
„Tu byłem, P.J. Feret” – archeolog sprzed wieków wysłał list w butelce do swoich następców
Mr.MarsGURU
21piorunówPodczas wykopalisk na terenie galijskiej wioski w pobliżu Dieppe we Francji, grupa studentów archeologii dokonała niespodziewanego odkrycia. Na klifie, wśród świadectw ze starożytności, młodzi ludzie znaleźli niewielką szklaną buteleczkę, a w niej skierowany do nich list z XIX wieku. Nadawca, chcąc upewnić się, że wiadomość przetrwa, umieścił ją w ceramicznym naczyniu, a całość zakopał.
W szklanym pojemniczku na perfumy, jakie w XIX wieku nosiły na szyi kobiety, znajdował się list sprzed niemal 200 lat. P.J Feret, mieszkaniec Dieppe, członek wielu towarzystw naukowych, prowadził tutaj wykopaliska w styczniu 1825 roku. Kontynuuje swoje prace na tym rozległym obszarze znanym jako Cite de Limes lub Obóz Cezara, przeczytali odkrywcy. [...]
Komentarze (7)
tyle z nas zostaje... Dla faceta 1825 to byl caly swiat, rodzina, zycie a dzisiaj gdyby nie ta buteleczka, nikt by nawet nie wiedzial ze on istnial.
Serio baby nosiły na szyjach flaszki z perfumami?
@Opornik tzw. małpki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
"Byłem tu" - areolog jebacz, co co nie jedna flaszkę zostawił. Potomkowie opacznie zrozumiali jego list. :smiley:
@Opornik lepiej tak niż drzewko wunderbaum 😉
@Opornik nie. Flaszki z jointami.
Ech. Myślałem że to joint zamknięty w butelce xD
@jimmy_gonzale kiedy ogarnąłeś tak dobry stuff, że chcesz przekazać go potomnym xD