Wpis użytkownika Statyczny_Stefek w Szachy
Statyczny_StefekFanatyk
12piorunówSą rzeczy, za które nie wiadomo po co się człowiek bierze, jedną z nich jest matowanie samotnego króla gońcem i skoczkiem.
Zacząłem od interaktywnych lekcji tutaj, ale bardziej opisowe są na starym blogu szachowym, części: pierwsza, druga i kolejne - z tych korzystałem dawno temu, ale jednak dużo lepsze efekty daje klikanie samemu, poza tym na pewno da się znaleźć filmy, na których jest to bardzo ładnie opisane.
Łącznie poszło na to ze trzy godziny, ale udało mi się trzy razy z rzędu konsekwentnie zamatować króla nie przekraczając 50 posunięć, więc zakładam, że wiedza już jest, teraz trzeba praktyki.
Po co to w ogóle? Przecież taki mat wg jakichś znalezionych przeze mnie statystyk ma szansę pojawić się w 0,012% partii (czyli w moim przypadku praktycznie nigdy). Kiedyś, na nieistniejącym już forum szachowe pe el ktoś pisał, że jest to cenna lekcja dotycząca współpracy figur. Dodam od siebie również to, że uczy dzielenia pól nie na czarne i białe, a na "dostępne" i "atakowane".
I daje satysfakcję, gdy zadziała.
Komentarze (7)
@Statyczny_Stefek Nie będziesz musiał grać takich końcówek, jeśli zawsze poświęcasz lekkie figury. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
bigbrain.jpg
@Statyczny_Stefek Mnie rozwalają majstry co wygrywają całą partię zabierając mi pionek po pionku jak dziecku a na koniec jak zostają z wieżą albo królową to nie wiedzą co zrobić. Aż mam ochotę im podpowiadać bo nie mogę patrzeć jak się męczą.
@Statyczny_Stefek Kiedyś na turnieju w Koszalinie arcymistrz 2600 nie dał rady 😛
Ja nie miałem nigdy, ale miałem dwa razy 2S vs pion.
@onpanopticon Tez pochodna zmiany znaczenia końcowek w szachach. Kiedyś były duzo ważniejsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Raz nie umiałem, raz nawet umiałem, lecz nie miałem czasu.
@Ragnarokk Z jakim rezultatem?