Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika solly-1 w Dyskusje

Fenomen

w Dyskusje

27piorunów

Przychodzi czlowiek na drugi termin kolokwium, dostaje te same pytania, co na poprzednim terminie, na co sie doslownie kazdy przygotowal, po czym prowadzacy pisze maila, ze poszlo fatalnie, potrzebny trzeci termin i ze musial naprawde sporo ponaciagac oceny, a i tak zdala tylko 1/3 osob z niewielkiej grupy.

Wszyscy sa zszokowani, ze jak to tak? No przeciez dostalismy identyczne pytania, powtorzylismy, co trzeba bylo i napisalismy. A tu nie. Wiec ktos odzywa sie do prowadzacego, czy mozna chociaz zobaczyc kolokwia i skonsultowac przed 3. terminem.

Prowadzacy w odpowiedzi bardzo subtelnie zasugerowal, ze spoko, mamy do tego prawo, ale wtedy nie powtorzy pytan.

Normalnie czlowiek by uznal, ze ok, nic strasznego. Problem w tym, ze jak ulozyl nam pytania na pierwszy termin, to swojemu dyplomantowi powiedzial "kurde, ale im dowalilem" smiejac sie z nas. Bo kazdy byl zgodny, ze pytania byly jakies po⁎⁎⁎⁎ne, chociaz paru osobom jakos sie udalo zdac.

O jezu, dlugo nie spotkalem takiego zjeba na uczelni.

Komentarze (20)

Autorytet1piorunów

@solly-1 studiowałem w Hiszpanii, było normalnie. Studiowałem w uk, było normalnie. Studiowałem w Polsce i było jak w lesie. Widzę, że po dwudziestu latach nic się nie zmieniło. Ha tfu.

Osobistość1piorunów

Chyba nie da się skończyć studiów bez przynajmniej jednego takiego zjeba. Nijakie, chaotyczne i nieprzygotowane wykłady, a potem pytania ch... wie o czym.

Właściwie to palcach jednej ręki mogę policzyć wykładowców z darem przemawiania, przygotowaną prelekcją, sprecyzowanym systemem zaliczeń i umiejętnością komunikowania się ze studentami. Zwykle szło to w komplecie z udaną karierą naukową.

Fenomen1piorunów

@solly-1 przykre jest to co piszesz, naprawdę. Ja się zdziwiłem jak dostałem kiedyś wiadomość, z pytaniem czy student może przyjść zobaczyć swoje kolokwium. No może, takie ma prawo. Inną sprawą jest to że przyszedł pyskować, ale to już pomijam.

A z drugiej strony - dowiedziałem się od innej grupy że do pewnej osoby piszą, proszą, próbują się umówić, i nic.

Ja na studiach też miałem taką sytuację, że nawet gotowce przynosiłem i ciągle 2.0. Patologia, potem się dowiedziałem, że byłem na liście do warunku. Ale myślałem, że te czasy już minęły, przyjmowali 300 osób na pierwszy rok, po którym dziękowali połowie, bo na tyle pozostających mieli mocy przerobowych. Jakby coś pisz, pewnie nie moja branża, pewni nie moja firma, ale może zawsze coś doradzę.

Lider12piorunów

@solly-1 przypomniała się historia z moich czasów studenckich - kolokwium zaliczeniowe w formie testu, które miało być formalnością (wcześniej zaoczni przekazali nam pytania). Po tygodniu wyniki i pretensje prowadzącego, bo jak 3/4 roku mogła oblać tak prosty test. Wśród nas konsternacja, bo większość była przekonana, że poszło dobrze. Część osób umówiła się na oglądanie prac na dyżurze i wtedy okazało się, że prowadzący źle/krzywo wyciął dziurki w kluczu odpowiedzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fenomen6piorunów

@aerthevist w takich historii to pamiętam jaka byłam zawiedziona. Mieliśmy zajęcia z ekotoksykologii i przysięgam że nie było wykładu gdzie nie było alegorii do etanolu, już pomijając fakt że od samego prowadzącego ten etanol też można było wyczuć. Nie wiem czy był jeden wykład na temat na który miał być. Wysłał nam materiały wymagane... I zrobił popierdolony egzamin.

Jak dostałam kartkę z pytaniami to się zaczęłam zastanawiać czy od nie pomylił kierunków albo tematyki.

Lider1piorunów

@solly-1 skończyło się na tym, że nas przeprosił i zrobił powtórkę 😉 Ale mieliśmy też takich bardziej nawiedzonych. Jednemu kumplowi parę dni przed poprawką 3 zmieniła się na 2, a innemu prowadzący zgubił egzamin i wpisał 2 😉

Fenomen4piorunów

O Jezu, takich pomyleńcow można liczyć na pęczki. Jeden cudowny z mikrobiologii miał w dziekanacie swoją osobną prywatną teczkę na skargi studentów :slightly_smiling_face:

A potem idzie człowiek do pracy i okazuje się że studia to było.preludium

GURU10piorunów

@solly-1 Niestety na uczelni prawdopodobnie spotkasz więcej takich ludzi bo w jakiś dziwny sposób ich przyciąga ta władza nad studentami.

Fenomen2piorunów

@nbzwdsdzbcps ja jestem juz na wylocie i przyznam, ze przyjeba na podobnym poziomie spotkalem 2 lata temu. Poza tym byli irytujacy, specjalni, dziwni, wymagajacy, ale jesli koles sam mowi, ze nam dowalil, to koles jest smieciem