Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Sejm przegłosował zakaz korzystania z komórek w podstawówkach i przedszkolach

Lider

w Wiadomości Polska

103piorunów

Zakaz korzystania z m.in. telefonów komórkowych w podstawówkach, przedszkolach i oddziałach przedszkolnych od 1 września 2026 r. zakłada nowelizacja ustawy Prawo oświatowe, którą wraz z poprawkami poparł w piątek Sejm. Szkoły będą mogły tworzyć specjalne miejsca do przechowywania urządzeń.

Komentarze (104)

GURU0piorunów

Bardzo dobrze,bo to jest epidemia- dzieciaczki 7-9 lat zamiast biegac i wariowac po korytarzu w szkole to telefon w rece i male zombie

Kompan1piorunów

A w żłobkach można?

Osobistość3piorunów

Ale nauczycielom w szkole też zabronią, co nie?
Bo jeśli ma to działać, to nauczyciele też muszą z tego zrezygnować, chociaż by dawać przykład. Jeśli wychodzimy z założenia "to uzależnia" to spójrzmy na to jak na alkohol. Dorośli mogą bić, ale nauczyciele nie powinni tego robić przy dzieciach.

Gruba ryba22piorunów

Widać pięknie brak umiejętności czytania ze zrozumieniem u niektórych xP To jest zakaz używania a nie posiadania, taki zakaz miałem w szkole 20 lat temu xDD mogłeś mieć przy sobie, mogłeś korzystać na przerwie jak nikt nie widział ale jak Cię złapali to telefon od dyrektora mógł odebrać tylko rodzic plus jakieś konsekwencje do zachowania. W ogóle bycie przeciwnym temu pomysłowi to skrajna hipokryzja, z jednej strony narzekanie, że rośnie pokolenie czatu GPT a z drugiej torpeduje się takie zabiegi xP

Fanatyk8piorunów

Będą się kitrac pod ławkami. Tylko ciekawe jak to zrobią z wielkimi paletkami. Za moich czasów to przynajmniej telefony były małe a internet mobilny mega drogi

Gruba ryba26piorunów

Ale wy co niektórzy rozumiecie, że to zakaz używania a nie posiadania, prawda?

Sum52piorunów

Hehe, ależ będą cyrki we wrześniu, gdy pojawi się fala syndromu odstawienia u wielu małych cyfrowych narkomanów.

GURU2piorunów

DE

BI

LIZM

GURU0piorunów

@solly-1 no nie, chyba że to nie o mnie było - to wtedy nie wiem.

Fenomen0piorunów

@sireplama gmatwam? chyba skondensowalem to do minimum

GURU0piorunów

@solly-1 ja tak jasno objaśniam o co mi chodzi, że nie musisz tego gmatwać swoimi interpretacjami

Gwiazdor0piorunów

@solly-1 @sireplama no już zrozumiałem, że kolega uważa, że chcącemu nie dzieje się krzywda

Fenomen2piorunów

@lokurva oszczedze ci bolu i zaspoileruje ci - wg niego dostep do telefonu, zeby miec kontakt z rodzicem jest prawem absolutnym i nie mozna w to uderzyc, bo to prawo rozumie sie samo przez sie. Rodzic ma wyjebane, co i ile czasu jego dziecko robi na telefonie? To jego decyzja. Jesli tego spojrzenia nie podzielasz, to nie masz o czym rozmawiac z tym czlowiekiem. Been there, done that.

GURU0piorunów

@lokurva po prostu bez udziałów rodziców to nie ma sensu, a jeśli edukowanie rodziców się nie powiedzie, to nie ma sensu nic innego robić. Dzieci też są różne i są takie, które będą siedziały na komórce i miałem świetne kontakty z rówieśnikami, no i zostaje kwestia bezpieczeństwa dzieciaków w szkole i kontaktu z rodzicami i uważam, że szkoła nie jest wcale tutaj po stronie dzieciaków i rodziców.

Gdyby działania mInIsTrY polegały na zorganizowanym planie edukacji rodziców i szkodliwości MS i komórek dla dzieci to klaskalbym uszami, a tak uważam to za propagandę i skazane na niepowodzenie działania pod publiczkę, gdzie dzieci robi się wrogami szkoły.

Gwiazdor0piorunów

@sireplama okej, podsumowując chciałbyś edukować rodziców, bo inaczej to nic nie da. Oczywiście to oni w pierwszym szeregu odpowiadają za rozwój swojego dziecka, ale wiesz co oni czasami zawodzą i kolejnym sitem są placówki edukacyjne. A one mają o tyle trudnej, że spotykają się tam różne dzieci, te, których rodzice są świadomi różnych niebezpieczeństw i te, w których domach normalny jest alkohol, papierosy, patostreamy i kreowanie alternatywnej rzeczywistości w socjalach. Szkoła musi mieć narzędzia i prawa, by wzmocnić te dobre zachowania a piętnować te złe.

Prawo pod publikę? Propaganda (sic!)? Przegłosowane jednomyślnie w sejmie zgodnie ze światowym trendem?

Problem - raport „Młode Głowy” dosyć obszernie przedstawił badania z tym związane już kilka lat temu

GURU0piorunów

@lokurva musimy sobie zadać pytanie i mocno doprecyzować rzeczy.

Co jest problemem?

Że gówniarze śmieją na przerwach siedzieć w komórkach? I to oburzenie najczęściej zadawane jest przez dorosłych, którzy łażą do pracowego WC tylko po to by posiedzieć w komórkach. No nie, problemem jest, że dzieciaki spędzają zbyt wiele czasu w telefonach, co ma zaburzać im tworzenie relacji i kontaktów z rówieśnikami. Mam swoje wątpliwości co do apokaliptycznego przesłania tego problemu, co nie zmienia faktu, że ogólnie mogę się z pewnymi wątpliwościami co do takiego stylu życia zgodzić.

Co zrobiła mInIsTrA Nowak? Postanowiła powalczyć z gówniarzami na przerwach ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

I to mnie wkurza! To rozmywanie problemu i markowanie działania pod publikę.

Albo ktoś ma problemy ze sobą i źle interpretuje problem albo to jakiś fotomontaż i gra by ładnie propaganda wyglądała.

Przypomnę więc raz jeszcze problem. Problemem nie jest, że dzieciaki na przerwach siedzą w komórkach bo to samo w sobie nie jest złe, problemem jest rzekomo, że spędzają cały swój wolny czas (ten przed szkołą, w trakcie szkoły i po szkole) w komórkach i niszczą tym swoje relacje z rówieśnikami i rodziną. Załóżmy więc, że to prawda (chociaż ja nie widziałem, by ministerstwo i zwolennicy przedstawiali jakieś wiarygodne, zewnętrzne badania) to z czym walczy mInIsTrA? Z dzieciaki na przerwach. Co więc z pozostałym czasem? Jeżeli rodzice nie przyłącza się do akcji i nie będą ograniczali swoim dzieciom dostępu do komórek, to cała ta akcja jest idiotyczna i bez sensu, bo dzieciaki przed i po szkole (2/3 swojego czasu) i tak będą spędzać w komórkach. Jeżeli natomiast rodzice będą chcieli się zaangażować to mają w tej chwili proste, pewne i tanie narzędzia by dzieciakom dawkować komórki przed, W TRAKCIE i po szkole i cała ta akcja to administracyjna zasłona Dymna, propaganda i marnowanie publicznych pieniędzy.

Nie mówiąc o tym, że ogranicza rodzicom kontakt z dzieckiem za pomocą narzędzi, które co rodzice temu dziecku kupują w tym właśnie celu.

Słowem to propagandową akcja, która nie walczy z problemem który wniesiono na sztandary, ale ograniczająca prawa i swobody uczniów, bez udziału rodziców albo wbrew woli rodziców.

Nazwijmy problem, oceńmy że to problem, znajdźmy rozwiązanie problemu - a nie pierdolony pod publikę i media jakieś pseudorozwiązania, które nie naprawiają zdefiniowanego problemu, ale ładnie wyglądają w sportach na tiktokach, a pseudorodzicom pozwalają się samousprawiedliwic ze swojego lenistwa i miernego rodzicielstwa.

Gwiazdor0piorunów

@sireplama to z oddolnym zaangażowaniem czy w całości oddolnie, bo już nie rozumiem, a to jest zasadnicza różnica. Poza tym chciałem się dowiedzieć jak oddolnie miałoby to zadziałać, jak oddolnie przynajmniej w większości szkół wprowadzić ograniczenia w użytkowaniu telefonów?

GURU1piorunów

@lokurva bez oddolnego wsparcia i zaangażowania cała ta akcja nie ma sensu i jest to tylko marnowanie czasu i publicznych pieniędzy.

Gwiazdor0piorunów

@solly-1 nie lubię stygmatyzować, więc proszę @sireplama dlaczego i jak miałoby to działać oddolnie skoro wysunąłeś taki wniosek

Fenomen1piorunów

@lokurva ten czlowiek to jest mega dziwny przypadek. Autentycznie trudno mi dojsc do tego, czy koles usilnie trolluje, czy jest po prostu taki... inny. On naprawde zapiera sie rekami i nogami przed tym, o czym mowa w artykule. Wg niego rodzicow nalezy edukowac (na co ci rodzice mogliby przystawac dobrowolnie, bo nie bedzie przeciez nikogo zmuszac) w kwestii niebezpieczenstw w sieci i tego, co nazwales "higieny cyfrowej". Bo dorosli sami potrafia zadbac o swoje dziecko. Sprzeciwial sie tez nocnej prohibicji w Warszawie, bo tak. Ciul ze statystykami, ze jest duzo mniej interwencji policji i przypadkow na SORze.

Ale z jakiegos powodu, jak dorosly czlowiek ma wystawic reke na przystanku na zadanie, to uznaje to za kuriozalne. Nie rozumiem tego, ale jemu sie w glowie nie miesci koncept przystanku na zadanie w komunikacji miejskiej. Jego krytyczne pytanie to: "Ale dlaczego ja mam cokolwiek robic?". W trakcie dyskusji na ten temat zasugerowal mi, ze chyba nigdy nie bylem w wiekszym miescie - jestem regularnie w Londynie i tam kazdy przystanek autobusowy jest na zadanie, tak na marginesie. Swiat sie nie wali, ale mniejsza.

Wiec ten czlowiek oburza sie, ze ma podjac minimalny wysilek, zeby zwrocic na siebie uwage kierowcy i (jak mniemam) domaga sie usuniecia przystankow na zadanie, bo to kierowca ma zrobic wszystko za pasazera, ale z drugiej strony zaklada, ze rodzic sie doglebnie i na powaznie zainteresuje dobrem dziecka w tej kwestii i zrobi to wszystko z wlasnej woli. No bo przeciez wszyscy rodzice dobrze dbaja o swoje dzieci, wszystkie dzieci sa dobrze wychowywane i uzaleznienie od mediow spolecznosciowych nie istnieje. Dla mnie jest to gosc nie do ogarniecia po prostu.

GURU0piorunów

@redve wow, zazdroszczę

Fanatyk0piorunów

@sireplama raz na jakiś czas trafie. Jednocześnie nie skłamie jak powiem że nie pamiętam kiedy ostatni raz kogoś widziałem

GURU0piorunów

@redve na ulicach też?! Serio?

Fanatyk0piorunów

@sireplama regularnie wychodze - i jest jak mówie. W mojej okolicy problem jest marginalny i okazjonalnie mi ktoś dymi

GURU1piorunów

@redve to nie są miejsca publiczne :grinning:

Wyjdź na ulicę, na przystanki... Czeka Cię zmierzenie się że śmierdzącą rzeczywistością 😒

Fanatyk0piorunów

@sireplama z Polski. Od dekady nie widziałem palenia w klubach, kawiarniach, teatrach, kinach, w sklepie.

To że dalej palą na balkonach, na przystankach, na palarniach - napisałem że TROCHĘ udało się ich ucywilizować a nie że całkowicie. Nie pamiętam kiedy ostatnio czułem czyjegoś papierosa oprócz babci palącej w mieszkaniu.

Porównaj to z tym co kiedyś było, np. przed "kampanią" Ewy Kopacz która była przeciwko zakazowi palenia

GURU0piorunów

> Palaczy sie udało troche ucywilizować zakazując palenia w miejscach publicznych.

@redve z jakiego kraju piszesz?

Fanatyk0piorunów

@sireplama no nie wiem. Palaczy sie udało troche ucywilizować zakazując palenia w miejscach publicznych. Fotoradary sprawiły że mniej osób zapierdala na drogach...

Znudzone dziecko ma dwie opcje: albo łatwa dopamina scrollując tiktoka, albo metody których używały dzieci dekady temu jak interakcja z rówieśnikami.

Albo słucha nauczyciela na lekcji, albo przegląda memy

Zabierając dostęp do łatwej dopaminy te nie mają zbyt wielu opcji żeby sie nie integrować.

Ludzie nie używają dragów dlatego bo są lepsze od alternatyw, tylko dlatego bo łatwo dają dostęp do przyjemności (były palacz zioła po tej stronie). Zabierając im do tego dostęp naturalnie wracasz do alternatyw, a przynajmniej próbujesz

GURU1piorunów

@redve nie nauczysz dzieci relacji zakazami ministerstwa.

A co analogu w Żabce to kolejny kamyk do pogrzebania tego kretyńskiego pomyslu

Fanatyk0piorunów

@sireplama naprawiają to że dzieci nie uczą sie relacji z rówieśnikami. Nie generują też nowych. Jeżeli dziecko będzie potrzebować zadzwonić do rodzica, to żaden normalny nauczyciel mu nie zabroni

Sklepy też nie mogą sprzedawać alkoholu nietrzeźwym, ale jak pójdziesz do żabki po kilku piwach i nie będziesz sie awanturował to każdy ten przepis zleje, choćby policja stała obok ciebie w tej samej żabce

GURU0piorunów

@hist4min4 ¯⁠\\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

GURU1piorunów

@DexterFromLab ja bronić społecznościowek nie zamierzam, ja tylko krytykuje debilne rozwiązania, które generują wyłącznie dodatkowe problemy a żadnych nie naprawiają

GURU0piorunów

@Czokowoko nic nie mylę, jakieś fikołki stosujesz

GURU1piorunów

@lokurva jedyna opcja by rozwiązać ten problem to oddolnie. Tego nie da się załatwić przepisami i zakazami państwowymi.

GURU1piorunów

@redve tym, że w przypadku oczywistego krzywdzenia drugiej osoby powinny reagować służby.

Fanatyk0piorunów

@MJB dokładnie, świadomie kłamię. Jestem wysłannikiem moskiewskiego wallmarta który ma za zadanie dyskredytować UE i pomagać big techom. To nie jest tak że mam swoje opinie na temat inwigilacji i mi sie ona nie podoba niezależnie od tego kto sie jej dopuszcza.

Sklep zna tylko tę lokalizacje jaką im podam. Mogę wyłączyć dostęp do lokalizacji, maskować ją vpn-ami i tak dalej. Sklep też traci informacje o moim położeniu w sekundzie z którą wyjde ze strony. Fizyczny sklep też wie gdzie jesteś (w sklepie) póki z niego nie wyjdziesz.

Nie stawiam weryfikacji wieku w opozycji - są po tej samej stronie. Identyfikacja użytkownika na podstawie jego dokumentów idzie zwyczajnie kolejny krok dalej w tym samym kierunku co inwigilacja przez serwisy.

Możesz dodać że mimo tego że tiktok w USA działa to nie może go mieć wojsko i politycy, bo to żadna tajemnica że tiktok i chińskie auta szpiegują. Znowu atakujesz chochoła i nadinterpretujesz co mówię.

"Co ma do tego weryfikacja wieku spoza UE skoro mieszkam w UE" - ciebie to jeszcze nie dotyczy - ale jeżeli system już istnieje to można go rozszerzyć, a druga kwestia że podnoszę ten temat bo to jest problem globalny. Śledzę informacje z całego świata i dziwnym zbiegiem okoliczności praktycznie cały świat pod pretekstem ochrony dzieci pracuje nad ograniczeniem prawa do prywatności obywateli - czy to przez łączenie swoich dokumentów z profilem internetowym jak w UK, czy to jak automatyczne skanowanie wszystkich twoich wiadomości w EU (Chat Control, obecnie sie nad tym głosuje)

"Masz przypisane jakieś swoje id" - czy w takim razie wszyscy będą mogli sie weryfikować jednym ID, czy może będzie jeden obywatel - jedno ID per serwis? Jaką masz pewność że ktoś kto generuje te ID (zakładam że na takiej samej zasadzie co pesel) nie będzie miał bazy która połączy unikalne ID z obywatelem? Co fizycznie chroni jakiekolwiek władze przed stwierdzeniem "Komentarz na reddicie o jebaniu rządu został wysłany przez osobę o ID hwdpjp10042069, a to ID wygenerowano Jurkowi z Krakowa, i trzeba uświadomić jego sąsiadom że nie można tak mówić"?

System generowania tych id wie komu i jakie id wygenerował. Jaką mamy gwarancje że nikt nie zapisze informacji kto ma jakie id? Strona serwerowa jest tajna

Jeżeli chcemy walczyć z tym że ktoś widzi nieodpowiednie treści (np. Dziecko ogląda patostreamy) - to powinniśmy walczyć edukacją. Nauczyć ludzi dlaczego ruska propaganda sie myli, że porno nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, że rodzice powinni wychowywać dziecko zamiast dawać mu tablet... A nie tworzyć narzędzie pod tytułem " Ten obywatel może zobaczyć te treści a ten nie". Chyba że marzy nam sie model chiński/ruski

Osobistość0piorunów

@redve I tylko na podstawie zakupów był w stanie określić na twój temat takie dane newralgiczne jak to, czy jesteś w ciąży. Na pewno też jest w stanie określić twoją lokalizację (przybliżoną), a chyba nie chciałbyś aby sklep, czy jakikolwiek inny podmiot wiedział takie rzeczy na twój temat.

Napisałeś też że nigdzie tego nie bronisz. Stawiasz weryfikację wieku w opozycji do serwisów społecznościowych, twierdząc że w przeciwieństwie do weryfikacji wieków serwisy społecznościowe nie zbierają danych, jeśli im na to nie pozwolisz. Co jest kompletną bzdurą. Pytanie tylko czy świadomym kłamstwem. Chociaż biorąc pod uwagę że dalej w to brniesz, to chyba tak. Więc żebyś miał pewność, ja nie pozwoliłem żadnemu z tych serwisów zebrać o mnie jakichkolwiek danych. A jednak zebrał. I te wszystkie serwisy społecznościowe zbierają dane nagminnie. I to tak bardzo że w USA chcieli zablokować tiktoka. I zablokowali. Szybko jednak się wycofali, bo zrobili deal, że serwery będą stały w Ameryce i Ameryka teraz będzie miała dostęp do danych, które zbiera tiktok. Pardon, których nie zbiera tiktok, bo przecież serwisy społecznościowe takich danych nie zbierają.

"Przypuszczenie i ślepy strzał który sie potwierdził." Tutaj nawet szkoda komentować, bo to brzmi jakbyś uważał, że niedostatecznie skutecznie zbieranie danych osobowych się nie liczy. Nie mówiąc o tym, że za dowód próbujesz podawać przypuszczenia, że pewnie tak było. Brakuje tylko "może i fejk, ale jaki prawdziwy".

A to co piszesz o weryfikacji wieku pokazuje tylko, że kompletnie nie znasz się na temacie. Nie wiem też co mają do tego weryfikacje wieku spoza UE, skoro ja mieszkam w UE i będą mnie interesowały tylko unijne opcje. Żadna amerykańska, czy chińska apka nie będzie miała takich możliwości, bo moje oficjalne dane (np akt urodzenia) są w kraju unijnym. A to (jeszcze raz powtórzę) ma działać tak, że masz jakiś swój ID, o którym wiesz tylko ty i nikt inny. To ID ma w systemie przypisane jakieś istotne z tego punktu widzenia dane. Np datę urodzenia, jeżeli używamy tego systemu do potwierdzenia wieku. System nie wie czyją datę urodzenia ma. Nie wie do kogo należy dane ID. Jest tylko w stanie na podstawie aktualnej daty i daty urodzenia określić, że tak, osoba o ID 2137 jest pełnoletnia. I taką informacje przesyła dalej. A facebook, czy pornhub dostaje tylko informacje, że użytkownik jest, albo nie jest pełnoletni. To działa jak szyfrowanie wiadomości, jak przechowywanie haseł. Ty masz swój klucz, system ma swój klucz. Po sparowaniu ich jest w stanie sprawdzić datę i wypluć na zewnątrz pojedynczą informację, że jest, lub nie jest pełnoletni. Nie ma możliwości sprawdzić jaki komentarz chcesz wysłać i na tej podstawie podać informację, że nie jesteś pełnoletni, bo uderzasz w tfuska, albo batyra, albo panienkę funfel del rejen, bo jemu się ten komentarz nie podoba, bo ten system służy tylko do przetworzenia zapytania o treści "czy użytkownik o ID xxx jest pełnoletni". I odsyła odpowiedz tak, lub nie.

Fanatyk1piorunów

@MJB wallmart to zebrał na podstawie tego jakie dokonujesz zakupy i twojej aktywności na stronie. Abstrachując od tego że nigdzie tego nie bronię (polecam przeczytać moją odpowiedź przed komentowaniem. Napisałem wprost że temu też sie sprzeciwiam) to zebrali jedynie przypuszczenie że kobieta jest w ciąży, i tylko na podstawie jej aktywności w ich serwisie. Przypuszczenie i ślepy strzał który sie potwierdził. Powiedz mi ile osób nie złapali? Ile danych z poza serwisu wykorzystali?

"Przecież weryfikacja ma działać w dokładnie ten sposób" no właśnie nie bardzo, zwłaszcza poza EU ale w EU problem również istnieje. Zgodnie z prawem EU - każdy kraj może to implementować po swojemu. Wszystkie apki do weryfikacji wieku wymagają na jakimś etapie łączenia ich z twoją tożsamością. Dowolny rząd może zyskać narzędzie do karania ludzi za ich opinie, i tylko od ich dobrej woli zależy czy to wykorzystają. Strony serwerowe tych aplikacji są zamkniętoźródłowe.

Moje auto nie zbiera żadnych danych, i nigdy żadnego auta nie podepne do żadnej sieci (zmodyfikuje je sobie legalnie czy nie). Znowu pięknie odpowiadasz na chochoła gdzie niby bronie korporacji, i stwierdzasz "Skoro i tak inni szpiegują, to czemu nie pozwolić dostawcom iść krok dalej?". Mój robot sprzątający nie jest też do czegokolwiek podpięty, żadnej apki ani nic.

Jak mówiłem - to że ludzie nie korzystają z ochrony prywatności to ich sprawa (żeby nie było, o ich prywatność też trzeba walczyć zamiast stwierdzać "a chuj, niech sie dzieje wola nieba"). Rozwiązanie którego bronisz ogranicza tą ochrone jeszcze bardziej tym którzy z niej korzystają.

Kosmonauta1piorunów

@sireplama Jest, znowu ten sam temat, że Ci sie chce znowu pisać o dzwonieniu do rodziców po podpaski

Gruba ryba1piorunów

@sireplama to nie jest głupie. Korporacje tworzą systemy uzależniające, bazujące na mechanizmach neurologicznych i psychologicznych. Mają wiedzę wynikająca z badań które kosztują ich miliony. Zrozumienie działania tych mechanizmów przekracza zdolności poznawcze przeciętnego człowieka więc nawet nie jest w stanie się przed tym bronić. Negatywny wpływ jest ogromny, co za tym idzie to koszty społeczne. Skoro mamy do czynienia z czymś co jest bardzo szkodliwe, nie można z tym walczyć to jedyna droga, to zakazanie tego aby ograniczyć szkodliwe skutki. Bardzo dobry ruch. Ale to dopiero początek, i wciąż za mało.

Osobistość0piorunów

@redve Przecież weryfikacjia ma działać dokładnie w ten sposób, że jedyne co podajesz, to informacje czy jesteś pełnoletni. Jakaś strona wymaga potwierdzenia wieku? Idzie zapytanie do systemu. Podajesz jakieś tam swoje id, które znasz tylko ty i system. System wie czy jesteś pełnoletni, więc przesyłka na tej podstawie prostą odpowiedź tak, lub nie. Nic więcej. Nie ma możliwości w taki sposób zebrać innych danych o tobie.

W przeciwieństwie do innych mediów, których bronisz. Wallmart (albo jakiś inny amerykański sklep) był w stanie zebrać tyle informacji, że określił czy kobieta jest w ciąży i na tej podstawie serwował jej reklamy i promocje. Facebook zbierał wszystkie dane jakie mógł i tym po jakich stronach chodzę i co tam robię. Aby to ograniczyć, musiałem zainstalować zewnętrzna wtyczkę. To jest jak bardzo mam kontrolę nawet tym jakich informacji im udzielam. A taki z kolei Google, to po prostu instalował swój model AI na komputerach bez zgody, bez żadnego pytania. VW zbierał dane na temat twojej jazdy. Na tyle dokładne, że badacze byli w stanie wyciągnąć ciekawe informacje z życia polityków. I to tylko na podstawie danych, do których mogli się dorwać, bo są jeszcze takie, których VW mocno pilnował. Roboty sprzątające wysyłają zaś dane w siną dal, a jak spróbujesz to ograniczyć (o ile masz takie umiejętności), to mogą odmówić pracy.

To tyle w kwestii kontroli nad tym co udostępniasz. Nie masz absolutnie żadnej. Albo masz znikomą, jeśli poświęcisz na to dużo czasu i pracy i masz odpowiednią wiedzę, czy umiejętności. Moja mama na pewno nie ma. Moja własna ogranicza się tylko do instalowania wtyczek i zmiany przeglądarki. Pozostałych o których wiem nie umiem zablokować, ani nawet ograniczyć. A są jeszcze takie, o których nie wiem.

Fanatyk1piorunów

@lokurva gdyby istniał sposób na potwierdzenie wieku którego nie da sie połączyć 1-1 z tożsamością to nie mam nic przeciwko, i popieram ograniczenie dostępu do socialmediów bo są szkodliwe. Tylko nie wiem jak taki system zaprojektować, i obecne rozwiązania to po prostu przesłanie swoich dokumentów. Może coś na zasadzie hashy generowanych na podstawie numeru pesel lub jego odpowiednika + otwartoźródłowy serwer który waliduje czy dany hash pochodzi od kogoś dorosłego, ale też pytanie co zrobić żeby ktoś nie zrobił sobie bazy pesel + hash żeby cała ochrona prywatności poszła do diabła

Trzeba uwzględnić że jeżeli nawet jedynie rząd dostałby dostęp do takiej bazy - to potem przyjdzie kolejny, potencjalnie pojebany patrz USA, UK, Chiny czy Niemcy 80 lat temu. Takie osoby mogłyby to wykorzystać do opresjonowania niezadowolonych obywateli

GURU40piorunów

w końcu mogę zwalić na panią minister.

a nie jak do tej pory, że jestem najgorszym rodzicem na świecie

:grinning:

Fenomen3piorunów

@skorpion niektorym to chyba oczy z orbit wyjebie po przeczytaniu twojego komentarza. tyle tlumaczenia, ze dzieci potrzebuja tych telefonow, zeby miec 24/7 kontakt z rodzicem, a ty swojemu zabraniasz? przeciez tak sie nie da zyc, probowales kiedys zyc bez telefonu? nikt czegos takiego nie przezyl.

Kompan10piorunów

@skorpion

> w końcu mogę zwalić na panią minister.

Sejm przegłosował zakaz korzystania z komórek w podstawówkach i przedszkolach - bojowonastawionaowca - Hejto.pl (demo semantyczne)