Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Furto w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

127piorunów

To co przyszło mi wraz z wiekiem, to uświadomienie sobie, że godzina położenia się spać jest równie istotna, co długość trwania samego snu.

Położyłem się przed pierwszą i mimo ponad 7h snu, czuję się rozjebany jak Audi użytkownika P3 Fifi.

Nieporównywalnie lepiej spać 6 godzin, ale położyć się najpóźniej przed 23.

Komentarze (32)

Autorytet0piorunów

Ciekawe

Fenomen0piorunów

@Furto tak, przy czym dla każdego te godziny są inne. Mamy swoje indywidualne cykle dobowe i idealna godzina pójścia spać dla Ciebie nie musi być taka sama jak dla innych.

Inspirator1piorunów

Wiele lat temu czytalam o tym, że zasypianie przed 22.00 pozwala najlepiej wypocząć podczas snu.

Lider0piorunów

@Furto Ostatnio robię drzemeczkę 22-23, a później kładę się spać około 1 i śpię do 6:30 i mam wrażenie, że wychodzę na tym lepiej niż kładąc się około północy i spiąc te same 6,5h

GURU4piorunów

co

imo najważniejszy jest zachowany rytm dobowy a nie długość samego snu

(mocno to odczuwam bo zmianówka here)

https://c.tenor.com/l-PbZelgds0AAAAC/tenor.gif

Tenor
Gruba ryba1piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing no jajco:)

Fizjo mi tak zalecił kilka miesięcy temu i to był strzał w 10. Tak, rytm dobowy miałem stabilny, praktycznie nie zasypiałem przed 24. Jak to zmieniłem, to od razu zaczęło się poprawiać.

GURU5piorunów

Jakbym się położył przed północą, to bym się w środku nocy obudził.

To są zbyt indywidualne sprawy, żeby tu próbować uogólnień.

Fanatyk3piorunów

@Furto dodaj jeszcze komfort snu, ja się obudziłem kolejny raz z bólem pleców, z powodu materaca. Pani doradca w sklepie wcisnęła mi materac na którym już leżąc na nim w sklepie wydawał się nie wygodny. Nawet 2 lata nie minęły i czas szukać coś nowego.

Autorytet1piorunów

Taa, tylko jak to pogodzić z pracą w trybie zmianowym? Nie muszę tego robić często, ale bywa że kładę się spać po robocie o 9 rano, a 2 dni później muszę wstać o 4:30. Jaki rytm utrzymać w takich warunkach?Także rada odnośnie spania i wypoczynku bardzo dobra, szkoda tylko że nie dla mnie...

Gruba ryba2piorunów

@wiatrodewsi Niestety, praca w systemie zmianowym to lipa. Też tego doświadczyłem. Piszę o klasycznych 6-14-22-6, a nie tym 4-brygadowym chujstwie, które bym prawnie zdelegalizował.

Gruba ryba2piorunów

@Furto
Jest więcej tych ważnych rzeczy.
Ważne, żeby oszacować długość cyklu sennego (średnio 1.5h) i spać jego wielokrotności, żeby budzić się w fazie snu płytkiego.
Ważna jest aktywność fizyczna, bo wtedy organizm dużo lepiej odpoczywa, bo włącza tryb regeneracji. Dużo lepiej się wyśpisz przy 6 godzinach po jakiejś aktywności niż jak będziesz spał 7.5h po całodniowym posiedzeniu przed kompem.

Gruba ryba1piorunów

@Jarem o tak byku, 100% racji. Nawet kiedyś korzystałem z takiej strony internetowej, która po wpisaniu godziny pobudki, podpowiadała o której godzinie położyć się spać. Z wysiłkiem fizycznym tak samo, nawet po mocnym dojechaniu mięśni lepiej zrobić lekki trening niż leżeć odłogiem.

Fanatyk19piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość1piorunów

@onpanopticon A weź. Kiedyś wstawałem o 5.45 do roboty. Najgorszy okres w moim życiu, siadało mi to na psychę, kłóciłem się z żoną. Nigdy więcej.

Gruba ryba1piorunów

@onpanopticon chronotyp. każdy ma po swojemu. nie ma idealnych pór wstawania/zasypiania dla każdego człowieka. każdy musi odkryć swój.

ja się super czuję wstając 5-6 i chodząc spać koło 22, ale nigdy nie mam tak, że jakiegoś godziny miałyby mi źle leżeć. zdecydowanie gorzej działa na mnie zbyt mało snu. zwłaszcza odkąd mocno ćwiczę. jak śpię poniżej 7 godzin to potrafię być strasznie zezłomowany i potem odsypiam.

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Twórca0piorunów

@onpanopticon bo to nie nie tyle pora zasypiania ma znaczenie co regularność. Zmienianie pór kładzenia się spać rozwala jakość snu.

Osobistość1piorunów

@onpanopticon

Moja normalna pora to 1 w nocy, pobudka 8/9

Mam identycznie xdxd jak robiłem w qc w pharmie i zaczynałem robotę o 6, czyli musiałem wstać o 4 30 to był dramat. Tydzien bycia zombie. Teraz teoretycznie powinienem byc w robocie w zakładzie punkt 8, a w praktyce ostatni raz na 8 bylem chyba z rok temu. Plusy tego ze mój manager pracuję zdalnie, z ja nie muszę sie w jakikolwiek sposób odbijać po przyjściu do pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba8piorunów

Najlepsza melatonina jest między 22:00, a 24:00. Dlatego spanie długo po północy wcale nie działa cudów.

Tytan0piorunów

@Earl_Grey_Blue Ja 40+ więc jak najbardziej się zgadzam. Tylko mówię jak kiedyś było...

Gruba ryba3piorunów

@Mati800 po 30 to ja już idę spać o tej porze 😛

Fanatyk3piorunów

@Furto położyłem się o 2, spałem do 6. Też się trochę rozjebany czuję. Gdybym położył się o 20 to może bym się wyspał xD

Gruba ryba19piorunów

Nie pamiętam kiedy ostatnio spałem na tyle długo, żeby być wypoczęty

Gruba ryba9piorunów

@Piechur mniej piechurowania, więcej spania :smiley: Spoko, w sezonie rowerowym też zamiast się wyspać, nastawiam budzik w niedzielę na 5, bo pojechać na dłuższy rower xD

Lider10piorunów

@Furto mam dokładnie takie same spostrzeżenia

Fanatyk6piorunów

@Furto Ja od kiedy dobiłem do czterdziestki, to nie ma opcji, żebym się położył później niż od 22:00 i się wyspał. Staram się tego trzymać.

Kiedyś potrafiłem kłaść się po północy i wstawać na 6:00 do roboty. Cały dzień działałem i czułem się jak heros. Kiedyś to było :confused:

GURU28piorunów

@Furto Moim zdaniem najważniejsze, na równi z tym, aby spać te minimum 7,5 godzin to jest regularność trzymania tej samej pory zasypiania jak i budzenia czyli rytmu dobowego.
Ludzie często trzymają podobne pory w ciągu dni roboczych, bo praca etc. a przychodzi piąteczek, sobota i nagle muszą siedzieć 3 godziny dłużej bo jest wolne i można pospać "dłużej". A potem początek tygodnia ponownie jest ciężki jeśli chodzi o zasypianie czy budzenie się, hmmm ( ͡° ͜ʖ ͡°)
I tak w kółko.

Specjalista2piorunów

@Trypsyna zgadzam się. Ja mam taki system: jeżeli mam tylko jeden wolny dzień to nawet nie przestawiam budzika, jeżeli więcej to dodaję jedną godzinę

Gruba ryba4piorunów

@Trypsyna masz racje i z czasem to zrozumiałem, że w weekend to tak sobie mozna max 1h przesunac, wzgledem normalnego trybu, zeby nie byc rozbitym przez cały dzien.

Ale ja mam jeden problem, ze tak jak przez 6 dni w tygodniu moge smialo funkcjonować 8-24, tak przychodzi środa, gdzie o 8.00 to ja już muszę zaczynać rozpływanie, bo trening i to jest dla mnie autentyczny dramat 😛

Fanatyk5piorunów

@Trypsyna podobno jak potrzebujemy przestawić sobie trochę rytm dobowy to możemy to zrobić właśnie o te 3h naraz w jedna noc. Czyli jak lecisz na drugi koniec globu to sobie 3 dni wcześniej zaczynasz zasypianie i wstawanie modyfikować, jeśli się da. Huberman tak mówił w podcaście.