
Wpis użytkownika Onestone w Stawonogi
OnestoneGURU
77piorunówSkorek pospolity (Forficula auricularia), często nazywany „szczypawką” – gatunek wszystkożernego skorka z rodziny skorkowatych.
W ogrodach poluje na liczne szkodniki m.in. mszyce i małe gąsienice, jednak niekiedy wgryza się w żywe rośliny. Jest naturalnym wrogiem rybika cukrowego.
Szczypce samicy mają od 3,5 do 5 mm długości i natomiast szczypce samca od 4 do 9 mm.
Komentarze (22)
@Onestone w sumie nigdy tak o nich nie myślałem, ale rzeczywiście - szczypawka wygląda jak zły do szpiku kości, czarny charakter, brat pokojowego rybika który chce unicestwić ich całą cywilizację. Bo jak był mały to biedronki nie chciały się z nim bawić. Czy coś.
Mi się kojarzą z mokrą scierą na płocie. Jak się taką ściągało to zawsze po kilka sztuk wylatywało
@Onestone kiedyś w głębokiej młodości taki mnie uszczypnął, miałem potem traumę. Oczywiście straszono mnie skorkami włażącymi do ucha, a jak.
@Onestone największe utrapienie podczas zbiorów porzeczek za domem 😉 pełno ich siedziało w krzakach
Też mi się zawsze kojarzy z namiotami, to w ogóle było pierwsze moje zetknięcie ze skokiem - właśnie w namiocie
Przecież to szczypawica nie skorek jakiś !
@cebulaZrosolu szczypawica ofkors
@cebulaZrosolu szczypawica, potwierdzam
@zed123 a żeby Ci SZCZYPAWKA w ucho weszła Ty!
@cebulaZrosolu Chyba Ty!
@zed123 dupa Jasio!
@cebulaZrosolu Szczypawica!
@Fulleks szczypawka a nie szczypawica, nie znasz się :)
Wchodzi ludziom w uszy i przegryza bębenki ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Pół dzieciństwa mnie to ustrojstwo prześladowało gdy spałem w namiocie 😆.
@Felonious_Gru Nie posłuchałem, bo mi przecież te cholery wlazły do uszu.
@WatluszPierwszy widzisz, były znaki a nie posłuchałeś
@Felonious_Gru Jasne :grinning: dodatkowo jeszcze nas pogryzły. W końcu nie na darmo mówi się na nie szczypawki.
@WatluszPierwszy i co, weszły?
@Z_buta_za_horyzont Jak poznałem moją żonę, to pierwszy letni wyjazd spędziliśmy pod namiotem. Każdego dnia kilka razy przeszukiwała cały namiot w poszukiwaniu szczypawek, żeby nam do uszu nie weszły 😉


