
Wpis użytkownika Piechur w Kawiarnia "Za Firewallem"
PiechurGruba ryba
11piorunówSiema,
Wyszło w ciul słabo, ale przynajmniej coś będzie tym razem 😛 #diriposta na utwór _di proposta_ w bitwie #nasonety.
----------
Polowanie
Między drzewami przemyka myśliwy
Czekając, gdy się okazja nadarzy
Wtem - para ślepi pośród pni się jarzy
O losie, okaż się być dziś szczęśliwy!
Mknie wypuszczona strzała z cięciwy
Wśród migotliwych listeczków miraży
Zanim ją zdąży zwierz zauważyć -
Trafiony pada na ziemię nieżywy
Tym myśliwego ogromnym staraniem
Stół w jego domu nie będzie już pusty
Już głodne dziatki do niego lecą
Radość podszyta życia odebraniem
Lecz tak w naturze już dzieje się kręcą -
Ktoś będzie chudy, by inny był tłusty
----------
Różna #tworczoscwlasna, choć głównie #poezja, w kawiarence #zafirewallem🔥:bricks::coffee:
Komentarze (5 z 7)
Panowie!
Ech, jakże ja dobrze obu Was rozumiem!
Sam próbuję coś złożyć, a jakby nie umiem.
Ale:
nie zwijajmy żagli
a nawet jeśli, to płótno wykorzystajmy na namioty
i jeśli nie wiersze poranne, niech prężą nam się galoty!
Tyle nam zostało. 😉
*
A wiersz i mnie się podoba. Pisałem już chyba o tym, że, całkiem niepotrzebnie, największy krytyk siedzi wewnątrz. Z drugiej strony, chodzi przecież o zabawę, a nie same wierszydła. Przynajmniej mnie.
@George_Stark Jakiś wiersz z siebie wyduszę, choćby przy okazji się uduszę 😛
No mnie też chodzi o zabawę i towarzystwo, a wiersze to tam tło 😉
A mi się podoba ¯\\(ツ)/¯ Nie wiem o co Ci chodzi, że słabo.
No i w końcu coś wrzuciłeś, może i mnie najdzie teraz, bo mi wena strasznie kuleje. Znów nie wiem o czym napisać. A o #stoicyzm , @UmytaPacha albo o tym, że nie wiem o czym napisać - pisać już nie chcę bo ile można :stuck_out_tongue_winking_eye:
@Piechur No ta, ale nie poddaje się. Mi akurat cztery rymy spoko, bo mam temat narzucony. Z jakością co prawda różnie, ale się tym nie przejmuje 😉
@splash545 Słabo, bo każdy wers na siłę i żadnej frajdy nie było przy pisaniu 😒 To widzę, że też cierpisz na niemoc twórczą. Mi ostatnio nawet cztery rymy sprawiają mękę. Może się coś odetka w końcu :upside_down_face: