
Wpis użytkownika 30ohm w Hydepark
30ohmGURU
17piorunówTemat trochę z kategorii #gownoburza
Słuchając akompaniamentu jak codziennie w postaci darcia ryja za ścianą kundla w postaci patorasy czytam o ataku podobnej patorasy na małe dziecko. Oczywiście odklejone komentarze na fb nie zawodzą.
Nasuwa mi się jedno. Czy psiedofilom albo bardziej psiedofilkom w tym kraju całkiem się odkleiło? Czy ukazuje to, że ten naród jest tak popierdolony lub zmanipulowany, że pies stał zastępstwem dla dziecka i jego wychowanie porównuje się do wychowania małego człowieka? Kaciary są tak samo odklejone, tylko kot nikogo nie zaatakuje.
Czy tym tępym pizdom od hormonów tak odpierdala, że psu można wszystko? Zwalanie winy na dziecko, że je pies zaatakował. Nie jest winny właściciel czy pies sam w sobie, tylko ofiara. Wychodzi na, że ten kraj to zbiorowy psychiatryk.
Przeoranie przez social media mózgów i obrzydzenie macierzyństwa sprowadza się do tego, że sąsiedzi muszą słuchać przez cały dzień darcia mordy kundla bo ma lęk separacyjny? Powiecie, że może warta zwrócić uwagę? Myślicie, że nie próbowaliśmy. Jak może to dotrzeć do kogoś kto tego psa bije?
Jakbym lubił wywalać pieniądze w błoto to bym strzelał w sylwestra tak aby się ściany trzęsły, w ramach zemsty za pozostałe 364 dni w roku.
Komentarze (33)
Dobrze, że lato się kończy, bo niektórym już ostatecznie zlasowało resztki mózgu.
Płaczecie, jakby wam żona z dziećmi uciekła do kundla i zostawiła was z własną nieudolnością XD
Kolejna porcja papki z wykopu, wyolbrzymianie problemu, który jest tak marginalny, że nikt poważny w przestrzeni publicznej nawet się o niego nie zająknie. Ale nieee... kolejny wróg! Kolejna przyczyna wszystkich porażek, kolejny pretekst, żeby sobie w internecie powypisywać. A jak jeszcze przy okazji komuś to daje szczęście… KTO TO WIDZIOŁ, KURŁA!
Mieszkam w Warszawie. Mam rodzinę i znajomych w wysokościowcach, w blokach po przeszło 10 pięter. Tematy, które realnie wychodzą na grupkach budynków i osiedli: palenie na balkonie, awantury, remonty, głośna muzyka, parkowanie, niesegregowanie śmieci, niebezpieczna jazda kierowców samochodów, hulajnóg, rowerzystów.
Pies? Cisza.
Ze sprzątaniem po psach jest o niebo lepiej niż dekadę temu. Idźcie na Pole Mokotowskie, do parku Wielkopolskiego, na skwer Sue Ryder, do parku Szczęśliwickiego czy Curie-Skłodowskiej. Ludzie rozkładają kocyki, dzieci biegają, nikt nie chodzi oblepiony gównem. Ale wy i tak będziecie krzyczeć, że "wszędzie pełno kupy", bo wasz mózg już dawno wybrał narrację zamiast rzeczywistości.
Najwięcej do powiedzenia mają zawsze sfrustrowane życiowe niedojdy, którym przeszkadza nie ujadanie i nie nieposprzątane gówno, tylko fakt, że ktoś poukładał sobie życie inaczej niż one i jeszcze ma z tego radość.
I od razu lecą propozycje: trucizna, "kolega kolegi mówił, że psy kochają kiełbasę z ksylitolem", fajerwerki...
Przypominam na marginesie: nawoływanie do trucia zwierząt, to przestępstwo i biorąc pod uwagę ustawę o ochronie zwierząt i to, że poszukiwani są truciciele zwierząt którzy m.in. potruli zwierzęta w parkach na warszawskiej ochocie, to myślę, że jest spora szasna na awizo. Nie wystarczy napisać "kolega kolegi"... niektóre rzeczy kończą się (a właściwie zaczynają) listem poleconym, ale to już konsekwencja bycia przygłupim.
Jeden chce truć, drugi straszyć całą faunę w okolicy, bo zamiast załatwić sprawę cywilizowanie (administracja, wspólnota, mediacja, w ostateczności sąd), to woli uga-buga na forach internetowych, bo cywilizowane rozwiązanie wymagałoby kręgosłupa i minimum ogłady.
I to wy mówicie, że social media robią papkę z mózgu innym? XDDD Z perspektywy kogoś, kto czyta obie skrajności, powiem wam szczerze, że u was pod sufitem jest większy bałagan niż u tych, których atakujecie.
Na wykopie odnajdziecie upragniony poklask. Tam już dawno odjechał peron i odleciały tory.
@30ohm, klepiesz bezmyślnie w klawiaturę, jak małpa w bębenek.
zrobię z dedykacją dla Ciebie specjalną galerię aby inni też obejrzeli jak psiarze po sobie sprzątają
Ludzie wychodzą i funkcjonują również na zewnątrz, każdy widzi, co wokoło niego się dzieje, ale widzę masz już misję godną swoich wpisów.
a nawet na wykop nie wchodze bo nie mam po co.
Tylko zasysasz szambo stamtąd i przelewasz tutaj. Słowo w słowo, kropka w kropkę.
Walka z psiarzami to walka z małpą z gównem w ręku, przy braku argumentów zaczną nim rzucać.
Przeczytaj własne wpisy, może dostrzeżesz, ze precyzyjnie opisałeś swoje zachowanie.
Gdybyś jeszcze był łaskaw wytłumaczyć terminologię, którą się posługujesz, właściwie nie wiem, kto to "psiarz".
@Ciuplowski zrobię z dedykacją dla Ciebie specjalną galerię aby inni też obejrzeli jak psiarze po sobie sprzątają. Ja nawet na wykop nie wchodze bo nie mam po co. Walka z psiarzami to walka z małpą z gównem w ręku, przy braku argumentów zaczną nim rzucać.
Przeoranie przez social media mózgów i obrzydzenie macierzyństwa sprowadza się do tego, że sąsiedzi muszą słuchać przez cały dzień darcia mordy kundla bo ma lęk separacyjny?
To jest jakaś kalka z wykopu czy tak serio?
@jakub-krol Można nie lubić psów czy ogólnie zwierząt, ale pisanie o truciu zwierząt czy jak op o nakurwianiu fajerwerkami w ramach zemsty to trzeba mieć dobrze zryty beret. Idźcie jeszcze jeżyki z wiatrówki wystrzelać bo wydają za głośne dźwięki.
https://media1.tenor.com/m/ZFc20z8DItkAAAAC/facepalm-really.gif
Tenor@jakub-krol ale DIOZ to nie są służby. Zresztą, skoro wszyscy wiedzą że ,,DIOZ kradnie tylko zdrowe psy" to dlaczego zgłaszałeś do nich, a nie do policji, której czas reakcji to będzie z 3 miesiące a nie 6?
@Nervous99 Opie, u mnie na wsi jak patus trzymał cockerspaniela w metalowej budzie w zimę na łańcuchu tak krótkim że musiał stać bo nie mógł się nawet położyć i poszło zawiadomienie do DOZ to przyjechali w lato xD
@30ohm mieszkam w bloku , nie są mi obce ciągłe hałasy. Zgłoś to do służb , spróbuj pogadać z właścicielem.
@jakub-krol Po pierwsze generalizujesz. Po drugie są służby które powinny się tym zająć. PO trzecie w tej hipotetycznej sytuacji nie sugerowałbym uśmiercenia przez zatrucie, a zgłosił właśnie do służb.
@Nervous99 czyli jak bym był Twoim sąsiadem za ścianą i darł ryja jak największy patus w gminie przez 10h dziennie i srał i szczał przed wejściem do klatki by Ci nie przeszkadzało?
@Nervous99 proponuję odpalić sobie wiertarkę i słuchać jej przez 12 godzin dziennie może wtedy zrozumiesz jak to jest mieć drżącego kundla za ścianą
Komentarz usunięty przez moderatora
@jakub-krol z perspektywy sąsiada nie ma to znaczenia, hałas to hałas
@Solar kocham jak ktoś porównuję zwierzęta do ludzi. Wtedy wiem z kim mam przyjemność
@jakub-krol na posiadanie płaczącego dziecka też powinna być zgoda sąsiadów
To albo wy nieźle trafiliście albo ja. Bo ja nigdzie dookoła (ani u znajomych, ani na osiedlu) nie widzę żeby komuś tak odpierdzielało że pies zamiast dziecka i ,,proszę nie krzyczeć na psiecko bo będzie miało traumę".
Jedynie co widzę to wyjebanie w zwierzaki. Dużo osób ma psa bo ,,pies musi być", zero dyscypliny, pies luzem, podbiega do innych i skacze, nie reaguje na imię jak właściciel łaskawie zauważy że jest problem. Albo pies na półmetrowej smyczy, ciągnięty trzy razy dookoła bloku bo ,,trzeba odbębnić spacer", ciągnięty dosłownie bo nie może się nawet na siku zatrzymać. I obie grupy nie sprzątają po psach, nasrane i zostawione bo przecież wstyd sprzątać po psie, kto to widział kupę z trawnika (albo środka chodnika) zbierać.
I tak to wygląda w mieście. Na wsi jest różnica taka że pies nie jest wyprowadzany na spacery.
Czasami widzę właściciela, który z psem wyszedł na spacer dla psa, interesuje się gdzie pies jest, co wącha, czy nie zaczepia innych, czy się załatwił, posprząta po nim. Ale to maks 30%
Jest też starsza pani, która ma sznaucera czy tam coś, piesek zimą ma kubraczek, przez cały rok kitkę z kokardką. Bardzo możliwe że pani karmi go najdroższymi parówkami i pies jest bardzo wybredny, ale nie wydaje mi się że pani została przeorana social mediami
@30ohm nigdy nie byłem, znam z memów o Dino
@MalyDiabel dawno nie byłeś w wilanowie i śródmieściu, przecież te plastikowe ruskie pańcie mają kompletnie wywalone na sprzątanie po swoich wyrośniętych chomikach. Tam nie ma rodziców, są sponsorzy
@30ohm od kiedy Ukraińcy mają bogatych rodziców i wybujałe odklejone ego?
@MalyDiabel jaki wilanów, nie mam ukraińskiego paszportu
@30ohm powiedz że mieszkasz na Wilanowie, nie mówiąc że mieszkasz na Wilanowie :grinning:
@MalyDiabel ja mam w okolicy same zetki z psami które mają na nie wywalone. Takich 40+ to spotykam tylko 2 osoby przy czym jedna ma na psa wywalone. Druga ma trudnego psa, w sensie rzuca się na wszystko i wszystkich obcych ale próbują nad nim panować. Pies jest jakiś chory i dlatego się tak zachowuje.
@30ohm Wszystko co w okolicy ma psa to 40-60 lat, pies jest bo zawsze był, nikt nie wie w jakim celu. Czasami wielki chłop wyprowadza yorka czy innego maltańczyka, bo żona chciała, ale cała rodzina tego zwierzaka nienawidzi. Jak się pies znudzi to albo puszczają luzem na spacer żeby coś mu się stało, albo nie leczą, albo przestają karmić. Ewentualnie wywożą do lasu.
IMO lepiej w takiej sytuacji oddać do schroniska, ale to są ludzie 40+ co nie mają zlasowanego mózgu przez tiktoka, bardziej odpowiedzialne niż te przeklęte zetki z twojej historii ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@MalyDiabel co do pierwszej grupy znam przypadek gdzie piesek jest tłem marketingu w social media a chłop musi się nim zajmować bo ona chciała i nie chce dzieci. Pozostałe przypadki tego samego to zetki które są kompletnie nie odpowiedzialne. Jak pies się znudzi to go oddadzą do adopcji lub schroniska.
tak,pies czy kot stal sie dla wielu ludzi substytutem dziecka,dokladnie to.
A jestem zdanie,ze jest jeszcze gorzej,bo piesek zastepuje tez meza/zone,nie tylko dziecko.
Jest z tym dramat,ludziom odwalilo na calego w temacie
@jajkosadzone takie miejsca to ja znam. Ale żeby siersciucha wyciągać z domu do „jego” restauracji, no ciekawy fetysz nie powiem.
@Taxidriver
nie pamietam,nie zachodzilem xd
znalazlem tylko inna,gdzie koty sa juz w kawiarnii:
https://miaucafe.pl/menu/
@jajkosadzone o kurwa. W menu gulasz z myszy?
@Taxidriver tak się robi biznes na debilach, wystarczy żeby jakiś zły składnik się w tym żarciu dla psów trafił np. słodzik to wtedy weterynarz na leczeniu zarobi
@Taxidriver
w Polsce jest tak samo,a na pewno bardzo podobnie
Kolo mojego dawnego mieszkania byla restauracja,ale obslugiwala tylko klientow z kotami...
@jajkosadzone @30ohm to Wy nie wiecie co w UK się odpierdala.
Tutaj są lody dla psów, słodycze dla psów, sklepy z ubrankami dla psów.
Niedługo będą restauracje dla psów, gdzie właściciel będzie musiał grzecznie czekać pod stole aż kundel łaskawie zeżre steka.
Aaaa no i piesek w taksówce tylko na moich kolanach, bo w bagażniku (otwartym jak w kombi czy SUVie) to mój piesio się boi.