Wpis użytkownika hatti-vatti w Hydepark
hatti-vattiOsobistość
26piorunówWczoraj @WujekAlien dodał wpis o szukaniu pracy. Ja na szczescie pracę mam, natomiast od jakiegoś czasu męczy mnie jedno pytanie. Patrząc na tendencje rynku obecnie wiadomym jest, że się wszyscy spowrotem w IT nie pomieścimy.
Od dłuższego czasu mysle nad przebranzowieniem się, ale jestem w takim miejscu życiowym, że jeszcze nie mam staminy na krok w bok. Wiem jednak, ze w korpo i IT nie chce zostać. Od paru miesięcy sprawdzałam parę pomysłów na biznes i albo rynek jest kompletnie przesycony albo kasa się nie zgadza, póki co nie mam solidnego pomysłu na to co robić dalej.
Jak to z wami jest? Liczycie na to, że po 8 miesiącach ogarnięcie robote I problem potrzeby przebranzowienia was nie dopadnie czy myślicie / realizujecie już jakieś dalsze kroki żeby się zabezieczyc?
#praca #korposwiat #biznes #kiciochpyta
Myślicie o przebranzowieniu się z IT?
- Tak29% (68 głosów)
- Nie33% (78 głosów)
- Sprawdzam38% (89 głosów)
235 głosów
Komentarze (35)
Nie, ale to dlatego że w ostatnich latach zmienił się sposób w jaki pracuję. Wcześniej byłem kodo-klepcą, dość dobrze znałem jeden/dwa projekty i młóciłem ich codebase jak szalony. Teraz większość czasu siedzę nad pisaniem dokumentów TDD "jak rozwiązać problem X", potem kłócę się z innymi które podejście jest prawidłowe, potem kłócę się z biznesem że inaczej się nie da zrobić i na samym końcu mając już pełną wiedzę jak coś zrobić to używam AI by to zaimplementować. Połowę kodu i tak muszę ręcznie poprawić bo jaśniepan "GPT 5.6 Sol Max Thinking" wciąż jest za głupi.
Brakuje mi klasycznego kodzenia, ale to samo mówili seniorzy 10 lat temu gdy większość czasu spędzali na spotkaniach z biznesem...
Żeby mieć taką kasę jak w IT trzeba albo być lekarzem/prawnikiem (wymagane wykształcenie), albo mieć bardzo dobrze prosperujący biznes, albo być doświadczonym ekspertem w dobrze płatnej dziedzinie. Wszystkie trzy powyższe wymagają mnóstwa czasu, poświęceń, trochę szczęścia i przede wszystkim podjęcia sporego ryzyka, bo w przeciwieństwie do względnie stabilnego etatu/kontraktu nie masz żadnej gwarancji sukcesu, a nie da się jednocześnie pracować w IT i studiować medycyny/prawa...
*
Z moich obserwacji poczucie wypalenia to zwykle składowa jednego lub kilku z poniższych aspektów:
* za dużo przepychanek/polityki na poziomie liderów/managementu (jeden architekt mówi tak, a drugi mówi nie)
* mała sprawczość / narzucanie rozwiązań (koniecznie używajmy niszowej technologii zamiast czegoś znanego i sprawdzonego, bo firma ma umowę z np. Microsoftem albo lider ma wizję eksploracji hipsterskiego frameworka)
* zjebany scrum master (miliony spotkań, dziwne ankiety i zabawy, estymować muszę bo się uduszę)
* bezsensowność (piszesz jakieś funkcje do apki, ale nie wiesz po co, nie wiesz dla kogo, nie wiesz jak ktoś ich używa)
* brak widocznych efektów pracy (przy każdym poście tego typu pojawia się ktoś z komentarzem "a może bym tak hodował owce albo został stolarzem" - bo tego typu zajęcia dość szybko dają widoczne [a nie wirtualne/abstrakcyjne] rezultaty)
*
Jak żyć? :thinking_face:
@hatti-vatti Myślę że to przedwczesne wnioski. Rynek zatrudnienia IT się zmienił ale nie skurczył, a nawet ostatnio odbija po dołku. Jest mniej ofert dla juniorów ale więcej dla doświadczonych (aż będzie brakować seniorów i znowu będzie zatrudniać się juniorów).
AI jest dobrą pomocą, szczególnie pisząc greenfieldy ale na pewno nie dowodzi tego co w związku z nim obiecywano. Hype opada a rozwój zwolnił, bo przecież gdzieś musi być sufit.
Bardziej niż utraty pracy boję się w chwili obecnej wypalenia. Być może to tylko odizolowany przypadek (choć wątpię), ale AI zamiast odciążyć mnie z pracy, dodał jej jeszcze więcej. Z każdym kolejnym sprintem dni lecą mi co raz szybciej, a natłok zadań co raz bardziej rośnie.
@hatti-vatti no właśnie dla mnie problemem stało się właśnie to, że po pracy jestem już tak intelektualnie wyjebany, że nie mam siły na nic innego jak się walnąć i totalnie nic nie robić. Z jednej strony ktoś powie, że przecież nie muszę klepać tego kodu, bo się sam robi. Zmienił się język, teraz się klepie historyjkami, które mielarka przerabia na kod.
@czarnowidz nie jesteś odizolowany. Zobacz, że połowa ludzi pod tym wpisem pisze o wypaleniu. Ja sama też przeszłam załamanie nerwowe z tego powodu bo nie umiem znaleźć cienia radości w tym co robię. Jesteśmy wyrobnikami 21 wieku tylko zamiast taśmy sprzedajemy swoje zasoby intelektualne ktore też sie kiedyś kończą. Ja z wypaleniem walcze już dobre 5 lat.
Od myślącego IT niedaleko do specjalisty od cyberbezpieczeństwa albo inspektora ochrony danych. To dobre fuchy.
@hatti-vatti spowrotem ಠ_ಠ
No więc tak, siedzę sobie od dawna w security i mam dość. Sam nie wiem czego, chyba tych absurdów korporacyjnych, braku efektu swojej pracy. Wszystko się zgadza na czele z kasa, znikoma ilością pracy, za⁎⁎⁎⁎⁎tymi benefitami… a i tak by się chciało to j⁎⁎⁎ac i wyjechać w Bieszczady (czy też inne Filipiny)
Też się zastanawiam
Wiem jednak, ze w korpo i IT nie chce zostać.
Mam to samo. Straciłem pracę, wziąłem dobrowolną odprawę, bo jestem kompletnie wypalony zawodowo. Podjąłem już kroki w kierunku przebranżowienia. Nie będzie łatwo dojść do poprzednich pieniędzy, ale już nie mogłem.
@hatti-vatti wstępnie planujemy z partnerką kilka miesięcy po Azji odciąć sie od rzeczywistości. Słoneczko i świeże kokosy powinny działąć terapeutycznie
@Fly_agaric @wielbuont ja spedzilam rok na L4 po poprzedniej pracy, ale nie doszłam na tyle do siebie, zeby poki co otworzyć cos swojego
@hatti-vatti gdzieś od roku zadaję sobie pytanie `co po IT` ale odpowiedzi brak. Może powinienem sie po prostub zwolnić by pierw wyleczyć wypalenie, a potem zacząc kombinować
Komentarz usunięty
@hatti-vatti tak, szykuje sobie miękkie lądowanie: hodowla kóz, ewentualnie agroturystyka. Na naszym rynku za moment będzie ch⁎⁎⁎ia bo przestajemy być outsourcingiem. Pajeety z paroma modelami AI są tańszy, może zrobią gównianie ale za 10% ceny.
Co prawda podłączanie szaf telco, konfiguracja fizyczna serwerów zawsze będzie istnieć. Tylko musi po coś to być zrobione. Aktualnie widzę trend, że lepiej kupić soft na rynku, narzekać na niego, że jest gówniany i drogi. Niż zlecać wykonanie od zera.
@hatti-vatti ja się tylko zastanawiam jak AI sobie poradzi z Ticketami typu: „Strona mi nie działa” xD gdzie trzeba z uzyszkodnikiem siąść i zobaczyć krok po kroku co robi i gdzie co robi źle
@l__p tak samo jak człowiek - zadaje pytania
Ze swojej strony mogę powiedzieć tylko, że do ludzi typu elektryk, hydraulik, monter, cieśla itd. to za parę lat będzie się chodziło z jakąś flaszką koniaku, żeby łaskawie w ogóle wysłuchali. U mnie w robocie średnia wieku to jakieś 50-55 lat, w praktycznie każdej ekipie jest ktoś kto dorabia do emerytury albo zbliża się do emerytury, a młodych ludzi w ich miejsce prawie nie ma.
@Kuba0788 młodzi nie mają zdolności manualnych. Kolega się zdziwił ile dostał zapytań na poskładanie właściwie gotowe urządzenia. Przychodzi produkt w paczce, podłączasz elektronikę do komputera wgrywasz oprogramowanie. Składasz gotową właściwie obudowę z zestawu, wkładasz pcb do środka, podłączasz jeden przewód, zakręcasz 4 śruby. Działa. Ludzie tego nie potrafią.
@hatti-vatti dobry fachowiec zawsze znajdzie pracę, aktualnie też firmy o nich się zabijają i raczej nic nie wróży zmian.
Problem będą mieli słabi i przeciętni, oni mogą myśleć o przebranżawianiu się już teraz, ale większości wydaje się że skoro pracuje w zawodzie 20+ lat, z czego od 10 na stanowisku seniora to nic nie muszą i każdy będzie ich tak traktował mimo braku umiejętności, a potem najgłośniej płaczą że kryzys.
@hatti-vatti Pracuję w kodzie, nie myślę o przebranżowieniu się, korzystamy z dodatkowych narzędzi AI i ciągle nie ma czegoś co w pełni mogłoby próbować zastąpić moją pracę. Nie jestem pewny czy w ogóle będzie to możliwe, a jeśli będzie to biorąc pod uwagę ceny tokenów gdyby modele miały robić wszystko co ja i brać pod uwagę cały kontekst rozbudowanych aplikacji to będą ich przepalały sporo. Można sobie oczywiście gdybać bo nie wiem czy nie będzie jakiegoś odkrycia by zredukować ich zużycie oraz kiedy dostaniemy w pełni samodzielnego programistę AI. Po prostu upewniam się, że znam cały szereg procesów i pracuję nad aplikacją od budowy do utrzymania.
Nie martwię się również z kilku powodów. Rynek juniorów dostał bardzo w ostatnich latach przez co ludzi znających się na takiej pracy jest mniej, a samych systemów więcej. Spodziewam się raczej kierunku podobnego do zatrudnienia pracowników sklepów po wprowadzeniu kas samoobsługowych gdzie to mogło zmniejszyć ilość zatrudnianych nowych osób lub zmienić ich profil gdzie umiejętności obsługi kasy, szybkiego kasowania produktów nie jest taka ważna dla każdego z nich. Ta dodatkowa automatyzacja ich pracy nie spowoduje, że wyrzucą pracowników na bruk, nawet jeśli nie będzie zwykłych kas.
Oczywiście mogę się mylić ale nie widzę powodu by się przebranżowić, a jednak praca przy komputerze to coś czego nie chciałbym zmieniać. Chętnie się nauczę innych języków czy narzędzi czy może dla zabezpieczenia swojego bytu nerda przed komputerem robiłbym coś w wolnym czasie co mogłoby przynieść jakiś dochód poza zwykłą pracą na etacie.
@nbzwdsdzbcps Do tego bym jeszcze dodał, że niektórzy, co poszli odrobinę zbyt mocno w AI w kwestii kodowania szukają (lub będą szukać) ludzi, których zadaniem jest posprzątanie tego co narobiło AI.
Sam nieraz używałem AI jako pomocy przy kodowaniu. Jak przy pierwszych paru próbach nie dostajesz potrzebnego rezultatu, to AI zaczyna powoli nabodowywać rzeczy na swoim spartolonym kodzie, albo kodzie, który robi jednak coś innego. I powstają potworki typu zamiast 2+2=4, to (2/2+1)*4-4=4. Nawet jak działa, to weź to potem utrzymaj. To mimo wszystko potrzeba kogoś kto będzie to nadzorował, akceptował i pilnował, żeby AI za bardzo nie puściło wodzy elektronicznej fantazji.
Wyobrażam sobie że jak ma dostęp do całego systemu, to jest takich kwiatków dużo więcej i trudniej to kontrolować. Wystarczy spojrzeć na MS, który chwalił się że kilkadziesiąt procent kodu napisane mają przez samo AI. I widać po ostatnich aktualizacjach windowsa jak dobry jest to kod. A podejrzewam, że akurat w systemie operacyjnym wpuszczają AI najmniej i najmocniej pilnują, bo jednak newralgiczna rzecz.
@nbzwdsdzbcps cursor już spokojnie robi chmurę w terraform'ie, raczej nie ma takiej działki gdzie nie nastąpiło by spore usprawnienie. Może jakieś hardware'owe przypadki ze słabą dokumentacją jeszcze zostaną.
A co się stanie za 8 miesięcy?
@sireplama odnosiłam sie do średniego czasu poszukiwania pracy teraz :)
@hatti-vatti Jakie IT masz na myśli? Ja sobie administruję różnymi rzeczami i raczej nie czuję obaw ;P
Kiedyś pewnie będę się musiał docertyfikować z zarządzania rozwiązaniami chmurowymi, ale póki co mam jeszcze kilka fabryk z infrastrukturą on-site. Szafy sieciowe też się same nie skonfigurują.
@hatti-vatti tam gdzie stawką są urzędowe milionowe kary, to ludzie zostaną, bo ktoś musi być "fizycznie" odpowiedzialny za produkt i zmiany. Np. takie wdrożenie KSEF. Nie wyobrażam sobie żeby puścić bota, powiedzieć mu "zrób tak żeby faktury szły do KSEF" i jazda na produkcję.
@zuchtomek @MostlyRenegade sieciowy mają pracę. Ja mowie o typowej pracy na projektach. Klepaniu kodu w sprintach, pracy projektowej, szeroko rozumianych finansów gdzie potencjał automatyzacyjny jest ogromny itp. Mówię o typowym korpo wyrobnictwie I administracji gdzie lwia część ludzi siedzi.
Mam świadomość tego że AJ WAJ coraz bardziej rozpycha się wszędzie. Panie Areczku na pana miejsce mam 3 modele AI. Więc coraz częściej myślę o jakimś fachu w ręce. Stolartstwo czy inne wytwórstwo. Pieniądz tez dobry tylko praca mniej spokojna. Dobrze, że w mojej działce aż tak szybko to nie idzie. Jednak nie bez kozery na SAPa się mówi Slow And Painful.
@razorn3 żul jest tak tempy że szkoda nawet gadać. Od razu widać że robią go eksperci z SAPa
@Tomekku widzę kolega po fachu. U nas sporo obaw budzi ten żul (joule studio). Dziś czy jutro nas nie wytnie, ale w dłuższej perspektywie brzmi jak remedium na wszystkie problemy użyszkodników
@hatti-vatti dzisiaj to starczy że wystawisz na zewnątrz. Od razu będzie upieczone czy tam wypalone.
@Tomekku Ja zaczelam robic ceramikę jakiś czas temu, ale obecnie jest w zawieszeniu, bo muszę w końcu piec kupic.
@hatti-vatti ja tam nie wiem. Dopiero co sam się przebranżowiłem na IT... tzn. zależy jeszcze co rozumiemy przez IT, bo "rużne som"