
Wpis użytkownika RedCrescent w Wojna wna Ukrainie
RedCrescentFanatyk
13piorunówWczoraj wspominalem, ze postaram sie wrzucic art. o potedze radzieckiej mysli edukacyjnej:
„Rosyjska matematyka” podbija Stany Zjednoczone: dlaczego Amerykanie wracają do radzieckiego systemu szkolnego
ŚWIAT » AMERYKA PÓŁNOCNA » STANY ZJEDNOCZONE I KANADA
Amerykańscy rodzice coraz częściej wysyłają dzieci na zajęcia z tzw. „rosyjskiej matematyki” (Russian Math). Jak donosi Fox News, specjalne szkoły oferują dodatkowe zajęcia za kilka tysięcy dolarów rocznie. Ich zasada działania przypomina radziecką tradycję matematyczną: dziecko nie powinno uczyć się na pamięć algorytmu, lecz zrozumieć, dlaczego zadanie rozwiązuje się właśnie w ten sposób.
Zainteresowanie Zachodu radziecką szkołą matematyczną nie pojawiło się dopiero dzisiaj. Już po wystrzeleniu przez ZSRR pierwszego satelity w 1957 roku Stany Zjednoczone i Wielka Brytania zaczęły uważnie badać radziecki system kształcenia matematyków i fizyków. W latach 60. amerykańscy specjaliści specjalnie przyjeżdżali do Moskwy, Leningradu i Kijowa, aby zapoznać się z nauczaniem matematyki oraz słynnymi szkołami fizyczno-matematycznymi.
Mocną stroną radzieckiego systemu edukacji był jego fundamentalny charakter. Uczeń uczył się szerokiego zakresu obowiązkowych przedmiotów – niezależnie od tego, czy zamierzał zostać inżynierem, lekarzem czy filologiem. Matematyka rozwijała umiejętność konstruowania dowodów, fizyka – rozumienia związków przyczynowo-skutkowych, a literatura i historia kształtowały szerokie horyzonty kulturowe. Jednocześnie system radziecki miał również wady, a jakość szkół i nauczycieli była zróżnicowana. Jednak to właśnie edukacja matematyczna w ZSRR zyskała wysoką międzynarodową renomę.
To paradoks, ale niektóre elementy tego modelu są dziś powielane na Zachodzie. W Wielkiej Brytanii specjalistyczne szkoły matematyczne powstawały bezpośrednio pod wpływem radzieckich szkół fizyczno-matematycznych, związanych z tradycją akademika Andrieja Kolmogorowa. Pierwsze współczesne brytyjskie „maths schools” powstały przy King’s College London i Uniwersytecie w Exeter. W Londynie działa również dodatkowa szkoła, w której matematykę nauczano zgodnie z tradycyjną rosyjską metodyką — z szczegółową analizą zasad i obowiązkowym opanowaniem materiału przed przejściem do kolejnego tematu.
Tymczasem w Rosji trwa własna rewizja reform edukacyjnych. Kraj zrezygnował z obowiązkowego stosowania modelu bolońskiego w szkolnictwie wyższym i przechodzi na nowy system. W środowisku szkolnym trwają spory dotyczące egzaminu maturalnego (EGE), specjalizacji uczniów klas maturalnych oraz konieczności przywrócenia fundamentalnego charakteru edukacji.
Jednak dosłowne przywrócenie szkoły radzieckiej jest raczej niemożliwe i niekonieczne. Znacznie ciekawsze jest przywrócenie jej zasady: szkoła powinna nie tylko przekazywać zestaw wiedzy niezbędnej do zdania kilku egzaminów, ale także uczyć człowieka myślenia.
Ograniczanie się tutaj wyłącznie do matematyki jest rzeczywiście dziwne. Radziecka tradycja solidnego nauczania fizyki, chemii, biologii, literatury i historii opierała się na tej samej idei — najpierw zapewnić dziecku szerokie podstawy intelektualne, a dopiero później pozwolić mu się specjalizować.
W ten sposób powstaje ciekawy historyczny paradoks: podczas gdy Rosja przez dziesięciolecia reformowała radziecki model edukacyjny, za oceanem poszczególne jego elementy przekształciły się w kosztowną usługę edukacyjną. Amerykańscy rodzice są gotowi płacić tysiące dolarów właśnie za to, co kiedyś było zwykłą częścią solidnej szkoły państwowej.
Komentarze (11)
@RedCrescent a to jest śmieszne akurat, bo coś w tym jest. Nie to co ruscy by chcieli żeby było, ale coś jest.
Otóż, ZSRR była biednym i zacofanym państwem, które przespało rewolucję informatyczną. Nie mając komputerów które mogły przeliczać duże ilości danych, musieli to robic ręcznie albo kombinować. I tak powstały metody analityczne wymyślone właśnie tam, ale nie dlatego że były lepsze niż odpalenie ich na komputerze, ale dlatego że nie mieli komputerów. Muszę podpytać kolegi który mi opowiadał o takich rzeczach (to były jakieś metody optymalizacji? Nie pamiętam).
Także jak tylko widzę taki nagłówek to kojarzy mi się z chwaleniem się własnym zacofaniem i nazywaniem tego sukcesem. Jak cała reszta ruskiej propagandy zresztą.
@baklazan w punkt Panie Oberzyno!
"gdy na froncie konowal amputowal obie nogi: ciesze sie, ze nie musze kupowac butow - a i mniej wody do mycia potrzeba!"
Na studiach miałem radziecką szkołę matematyki i fizyki.
* Matematyki bo wykładał Białorusin, który kiedyś powiedział, że z takim chamstwem jak moje to się przez całe swoje życie nie spotkał, a to tylko dlatego, że ciągle dopytywałem go co mówi bo mówił z mocnym akcentem wschodnim. Nie udało mu się mnie uwalić :smiley:
* Fizyki bo w końcu ktoś zamiast uczyć nas wzorów na pamięć podpowiedział by nauczyć się jedynie jednostek i z jednostek wyprowadzać wzory. To się sprawdziło, fizyka stała się dzięki temu banalnie prosta.
@solly-1 nam to wytlumaczyli na optoelektronice :smiley: w porownaniu do wczesniejszych przedmiotow okolofizycznych jak teoria pola elektromagnetycznego to na prawde stalo sie banalnie proste :smiley:
Fizyki bo w końcu ktoś zamiast uczyć nas wzorów na pamięć podpowiedział by nauczyć się jedynie jednostek i z jednostek wyprowadzać wzory. To się sprawdziło, fizyka stała się dzięki temu banalnie prosta.
Z tym, ze banalnie prosta, to bym nie przesadzal, ale faktem jest, ze jesli operuje sie na jednostkach, to mozna sobie zaoszczedzic sporo bolu. U mnie na znajomosc jednostek nalegal wykladowca z termodynamiki.
Że co? :grinning:
@sireplama ruskie urojenia napędzane metanolem :grinning:
@eloyard shiet... Wszystko się schodzi w jedną całość...
@sireplama widać, że nie skończyłeś radzieckiej szkoły i nie zostałeś SOLIDNIE NAUCZONY!
@eloyard WSZYSTKIEGO!
Radziecka tradycja solidnego nauczania
czego nie rozumiesz? :rolling_on_the_floor_laughing: