Wpis użytkownika wielbuont w Hydepark
wielbuontGruba ryba
43piorunówŚniło mi się, że pisałem klasówkę z polskiego. Jakieś gówno o Lalce, ale ni c⁎⁎ja nie pamiętałem o co tam chodziło, więc oddałem pustą kartke, a matura przecież za tydzień. Gdy się obudziłem z 10 minut kminiłem, czy zdążę nauczyć się pisac te zjebane wypracowania
Komentarze (4)
kminiłem, czy zdążę nauczyć się pisac te zjebane wypracowania
Nigdy się nie nauczyłem xD. Miałem pasek na świadectwie maturalnym i 2 z polskiego na koniec xDD. Pisemną maturę jakoś się udało zdać na 47%. A ustny miałem fuksa bo trafił mi się opis obrazu japońskiego artysty a jestem mangozjebem który interesuje się kulturą tego kraju i trafiłem na egzaminatorkę którą też fascynowała Japonia więc to była czysta formalność i miałem 100% xD. Mina mojego polonisty który ledwo mnie zdał gdy usłyszał, że dostałem z ustnego 100% była bezcenna.
@wielbuont a: to tzw syndrom oszusta - uważasz, że nie zasługujesz na zdobyte wykształcenie i śnisz, że ponownie jesteś sprawdzany z tej wiedzy i umiejętności, które rzekomo powinieneś posiadać;
bo: też mi się całkiem regularnie śnią kartkówki, matura i egzaminy... Dramat :smiley:
Najgorzej, jak w śnie wiem, że przecież już od 20 lat mam tego magazyniera ale sobie "tłumaczę", że nie zrobiłem jakiegoś testu lub zapomnialem o jakimś egzaminie i mam nieważny dyplom i muszę szybko nadrobić ten egzamin i przecież wcale nie powinni mi dać czasu na jakieś przygotowanie, bo w końcu mam dyplom, więc temat powinienem mieć w małym paluszku xD
@sireplama może być. od kilku lat czekam, aż w robocie się kapną, że lecę w chuja, a oni mi podwyżki i pozytywne feedbacki dają na złość
@wielbuont tak mi się przypomniało: gdy odjebałeś tak dobrą drzemkę, że odbiła Ci się zupa mleczna zjedzona w przedszkolu :grinning: