
Wpis użytkownika notak w Fotografia
notakOsobistość
67piorunówPrzekopując dysk natrafiłem na stare zdjęcia z mojego urbexa w łodzi. Zdjęcia robione w 2008r :smiley:
Może ktoś rozpozna te miejsca albo po prostu mu się spodobają :smiley:
Komentarze (14)
To jest ta słynna Manufaktura? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@notak a to koło tego slynnego hotelu w Łodzi xd
@Felonious_Gru hotel zaciszeeeerrrrrtoznaczy alicja? (´・ᴗ・ ` )
po remoncie już nie wygląda tak uroczo :<
łódź centrum? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Fajne foto, przy Wróblewskiego. Teraz stoi tam osiedle deweloperskie :) teraz na urbex nadaje się widniejąca w tle pusta elektrociepłownia.
@notak ja to się zastanawiam co jest takiego fajnego w urbexie ( ͡° ͜ʖ ͡°) ani żadnych drogocennych fantów nie znajdziesz, abi adrenalinki że możesz umrzeć / może ci się coś stać... równie dobrze można wyjsć do lasu i będzie identycznie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@gawafe1241 Sprawdź. czytałem kiedyś o procesie pewnego gnoja trenera, który posuwał uczennice koszykówki. I to niestety podpadało pod "lekki nielegal".
@Opornik przelecieć płaską 15kę to jest lekki nielegal czy jednak nielegal? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@gawafe1241 myślę że to jest trochę tak jak z outdorem, czy turystyką.
widzisz coś nowego, odwiedzasz miejsca w których nigdy nie byłeś.
czasami też nachodzą cię jakieś filozoficzne myśli nad przemijaniem itd.
Hobby jak każde inne.
>lekki nielegal
Ano niestety jest.
https://www.rp.pl/prawo-karne/art39180081-od-1-pazdziernika-ulga-dla-zlodziei-prog-kradziezy-idzie-w-gore
@gawafe1241 Wydaje mi się, że oceniasz przez pryzmat osoby która nigdy nie była na urbexie albo była raz dwa i się nie spodobało :smiley: Każdy ma inną zajafkę. Dla kogoś gołębie to latające szczury a dla innych życie.
Nie zgodzę się z Tobą co napisałeś. Adrenalina jest jak np ta wieża którą widzisz, wszedłem na nią - po takiej klatce którą widzisz na fotce. Myślisz, że nie było adrenalinki? :smiley:
Zawsze coś można znaleźć, ale prędzej ma to wartość prędzej historyczną lub sentymentalną dla danego miejsca.
Co mnie osobiście urzekało w urbexie? Zawsze mnie zastanawiało jaka historia stoi za tym, że obiekt został zamknięty. Czemu jakiś piękny dworek, stary szpital czy nieczynną zajezdnię ktoś porzucił w niepamięć. Lubię się zastanawiać i odkrywać czym zajmowali się ludzie w tym miejscu w czasach jego świetności. To jak lekcja historii w terenie :grinning:
Ps. Niemal zawsze wchodzisz na nielegalu. Nawet jeśli to zapomniane przez Boga miejsca to jednak do kogoś należą i trudno te osoby namierzyć a jakby się namierzyło to na 99% zgody na explorację by nie wyraziły.
@motokate hola hola, nie ma czegoś takiego jak lekki nielegal. Albo coś jest legalne albo nie.
@gawafe1241 Zwiedzasz coś bez tłumów, na lekkim nielegalu i wyobrażasz sobie, co tam było za czasów świetności i jaka historia stoi za tym, że to miejsce porzucono. Jest to też pewnego rodzaju doznanie (anty?)estetyczne - wyjątkowo brzydką architekturę też lubię oglądać.
Mi się podoba tabliczka. I nazwa też :smiley:




