
Wpis użytkownika GtotheG w Hydepark
GtotheGGruba ryba
40piorunówSzukam mieszkania od dawna, ale jak widzę co się wyprawia na rynku to się chyba poddaję i zostanę na wynajmie do końca życia. Popatrzcie jaką ofertę dostałam :smiley:
35 metrów za 620 k
Czy Polacy serio są tak pokurwieni, że kupują klatki dla psa w cenie ponad pół miliona?
Ja tak rozkminiam, bo nawet jakbym była milionerką, to bym takiego syfu nie kupiła. Odzyskanie tych zainwestowanych pieniędzy w to mieszkanie to... policzmy:
powiedzmy, że na czysto 2600 z wynajmu, 2600 x 12 = 31 tys. 200
Czyli ile lat musi minąć, żeby ta inwestycja się "spłaciła"?
31200 x 20 lat = 624000, a to cena bez wyposażenia, trzeba tam jeszcze dodać, że wyposażenie/remont 100k, czyli mieszkanie zaczyna na siebie zarabiać po 25 latach. :smiley:
Znacie ludzi co takie coś kupują? Bo ja jeszcze rozumiem milion czy dwa za dom, spoko, dom to jednak wolność, spokój. Ale klatka dla chomika w nieprzejezdnym mieście?
*okolica to zadupie, nie ma tam sklepów, wypizdów totalny i ciężko stamtąd dojechać, aktualnie jedna z najbardziej zakorkowanych ulic w Krakowie
Komentarze (153)
@GtotheG Zapraszam na czerwoną stronę mocy.
Co do twoich rozkmin ekonomicznych, to inwestycja nie musi się "spłacić" w twoim rozumieniu. Wystarczy że przynosi jakikolwiek dochód pasywny, wtedy się spłaca,. gdyż cały czas jest jeszcze wartość mieszkania które można sprzedać.
Ale to już napisali ci inni.
Ceny ofertowe, a już na pewno te z rynku pierwotnego, pojebało. A właściwie tych co wystawiają takie ogłoszenia.
Dobra, ja Ci mogę sprzedać moja kawalerkę za 250 tysięcy (Rzeszów) i wypierdalam do Ameryki południowej z tego pojebenego kraju.
Dom daje dobre znizki przy zakupie kilku mieszkan ;]
Jeżeli chcesz w jakikolwiek sposób oceniac nieruchomości czy w ogóle inwestować to MUSISZ uwzgledniać zmienność wartości pieniądza w czasie, zwłaszcza przy stałych stopach przez 10 lat. A nie uwzglednaisz jej wcale, twierdzisz że przez 20 lat czynsz będzie wynosił 2,6 tyś i nie bierzesz pod uwage wzrostu wartości nieruchomości.
Brak uwzgledniania zmienności wartości pieniadza w czasie to najwiekszy bład potencjalnych kupujących.
Przez ostatnie 5 lat średnie wynagrodzenie wzrosło z 3,3 tyś netto na 4,6 tyś netto (40%), Inflacja za ostatnie 4,5 roku to również 40%, Wzrost cen nieruchomości przebija mocno inflacje. To co zarabiało się srednio 5 lat temu w lipcu będzie stanowić minimalne wynagrodzenie.
Kupujacy patrzy na przykładowo kwotę pół miliona - 500 tyś i mówi że to jest w c⁎⁎j dużo, nie patrzy natomiast na to że te 500 tyś to 2 tyś raty STAŁEJ PRZEZ NASTEPNE 10 LAT. Obecnie 2 tyś stanowi 43% sredniego wynagrodzenie netto, za 5 lat jeżeli wynagrodzenie wzrosnie o 40% do 6,3 tyś tak jak ostatnio to ta sama rata będzie stanowiła 31%. 500 tyś za te 5 lat będzie ekwiwalentem 350 tyś teraz. Najem tego mieszkania pomimo że teraz kosztuje przykładowo 2,5 tyś nie będzie tyle kosztował za 5 lat, tylko przykładowo wzrosnie o 30% (5 lat temu wynajmowałem pokój za 1k, teraz jest za 1,3k) i bedzie wynosił 3,2 tyś cena tego mieszkania wzrosnie do przykładowo 700 tyś w optyministycznym wariancie.
Witamy w kapitalizmie ze sztucznie kreowanym, z niczym nie powiązanym pieniądzem.
Wzrost z 500 tyś do 700 tyś taki sam procentowy wzrost jak z 3,3 tyś na 4,6 tyś. Tylko że przy tym pierwszym pisze się że ceny mieszkań wypierdoliło w kosmos a ten drugi sie pomija zapominajać że to wszystko jest ze soba powiązane. Owszem, nieruchomości wzrosły mocniej niz inflacja i wynagrodzenia zwłaszcza teraz, tylko trudno by sie tak nie działo jeżeli do niedawna kredyty były oprocentowane zmiennie a teraz stale na 10 lat. Z mojej perspektywy przegrywem jest ten kto kupił mieszkanie rok,dwa lata temu (drogo i słabe finansowanie), a wygrywem jest ten kto kupił je wcześniej (były tańsze) lub kupi je w miare wczesnie teraz (mimo wyzszej ceny lepsze finansowanie).
@GtotheG ale większość ludzi nie kupuje tego dla siebie. Inflacja spowodowała, że ludzie zaczęli panicznie szukać czegoś, co zachowa wartość ich pieniędzy. Dużo ludzi miało kasę na koncie i nie ma za bardzo w co tego ładować. Nie każdy zna się na giełdzie, funduszach czy obligacjach więc ładują w najbardziej pewne co znają - nieruchomości. Za taki stan można w sumie podziękować PiS-owi za bardzo nieumiejętne zarządzanie naszym grajdołem bo to oni wywołali inflację. Inna sprawa, że tylko przyspieszyli to co i tak by nastąpiło, bo nieruchomości by drożały w długim terminie. Większość bogatych ludzi, których znam a znam ich dużo ma po 4 a nawet 10 mieszkań. Trzymając milion na koncie po roku masz realnie 300k w d⁎⁎e.
Jeszcze dodam, że jak masz kupić to kupuj bo w 3 kwartale prognozuje się wzrost wartości o 10-15%
@GtotheG błędne założenie. możesz np sprzedać za rok odpowiednio wyżej za wzrost ceny metra czy za doposażenie, przytulając te 31200. Nikt nie mówi że inwestycja ma się spłacić w całości w postaci najmu, możesz sprzedać za 10 lat np .
@GtotheG Z tego powodu Lewica ma ciekawy pomysł który by się koncentrował na systemie podobnym do Wiedeńskiego. Żeby nie było, nie są moimi faworytami, ale doceniam dobre pomysły 😉 Chodzi o wybudowanie mieszkań niskoczynszowych z jakąś rozsądną granicą tej kwoty miesięcznej za możliwość mieszkania. Śmieszne 2% dla młodych to kolejne dolanie oliwy do ognia, bo w największych miastach developerów i właścicieli troszkę pogięło 😉 Teraz ludzie chcą mieć własne mieszkanie/dom, bo wynajem od kogoś się coraz mniej opłaca, a nie zawsze tak było..
@GtotheG
jak rozważysz Kato to mam 64m2 na sprzedaż w świetnej lokalizacji. Najbardziej prestiżowej w Kato! :smiley:
@GtotheG I co śmieszniejsze tego mieszkania jeszcze nie ma, jest rzekłbym jest w formie wirtualnej i zostanie może zbudowane za rok. A więc klienci, którzy je kupią, finansują deweloperowi budowę.
Jeśli chodzi o wizualizację tego mieszkania to słyszałem że w projektach są specjalnie wstawiane małe łóżka i stoły, żeby wydawało się, że mieszkanie jest większe. Zresztą można to łatwo policzyć: pierwiastek kwadratowy z 34 to 5,8 więc taka jest długość ściany. A trzeba to jeszcze podzielić na dwa pokoje. Czy w takim "pokoju" zmieszczą się meble?
@GtotheG a jak ja kupiłem w 2021 roku nierucha 15 km od miasta wojewódzkiego, 110m od lasu, działka 600m2, dom 117m2 i to jeszcze do zamieszkania (zrobiłem dwa komandory, odmalowalem ściany) za 469k, to pół wykopu miało bekę, że się wpierdoliłem w kredo i st00pki mnie wykończą. Tymczasem żyje sobie, spłacam, nadplacam. I włosy stają mi dęba, jak widzę co się odjaniepawla na rynku nieruchomości.
W większych miastach te ceny są zupełnie oderwane. Miałem to szczęście, że mi udało się kupić w 2017 za sensowną cenę (4.3k/m²), a i tak wtedy myślałem, że drogo 😆
@GtotheG Popełniłaś jeden bardzo duży błąd finansowy w swoim życiu - że nie wybrałaś sobie bogatszej rodziny podczas narodzin.
Ja nawet przy dobrych zarobkach nie mogę mieszkania wynająć, ponieważ wszędzie najem okazjonalny, a nie mam gdzie lokum wskazać. Pół roku i emigracja człowieka czeka, bo to nie ma sensu w tym kraju.
@GtotheG zagranico też tak mają xD
https://youtu.be/D0PxRxwTa50?si=lX6GoEwmI8kHt7P8
ceny będą rosły dopóki ludzie nie będą mieli łatwego dostępu (i wiedzy) do innych inwestycji :man-shrugging: albo jak inwestycja w beton stanie się mniej opłacalna
What This $100B Ghost City Reveals About China’s Property Crisis | WSJCountry Garden, once seen as one of China’s most stable property developers, is now struggling financially, leaving the future of unfinished megadevelopments...YouTubeEch kurde, próbuje sam szukać mieszkania, oglądać - wkurwiam się.
To czytam komentarze innych na necie, jak to wygląda... i tez się wkurwiam. To chyba jakiś mechanizm adaptacji, stress, podniesienie ciśnienia, pęknie żyłka, udar, zgon, spokój bo brak kredytu. ECHHH...
Masz brać kredyt na całe życie i zapierdalać na 35m2 a nie myśleć 😉
Problemem jest to że "inwestorzy" napędzają ceny małych mieszkań, bo jak ktoś naprawdę chce kupić takie małe dla siebie to go nie stać. Sam szukam takiego 30 - 35 metrów bo jest mi po prostu potrzebne do życia i jest dramat. Brakuje totalnie mieszkań między 25 a 30 metrów. Bo deweloperzy muszą mieć marzę po 400%. W niektórych miejscach można kupić działkę w pobliżu dużego miasta i postawić dom o powierzchni zabudowy do 50 metrów taniej niż chów klatkowy kilka kilometrów bliżej. Rynek nieruchomości od 2021 roku jest totalną patologią.
No znam takich, bo pracuje w devie. Dziś mało jest klientów, którzy kupują coś dla siebie, a biorą lokale raczej pod inwestycje. Nawet nie muszą się specjalnie zwracać, bo dziś dobrze, jeśli nie tracą na wartości
@GtotheG no niestety po tych dopłatach od rządu mieszkania ostro skoczyły a i tak wszystko się wyprzedaje do 700tys
@GtotheG Kraków, Stare Miasto jakiś kilometr od rynku i zaskoczenie ceną? Xd
@GtotheG Kraków i inne tego typu duże miasta mają tylko jedną zaletę - tam chyba łatwiej dostać sensowną pracę nie będącą gównem. A te ceny ? Powiem tak, ktoś tak zjebany jak ja kto nie miałby na to to się nie zna,ALE szur szur szur - jako "szur" powiem ci tyle - prędzej czy później czeka nas mniejszy czy większy kryzys finansowy. I wtedy jak trochę deweloperów padnie albo jak trochę ludzi nie będzie miało jak spłacić kredytów to jeśli będziesz dysponować jakąś większą sumką to ty to mieszkanie może i kupisz za sensowną cenę. Albo i nie - jeśli kasy mieć nie będziesz.
Nie gwarantuję,ale tak mi się głupio/niegłupio wydaje. I nie trzeba do tego Trumpa powracającego na stołek czy innych cudów, krach mamy jak w banku,pytanie tylko KIEDY.
Teraz to nie kupuj,teraz jesteśmy na szczycie górki przed krachem i nawet odsetki kredyciarzom PiS obniżył przed wyborami. Po wyborach najwcześniej będzie się robić (nie/)ciekawie i podejrzewam że niektórzy w panice zaczną sprzedawać. Nie gwarantuję - ale i nie zdziwiłbym się gdyby "wyprzedaż" się zaczęła pod koniec roku.
Jak Ukraina padnie i jak zacznie się cyrk u nas w gospodarce po wyborach to dla kogoś kto ma tą kasę sensownie zabezpieczoną (no np. nie więcej niż Bankowy Fundusz Gwarancyjny gwarantuje na 1 bank czy ulokowane) prędzej czy później nadejdzie nowe kryzysowe eldorado, no wyprzedaż i tyle. Aż mi żal że żyję w gównianym regionie i mam gówniane warunki i zarobki bo to jest pewne. Kto ma kasiorę na kryzysach jeszcze zarobi.
@GtotheG 5 lat temu jak jeździliśmy ogladać mieszkania w Lublinie jak nam zaśpiewali kwotę za 70m2 też nie w jakiejś super lokalizacji, to po przeliczeniu tego na spokojnie okazało się że za tyle to kupimy działkę i postawimy dom prawie 120m2 xD więc znaleźliśmy działkę, wykonawcę i jesteśmy już u siebie
@GtotheG
>a bierzesz pod uwage ceny tych aut?
Nowe jak to nowe, będą kosztować, ale jak pojawi się rynek używanych to myślę że będzie rozsądnie :smiley:
@GtotheG Ale Ty wiesz, że nie trzeba czekać 20 lat, bo zarabia to cały czas?
Kupiłem ostatnio 2 pokoje w centrum Warszawy pod wynajem 45m2 za 1.3 mln cbl. AMA
@GtotheG I dobrze, trzeba być ambitnym, ale warto też pamiętać o tym, gdzie byliśmy i kogo już zostawiliśmy w polu.
@mrozny bo mierzę w górę, a nie w dół :smiley:
@GtotheG Dlaczego porównujesz się tylko do zachodu a nie widzisz reszty świata?
@GtotheG to już sobie sama musisz odpowiedzieć jaki jest sens. Ja w życiu w p0lsce nie pracowałem, tylko po studiach spakowałem mandżur i cyk do Szwajcarii 🤷🏻♂️
@mortt stratatata, za 20 lat nie będzie komu sprzedać, będzie więcej mieszkań niż ludzi migrujących. I zostajesz z mieszkaniem, które ma czynsz do zapłacenia, a nie ma kto wynająć i kto kupić :smiley:
@Topia tylko po co w ogóle się starać, skoro zapierdalasz x lat, a nie osiągasz tego co zachód? Pracowałam z młodymi Niemcami i mogę śmiało powiedzieć - duża część z nich to debile i lenie, więc z jakiej racji żyją w lepszych warunkach niż my? :smiley:
@GtotheG ale co kogo obchodzą wasze zarobki? Ceny samochodów, paliwa, coca coli też są 4 razy wyższe w PL w porównywaniu do zarobków. Zrozum, że mieszkanie to taki sam produkt jak każdy inny.
@Topia no nie odkryłam tylko mówię, że ceny są kuriozalne w porównaniu do polskich zarobków.
@GtotheG wow, właśnie odkryłaś, że w Niemczech jest wyższa siła nabywcza niż w Polsce! Nie mów nikomu, bo Niemcy przystaną przykeżdżać do PL zbierać szparagi! xD
@Topia USA to 2008-2010
https://en.wikipedia.org/wiki/2000s_United_States_housing_bubble
Niemcy:
Tu co prawda piszą, że nie spadają, ale Niemiec zarabiajacy 4k euro za rękę kupi mieszkanie w dobrym miejscu za 5k za metr.
Podczas gdy ja zarabiając 6 k na rękę, muszę aktualnie wyłożyć 15 k żeby kupić metr mieszkania :smiley:
https://www.immoverkauf24.de/immobilienpreise/preise-berlin/
@GtotheG gdzie w Niemczech tanieją? Gdzie w Stanach tanieją? Może na zadupiu tanieją, na pewno nie w Berlinie, Monachium czy San Francisco.
U nas też na wsi pod Wałbrzychem tanieją.
@Topia sratata... jakoś w Niemczech czy Stanach mieszkania tanieją, a u nas zawsze to the moon, od 15 lat :smiley:
@GtotheG Inwestycja zarabia cały czas. Jak kupiłaś dziś za X, to możesz przez 10 lat zarabiać i po 10 latach sprzedać dużej niż kupiłaś.
To nie jest taka inwestycja jak np. w kurs szydełkowania, gdzie musisz X szalików eydziergać, żeby się zwróciło.
@GtotheG no nie do konca. Bo jeszcze wartosc mieszkania. Moment w ktorym wyszedles na zero w Twoim rozumowaniu to moment w ktorym zarobiles 600k. Jak sprzedasz mieszkanie w tym monencie to wlasnie podwoiles srodki.
@Topia ja mówie o zwrocie, rozumiesz znaczenie słowa zwrot? To co otrzymujesz caly czas, to po prostu kasa, ktora wlozyles dzisiaj i dostajesz ja przez 25 lat z powrotem i po 25 latach zaczynasz na inwestycji zarabiać.
Po⁎⁎⁎⁎ne. Ja nie wiem co ludzie mają z tymi cenami, chyba naprawdę jest dobrobyt.
@Meverth chopieee ja mowilam o mikrodzialeczce na zadupiu i dom 35m2 😉 nie mowie o normalnych domach bo to wiadomka, ze minimum milion trzeba miec.
@GtotheG dom w krk to 1,5+ mln :disappointed:
działka 600-800 i więcej. Dolicz podłączenie mediów, bo działka 'goła'. Oczywiście można kupić dalej zapłacić połowę mniej, na co często się znajomi decydują, bo ceny kosmiczne.
Mieszkania 60+mkw też są po 1.5mln jak nie więcej.
@Meverth no gdybym zarabiala 30 k na miesiac to tez bym szla w dom, bo po co kupowac klitke, a miasto sie robi ciezkie do zycia - wszedzie kolejki. Chcesz isc na jakis event? 15 minut po otwarciu kas bilety wykupione. Wszedzie Ukraincy + obcokrajowcy. Kupiles mieszkanie? Rotacja sasiadow jest ogromna, w sumie sie nie zna ludzi zupelnie, u mnie na pietrze na 7 mieszkan - 5 to wynajmujacy. :smiley: jak rotacje sasiadow to i remonty. Ludzie nie szanuja klatki bo nie ich wiec wiecznie brudza i uszkadzaja rozne rzeczy. Gowniaki sie bawia na betonie przed blokiem bo nie ma placow zabaw. Musze spac przy zamknietym oknie w lecie bo halas od ulicy straszny, wiecznie jakies wyscigi.
Niestety nie zarabiam tyle, a najtansze dzialki w sensownej okolicy to 500k. Nawet jak wybudowac taki maly domek za 300k to kwota 800k jest poza moim zasiegiem :smiley:
Ale zazdroszcze ludziom mozliwosci. Moze na emeryturke wroce do jakiegos lasu i tyle.
@GtotheG też znam kilku gości z IT, tylko jeden ma ok 30k. Nieruchomość kupował po 8k/mkw na ruczaju. Pozostali budują się, zbudowali się, lub wywalają poza miasto, bo tu ceny są z kosmosu.
@Hoszin Brak alternatyw do oszczędzania pieniędzy. Giełda to u nas jeden wielki scam, na obligach realnie się traci, ludzie z kasą nie mają w co ładować kasy to pakują w nieruchomości.
@Hoszin też nie wiem, znam kilku gości z IT co wyciągają po 30k, ale no tych ludzi nie ma tyle... Najgorsze, że każdy debil teraz leci w nieruchomości no i masz wybór - bierzesz kredyt na miliard i kupujesz, albo wynajmujesz x lat...
@GtotheG za tyle kasy to bym wolał działkę pod Krakowem i domek
@roadie tego się nie da naprawić, to uszkodzenie mechaniczne :smiley:
@GtotheG to może domek i działka za 500k + naprawa wzroku za 100k
@roadie ja też. Ale ze względu na popsuty wzrok nie będę pewnie mogła prowadzić auta za x lat. Więc zostaje mi miasto. Ale no moja cierpliwość się już kończy. Chyba idę do szkoły, porobie co tu miałam porobić i wypierdalam z Krakowa.