Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika redve w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

Ostatnio mnie naszło, że w sumie duża część przywódców światowych nie jest zbyt bystra łagodnie mówiąc.

W sensie: w jednym kraju mamy kalifat i 1000 egzekucji rocznie, w innym masakrowanie swoich i cudzych obywateli ekonomicznie i dosłownie, kolejni zaczynają wojny...

Moje pytanie brzmi: Czy znacie jakiś kompetentnych polityków, i ludzi którzy są u władzy w dowolnym kraju? Osoby które istotnie poprawiły jakość życia ludzi którym przewodzą, i które widać że znają się na rzeczy jaką zarządzają. Mi przychodzi do głowy Zohran Mamdani, Burmistrz Nowego Jorku i może Barack Obama, były Prezydent USA. Oczywiście możemy sie nie zgadzać, ale fajnie swoje zdanie poprzeć mierzalnymi i zweryfikowanymi danymi

Komentarze (8)

Gruba ryba2piorunów

Niestety dla nas Chińczyki w miarę ogarniają.
Może jeszcze Milei w Argentynie, ale stąpa po kruchym lodzie, który łatwo będzie populistom wywrócić (tak jak u nas po reformach znienawidzono ojca sukcesu gospodarczego Polski Leszka Balcerowicza).

Może to efekt demokracji, że wybieramy tych którzy chcą się bić, a nie tych którzy idą z przekazem/ideami. Bo Ci gotowi do walki ich zakrzyczą, zdyskredytują, zniszczą. Ideowcy nie stosują takich widowiskowych technik, przez co są spychani na margines - jak choćby Hołownia u nas.

Autorytet1piorunów

@redve odpowiedz - patrz na kraje o najwyzszym poziomie zycia

Gruba ryba0piorunów

@Pirazy Ciekawy jestem czy tak 'wysoki' poziom życia w Arabii Saudyjskiej czy Norwegii by był, gdyby nie ich zasoby naturalne. Chociaż fakt - są kraje które leżą na ropie, a prawie nie mają już sprawnych rafinerii - więc coś w tym musi być.

Kosmonauta3piorunów

Madziar. I chyba prezydent Czech. W sumie to nie wiem, co robi, ale jak chodzi na koncerty metalowe to pewnie jest spoko.

Fanatyk5piorunów

@redve Problem jest taki, że polityk, nawet jeśli jest kompetentny, kiedy staje na szczytach władzy musi liczyć się z milionem grup wpływów, bez których tą władzę straci. Abstrahuję tu od cymbałów pokroju Trumpa, Nawrockiego czy Bolka, bo to dosyć oczywiste przykłady, ale np. taki Tusk czy Kaczyński, nie są moim zdaniem głupimi ludźmi. Całe życie nawigowali w sieci miliona powiązań, bez których nie byliby w stanie sprawować realnej władzy politycznej. Kaczyński jest już stary, wiec będzie się trochę odklejał, ale nie uważam go za człowieka zwyczajnie głupiego.

Osoby na niższych stanowiskach (w rodzaju burmistrza), mają mniej powiązań, mniej grup stojących za nimi, i dzięki temu mogą swobodniej działać. CGP Grey miał kiedyś fajny i lekkostrawny materiał na ten temat.