Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika bartek555 w Marynarz

Lider

w Marynarz

111piorunów

Spedzilem na tym statku 4 lata. Pamietam jak dostalem kontrakt, a wlasciwie umowe o prace w bodajze 2015r. i skakalem z radosci, bo specjalnie po to polecialem sam do Aberdeen zrobic kursy za 10k.

Wtedy myslalem, ze zlapalem pana boga za nogi i jestem wkoncu w tym magicznym „offshore”.

Oh jak bardzo sie mylilem 😉

Mimo wszystko dobrze wspominam, bo byla fajna, stala i zgrana zaloga. Natomiast wiekszosc czasu pracowalismy na polnocy morza polnocnego nad szetlandami. Nie polecam nikomu, szczegolnie w zimie. Dlaczego? Dlatego - https://youtu.be/oPNQVQgrwbo - to filmik z troche starszego modelu statku tej samej firmy.

Statek typu ERRV - emergency response & rescue vessel.

Komentarze (13)

Lider2piorunów

@OrzeszQ nadal pracuje na statkach, bo to lubie. Aktualnie na takim tonazowo 40x wiekszym niz ten ze zdjecia.

@AndrzejZupa nawet przy kilku metrach juz nie ma spania. Chorobe morska maja tylko swiezaki, po kilku rejsach blednik sie przyzwyczaja i nic cie nie rusza. Rejsy trwaja 4 tygodnie, przez ktore nie widzisz ladu i stoisz w okolicach platformy. Jak nie przespisz 1 noc to jeszcze jakos idzie, po 2,3 wchodzisz w zombie mode.

Debiutant2piorunów

O nichuja, nie mógłbym funkcjonować na czymś takim. Ciągle miałbym z tyłu głowy że zaraz sie przewróci czy coś...
A teraz czym się zajmujesz?

Gruba ryba0piorunów

A jak sobie radzą załoganci przy takich falach? Są ciut większe niż "normalne" (30 metrów, dobrze widzę?). W sensie jak ludzie/organizm reagują na taką huśtawkę? To są długie rejsy (huśtanie przez kilka dni) czy raczej do ogarnięcia? Jak w ogóle z chorobą morską - idzie wytrenować organizm żeby sobie z tym radzić?

Mocarz10piorunów

@bartek555 oglądając takie filmiki nabieram ogromnego szacunku dla odkrywców sprzed setek lat - Magellan, Vasco da Gama, Kolumb mieli jaja jak berety i swoich służących to donszenia ich za nimi

Lider8piorunów

@maximilianan jedynie przy swojej zalodze 😉 musialem kiedys wyslac kucharza helikopterem do szpitala, a wczesniej zastrzyk z tramadolu. Rysiu, swietny kucharz, niestety zmarl rok temu :pensive: