
Wpis użytkownika boogie w Hydepark
boogieLider
144piorunówKomentarze (99)
to tak można?
nowego god of wara zacząłem na poziomie wymagającym i się tylko wkurwiałem xD
Komentarz usunięty przez moderatora
Poziom łatwy + kody.
Stresuję to ja się w życiu, w grze mam mieć łatwo.
@boogie całe życie hard. Teraz normal głównie . Już nie ten reflex
@boogie to ja. No wiedzmin czy cyberpunk. Jaki jest sens 10 minut walki z jednym potworem / bad assem
U mnie to zależy. Lubię wyzwanie w akcyjniakach, ale na przykład w RTS wolę easy :p
@boogie Nie rozumiem. O jaki stres chodzi w gierkach?
mało kto wie co to i doświadczył "epic win" wyzwania narzuconego sobie, próbując je osiągnąć przez dłuższy czas
@boogie Taaa...
Jedni czerpia radosc z easy, inni z hard. Dlaczego nie możemy żyć w zgodzie?
@boogie kilkadziesiąt lat temu na c64 czy atari, gdy byłeś młody a gry były dla ludzi żeby się zrelaksować - bo to była nowość - nie było poziomów trudności. Była zabawa. Teraz też wybiorę zabawę :smiley:
Ja juz dawna gram rekreacyjnie,ale zawsze wybieram poziom wyzszy niz najslabszy( co innego heroes 3 czy 4, tutaj zawsze najtrudniejszy poziom w kampanii).
i dokładnie o to chodzi, poświęcam mój czas żeby przenieść się do wirtualnego świata a nie wkurwia*ć się na patafianów i spoceńców w multiku
@boogie Dokładnie tak. Dlatego np nie ogrywam nowych kampanii w HOTA w Heroesach, bo mają praktycznie 1-2 drogi postępowania żeby odnieść sukces. Nie chce mi się tego rozkminiać i kilka razy restartować gry.
Najlepsze są te gry w których nie ma wyboru poziomu trudności a gra jest zaprojektowana w ten sposób, że to nie różnica w statystykach wpływa na trudność a po prostu sam gameplay.
To, że ktoś gra w coś innego niż Roblox czy FIFA to już jest dla mnie plus. J⁎⁎ać podziały na spoceńców i wujasów.
@boogie zawsze gralem na najwyższym poziomie trudności, aż do czasu TLoU2 - tam chciałem poznać fabułę i zobaczyć skąd ten cały hejt (domyślam się skąd, uważam, że jest niezasadny) i od tego czasu dalej staram się grać na najwyższym, ale potrafię wybrać coś niższego, jak np. wiem, że mogę się irytować, bo np. mam gorszy relfeks (Clair Obscure)
nuda
W grach chodzi o dominacje przeciwnikow i niszczenie ich zdrowia psychicznego, single player dadgammery sie nie licza
@boogie Jesteś dziennikarzem gier wideo czy co?
@boogie To jest wyzwanie przed każdym studiem deweloperskim. Gra nie może być za łatwa by nie znudziła gracza, nie może być za trudna by go od siebie nie odepchnęła.
Poza łatwością przechodzenia jest też coś takiego jak satysfakcja z osiągania jakichś celów.
W takim Metro wyłączyłem interfejs, odpaliłem tryb stalkera, biegałem mając 4 naboje w magazynku i nie wiedziałem co mnie będzie zaraz czekać. Jakiś tam stres był, ale nagroda za satysfakcje przejścia była dużo bardziej kusząca.
Lamusy :upside_down_face:
@boogie a mnie to fabułka w większości gier obecnie strasznie nudzi, wszystko jest takie miałkie, szczególnie te gierki AAA próbujące być interaktywnymi filmami mam wrażenie, że wszystkie są robione na jedno kopyto
dużo bardziej wolę grać w coś skupionego na gameplayu
@boogie To tez oznaka starości gdy w wiedźminie ustawiasz "tylko historia".
Zamiast rzucać padem sie płaczę na zakończenie, albo wybiera sie faktycznie mniejsze zło.
Ehh...
@boogie ❤️
@kodyak skąd możesz wiedzieć czego oczekuje @Tomekku? Przecież każdy ma inne potrzeby: Ty lubisz hard i próbowanie jednego bossa 30 razy. Ja i @Tomekku wolimy lekką zabawę i poznanie historii, ale cały czas próbujesz nas przekonać, że ja i mi podobni "źle gramy". Ja nie próbuję Cię przekonywać do niczego, to było bardziej "oświadczenie": gram na easy bo lubię :slightly_smiling_face:
@dziad_saksonski jakie to prawdziwe 😒
@hiperchimera we co? Wbiles się w połowie dyskusji. 😉 ambicja to kombinowanie i rozwiązanie problemu a nie wegetacja z wciskaniem fire
@kodyak wk…ie sie na oszukiwanie przez piksele nazywasz ambicjami?
Serio?
Poza tym dlaczego nie mieć wyboru - pierwszy przykład z brzegu, Bayonetta radosna nawalanka ze świetnym humorem i historia głównej bohaterki.
Jak chcesz przejść dla fabuły masz levele easy, masz opcję pure platinum jak lubisz niszczyć pada, poziom hard jak nie masz co robić z czasem wolnym.
A więc da się.
> 300 400 500 za jakiś dragon Age.
ale ja nie każę kupować za takie pieniądze. Obecnie wychodzę z założenia, że gry kupuję X lat po premierze aż je połatają i kosztują do 100zł. Nie mam obecnie presji, że jak nie zagram w najnowszego XYZ w ciągu 2 dni to mnie szlag trafi. Obecnie nawet za bardzo nie śledzę co tam wypuszczają. Większość gram w jakieś indyki. I z tym też mi dobrze. Fakt BG3 kupiłem za ponad 100 zł ale dopiero jak był na promo. Więc na premierę kupowałem tylko Wiesławy, ale to już lata temu. CP77 dopiero niedawno ogrywałem, a kupiłem poniżej 100zl.
Z drugiej strony zawsze będą ludzie którzy wezmą coś od razu. Bo czuje się elitarny, nie ważne jaki paździeż to będzie. A to że corpo wbiły się do zabawy to nam zniszczyło rynek, jak zawsze. Dobrze, że są indyczki i gdzieś tam są jeszcze pasjonaci robienia dobrych gier (które też mogą być proste i przyjemne)
@FriendGatherArena tak tak, masz racje
@Tomekku i tak i nie. Znowu mam dylemat ( kolejny już ... Ehh starzeje się 😉 bo popuszczanie lejc powoduje że dostajemy więcej gówna które do niczego się nie nadaje a kosztuje jakieś absurdalne pieniądze. 300 400 500 za jakiś dragon Age. To przybiera już poziomy scamu. Jeśli ludziom to będzie odpowiadać to będziemy dostawać coraz gorsze gry
I dlatego mam wrażenie Microsoft sobie powykupywal co lepsze firmy żeby mieć prawa do tytułów i miał napierdalac maszynkę do generowania słabo srednich gier aby sprzedawać subskrypcje. Na razie się to trochę ryplo ale to nie koniec
@dziad_saksonski nie, to oznaka bycia noobem, bo w W3 nawet najwyzszy poziom jest łatwy
@kodyak Skoro tak lubi to najwyraźniej nie, nie lepiej by obejrzał zamiast tego film.
@kodyak no właśnie, najważniejsze żeby każdy był szczęśliwy w tym jak może sobie pograć. :right-facing_fist: :left-facing_fist:
@Tomekku eee tam. Nie chodzi o frustrację. Podałeś jeden przykład akurat gry gdzie faktycznie zwykli gracze byli ciekawi co będzie w zakonczeniu przy innych wyborach i pewnie mógłbys podać też Baldura Gate 3 jako przykład ale to nie zmienia że ludzie przechodzą i grają w następną bo już się zmęczyli.
Chodzi mi zabawę w maksowanie o kombinowanie na tym polega zabawa w grę a nie bieganie od punktu a do b żeby sobie poczytać i wciskanie fire. Po to są gry. Ja rozumiem że są jakies hardcory którzy szczycą się że grają cała gra "jedna lewa ręką" albo stojąc na głowie albo no hit czy tam golymi piesciami ale hardcorem nie musisz być.
No ale dobra niech już będzie.
@kodyak Przykład chociażby Wiesław 3. Praktycznie od razu wróciłem, do tego masz tryb odpalenia od nowa z poziomem w którym się zaczęło. Ciekawe po co takie coś wydali? Ogólnie nie koniecznie zakończenie gry a poszczególnych questów, jak np Baron. Dla tej linii przechodziłem W3 parę razy.
Wiem że są ludzie tak jak ty dla których gra musi być wyzwaniem, ale my lubimy się pobawić w tym czasie. Za stary jestem, żeby się frustrować nad grami. Za dużo człowiek ma na głowie.
@Tomekku nie. Nie oczekujesz wyboru. Oczekujesz zakończenia gry. A jak już skończysz raz to do niej nie wracasz bo już ja "skończyłeś".
Wiem że powiesz nie ale tak właśnie ludzie widzą grę. Przejście i w planie są nastepne gry
@kodyak co w tym pozbawione jest sensu? Taka bezsensowna frustracja. W grze mogę poprowadzić postać w stronę w którą mi odpowiada, (mówię głównie o RPG). Nie muszę tłuc tego samego po 10x bo np boss jest OP. Film jest liniowy, w RPG oczekuję różnych rozwiązań i tego że mam wybór.
@Thereforee nie rozumiem o która odpowiedź chodzi. Generalnie chyba chodzi o dobrą zabawę tylko jeśli spłyca się grę do oglądania filmu i twoje interakcje sa pozbawione sensu bo trzeba tylko klikać żeby pójść dalej to może lepiej obejrzeć film bez tego uporczywego klikania
@kodyak nie.
Też, za dzieciaka to się człowiek spinał a teraz? Jak mam ochotę tylko na fabułę to nawet na kodach jadę 😅
Dlatego też moimi ulubionymi są single playery, it's a peaceful life ♥️ 😌
@Harpersy to była gra :slightly_smiling_face:
@boogie quake 3 arena tak robiłem 😊
@Harpersy kiedyś grałem ze znajomymi po LANie. To był fun: ludzie się znali, nie było "widzenia przez ściany", można było sobie podokuczać bez tego toksyczno-anonimowego zachowania.
@boogie jestem bardzo podobnego zdania, tymbardziej, że społeczność online w 90% jest tak toksyczna, że jak dla mnie granie online bardziej pod masochizm podchodzi niż przyjemność. Jak nie toksyczność to jakieś boty, widzenie przez ściany tip, jaki to sens? W pracy mam wystarczająco wymagań, dom jest od relaksu 😅
@Harpersy nigdy nie lubiłem multi, kompletnie nie rozumiem co jest takiego ekscytującego we wzajemnej frustracji. Bo czasami wygrasz, a zazwyczaj przegrasz :slightly_smiling_face: Czasami gram w jakiegoś coopa (np. seria Trine jest świetna), ale to taki "single" tylko z kumplami :slightly_smiling_face: