Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika DexterFromLab w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

92piorunów

Właśnie ewakuowalem się z pola namiotowego. Chcieliśmy zrobić sobie z rodziną i przyjaciółmi biwak nad rzeką a zastał nas mega hałas pijaństwo i krzyki. To miało być zwykle pole namiotowe a nie imprezowania z główną muzyka do późna w nocy. Poprosiliśmy tych ludzi żeby przestali już puszczać te muzykę to.ten prowadzący zaczął z nas drwić. O godzinie 23 spakowaliśmy namioty i wróciliśmy do domu. Jechałem godzin spowrotem. Moje najbardziej nieudane nocowanie na polu namiotowym w życiu. Była główna muzyka, pijaństwo, krzyki i szyderstwa. A byliśmy z dziećmi, na polu też były dzieci. O 1 w nocy już byliśmy spowrotem w domu.

Komentarze (21)

Fanatyk8piorunów

@DexterFromLab zasada nr. 1 udanych wakacji to trzymanie się z dala od Polski i polactwa. Niestety.

W Norwegii by taką patologię od razu wyprosili, pruli by się to by ich policja uspokoiła. A niech by jeszcze znalazły się tam dzieci pod opieką obojga rodziców pod wpływem... oj byłby płacz w superexpresie xD

Gruba ryba0piorunów

@GazelkaFarelka a już nie chciałem być takim chujem. W sensie oni wyszli na debili to fakt ale nie chciałem już z nimi dyskutować. Uznałem że w przypadku kiedy mam do czynienia z bandą przyglupow to lepiej po prostu być jak najdalej od nich czyli wrócić sobie do domu.

GURU3piorunów

@Stashqo A może jebnąć to wszystko i wyprowadzić się do Norwegii? :thinking_face:

W sumie to @DexterFromLab mógł w PL też tam wezwać policję na odchodne (zgłosić, że dzieci bez opieki trzeźwych dorosłych). I w PL na takie przypadki mają obowiązek odpowiednio reagować i nie ma zmiłuj, jak nie będzie trzeźwego opiekuna to do policyjnej izby dziecka.

Osobistość2piorunów

@DexterFromLab Ale tak jest dzisiaj praktycznie wszędzie. Jedź do centrum miasta to masz turystów, żebraków, psy, hałas, imprezy itp... Na plaży miejsca nie da się znaleźć.

No dobra jak nie nad morze i do miasta to gdzie wszyscy jadą? Nad jezioro, i znowu robią to samo, psy, hałas, imprezy i całe okoliczne menelstwo się zlatuje.

Na kemping? Tak samo jak u Ciebie.

Wydasz kupę siana na agroturystykę? Gwarantuje Ci, że będzie parka za ścianą z psieckiem szczekającym w nocy, ewentualnie z wrzeszczącymi dzieciakami.

Góry jako tako się bronią jeszcze, przy gorszej pogodzie jest mniej ludzi na szlakach.

Coraz ciężej i coraz trudniej jest odpocząć. Trzeba naprawdę naszukać się jakiegoś miejsca na odludziu.

Autorytet3piorunów

@DexterFromLab Ludzie lubią hałas, głośną muzykę, szczekające psy. Cisza sprawia że się gubią, zaczynają myśleć, są zmuszeni do rozmowy z rodziną, a do tego trzeba jeszcze mieć temat do rozmowy. Hałas jest bardziej swojski, bo mają go przez cały tydzień w robocie, a cisza jest niepokojąca, groźna...

Autorytet5piorunów

Bardzo współczuję. Na polach namiotowych/kempingowych najgorsze są piątki, gdy lokalsi zjeżdżają imprezować do nietrzeźwości po tygodniu pracy. Najlepiej wybierać pola, gdzie są od lat te same przyczepy z ludźmi koczującymi tam przez cały sezon. Lecz to też nie daje gwarancji.

GURU5piorunów

Tak się robaki zaczęły zachowywać od niedawna. Skoro tym ze wschodu można to im też. Ciebie to wkurzyło na kempingu, ja tak mam codziennie na nowym patodeweloperskim osiedlu. Z tą różnicą że zamknięcie okien rozwiązuje problem.

GURU2piorunów

@DexterFromLab jak się jest rozwojowo na poziomie malpy, twój mózg dostaje paliwo w postaci używek to odwalasz rzeczy jakbyś po drzewach w dżungli skakał. Ludzkie prośby wtedy nie działają bo to są zwierzęta. Jedyne co zadziała to argument siły, czyli np. walniecie prądem.

GURU1piorunów

@peposlav akurat tutaj się nie zgodzę. Wystarczy się wybrać np. na pole grillowe do lasu kabackiego w Warszawie i zobaczyć kto najbardziej morde drze. Od lat tam polskiego nie słychać. Tutaj na dzikim wschodzie dudniącą gówno muzykę z samochodu w mieście puszczają czarni albo ci ze wschodu.

Gruba ryba9piorunów

@30ohm nie tym ze wschodu, tylko tym ze ściany wschodniej XD chamstwo przez 8 lat było na sztandarach, mamy pato prezydenta, lepiej nie będzie XD

Gruba ryba3piorunów

@30ohm ja nie rozumiem że ktoś lubi pić alkohol, i bawi go główna muzyka i dzikie pląsy w hałasie pod wpływem narkotyków. Ja osobiście wolę ciszę i spokój ale rozumiem że są ludzie którzy myślą inaczej. Ja uszanowałem ich preferencje ale sam zwinąlem mandżur i pojechałem do domu w środku nocy.

Inspirator29piorunów

@DexterFromLab No taka to polska kultura w Polsce na campingach… napisałem kiedyś post o tym na grupie Złombola, to część to mnie tam by najlepiej zlinczowała. No bo przecież to jest prawo każdego do relaksu i może to robić jak chce….

ps. Jak byłem na kampie w Francji, to była taka cisza, że nawet o 8 rano było chicho, nikt nie gadał, nie trzepał drzwiami itp.

GURU22piorunów

Oddałbym nerkę, aby głośne imprezy kończyły się o 22 a każde zakłócanie ciszy nocnej (po 22) było karane chłosta i więzieniem.

GURU6piorunów

@Taxidriver A ja, żeby każdy mógł słuchać dowolnej muzyki tak głośno i tak długo jak chce, pod warunkiem że nie opuszcza ona jego mieszkania czy działki (tu: wyznaczonego terenu na kempingu). Tak jak kurwa moje krzaki i płot nie wchodzą na cudzą działkę, tak nie życzę sobie cudzej muzyki wchodzącej na moją. Niech se patusy kupują słuchawki i napierdalają "muzyką" dla imbecyli i kretynów prosto do swoich pustych łbów, a nie zmuszają wszystkich naokoło.