Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika SzubiDubiDU w Hydepark

Autorytet

w Hydepark

264piorunów

W poprzedniej robocie w pokoju ze mną siedział taki Zbyszek. Zbyszek był po 50tce i ogółem to nie szło mu jakoś dobrze w życiu.

Zbyszek jak miał 20-parę lat to miał żonę. Mieli mieć dziecko. Niestety żona poroniła. Małżeństwo się rozpadło.

Nie znam szczegółów ale od tego czasu Zbyszek wegetował i nigdzie nie był przywiązany. Wynajmował mieszkania, miał jakieś koty przybłędy. Wegetował sobie tak, zbierał stare gitary elektryczne. Tak minęło mu kilkadziesiąt lat. Oczywiście bycie samotnym tyle lat źle podziałało mu na psychikę. Był zakapiorem, lekko spaczonym na punkcie polityki. Zawsze siedział po godzinach bo i tak w domu nie miał co robić. A potem był zły na resztę pracowników bo inni nie chcieli zostawać po godzinach on odwalał za nich całą robotę po godzinach. Pił dziennie z dwa energole, kilka kaw i wypalał szluga co godzinę. W końcu poznał jakąś rozwódkę z córką. Wziął kredyt, kupił mieszkanie. Zamieszkał z nią. Siedział jeszcze więcej po godzinach aby spłacić kredyt. Ale i tak kobita miała dobry wpływ na niego i był trochę mniejszym zakapiorem.

Kiedy wydawało się, że chociaż na starość ułożył sobie życie to dostał zawału, albo udaru. Dokładnie to nie wiem. Przeżył ale słabo z nim.

Generalnie puenty brak. Chciałem się wygadać.

Komentarze (64)

Twórca0piorunów

Biedny Zbyszek, pani co poroniła też, Nowa pani też ...ech :(

Fanatyk2piorunów

Podobno energole to gorsze niż alkohol więc pleta jest

Kosmonauta8piorunów

Brzmi trochę jakbym był na tej samej ścieżce, tyle że ja nie walę energoli i nie palę, więc może mnie udar ominie.

Fanatyk4piorunów

Dbajcie o siebie, nie pijcie energoli bo to gówno, kawy za dużo też nie, fajki rzućcie i się nie przepracowujcie, bo też was dopadnie jakiś udar czy zawał. Czy warto?

Gruba ryba1piorunów

@ZohanTSW nikogo do niczego nie zachęcam panie perspirancie

Fanatyk1piorunów

@FriendGatherArena nie wiem co mam ci powiedzieć, dopóki możesz spać bo nie lękasz się jutrzejszego dnia w pracy to jest chyba git xd jeśli stres cię zżera, to szukaj czegoś innego.

W miarę możliwości nie tyrać w nadgodzinach, wykorzystywać urlopy i przede kurwa wszystkim, brać L4 jak jest się chorym i nie pracować w tym czasie.

Gruba ryba1piorunów

@ZohanTSW piekne slowa tylko znajdz mi niestresującą pracę. Trawa zawsze bardziej zielona po drugiej stronie rzeki. Albo sie bede stresowal pracą albo wypłatą. Jak ktos trafil cos posrodku, to raczej fuks jeden na milion

Sum1piorunów

@SzubiDubiDU Do pewnego momentu myślałem, że piszesz o ziomeczku z mojej pracy, ale jednak nie xD Jest jednak ogromna szansa, że jeśli twój Zbyszek zbierał gitary, to mój Zbyszek zna go osobiście ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Sum0piorunów

@SzubiDubiDU Raczej nie, ale mocno podejrzewam, że jesteśmy z tego samego powiatu, a mój Zbyszek zwiedził wszystkie rockowe/punkowe koncerty w promieniu 40 lat 😛

Autorytet1piorunów

@Borsuk_z_boru pytanie czy twój Zbyszek składał gazetki z gołymi paniami?

Gruba ryba22piorunów

@SzubiDubiDU pracowałem z podobnym typem.

Gość przed 50, dostał udaru w pracy.

Odratowany, ale "ciut" mu odbiło.

Zaczął na cały regulator w pracy śpiewać pieśni kościelne plus na ostro weszła mu wtedy choroba zawodową spawaczy - picie.

Żył jeszcze 4 lata, znaleziony w domu (mieszkał sam bo go wszyscy zostawili jak mi odjebało) umarł na zawał.

Gruba ryba1piorunów

@AlvaroSoler raczej nie. Wcześniej gość nie pił, nie palił, energetyki żadne - tylko kawa.

Raczej wszyscy obwiniali udar i niestety jakieś uszkodzenie mózgu z tym związane.

Jaka była prawda? Nigdy się nie dowiemy ¯\\_(ツ)_/¯

Autorytet1piorunów

@LaMo.zord z ciekawości zauważyłeś jakieś czynniki, które mogły na to wpłynąć? Tak jak u OPa takim czynnikiem mogły być energetyki i papierosy?

Fenomen6piorunów

Przynajmniej ma się kto nim zająć

Autorytet2piorunów

@osn_jallr O ile ta kobieta wciaż z nim jest. A tego nie wiem

GURU12piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk6piorunów

@Belzebub @Opornik Psychologia to zajebiście skomplikowany temat, który szczerze mało ludzi ogarnia. To, czy ktoś się wylewa swoje frustracje na innych, czy zamyka w sobie na cała lata, zależy w większości od tego jakie mechanizmy radzenia sobie z trudnościami wypracował, kiedy był dzieciakiem. I niestety zależy to w zdecydowanej większości od tego z jakimi problemami czy patologiami miał kontakt w domu rodzinnym.

Nie nazywałbym ludzi chujami dopóki naprawdę się o to nie postarają. Często są to po prostu ludzie mocno pokiereszowani przez los, którzy kompletnie nie umieją sobie z tym radzić. Czasem od takich ludzi się trzeba odciąć, w trosce o własne zdrowie psychiczne, ale cały czas nie ma co wrzucać ich do worka z napisem "chuj", jeśli nie pozna się ich problemów trochę lepiej.

GURU3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU8piorunów

@Belzebub ale nie wiesz do jakiego stopnia współpracownik Szubi się "wyżywał", może po prostu był marudny

GURU1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU16piorunów

@Belzebub

> i potem byciem złym na innych

Ta tam, nakręciłeś się. Miałem kiedyś takiego w pracy - gbur, mruk, nawet dla szefostwa niezbyt uprzejmy, dziwny człowiek.

Potem go trochę lepiej poznałem, okazało się że miał córkę która od uradzenia była kaleką w stopniu zawansowanym, całe życie tylko zabiegi opieka terapie bez cienia szansy na normalne życie, a zmarła mu niedawno (w końcu). A żona nie chce więcej próbować dzieci bo ma za dużą traumę po 13 latach piekła.

Także ten. Łatwo mówić że nie powinniśmy przenosić do pracy stresu z domu, bo to nieprofesjonalne, ale to tak właśnie - łatwo mówić.
Facetowi życie dało po piździe i tyle.

GURU1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Kosmonauta1piorunów

@Belzebub mój panie ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Autorytet38piorunów

@Belzebub ale on nie był chujem. Los go tak poprowadził, że stał się zgorzkniały. Nazywanie chujem kogoś bo miał same porażki w życiu to kretynizm.

Fanatyk67piorunów

@SzubiDubiDU to ja mam też historię podobną, chociaż finał jednak bardziej optymistyczny.

W poprzedniej robocie był taki Tomek. Facet jak Wiking, długie włosy, wielki jak niedźwiedź, jeździł motocyklem i był tzw. koordynatorem. Dobrze zarabiał, wygadany, podobał się dziewczynom z pracy. Nagle przyszły zmiany i go zwolnili a on stwierdził, że zmienia życie. Wyprowadził się z żoną na wieś gdzieś na Mazury. Zamieszkali kątem u teściów. Sprzedał motocykl, sprzedał mieszkanie. Kupił na tym zadupiu kawałek ziemi i stwierdził, że będzie tam zupełnie sam budował dom. I tak buduje... 12 lat. Sam. W międzyczasie pracuje na produkcji w jakimś januszexie i zaliczył woltę umysłową. Wierzy, że zabiorą nas obcy z UFO, 5G i wiatraki nas zabijają, że światem rządzą macki mafii założonej przez jaszczury. Został królem teorii spiskowych a uratować nas mogą jedynie Braun albo ten od Ludwiczka.

Gruba ryba1piorunów

@Taxidriver no jak teraz trzeba to oczywiście nie mogę znaleźć kurwa

GURU0piorunów

@wonsz a teraz tak robi? Staram się go nie oglądać jak mogę, ale widziałem że stał się bardziej agresywny, co pasuje do udaru.

Gruba ryba1piorunów

@Taxidriver

> Owszem może wpłynąć na pracę mózgu ale nie słyszałem jeszcze o przypadku aby od udaru ktoś się stał sznurem

jakoś nie pamiętam żeby Lis przed udarami chciał Bibiemu gówno z dupy wysysać i mówić jakie to dobre, dobre chłopaki som, dobrze robiom żydeły

Kompan0piorunów

@WatluszPierwszy A czy to się tak istotnie różni od wiary w to, że jak nie będziemy postępować zgodnie z wytycznymi zapisanymi w jakiejś antycznej książce, to niewidzialny pan świata się na nas obrazi? I żeby się nie obraził, musimy zjadać jego ciało i pić jego krew? OK, symbolicznie, ale jednak.
I ludzie nie tylko w to wierzyli, ale też byli w gotowi umierać "w imię wiary" no i oczywiście bez mrugnięcia okiem w imię wiary zabijali. Nawet swoich "ziomków", słynne: "Zabijcie wszystkich, bóg rozpozna swoich".
I tak od wieków.
Spierdolenie umysłowe to nie wyjątek - to norma. A ci nieliczni, którzy spierdoleniu nie ulegają, są zazwyczaj przez "normalną" większość zabijani. To, że teraz w Europie nie płoną stosy z "niewiernymi", to tylko nieistotne odchylenie statystyczne od ustalonej przez tysiąclecia "mediany spierdolenia".

Fanatyk1piorunów

@FriendGatherArena osobistego nie mam. Z byłej roboty zachowała mi się przyjaźń z innym kumplem, który ma kontakt z tym szurem. Stąd wiem, co u niego.

Gruba ryba0piorunów

@WatluszPierwszy w sensie ze koles z bylej roboty od 12 lat mieszka na mazurskiej wsi, a ty dalej masz z nim kontakt i to mimo ze zostal szurem?

GURU0piorunów

@Feniks_rf zgadzam się aczkolwiek dla mnie zdziecinnienie to nie bycie szurem co wierzy w mordercze 5G.

Tytan4piorunów

@Taxidriver ja znam tylko jedną bliską historię z udarem i akurat to że ktoś może się stać szurem to możliwe. W znanej mi historii, osoba po 2 udarach stała się dziecinna, nic nie brała do siebie, ogólnie tv, jedzenie, sen. Rozmowa jak z 13 latką, jakieś żarty typu podkładanie nogi czy chowanie rzeczy dla dorosłej córki.

Ogólnie udar to tragedia i warto umieć go chociaż w jakimś stopniu zdiagnozować aby móc jak najszybciej wezwać pomoc.

Fanatyk12piorunów

@Taxidriver - jak się jest za blisko czegoś to żarty na ten temat mogą przestać śmieszyć 🤷

GURU11piorunów

@Dynamiczny_Edek @koszotorobur faktycznie, może zareagowałem zbyt stanowczo. A może to moje spektrum każe mi się przypierdalać w dążeniu do absolutnej dokładności w doborze słów?
I na obronę @Dynamiczny_Edek przypadek pana Lisa z TVNu faktycznie, może służyć za przykład. Chociaż u niego chyba bardziej uwidoczniła się agresja i negatywne emocje.
Btw. Moja żona jest fizjoterapeutką ze specjalizacją w udarach.
Często opowiada mi (zachowując anonimowość pacjentów oczywiście) o tym w jaki sposób na kogo zadziałał udar.@koszotorobur

Fanatyk4piorunów

@Dynamiczny_Edek - zażartowałeś po prostu, że musiał dostać jakiegoś uszkodzenia mózgu - no big deal.

Fanatyk11piorunów

@Taxidriver - oczywiście - udar to poważna sprawa - ale chyba za poważnie podszedłeś do komentarza kolegi @Dynamiczny_Edek :face_with_raised_eyebrow:

GURU36piorunów

@Dynamiczny_Edek proszę się nie śmiać z ludzi z udarem. Owszem może wpłynąć na pracę mózgu ale nie słyszałem jeszcze o przypadku aby od udaru ktoś się stał sznurem.
A historii udarów znam dużo.