Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Sikorski: armia federalna Unii nierealistyczna, ale można by stworzyć „legion europejski”

GURU

w Wiadomości Polska

32piorunów

Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział w czwartek, że mówienie o armii federalnej UE jest nierealistyczne, bo nie dojdzie do połączenia armii narodowych. Moglibyśmy natomiast stworzyć „legion europejski”, na początek oddział w sile brygady - podkreślił.

Sikorski, który wziął udział w posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw UE w Brukseli, był pytany przez dziennikarzy o pomysł utworzenia armii europejskiej. W styczniu wysunął go unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius.

- Mówienie o armii federalnej jest niecelowe, bo nierealistyczne, bo nie dojdzie do połączenia armii narodowych. Natomiast moglibyśmy stworzyć coś, co ja nazywam legionem europejskim, czyli na początek (...) oddział w sile brygady, do którego mogliby się zapisywać obywatele państw członkowskich, a może i kandydujących (do UE - PAP) - powiedział szef MSZ. Według niego taki legion byłby finansowany z budżetu unijnego.

- To nie byłaby siła, która byłaby zdolna odstraszyć (przywódcę Rosji Władimira) Putina, ale są takie niższej rangi niebezpieczeństwa, jak w północnej Afryce czy na Bałkanach, w których powinniśmy mieć zdolność do wspólnego działania - zaznaczył szef MSZ. [...]

Komentarze (14)

Osobistość0piorunów

Na pewno powinna być większa współpraca w ramach obrony europejskiego nieba.

Osobistość1piorunów

Normalnie nie znoszę Sikorskiego (dziwne, że w PL praktycznie nic nie ma o jego wręcz kompromitującej wizycie w Indii, która teraz mam znaczenie dla EU gdzie nawet nie było wspólnego podsumowania) ale tutaj ma 100% racji.

Mrzonki o armii EU trwają już chyba z 30 lat i nigdy do nich nie dojdzie z prostych przyczyn, że dca danego kraju automatycznie będzie chciał oszczędzić swoje wojska bo go potem w jego kraju zniszczą. Niemiec ma rozkaz zdobycia jakiegoś wzgórza a pod sobą ma kompanię polską i niemiecką: wiadomo, że wyśle Polaków i wtedy u nas oburzenia, że to zrobił i na odwrót.

Kosmonauta0piorunów

@manstain jak chcesz robić armię "federacyjną" to nie są chłopaki z batalionów na gościnnych występach, tylko całe zaplecze. Serwis, logistyka, kantyna, księgowość, cywile, kontraktorzy, itp. I to wszystko musi się ze sobą dogadywać, wspólnie rozliczać, być zintegrowane i pod względem dowodzenia i zarządzania. To że przykładowo robisz na koparce w kopalni, to jeszcze nie znaczy, że masz pojęcie jak globalna korporacja działa.

Osobistość0piorunów

@twardy_kal_owiec Ja tobie mówię jak jest a że dużo kumpli (ja wyjechałem ponad 20 lat temu) zostało i porobiło kariery w wojsku to wiem, że jak jeżdzą na misje to używają angielskiego i ma to miejsce podczas jakiś prezentacji jak i bezpośredniej walki (Afganistan)

CO do języka to tak fajnie by było ale takie Chiny nigdy by się nie zgodziły, więc to czyste "marzenia"

Kosmonauta0piorunów

@manstain ale to nie jest tak, że "wprowadzasz" i już. Tym językiem musisz się dogadać wszędzie. W szkole, knajpie, urzędzie. 90% populacji musi znać w stopniu komunikatywnym. Czyli muszą się uczyć od małego i od małego używać. A do tego język narodowy, żeby nie było hurr-durr, że dziedzictwo kulturowe olaboga zanika. Nie każdy podoła. Są wieloletni emigranci, którzy ani be ani me w języku kraju, w którym żyją. Więc masz przynajmniej 15-20 lat zanim populacja zacznie się wysycać tymi w pełni dwujezycznymi. My nie wiemy co za 5 będzie, a gdzie 20.

Natomiast osobiście uważam, że tzw. języki narodowe to relikt. Powinien być jeden dominujacy język światowy używany wszędzie, zapewne angielski bo względnie najłatwiejszy do nauki.

Osobistość1piorunów

@twardy_kal_owiec To też ale technicznie to chyba najmniejszy problem. Wprowadzisz np. angielskie bo najpopularniejszy i jednocześnie żaedn z panśtw EU nie będzie wyróżnione i nawet obecnie jak są różne ćwiczenia, misje itd. to używają właśnie ang.

Kosmonauta1piorunów

@manstain do federalizacji na wzór US, czy niemieckich krajów związkowych potrzebny jest jeden wspólny i nadrzędny język, przede wszystkim. Jak to ogarną, to można marzyć o armii federalnej. A że języków we łunii mnogo, to się to nigdy nie ziści, bo ani Francuz nie będzie chciał po niemiecku, ani Niemiec po francusku, a żaden z nich po polsku.

Tytan0piorunów

Radziowi coś zaczyna się odklejać ostatnio.

Szef resortu spraw zagranicznych zaznaczył, że "legion europejski" nie miałby zastąpić sił odstraszających na wschodniej flance Unii. Jego rola koncentrowałaby się na reagowaniu na "niższej rangi niebezpieczeństwa", takie jak kryzysy w Afryce Północnej czy na Bałkanach. Jednostka w formacie brygady byłaby idealna do zadań stabilizacyjnych i interwencji kryzysowych.

Wirtuoz9piorunów

Popieram, taka Legia Cudziozemska UE z dobrym uzbrojeniem i wsparciem wywiadowczym wszystkich krajówUE.

Fanatyk8piorunów

@Hejt0 tak po prawdzie to taka lekka ale wysoce mobilna armia ~100 000 z reżimem szkolenia i uzbrojenia wzorowanym na Francuskiej Legii Cudzoziemskiej to byłaby pokaźna siła do łatania "nagłych potrzeb". Potem rozwijać ją w system jak w USA, tj. budowa ciężkiego sprzetu dla takich jednostek ale byłby on rozmieszczony blisko potencjalnych punktów zapalnych, tj. gdzieś w Finlandii, Polsce, Rumunii, Grecji... a komponent ciężki Legionu by ćwiczył "na co dzień" głównie na innym sprzęcie. W razie W towarzystwo na samoloty, do bazy przy froncie, szybkie rozkonserwowanie szpeju i rozwinięcie na punkty dyslokacji.

Gruba ryba11piorunów

@Mr.Mars i pewnie o ile wojska narodowe państwa członkowskie niechętnie wysyłają na misje, tak ten batalion pewnie jeździł by non stop

Osobistość0piorunów

@FriendGatherArena płaca w euro, uśredniona pewnie tak, żeby Francuz lub Niemiec też chciał dołączyć.

Gospodarczo też mógłby być boost dla europejskiego sektora zbrojeniowego

Osobistość8piorunów

Głuie się to nie wydaje, a raczej Sikorski wie co mówi, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo naszego kraju.