
Pralka Candy i pęknięta skorupa bębna
Yes_ManLider
113piorunówDwa miesiące temu zepsuła mi się lodówka LG (padł kompresor, sprawa reklamacyjna w toku). Równolegle z tą lodówką zakupiłem pralkę Candy, model Bianca.
Kilka dni temu pojawił się wyciek wody od spodu więc pralka wyjechała z szafy i po zdjęciu tylnej pokrywy zauważyłem wyciek z zespołu piorącego. Pierwsze podejrzenie padło na uszczelkę pomiędzy dwiema polowkami skorupy bębna.

Zacząłem demontować poszczególne elementy by wyciągnąć cały zespół (demontaż poszczególnych elementów jest łatwy). Niestety ten model nie ma odkręcanej przedniej części obudowy więc cały zespół trzeba wyjąć od góry, czyli po prostu go wyciągnąć. Jest to o tyle trudne że nie ma możliwości odkręcenia dolnego obciążenia (betonu) i całość trochę waży. Z pomocą pasów się udało.


Strzałkami i kolorem żółtym pokazałem pęknięcie skorupy bębna. Teoretycznie to wygląda jak gdyby w tym miejscu było jakieś łączenie/zgrzew lub spaw. Moje podejrzenia są inne.
Skorupa jest wykonana z polipropylenu PP, który ma max temperaturę pracy 95 stopni Celsjusza.

Max temperatura prania w tym modelu to 90 stopni, niemniej to i tak blisko górnej granicy wytrzymałości materiału. Wg mojej analizy podczas dwukrotnego prania w tej temperaturze doszło do uplastycznienia materiału który w tym miejscu został przytarty przez pracujący bęben. Zmniejszyła się grubość ścianki która potem wskutek wibracji pękła. Moją teorię potwierdzają frezy znalezione wewnątrz skorupy i filtrze. Łożyska są ok, Ale bęben nie jest symetrycznie wykonany i w pewnych punktach jego pracy metalowy rant znajduje się blisko miejsca przetarcia.
Co dalej?
Nowy zespół piorący to koszt 690 złotych ściągany z Chin w czasie do 1 m-ca), pralkę można kupić za 1000 (nowa outlet).
Postanowiłem się pobawić w spawacza i zamówiłem "elektrody" do spawania polipropylenu. Plan jest taki by wtopić spinki z drutu w celu zespojenia pęknięcia, zaspawać to a następnie wzmocnić siatką metalową z zewnątrz i klejem do szyb.
Koszt zabawy poniżej 100 złotych.
W najgorszym przypadku to nie zadziała i skończy się zakupem nowej pralki. Za części z obecnej zwróci się 400-500 złotych.
Po co Wam o tym piszę? Mianowicie jest to kolejny dowód na produkcję sprzętu, który jest wadliwy już na etapie projektowania i nienaprawialny (pod kątem ekonomicznym).
Dzisiaj odbieram elektrody i klej, będzie kolejny wpis :smiley:
#diy #majsterkowanie #spawanie plastiku xD
Komentarze (71)
Mam pralkę Indesit gdzie po 3 latach padł moduł sterujący - elektronika. Koszt wymiany z zaprogramowaniem to 500 zł, nowa pralka 1400.
Polecam Miele. Moja ma z 20 lat, chodzi codzinnie i ma program 95 st.
@Yes_Man to było dawno temu i do tego nie prawda, od około 2014 nawet w pralnicach przemysłowych electrolux zaczął używać chińskich jednorazowych bębnów- proste jak budowa cepa - łożyska kosztują 10 zł a nowy bęben co najmniej 500, bęben do wymiany, kilku chińczyków robi takowe bębny dla większości producentów pralek w Europie, w nowej pralce gdy zaglądasz do bębna to siedzi tam chińczyk i ma niewymienialne wklejone łożyska
ja miałem przyjemność wymiany łożyska w Electrolux pralka ładowana od góry, łożysko od strony pasywnej, od aktywnej łożysko w bardzo dobrym stanie, pasywne cały smar się wysuszył na biały proszek (nie, nie da się wciągać nosem, próbowałem) osłona w której łożysko było zatopione się stopiła i wytarła.
Kierunek north.pl wpisanie numerów z taga pralki, zamówienie kompletu (na wszelki wypadek jakby miało paść drugie łożysko, koszt 160zł razem), 20 minut odkręcenie boku pralki, wykręcenie łożyska, wyczyszczenie z resztek metalu ze starego łożyska, montaż nowego nasmarowanego, zakręcenie panelu, odpalenie pralki. Sukces. Widziałem jak się wymienia łożysko w pralce klasycznej i nie życzę tego nikomu, ludzie kupują cały bęben nowy i wymieniają bo nie chce im się tego rozbierać.
@Yes_Man zaraz ci napiszą, że szukasz dziury w całym albo za tanie kupujesz, to masz. 😁 Ciekawe, jedną Candy miałem 8 lat i nic, drugą mam taką tymczasową 2 lata 😁 i na razie spokój. Tylko ja zawsze gówno modele najtańsze biorę bez elektroniki jak sie da, bo po co komu 50 programów i sterowanie przez wajfaj. 😁
Już kiedyś się dzieliłem wiedzą pralkową po lekturze forum serwisantów sprzętu, gdy uznałem że w końcu kupię porządne Miele.
Kupujesz w Polsce, to kupujesz to co ma w Polsce dobry serwis i dobre części. Miele odpada, bo każda pierdółka musi iść z centrali w Niemczech. Dobry serwis ma stajnia BSH i tym tropem wymieniłem Samsunga ecobubble z padniętym łożyskiem na Bosha serii 8 (jako jedyny hergestellt im Deutschland).
A spawareczka do plastiku to jest sztos. Te wężyki wtapiane w tworzywo potrafią cuda. Mam nadzieję, że baniak Ci wytrzyma, a metalowe spinki nie będą generować różnicowych naprężeń termicznych podczas pracy bębna :smiley:
Naprzód! To jest ekologia w działaniu.
@Yes_Man tu przy innej naprawie (wymianie "niewymienialnego" łożyska) gościu spawał bęben. Używał do tego materiału w kształcie klina. Może obejrzenie Ci pomoże. https://youtu.be/wSB6UBciqeo?t=1199
Wymiana łożysk w pralce Hotpoint Ariston AQSD Bearings replacement in a washing machine HotpointAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@sebie_juki dzięki, właśnie się dowiedziałem że mój układ też jest nierozbieralny i ewentualna wymiana łożyska będzie wymagać cięcia korpusu xD
Ale, nawet gdyby, to nie będę się w to już bawić :confused:
Imponujące śledztwo. Podziwiam
@Yes_Man ja się nauczyłem sam spawać platik na moich jakichś małych robótkach warsztatowych. Mam hotair za 100zł renomowanej firmy Kraft&Dele :grinning: Dopiero później dokupiłem opalarkę z regulacją siły i temperatury nadmuchu Eubauera.
@Yes_Man chwali się to, że naprawiasz. Producentowi powinno dobrać się do dupy za produkcję takiego chłamu, ale wiemy jak jest.
@PanNiepoprawny opalarka i stacja lutownicza to już mają swoje lata :smiley: Czasze w motocyklach same się nie spawały 😁
@Yes_Man Łoo fajnie że ci się chciało tak to rozbierać analizować. Jak to w dzisiejszych czasach każdy pewnie kryty, bo producent w razie jakieś sprawy w sądzie powie a proszę tu dokumenty od producenta plastiku, że wytrzymuje 95 stopni a nasza pralka ma możliwość maksymalnie 90 stopni. A producent pewnie ma certyfikaty i inne testy że 95 stopni materiał wytrzymuje i wszystko zgodnie z prawem winnego nie ma 😉
Lubię takie majsterkowanie. Czekam na więcej.
Nie kupować Candy. Noted. Dziękuję OPie. @Yes_Man
@Yes_Man
>Potwierdził też że producenci tak konstruują urządzenia by utrudnić demontaż elementów obudowy i utrudnić dostęp do części wewnątrz urządzenia.
Ta reguła dotyczy już nie tylko AGD - tak jest ze wszystkim: fonami, laptopami, samochodami. Komponenty coraz bardziej zintegrowane, jak najmniejszy dostęp do nich, a jak już jest, to cena przekreśla opłacalność. Dodajmy do tego praktycznie zerowy dostęp do dokumentacji i jeszcze takie cyrki, jak np. kontrakty na wyłączność u producenta części (są dostępne tylko dla producenta, na rynek nie wychodzą, zostaje tylko demontaż z uszkodzonych egzemplarzy), oraz - w miarę świeża praktyka (np. Apple to mocno forsuje) parowanie komponentów ze sobą po numerach seryjnych, w bazie producenta. To znaczy, wymieniasz ekran, albo nawet czujnik zamknięcie klapki (!!) w iPhonie? No kurwa, nie! Musisz to hackować, albo tylko producent to zrobi, bo nawet jeśli jest to ten sam komponent, ale z innym numerem seryjnym, to już nie będzie współpracował z resztą komponentów w twoim fonie, bo tak producent sobie poustawiał w firmware'rze.
Ludzie się jarają, że Unia ostatnio podjęła jakąś inicjatywę zmuszającą producentów do udostępniania części, ale to tylko pozory, bo nikt się nad całą integracją komponentów nie spuszcza, nikt nic nie mówi o tym, że ceny przekreślają sens tej szczytnej inicjatywy. I nikt też nie zmusza, ani nie ma zamiaru zmuszać ich do udostępniania dokumentacji.
Jeszcze 30 lat temu, jak otwierałeś TV, to na obudowie od wewnątrz był przyklejony schemat elektroniki, dla naprawiającego. Dziś to niedostępne rzeczy, bo to własność intelektualna producenta, ale ty kupując przedmiot kupujesz sobie tylko prawo używania go (no kurwa, usługi kupujemy, nie przedmioty).
@fadeimageone Wręcz przeciwnie. Wszyscy robią ten sam chłam i zamawiają podzespoły u tych samych poddostawców - dlatego cechy i możliwości sprzętu są tak podobne. Bierz u tego, kto daje najlepszą/najdłuższą, realną, nie wirtualną (czyli potwierdzoną w opiniach) obsługę gwarancyjną, albo najlepszą cenę. Reszta to loteria.
@fadeimageone idąc tym tropem to nic nie można kupić ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ)
Przy okazji lodówki rozmawiałem z niezależnym serwisem i usłyszałem żeby generalnie unikać sprzętu z silnikami/komoresorami inwertorowymi, które na obecnym etapie są po prostu mega awaryjne. A trwałość pozostałych elementów to ruletka. Potwierdził też że producenci tak konstruują urządzenia by utrudnić demontaż elementów obudowy i utrudnić dostęp do części wewnątrz urządzenia. Moja pralka jest przykładem. Poprzednie generacje miały odkręcany front, obecnie front jest zgrzewany na stałe
daj znać jak Ci poszło! Ja mam pralkę która ma 14 lat i pierze... A nie lubię tej marki i to jedyna u mnie w domu :smiley:
To jest podstawowy błąd poznawczy. 15 lat to masa czasu, ale my dalej oceniamy pod kontem, że kiedyś zrobili coś dobrego i trwało, to ich wybiorę. Tymczasem, jest jak z elektroniką - nie ma już firm-pomników. Czasem uda im się zrobić dobry model, a następny spierdolą po całości i też wypchają pod własną marką. Czemu tak jest? Bo mało co robią samemu. Części wszyscy zamawiają u tych samych poddostawców i oczywiście ma być tanio. Kooperanci czują dokręcaną śrubę, więc też obniżają koszty. Wszyscy producenci te same komponenty pakują do swoich pralek, bo dawno polikwidowali własne linie wytwórcze, bo to koszta.
Moi rodzice też mają 15 lat starą Candy, ale jak wybierałem pralkę, to żadnego sentymentu - wziąłem tę na którą była najfajniejsza promocja, bo wyglądały tak samo i miały bardzo podobne funkcje w założonym budżecie.
BTW. Wszystkie one, nie ważne jaki producent, miały tę samą klasę energetyczną. Pojedyncze jednak z niewiadomych przyczyn wskakiwały na wyższą i robiło to efekt, że może jakieś nowocześniejsze są, albo lepszych komponentów używają? Taki ch, jak Batorego komin! Wiecie jak się to osiąga? Jest osobne podłączenie dla gorącej wody, więc pralka nie musi używać dodatkowej energii na jej podgrzanie, ale wy już tak. I tak musicie ponieść koszt podgrzania tej wody, i tak.
Wyczaiłem to dopiero przeglądając instrukcje do wybranych modeli, gdzie trik był ładnie wytłumaczony. Manipulacja po całości, i tyle.
@ortalionowyNinja 50-55 CWU z sieci
@Fly_agaric dopiero teraz zauważyłem i załapałem o co kaman z tym komentarzem xD
@Yes_Man a ciepła woda w kranie ile ma? Ciężko będzie prać w 40 stC
@Yes_Man A, no tak - zwracam honor. To też ma sens, bo jak masz ciepłą z sieci, to pralka zużyje mniej energii na podgrzanie jej do wymaganej temperatury.
Pozostaje kalkulacja, czy bardziej opłaca się podawać ciepłą z wodociągu, czy podgrzewać elektrycznością. U mnie takich opcji nie ma - jest tylko zimna.
@Fly_agaric każda - w sensie możesz podpiąć do przyłącza zimnej wody. Uprzedzam oburzenie - nie, nie zepsuje się przez to 😉
Pod kątem, pod kątem, pod kątem ,pod kątem ,pod kątem ,pod kątem ,pod kątem, pod kątem, pod kątem, pod kątem, pod kątem,pod kątem... Noż kurwa mać!
@Yes_Man Nieprawda, że każda. Ta którą wybrałem nie ma i te co u mnie weszły do finału też nie miały. Raptem 3 lata temu to było, ale widzę, że im się pomysł spodobał, bo to najłatwiejszy pomysł na podwyższenie sobie ratingu ekologicznego.
@bucz są - masz normalnie dwa przyłącza - na ciepłą i zimną wodę
@bucz każda ma takie przyłącze 😉 tylko wtedy będziesz musiał prać w temperaturze wody dostępnej z sieci. Ja kiedyś tak podłączyłem zmywarkę - kalkulowało się to
@Fly_agaric sa dostepne pralki z oddzielnym przylaczem na ciepla wode? Tylko raz cos takiego widzialem ale poza EU
@Fly_agaric sa dostepne pralki z oddzielnym przylaczem na ciepla wode? Tylko raz cos takiego widzialem ale poza EU
@Yes_Man to nie pekniecie tylko przetarcie
Beben w srodku za bardzo latal na boki i tym metalowym rantem przetarl plastik od srodka
Mialem to samo w 15 letnim indesicie
Stary nie chce pralki.
Stary i pralka po tygodniu.
To się candy musiało ostro popsuć. Rodzice mieli ponad 15 lat od nich pralkę.
@dez_ imo w tej kwestii bosch daje rade. jeszcze tylko trzeba sie upewnic o konkretny model, bo tam roznie bywa, ale generalnie wszystko mozna zamowic i wymienic niewielkim kosztem. czesci dostepne, a instrukcje na praktycznie kazdy model mozna znalezc w necie. zreszta wiele modeli np. zmywarek ma takie same czesci, typu pompa ciepla, itp
@dez_ Myśmy w domu rodzinnym mieli Indesit z połowy lat 90, prezent ślubny moich rodziców od kogoś. Tak ją ruda po ok. 10 latach zeżarła że bęben się nie miał czego trzymac i odpadł w trakcie wirowania, nieco wcześniej postanowiła ugotować adidasy ojca bo zjebał się programator i po tym rodzice uznali że czas rozstania nadszedł :grinning: Z jej silnika dziadek zrobił sobie jeszcze kosiarkę na działce xD Ale instensywnie pracowała, u na to minimum jedno pranie dziennie chodzi bo chociażby samych ręczników po kąpieli się zawsze nazbiera, ojciec mój też wszystko brudne przynosi bo z warsztatu.
@dez_ Kiedy wy się nauczycie?
Możesz kupować pralkę z złotymi i diamentowymi wykończeniami
Ale jak trafisz na felerną sztukę to się rozwali nie ważne jakiej firmy i z czego zrobiona
PP widać wytrzymuje w setkach tysięcy innych takich samych pralek.
U OP niestety nie
@dez_ żeby tylko. Trochę ponad 20 lat temu (21?) kupiliśmy Amicę. Przez 16 lat działała. po jakichś 14 latach była wymieniana blokada drzwiczek, jak już któryś raz z rzędu były problemy z otwarciem po skończeniu prania, a ostatecznie postanowiła się nie otworzyć w ogóle i trzeba było wzywać fachmana. Potem pochodziła jeszcze 2 lata aż pewnego razu po skończonym praniu zamiast się wyłączyć... po prostu odpaliła program na nowo. I tak pewnie przeleciała ze 2-3 razy zanim się zorientowałem po zejściu do piwnicy. W końcu to była pralka z czasów, gdzie wszystkie pokrętła były "mechaniczne", więc nie było magicznego systemu sterowanego elektroniką, który by się wyłączył. Zrobiła tak raz, zrobiła tak drugi i trzeci- no nic, sterownik jest jebnięty. Zadzwoniłem po tego samego machera, przyjechał, rozkręcił, popatrzył, pokazał i powiedział wprost- no sterownik zeżarła wilgoć i pewnie chemikalia- cały był obleziony. Pogadaliśmy wtedy chwilę i powiedział to co raczej było oczywiste- on to może naprawić, dzień-dwa i gotowe, tylko raz, że ta pralka jest już tak stara, że średnio się to będzie opłacać, bo koszty naprawy tego sterownika przekroczą wartość tej pralki, a dwa- nawet gdybym się zdecydował na naprawdę tego sterownika, no to muszę się liczyć z tym, że za rok wykituje coś innego- ten prosty ekranik, łożyska, silnik... a koszty tylko będą rosły. Pogadaliśmy jeszcze co ze swojego doświadczenia poleca, czego nie poleca, co się ciągle pojawia na warsztacie i w końcu kupiłem Samsunga- zajmuje tyle samo miejsca, a jest pojemniejszy, cichszy i ma też suszarkę. Od 5 lat chodzi jak marzenie, nic jej nie słychać, sama się czyści, można dorzucić jakieś zapomniane rzeczy, nawet na najniższych obrotach i bez suszenia wyciągam praktycznie suche pranie, co w tamtej było nie do pomyślenia, bo na takich samych obrotach wyciągałem lejące się pranie.
@dez_ sprawdziłem i Candy wydawała się ok. Natomiast to, co się teraz odwaliło to dosyć niestandardowa usterka
@Yes_Man kilka lat temu miałem Electroluxa (załadunek od góry) - działała 11 lat, a teraz śmiga w garażu u sąsiada na brudnym (mopy, szmaty i inne robocze ubrania), chciałem brać tej firmy normalną od boku ładowaną, ale jak się okazało tam wymiany łożyska nie ma jak coś się zrypie. Odpuściłem.
Generalnie przed zakupem warto sprawdzić możliwości serwisowania danego sprzętu.
@dez_ miałem wcześniej pralkę Candy, po 5,5 roku padł elektromagnes na drzwiczkach (wymiana 15 minut i koszt 42 złote). Po 7 latach łącznie przeszła razem z mieszkaniem do nowego właściciela. Dlatego zdecydowałem się na tą firmę. Różnica np z Beko jest taka, że Tutaj musisz wymienić cały zespół piorący (skorupa + bęben + łożysko). Beko oferuje każdą część oddzielnie, skorupa kosztuje 98 złotych
Nigdy nie prałem w 90 stopniach xD
@mitsue suszarki bębnowej też używam
@peposlav jak pierzesz w nizszych temperaturach szybciej pralka sie zasyfia i trzeba ja puscic co jakis czas na 90 stopni. 60 stopni napewno jest spoko, o wiele lepiej niz np.40, ja uzywam do ubran, ale do poscieli 90+ para wodna. 60 nie jets tak skuteczne jak 90+ w usuwaniu syfow. Co do aktywnego tlenu to nie znam :smiley: ja narazie wole uzywac delikatny proszek i wyzsze temperatury - mozna powiedziec, ze ze wzgledu na alergię. Widzę ogromną roznice. No i suszarka tez super daje radę zeby dobrze oczyscic z pylow.
@mitsue w 60 stopniach też giną, ja dodatkowo dodaję aktywny tlen i jest git.
@starszy_mechanik u mnie dwa razy, bawiliśmy się z kobietą w farbowanie tkanin xD
@starszy_mechanik polecam, szczegolnie koldry i poszewki, bo tylko w wysokiej temperaturze mozna usunac bakterie i inne syfy. A dobry sen wazny jest :smiley:
@Yes_Man Dwa miesiące z pralką ijuz wyciągać bęben, nie miałeś jakiejś gwarancji na to czy coś? xD