Wpis użytkownika NatenczasWojski w Hydepark
NatenczasWojskiGruba ryba
30piorunówPotrzebujesz usługi X, tak się składa że Twoj dalszy znajomy robi takie usługi.
Oczekujesz że jego wycena będzie:
- Najtańsza ze wszystkich, w końcu na kolegach nie powinien zarabiac7%
- Tyle co zawsze bierze, w końcu to jego praca88%
- Wyższa niż inne, w końcu to kolega, dasz mu zarobić więcej niż obcy6%
454 głosów
Komentarze (19)
@NatenczasWojski dalsi znajomi, wycena standardowa. Bliscy przyjaciele, oferuję standardową stawkę, ale chętnie dorzucę coś ekstra jak robota będzie dobra :smiley:
@NatenczasWojski raczej bym nie poszedł do kogoś kogo znam bo to podobny problem jak biznes w rodzinie. Jak komuś zwrócić uwagę, na słabo wykonaną pracę?
@NatenczasWojski Ja generalnie wolę zapłacić normalną stawkę. Rzadko potrzebuję jakiejś usługi od znajomych, rzadko znajomi ode mnie, więc "po znajomości" najczęściej tworzy dług wdzięczności, którego nie ma jak odebrać.
No i nie ma jak wymagać, żeby było dobrze :grinning:
@NatenczasWojski jak wiem że ktoś robi dobrze i chce premium, to chętnie zapłacę więcej. Jak robi tak sobie to wezmę u obcego xD
@NatenczasWojski Ja u kolegi naprawiam samochód i rzucam mu ile chce, albo pare groszy więcej. Gadam mu zawsze, zeby mnie liczył normalnie, bo szanuje jego robote i mi zawsze dobrze zrobi. Wole jemu dać niz jakiemus obcemu partaczowi.
@NatenczasWojski Zależy co i komu, to nie informatyka żeby sprowadzać do 01.
U mnie jest taka zasada, że od kolegów sie bierze mniej, albo wcale, ale tez sie jest za to wdzięcznym, nie wybrzydza i nie narzeka, a przede wszystkim pamięta o tym fakcie.
Mój stary całe życie pomagał za darmo, był mechanikiem. Już nie żyje niestety, natomiast mama ma dożywotni zapas wędlin, serio.
Jak potrzeba mi nie wiem - wytoczyć jakąś część u tokarza - od ręki za friko, piasek do piaskownicy?
Memory fajf, andrzej i jest przesiany piasek z dostawą na cito, a może sale bankietową, usługi mini koparką, odbiór budynku, lekarz specjalista - luzy rajtuzy jak nie tata to ja na pewno komuś pomogłem.
Ręka ręke myje, więc o ile masz normalnych kolegów to nie warto na nich zarabiać, a już na pewno sie dorabiać, takie mam wrażenie, że biznes oparty na zarabianiu na znajomych to słaba opcja, mało popularna opinia.
@AdelbertVonBimberstein Nie znałem tego określenia 🙂
W takim razie w naszym banku są aktywa odkładane od pokoleń, cholera, teraz boje sie, że przepierdalam rodzinny przysługowy majątek na głupoty 😉
Ale co zrobić, ojciec był oszczędny, jemu ciężko było się odwdzięczyć...
Nie pił alkoholu, a ludzie donosili co raz więcej butelek, barek się zapełniał, musiałem się poświęc, na swoje barki przyjąłem ten ciężar i wraz z pomocą odważnych kolegów na bierząco osuszaliśmy spiżarnie. Odwaga, poświęcenie, zmarnmowane talenty - mając taki start powinniśmy być w pisie. Albo chociaż psl.
@CzyjSyn tzw. bank przysług. 😉
Przysługi to ch⁎⁎⁎wa waluta łatwiej z obcym w złotówkach.
@NatenczasWojski za każdym razem jak zostawiam auto u kumpla w warsztacie to mu tłumaczę, że ja chcę oszczędzić na częściach, a nke na robocie
@NatenczasWojski tyle co zawsze plus jakiś prezencik mały
@AdelbertVonBimberstein też właśnie nie dawno dałem ziomkowi auto. Typowy gruz do roboty, trzeba było wymienić hamulce. Zrobił, przy okazji coś tam zdrutowal, dosztukowal, a tu wymienił kluczyk bo nie działało zamykanie a tu przykręcił bo się ruszało xD a policzył śmiesznie mało. Zaokrąglone zostało do pełnej kwoty plus flacha czarnego Jasia bo lubi. Każdy zadowolony
@maximilianan mój kumpel robi mi samochód. Nie mieliśmy nigdy zajebistych relacji ale się znamy. Czasami mu podrzuciłem butelkę wina dla żony, albo jakieś spritze czy coś podobnego. Żaden mocny alkohol. Czasami dam mu te dwie-trzy dychy na górkę ale zdarzyło się, że on mi opuścił.
Nie jest najtańszy ale nigdy ze mnie nie zdarł i zawsze szuka dobrego rozwiązania.
No i jest dobry i szybki, a ja nigdy nie marudzę na cenę.
Chyba dobry układ.
@NatenczasWojski biorę u kogoś innego. Już się parę razy przekonałem że z niektórymi to fajnie się wódkę pije, a przy takich przysługach, niezależnie od ceny, to niekoniecznie warto polegać. Bo obcego to byś opierdolił i wyrzucił za bramę, a tak to głupio
@SzwagierPrezydenta oj tak. A potem pretensje przez kilka lat
cena taka jak rynkowa ale jakość roboty top 😉
@NatenczasWojski
Jak sam z siebie da upust, to ładnie dziękuję. Ale nie upominam się. Wystarczającym dla mnie plusem jest to, że gadam ze znajomym a nie z randomowym człowiekiem
@NatenczasWojski Kolega kiedyś wziął tyle co normalnie brał, miał super zrobić, to nie dość że robił miesiąc dłużej niż obiecał, to jeszcze zrobił tak, że musiał poprawiać. Zabawne jest to, że ludzie którym go poleciłem zanim u mnie robił, to byli bardzo zadowoleni. Nadal jest kolegą, ale już go nie polecam ;-)
B, ale nie pogniewam się na jakiś rabat :smiley: ...przy czym oczekuję że potraktuje mnie poważnie i waleniem w wuja nie nadszarpnie znajomości. Tak zakończyłem jedną z kolegą stolarzem co mi rok "dokańczał" robotę, a hajsu mu nie żałowałem.