
Wpis użytkownika rain w Hydepark
rainGruba ryba
7piorunówPoświąteczny powrót na siłownię. Hmm, żeby tylko powrót do wagi był taki łatwy 😅
Komentarze (17)
@rain czemu nie robisz zwykłego martwego?
@rain dała mama popalić, że same kości, będziesz wyglądać jak chłop i żebyś tych sterydów nie brała?
Byłaś u jakiegoś fizjoterapeuty?
Jak trafisz na odpowiedniego, który umie pogadać o takim sportowym życiu, to przy okazji podbije ci dumę i motywację, bo oni czasem mają takie podejście jak psycholog, zwłaszcza przy dłuższej współpracy. No i przy okazji dowiesz się o 20 innych problemach jakie masz z ciałem :p
@smierdakow postaram się. 😛 Jak tylko wreszcie pogoda pozwoli takiej amatorce jak ja wybrać się bezpiecznie choćby w Góry Stołowe. XD Właściwie to już nabawiłam się kontuzji - nadwyrężyłam sobie ramię, które kiedyś miałam złamane i praktycznie od miesiąca każdy ruch sprawia mi mniejszy lub większy ból. Ale nie przyznałam się do tego. Może w końcu przejdzie?
Dobrze chociaż tyle, że w razie czego ryzykujesz dla swojego dobra, większość musi z rodzicami unikać tematów politycznych, żeby się nie pozabijać xd
Gorzej jak nadejdzie moment jakiejś kontuzji poważniejszej i będzie "a nie mówiłam", no i postaraj się tam też nie umrzeć w jakichś górach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@smierdakow wydaje mi się, że gdybym dorobiła się dużej nadwagi, albo otyłości, nie byłoby problemu. Nie mam pojęcia o co tu tak naprawdę chodzi. Choć mam wrażenie, że ogólnie - o to, żeby nic z sobą nie robić, ale w tym dobrym kierunku. (Kurde przykro mi tak nadawać na własną matkę 😒 ) Tylko pozostawać w stanie takiej "lekkiej" abnegacji, tak jakbyśmy nie żyli w świecie, w którym wygląd fizyczny człowieka decyduje nie tylko o tym, czy może znaleźć sobie partnera/partnerkę, ale nawet o tym czy dostanie pracę i ile będzie w niej zarabiał.
Kiedy jeszcze byłam młodsza i niesamodzielna, tj. kiedy byłam nastolatką i na studiach to oczywiście takie nastawienie moich rodziców (ojciec milcząco zgadza się z matką) doprowadziło do tego, że mój wygląd był "taki sobie". Do tej pory cierpię z tego powodu. I znoszę tego konsekwencje. 😒
Tak więc - oczywiście nie przyznałam się do tego, że chodzę na siłownię. Jak chodzę w ubraniach z długim rękawem to nie widać wystających na rękach żył i powiększonych bicepsów. XD Nawet nie chce mi się myśleć co będzie jeśli wymsknie mi się, że chciałabym pochodzić trochę po górach i zdobyć wszystkie najwyższe szczyty w Polsce. No chyba awantura byłaby taka, że tylko trzasnąć drzwiami, wsiąść do auta i nigdy już się nie pokazywać w okolicy. 😒
A jakbyś nagle przytyła, to myślisz, że też by tak marudziła? Czy to konkretnie chudnięcie jest problemem czy po prostu lubi ponarzekać i odebrać motywację?
@smierdakow żebyś wiedział. Usłyszałam np., że jestem "anorektyczką" i że "ściągnęło mi twarz" i że to bardzo brzydko wygląda. No tak, bo np. wyglądanie jak chomik, który wcisnął sobie do pyszczka wszystkie jedzonko, jakie mu dano, jest z pewnością lepsze. XD A tak właśnie się czułabym, gdybym miała równać do tego standardu, który ona chciałaby mi narzucić. Co najzabawniejsze - moja mama ma niedowagę. Odkąd pamiętam, a zatem przynajmniej połowę swego życia. I je o wiele mniej niż ja. Ale zdążyła już nałogowym paleniem rozwiązać problem poczucia głodu. 😒
@rain Bedzie dobrze :grinning:
@e5aar dzięki :smiley:
@rain no dobra, zjebałaś. Odrób lekcje i następnym razem podejdz do tematu rozsadniej. Teraz głowa do góry, dyscyplina i jedziemyyyy!
@e5aar po prostu jest mi szkoda tego, że sama siebie sabotuję i psuję to, na co ciężko pracowałam. To przykre.
@rain a tam! Jak raz w roku czy dwa na swieta sie troche przytyje to bez przesady. Wazne, zeby teraz odpokutowac i wage zrzucic :smiley:
@e5aar oby. Trochę mi się przytyło przez święta. A byłam u rodziców ledwie tydzień. Wstyd i tyle. 😒