakiego poziomu coś uważamy za życie? Trochę

Muchy i komary tępimy bez litości. Ja to samo robię z myszami, ale pytanie, gdzie jest ta granica? Co gdyby najeźdźcami były świnki morskie? Gdzie zaczyna się życie, które chronimy? Czy tylko to, które nie jest dla nas uporczywe?

Komentarze (6)

Osobistość6piorunów

Ja muchy i komary zabijam na strzała. A ty chciałeś wrzucić żywą, sklejoną mysz do pojemnika na śmieci i to jeszcze niewłaściwego.

GURU4piorunów

Życie to życie, co do wirusów i prionów są rozterki ale od bakterii w górę już nie ma wątpliwości.

Natomiast co do tępienia to ja mam prostą zasadę, jeśli coś mi szkodzi to tłukę a jak nie jest to nie tłukę. Dlatego u mnie w mieszkaniu pająki i rybiki cukrowe są bezpieczne ale muchy, komary i mrówki faraona tępię bez litości.

Dopuszczam jednak wyjątki od tego jeśli dane stworzenie jest zagrożonym zasobem genetycznym, w sensie żeby nie strzelać wilków nawet jeśli jakąś owcę czasem zagryzą.